Jump to content
Dogomania

malagos

Members
  • Posts

    44580
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    27

Everything posted by malagos

  1. a Bianka to gdzie sie podziewa? :cool3:
  2. Ania i Kropka, w tłumie tysiaca osób mozna tej mini roteczki nie zauważyc :evil_lol:
  3. no cóż, wiadomo, ze jamniki w schronisku powoli odchodzą....
  4. Hurra, ja mam już od tego czwartku urlop, czyli zaraz po pracy w środę jadę rozstawiać namiocik :cool3: :multi: Będzie to ciekawostką, bo nowy, jeszcze zapakowany w folię, a stary umiałam rozstawić z zamkniętymi oczami :evil_lol: Zostanę w Szwaderkach 10 dni. Własnie, jak sie rozpoznamy? Punktem kontaktowym myślę będzie "Bar u Szwagra", na polu. Jakieś znaki szczególne, typu goździk w dłoni? :diabloti:
  5. Czy naprawdę w duzej grupie dogomaniaków nikt jej nie moze zabrać do domu? tymczasowo? Aż sie wierzyć nie chce.... :shake:
  6. Jezu, pisz Oleńko, czy lekarz Was przyjmie dziś?... Co jej jest?
  7. Ale nie wiesz, czy pan nie był, czy był i nie wział psika? strasznie biedny, i ten kusy ogonek :shake:
  8. [quote name='Neris']O nieszczęsna Isadoro, Ty mnie nie widziałaś chyba :diabloti: A swoją drogą,, mieliśmy kiedyś znajomego, który nieodmiennie przedstawiał się słowami "BOSKI jestem..." po czym zawieszał głos czekając na efekt - bywało, że piorunujący, bo pan miał źle umocowane przednie sztuczne ząbki i celowo je czasami wypychał językiem. Kiedy już dama była kompletnie oszołomiona, dodawał "Jan Jacek Boski jestem..."[/quote] :diabloti: Rewelacja z tymi ząbkami :evil_lol: [SIZE=1]Btw, u nas na wsi Jacek Boski kupił działkę, moze to zbieznośc nazwisk:roll: [/SIZE]
  9. A ja o Tobie dzis myslałam, Hala, że dawno Cię nie "widziałam" :cool3:
  10. Dostałaś tę umowę adopcyjną, Tweety? Żeby gdzieś nie zaginęła :shake: wiesz, pomyslałam, ze jak zrobie ładne zdjecie Boryskowi, to moze wydrukuję i przesle p. Lucynie? Czy Ona ma mozliwość obejrzenia w komputerze?
  11. Martwię sie o Stowarzyszenie Niczyje, choć nie jestem członkiem, ale sympatykiem :shake: Duzo dobrego zrobiłyscie, szkoda tego zaprzepaścic :shake:
  12. Wielka szkoda :shake: A ja donoszę uprzejmie, ze Borysek zrobił sie gadatliwy :crazyeye: :evil_lol: Nie podchodzi do reki na razie, na wyciagnietą dlon fuczy, ale jak widzi ludzia, gada po swojemu ;)
  13. No, kochani, nie ma co dłuzej sie czaić, Zulka nie jest tymczasowiczem. [SIZE=3]Jest nasza![/SIZE] :multi: :multi: Nie oddamy tej małpiszony nikomu, bo sobie wybrała nasz dom na swój. Nadal nie podchodzi do ręki, nie lubi głaskania i dotyku, ale jest u siebie. Pilnuje terenu, szczeka przy bramie razem z czwórką innych suczydeł, szaleje z radosci na widok domowników, mieszka w naszej sypialni w budce z gąbki, czasem wskoczy na łóżko, jak nas nie ma w domu. Kocha inne psy i nasze koty. Chyba by umarła, gdyby ją oddac komuś innemu. Pies - ideał, taka jest prawda.
  14. i co zt ymi kotami od elcia.borsuk?
  15. i co z tymi pieskami, co miały szansę na dom?
  16. [quote name='nata od jadzi']ale już nigdy, NIGDY tą trasą w nocy nie pojadę. nigdy.[/quote] coś sie stało?
  17. Nie myślałam o prywatnym, ale o gminnym-nasze władze gminne muszą sie na cos zdecydować, albo podpisać umowę z jakimś schroniskiem, albo... Musza sie zajać bezdomnymi psami. A ja nie bardzo wiem, co im na sesji podpowiedzieć.
  18. u mnie w domu prawie wojna o tę sunię. Nie pozwalają jej wziać. Nie mogę sie bić z rodziną. Nie mogę jej zabrać. :placz: :placz: :placz:
  19. i co, udało się ? Od wczoraj mam bocianka, prawie dorosły, duży i zdrowy. Rodzice mieli 5 młodych, wyrzucili najpierw jednego, nie przeżył, teraz drugiego. Wydaje sie byc ok, ma apetyt, sam je, siedzi w duzej wolierze, nie oswajamy go. A znów był telefon ze wsi, ze kolejny, w innej wsi, wypadł z gniazda, ale jedynak - więc moze przypadkiem wylaciał. Facet zgłaszjący ma go wsadzić z powrotem. Jak jednak rodzice go nie chcą, weźmiemy i tego biedaka. Co roku tak jest :shake:
  20. Nazwisko łatwe do zapamietania, zresztą.
  21. ronja, ja zawsze czekam na wieści od Ciebie, na temt Rudej i innych psiaków. Bardzo mi przykro, ze trafił Ci sie pies z takimi klopotami :shake: ano, sa sprawy nieprzewidywalne, niestety. To jak loteria, bierzesz psa i nie wiesz, jaki bedzie, czy po kilku dniach nie pogoni kotow, nie będzie szczekał bez sensu, nie pogryzie w przypływie zlosci.... Uratowałaś jej życie, a to jest olbrzymia zasługa. Dla mni, ronijko, jesteś aniołem (właściwie anieliczką ;)) bo nie zapomnę, ze pomogłaś mi w chwili, gdy potrzebowałam pomocy - myślę o suni z łańcucha Emi i p. Beacie :cool1: a tak apropos, czy nadal jesteś czlonkiem Stowarzyszenia? A Witokretki?
  22. Jeżeli to bedzie prywatne, to chyba właściciel moze podpisać umowę z okolicznymi gminami na wyłapanie i utrzymanie psów. Jeśli moje "znajome" schronisko żąda tysiaca zł od psa, to dla niego nowoutworzone schronisko gminne (albo powiatowe) byłoby konkurencją, bo żądaloby np. 500 zł. ale gdzue szukac danych na ten temat? Mam wyksztalcenie weterynaryjne i ten temat mnie oraz wladze mojej gminy interesuje :cool1:
  23. Delph, to rozumiem, albo dom wymarzony, najlepszy z najlepszych, albo siłą rzeczy.... :evil_lol: Tak, bycie dt to nielatwe, ja tez przeżywam ogromnie rozstania, o ile uda sie wyadoptować psiaka :diabloti: Bo mam 5 sztuk, już.....
×
×
  • Create New...