Haniu, trudno poradzic. Taka sunia nie zna innego zycia, ona nie była nigdy w domu, na wersalce, na fotelu. Dla niej od pokoleń świat to buda i pilnowanie obejscia. Ja bym ją na Twoim miejscu dała do gospodarza, ale miała na oku. Ciepła buda, obroża nie łańcuch, spuszczanie raz dziennie, woda i jedzenie no i sterylizacja! Ale Ty o tym wszystkim wiesz.... :oops:
Mówię to wszystko z 25-letniego wiejskiego doswiadczenia.