Jump to content
Dogomania

malagos

Members
  • Posts

    44580
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    27

Everything posted by malagos

  1. na stronie TVP w archiwum jest dopiero dostępny Celownik z 29,08. o, tu [URL]http://www.itvp.pl/event/celownik/?tab=2[/URL] moze poźniej będzie ten wczorajszy program.
  2. nie lubię tu zagladać. ale zagladam, cholera. Jamnisia, powiadasz.... co przeszła w zyciu, ze tak sie boi? Jezooo, nie wejdę w te Wasze łódzkie wątki, jak Bóg na niebie. Jamnisia.....
  3. E tam, Maupo, zaraz 'kochają" , one tylko tak udaja, małpiatki jedne :diabloti: A co to za bialy dom w Krakowie? :-o
  4. Dobra robota, kochani! :p
  5. Rzeczywiscie, nowotwory tarczycy u psów nie występują czesto... Szkoda, ze trafiło na Sati. Jakie będą badania robione, żeby stwierdzić, czy to guz operacyjny? Trzymam kciuki za sunieczkę i chylę czoła przed Wami, dziewczyny!
  6. Straszna bieda... Kawałek ogródka, ciepła buda i miseczka jedzonka potrzebane :shake:
  7. Podagam z TŻ nt. środków od pcheł, moze cos uda sie Wam przesłać.
  8. Aniu, szkoda że to nie ja jest z tego schronu, bo śledzę wątek na bieząco i zaraz bym Ci odpowiedziała ;)
  9. Psiaki rasowe i te mniej rasowe czekają na domki :cool1:
  10. Hallo, jest tu kto? Jak sie miewa suczka Donka, jak sobie radzi w schronisku?
  11. I co, nikt poza nami sie nie cieszy?? :cool1: No, panie z Bydgoszczy, zmieńcie tytuł i szuukajmy transportu! Ta sunia nie ma za wiele czasu na czekanie!!
  12. Czyli pomoc głównie powinna polegać na adopcji psów, by trochę ulżyć pani?
  13. Rzeczywiscie, to niezwykła osoba. Taka kulturalna, rzeczowa, nie jakaś nawiedzona staruszka... Jak Jej mozna pomóc? I kim był ten pan i żona, "wolontariusz", tak było w podpisie? Widać, zę [pomagja kobiecie. Psiaki miały w miskach suchą karmę.
  14. Żatujesz?? Hurrrra! trzeba zmienić tytuł na może "szukamy transportu"?....
  15. Skądinąd wiem, ze Andzia zyje, tylko nie wiem, jaki wynik rozmowy i ile osob rannych :p
  16. ciekawe, co to za kawaler... ale super, ze Aura tak szybciutko zareagowała, dla takiego maluszka to zyc albo umrzeć....
  17. i to jest w wyjazdach najpiekniejsze - powroty :evil_lol: i ta radość doopeczek ogoniastych i kikutkowatych!
  18. Dobre wiesci :p Badania krwi wiele dają, wiec rzeczywiście szkoda, ze nie pobrano krwi. A jak sie sunia ogólnie zachowuje, nadal taka bojąca?
  19. mozna zawsze podać laccid (1 amp. dziennie) albo jogurt naturalny, zawsze to sprzyja regeneracji flory bakteryjnej.
  20. Moze wizyta sie przeciaga... Pewnie sie dobrze nią lekarz zajął, takiej bidy nie spotyka sie często :cool1:
  21. Aaaleee historia :crazyeye: Przeczytałam od deski do deski :-o Ciekawa jestem, jak sunia zgra sie z nowa pańcią. Jeśli by zaufała na tyle, ze da do siebie podejść, moze podać jej zastrzyk przeciwko cieczce? Powinien być podany, gdy szczenieta mają 8 tyg. Oczywiscie sterylka, ale jak sie badziej zadomowi....
  22. a jak długo miała brać ten antybiotyk? Lepiej zawsze podać pełną dawke, bo moze być nawrót choroby. Strasznie sie cieszę, ze u Ciebie, Anetko, Tulcia dochodzi do siebie! Taki dt to cud! :loveu:
  23. to pw od Ania i Kropka z Olsztyna: [I]Witaj Pamiętasz jak mówiłam Ci o tej biednej koteczce perskiej. Kicia była w fatalnym stanie. Gdy została znaleziona jej sierść była jednym wielkim kołtunem, pokrytym odchodami i błotem. Kociczka była wychudzona i chora. Do tego wszystkiego była w ciąży. Teraz kotka jest ogolona i troszkę przytyła. Cały czas jest leczona, jednak bardzo wolno wraca do zdrowia. Bardzo pilnie potrzebuje domku, chociaż tymczasowego. U nas wszystkie tymczasy zajęte. [/I] [I][B]oraz:[/B][/I] [I][FONT=Times New Roman][SIZE=3]Kotka ma koci katar. Niestety nie może trafić do domu, w którym nie będzie mogła być odizolowana od innych kotów. badań nie miała robionych, schronisko nie ma możliwości zrobienia badań. Nie wiem nawet do kogo zwrócić się o pomoc. Nie znam dobrze kociarzy. [/SIZE][/FONT] [/I]
  24. jak psineczka? Ma apetyt? Jak sobie radzi z chodzeniem z tymi rannymi nóżkami?
  25. A moze zwróćcie sie do prywatnych stolarni czy tartaków? O kilka desek... My tak zrobilismy, gdy potrzebowaliśmy desek do zbudowania sceny, takiej do występów. Z UG wzięłam adresy tartaków, do każdego wybrałam sie osobiscie lub wysłałam wygadaną osobę (to jest tzw. dziading :diabloti:), przedstawiłam cel, ze to dla dobra społecznosci lokalnej (Wy mozecie prokazać kilka zdjeć psów i rozwalonych bud), trzeba takiego delikwenta wziać pod włos, ze jedna deska = pół budy i szczęście psiaka, obiecać podziekowanie np. w lokalnej gazecie czy na tablicy przed Gminą, wysłać potem krótki liscik ze zdjeciami nowych bud.... U nas żaden z 14 tartaków nie odmówil, ba , nawet jeden zapytał :"a ile desek dał XX" "to ja dam 2 razy wiecej". Powodzenia!
×
×
  • Create New...