Jump to content
Dogomania

malagos

Members
  • Posts

    44560
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    27

Everything posted by malagos

  1. i dzis pomniedziałek, jaka sytuacja z boksią? Oleńka?
  2. Najważniejsze, zeby trzymać te kciuki, bo moze rzeczywiście domek sie szykuje wspanialy; co tam tymczas, chocby najlepszy, ale to stały dom! Bardzo, bardzo bym chciała, zeby to sie udalo :oops:
  3. Ziutka, to sobie jeszcze dizś nie ruszaj ręką ni nogą, wyleż sie z okładem z kociego i psiego ciałka, ale jutro.... Bośmy ciekawi :cool3:
  4. Złapany ten ostatni? I gdzie sa teraz maluszki?
  5. [quote name='tanitka']Malagos ty to masz szczęście z takim tymczasem!;) no to za Twoje i Zulki zdrowie:drink1::drink1::drink1:[/quote] Szczęście? Poczciwina jakich mało, ale tymczas to tymczas, a nie stała rezydencja :evil_lol:
  6. ja tu sobie tak zagladam i zagladam :oops:
  7. i dodam jeszcze z praktyki wet. że nie czekajac na wyniki badania krwi przy pierwszych objawach (brak apetytu, krwisty mocz) stosuje sie imisol, bo trzeba zareagować szyybko, a lek nie szkodzi przy innych schorzeniach. Czyli pies powraca do zdrowia dzieki pani Ewie?....
  8. [quote name='Tosia2']Ja z Krzyczek też zabrałam do domu kilka psiaków... Mają już cudowne domy...poza jedną nieduzą suczka Uszatką, która jakoś nie ma sczęścia i już siedzi u nas kilka miesięcy...(nawet nie licze dokładnie)... Rozmawiałam baaardzo długo z Paniem Grzegorzem (naprawdę fajny facet, pełen pasji i zaangażowania)... W poniedziałek ustalimy wszystko w kwestii programu. Na pewno napiszemy o nim jak będzie wszystko dopiete... :) Jutro jadę do P.Biedrzyckiej z karmą, zobaczę jak psiaki się mają.... Program Uwaga moze być naprawdę wspaniałą szansą dla psiaków, bo jego zasięg jest ogromny, a oglądalnosć wysoka.... :)[/quote] Tosiu, i jak te psiaczki u Biedzrzyckiej? w jakich warunkach siedza? Jak sie zachowuja?
  9. Wiadomo juz coś? Tak sie o nią martwie.
  10. a widzicie, nigdy nie należy tracić nadziei :multi:
  11. No to ja jestem z Wami i sercem, i duszą! :multi:
  12. piszcie, jak juz coś bedzie wiadomo :shake: Jak znosła operacje i jakie są rokowania.
  13. [CENTER][SIZE=4][COLOR=olive]Kochani, dzis mija rok Zulki u nas![/COLOR][/SIZE][/CENTER] [CENTER][SIZE=4][COLOR=red]Rok tymczasu![/COLOR][/SIZE] [SIZE=4][/SIZE] [/CENTER] [SIZE=4][COLOR=red] :tort::tort::tort:[/COLOR][/SIZE] [SIZE=4][/SIZE] [SIZE=4][COLOR=red] :knajpa:[/COLOR][/SIZE] [SIZE=4][/SIZE] [SIZE=4][COLOR=red] :BIG:[/COLOR][/SIZE] [SIZE=4][/SIZE] [SIZE=4][COLOR=#ff0000]Tak wyraża swa radosć Zulinda, która jest naszym najdłuższym tymczasowiczem![/COLOR][/SIZE] [SIZE=4][/SIZE] [SIZE=2][COLOR=black]Czyli reasumujac, Zulka przyszła w stanie bardzo nieciekawym psychicznie, leżąca, siusiajaca raz dziennie i to ukradkiem, w nocy, podkradajaca sie do michy gdy nikogo nie było w pobliżu.[/COLOR][/SIZE] Jest: je z reki, przychodzi na wołanie, ale tak na odległość metra, wraca do domu prawie ze wszystkimi psami, podgryza Dalię z radosci, uwielbia jeść i podsypiać na łóżku, gdy nas nie ma w domu, szczeka na obcych za ogrodzeniem i potrafi to robić pierwsza, a dopiero za nia biegną szczekajac ratlerek i Dalia. Najwieksza traumą dla niej nadal jest pogłaskanie (gdy ją zdybam na posłanku czy łóżku i próbuję leciutko głasać, nieruchomieje wtedy na kamień i po chwili ucieka) i wzięcie na ręce, gdy raz na miesiąc muszę ja przytrzymać, by TŻ obciał jej wilcze pazury - Bogu dzieki, ze jest zdrowa jak koń i nie potrzeba jej podawać leków czy robić zastrzyku, wtedy chybabyśmy obie umarły ze stresu :evil_lol: :sg168: Czyli, jak na rok postepy nie za duze, ale jak na ten psi egzemplarz, ogromne!
  14. Śniadanie zmiecione, wyraźnie preferujemy surowe mięsiwo, puszki tak sobie, twarozek raczj już nie. Za to śmietanka nocą znika, taka chudzieńka 12 proc. i nie powodujaca bieguneczek. Suche jedzenie znika w nocy. Wtedy też widać "aktywność" Boryska, po odrobinkach żwirku w umywalce, pod prysznicem, w kącie łazienki. W dzień siedzi w swej niesmiertelnej budce i przy mnie nie ma odwagi wyjść. Najgorsze stres, jak weszłam do łazienki, a kot siedział w kuwecie. Tak sie w niej rozpłaszczył, przylgnał do żwirku, ze tylko te wlepione we mnie zielone oczyska znad krawędzi kuwety było widać. Musiałam wyjść i dac mu chwilkę na schowanie sie "u siebie" :cool3:
  15. Joluś, to dzis ta operacja? Czy sunia jest na tyle silna, ze zrobia i sterylizację i guz sutka? Pewnie niepotrzebnie sie martwię, bo ma dobrych lekarzy i ludzi wokoło. Kiedy moze trafić do dt? Jak długo zostanie w lecznicy? I czy jest wogóle taka mozliwość, że zostanie kilka dni, czy od razu wysyłają do domu?
  16. Tylko dlaczego tyle czasu siedzi w schronisku, czy ludzie nie mają oczu? :roll:
  17. Margo, te zdjęcia sa porazajace :shake: Czy to wszystkie psy odebrane? Czy jeszcze nie wszystkie mają zdjecia?
  18. I co, nadal nie wiadomo co tam sie dzieje?
  19. Z guzami bywa różnie, czasem po wygladzie mozna rokować-paprzacy sie, krwawiacy, wręcz śmierdzacy to raczej wyrok :-( a ten u boksi, jaki jest? Żeby tylko, w razie czego, odpukać, miała gdzie godnie odejść :shake:
  20. Bo ona jak ratlerczyk, taka maleńka, a nie psoci jak szczeniaczek! Brawo dla tych pań!! :multi:
  21. [quote name='brazowa1']o taki dom dla Psotki chodzilo,dokladnie o taki![/quote] Świete słowa, świete!!!
  22. Wiem, ze te "oswojenia" mogą być na różnym poziomie. Szara Kimusia z Kielc, też uliczna, dopiero po 3 mies. dała sie pogłaskać, a teraz, po 7 miesiącach tylko wtedy, gdy je , a tak ociera sie o nogi, o psy, ale na pieszczoty ludzkiej ręki ma małą ochotę. Ja to szanuję i nie nalegam. Przy Borysku trzeba będzie sporo czasu, tym bardziej, ze to nie kociak, a dorosły kot i do tego nieprzecietny :roll:
  23. Ba, odzyły u cioci Bianki to teraz zaczynaja sie cieszyć zyciem i swym szczeniectwem, o ile tak mozna to nazwać :cool3:
×
×
  • Create New...