Oczywiscie goraca telefoniczna linia...:cool3:
Lilusia spała jak aniołek, na posłanku koło pani łóżka. Od rana biega od Basi do pani, by zostać pogłaskaną. Zjadła swoje jedzonko i napiła się wody. Ze schodów boi sie schodzić, wiec jest znoszona na rękach z 3 pietra. Na spacery wychodziła dzis często i na długo, ale...boi sie bardzo, leży na ziemi. W domu-siusiu i kupa. U nas jej sie to nie zdarzyło ani razu. ale państwo są dobrej mysli i wszyscy mamy nadzieę, ze to przejsciowe kłopoty.