Baaardzo mi sie podoba, jak Borys traktuje koteczkę Kim. Woła ją do jedzenia, ociera sie o nią, ona ogonem go laskocze w nosek :p widać, że koty w ogóle sa stadne, a Borys jako przwódca ulicznych zawsze miał pod opieką kilka koteczek. Są tak zżyte :lol: Ale podczas gdy Kota przychodzi po cichutku na kolana, jak siedzę przed TV i komputerem, Borys nigdy jeszcze nie przyszedł. Śpi na pietrze na fotelu albo na łóżku, ale jak nikogo nie ma. Uwielbia za to głaskanie podczas jedzenia :multi: