Jump to content
Dogomania

malagos

Members
  • Posts

    44557
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    27

Everything posted by malagos

  1. akurat ten pies był od początku bezproblemowy :) Jeden na sto, no, może na 50 innych taki się trafi.
  2. Ogromne podziękowania dla Poker - wpłata 50 zł oraz Nesiowatej - 10 zł :) Bardzo Wam, Kochane Dziewczyny, dziękuję!! Za[isałam w pierwszym poście. Sterylizacja dopiero w poniedziałek, wcześniej pani Magda ma zajęte terminy. Zawieziemy Figulaja sami, nie chłopaki z Gospodarki Komunalnej, mniejszy stres dla piesy.
  3. Pewnie i tak wkrótce sterylizacja, to może szkoda pieniędzy na usg?...
  4. Dziękuję, Agasiu, i dziękuje Aga76 :) Dziś umówimy sterylizację Figuni.
  5. Apetyt ma Figa olbrzymi. Dają jej trzy porcje dziennie, na razie małe. Jeszcze raz poproszę o pomoc - na karmę...
  6. Dziś dłuższy spacer, zamknęłam za nami furtkę w sadzie i puściłam Figę ze smyczy. Bardzo się pilnuje, ale widać, że wraca do zdrowia: cały czas bieganie, wąchanie, cały czas ogonek w ruchu, powroty do mnie, podskakiwanie itp. Wielka radość z życia. Na horyzoncie pojawiła się Lilusia, nasza koteczka, bo koty ciągle za mną łażą, to dopóki jej Figa nie zauważyłam, szybko przypięłam smycz. Minęły się w furtce, kot zawarczał cały najeżony, pies trochę zgłupiał, ale że za kilka metrów siedziała na chodniczku Szarusia, to Figa do niej się wyrywała. Dała się uspokoić szybko, ale tak po "myśliwsku" zagrała - szczek z zawodzeniem.
  7. Tak, żeby takich ludzi sklonować, to byłoby mniej psiej biedy na świecie :)
  8. Dianka przez dobre 3 tygodnie polowała na kota Borysiaka, az doszło do konfrontacji nos-nos, obwąchanie wzajemnie i nastała absolutna zgoda. Podobnie Diana reagowała na dwie koteczki ze Szczebrzeszyna, teraz razem śpią. Figusia ma się już lepiej, nadal słabiutko je, ale jak nas widzi, to koniecznie chce wyjść z kenelu. Ładnie chodzi na smyczy i chętnie wraca do kojca. Bardzo się łasi, przytula, liże po twarzy. Bardzo sympatyczna śliczna suczynka!
  9. Od pani Reksiowej mam codziennie przynajmniej 1 MMS i kilka ciepłych słów. Po tygodniu było dłuższe opowiadanie, jaki to genialny psiak, że już umie siad, zostań i takie tam, z kim śpi i jak się zachowuje na spacerach. Pierwsze dni, kiedy dziewczynki poszły do szkoły, a państwo do pracy - też ok. Był przygotowywany krótkimi wyjściami wszystkich domowników i zostawiamy przez kilka minut, potem godzinę sam. Zjadł ładowarkę do telefonu i buty pańci, ale i tak ich nie lubiła, z reszta nikt psa nie obarcza winą, ale samych sobie, bo poinien być porządzek w domu :)
  10. Ale domku dalej szukamy...
  11. To tak jak nasz Reksio - pani Gosia z Wrocławia nadal nie może się go nachwalić! Taki ideał się trafi raz na kilkadziesiąt psiaków :)
  12. Jak teraz Tomek ją wziął z kojca na spacer, zobaczyła Szarą Kotkę, i szarpnęła się na smyczy, "gonimy kota, dobrze?". Jednak jakiś procent genów ma teriera... Z miski z jedzeniem został skrupulatnie wybrany kurczak, ryz już nie smakował :)
  13. Koszty leczenia i przyszłej sterylizacji pokryje nasza gmina, ale... mam prośbę o lepszą karmę: może kilka puszek Doliny Noteci?......albo kilka groszy na kurczaki i inne mięsko, bo będę na razie gotować Figuni...
  14. Rano ugotowałam udko kury z ryżem, dostanie obiadek i kolację na ciepło i na domowo :)
  15. Nie było nas przez weekend w domu, podjechaliśmy do kojca we worek. Sunia smutna, przywiezione jedzenie nie ruszone :( Na piachu, który stanowi "podłogę" w kojcu ślady wymiotów. Suczkę wzięliśmy pod pachę i przywieźliśmy do nas, do naszego kojca. Najpierw Tomek ja zbadał, osłuchał, podał leki, obciął ogromnie przerośnięte pazury. Następnego dnia pojawiła się biegunka, która nadal leczymy. Ale juz humor inny, jest poszczekiwanie na Dianę, i na spacerki chętnie wychodzi. Figunia ma ok. 2 lat, waży ok. 12 kg, sięga pod kolano.
  16. Jakoś tak długo kojec gminny stał pusty. My, po zajściach z tymczasowa Czarusią, Tosią i naszą Dianką dochodziliśmy do siebie, dziękując Losowi, że nas oszczędza, nie zsyłając kolejnego psiego rozbitka. Aż tu nagle, w ubiegłą środę prośba naszej pani sekretarz gminy prosi o zbadanie, odrobaczenie itp. suni, przywiezionej ze wsi. W kojcu - niewielka suczka, a wydłużonym pyszczku, trochę szorstkowłosa, trochę w typie terierowatym. Młoda, pogodna, machająca chudziutkim ogonkiem... Wpłaty: Nesiowata 10 zł Poker 50 zł Agat21 30 zł Aldrumka 20 zł paczka z karmą Dolina Noteci, psimi i kocimi smaczkami Aga76
  17. A życie toczy się dalej, i coraz bliżej jesień...
  18. Cholerne prawo, my sobie, łajdaki sobie....
  19. Co się stało, to się nie odstanie. Nie znamy do końca reakcji psa, nigdy nie da się przewidzieć, jak i kiedy zareaguje. Co tu mówić, człowiek sam swoich reakcji nie jest pewien, a co dopiero innych, w tym zwierząt. Noga się zagoiła, ale będą ślady - blizny na łydce zostaną, 4 głębokie ślady po 4 kłach. Po pracy podjechaliśmy do kojca, sunia jakaś nieswoja, nie tak radosna, jak w ubiegły czwartek, wstrzymałam termin sterylki.
  20. Mamy oprócz Dianki dwie starowinki: Nutkę ratlereczkę 15 lat i Zulkę z Wielunia, lat 16 oraz dwie koteczki ze Szczebrzeszyna. Teraz właśnie poprosiłam wójta o sterylizację tej suni z kojca, nie ma na co czekać, i weźmiemy ją do naszego kojca, by nie jeździć daleko. Najwyżej jakoś ją będę wypuszczać z kojca na siusiu, a Diankę zamykać w domu.
  21. Ode mnie też dla Aury -GRATULACJE!!
×
×
  • Create New...