Jump to content
Dogomania

malagos

Members
  • Posts

    44562
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    27

Everything posted by malagos

  1. Aż sie boję pytać o ten transport?.... chyba nie wypalilo?.........
  2. Aniu, dotacji do koni nie ma. Żaden program unijny nie przwiduje ich. Tylko przysługuje rolnikowi (który składa wnioski obszarowe) na TUZ (trwałe użytki zielone) jako powierzchnę paszową pod warunkiem okazania kopii paszportu konia przy składaniu wniosku na dopłty w ARiMR od 15 marca. Jest jeszcze pakiet w działaniach rolnośrodowiskowych "Zachowanie ras rodzimych", wnioski składa sie też razem z obszarowymi, od 15 marca do 15 maja w ARi MR. Po poradę najlepiej zwróć sie do doradcy Ośrodka Doradztwa Rolniczego, jest w kazdej gminie.
  3. Musi strasznie marznać, bidak. Ratlerek, jak jakmnik, musi pod kołderką. i to cały, z głowa i noskiem. Wtedy jest mu ciepło. A ze powarkuje, to normalne. ratlerki ciagle powarkują, szczekaja i w ten sposób dają znać, że zyją. No szlag mnie trafia, ze ktoś tak, lekką reką , wyrzucił strowinę. niech go... :cool1:
  4. Ja też miałam przypadek uratowanego, konajacego w rowie, psa, tak mnie pokochał, ze zaczął atakować wszystkich, którzy do mnie sie zbliżali. Nawet jesli to było moje 3-letnie dziecko. W nowym domu pozostał nieufny, nigdy juz tak nowego pana nie pokochał, ale nie był agresywny.
  5. Historia tej pary rzeczywiscie niezwykła!
  6. A ja do Ciebie na początku mówiłam "Jadzia od Joli" :evil_lol:
  7. Gajka coś nieswoja, smutna, ze spacerku zabrałam ją więc do domu. Siedzi teraz na kocyku na swym ulubionym schodku. Moze nie lubi deszczu, a leje u nas równo :shake: Rano zobaczymy, czy coś jej dolega.
  8. Jolu, ten piesek z Twojego awatarka jest podobny do Lisi :cool3:
  9. Jakos i mnie ujał ten psiak :shake:
  10. No coś Ty, Was zaam i ufam. :lol: to ktoś inny, ale dajmy spokój, mojej Lisi nie dostanie.
  11. Kazdy ma coś ulubionego, dlatego jest niepowtarzalny :evil_lol:
  12. Papugi mam i ja, dwa stare, kilkunastoletnie samce nimfy, i tez do cichutkich nie nalezą :diabloti: No, pomyśl, rozi, pomysl... :p
  13. Gajka siedzi w kojcu z Lisią. Jak pisałam na wątku kieleckim, postanowiłam najpierw wysterylizować Lisię jako nadajacą sie do adopcju już, zaraz. Wiaże sie to z transportem 35 km w jedna stronę i przetrzymaniem po operacji w domu, a mam tylko 1 ubranko posterylkowe, dlatego muszę zabierać sunie po kolei, a nie dwie na raz. Ale poradzimy sobie, zawsze tak bywało. Czyli Lisię operujemy 17 list. , Gajanę postaramy sie tydzień po niej.
  14. No własnie, ale i na poadopcyjne bym wpadała co tydzień :diabloti:
  15. [quote name='andzia69'][quote name='malagos'] Małgosiu - podaj mi nr konta;)[/QUOTE] Andziu, powoli, nie spieszy sie. Dzis sie okazało, ze pani chętna na Lisię zrezygnowała (wrrr) nie siląc sie nawet na telefon do mnie :angryy:, wiec zdecydowałam, że termin zaklapany na 17 listopada na sterylizację przypadnie Lisi. Ona jest bardziej , ze tak powiem, gotowa do adopcji i tylko jej trzeba zrobić sterylizację. Ruszamy z ogłoszeniami. A zaraz po niej zaklapiemy termin dla Gajanki, dobrze? I ruszymy z ogłoszeniami pełną parą.
  16. No ja na pewno Cie nie pacnę :evil_lol: Dziekujemy !
  17. [quote name='rozi']Lisia to moja ulubienica (: Już mi parę razy ręka drżała nad klawiaturą, ale nie mogę, no nie mogę, Hadżar mi choruje okropnie i nowy piesek w domu wykluczony :([/QUOTE] A szkoda :shake: Bo i blisko mnie mieszkasz (jak jestem Warszawie), na Sadach... :roll:
  18. nie sprawdzałam, zerduszko, sorki :oops: A ta dama z Łodzi jest z dogo, tylko nie zapamietałam nicka: katka [EMAIL="k@tkaa"]k@tkaa[/EMAIL] katkaa [EMAIL="k@tk"]k@tk[/EMAIL]@ czy jakos tak. Nie bardzo umiem odszukać tę osobę :oops:
  19. Ale cudko! Śliczna, i jamniczy charakterek :cool3: :loveu:
  20. Wykreślamy Lisię, własnie sprzedałam na bazarku kurtkę i pieniadze uzbieram. Ale w to miejsce fajnie by było wstawić Gajanę.
  21. Pani z Łodzi zrezygnowała! :angryy: :angryy: Szkoda tylko, ze nie powiadomiła mnie o tym! Nie odbierała telefonów od Joli, do m,nie nie dzwoniła. podobno nie mogła sie dodzwonmić, a ja miałam jeden telefon nieodebrany, prywatny, wiec nie mogłam oddzwonić :shake: Szkoda gadać, dom nie wart uwagi. Jeśli sie zerygnuje, to trzeba mieć odwagę sie przyznać i podać jakąkolwiek przyczynę. [B]Uwazajcie więc na panią z Łodzi, młodą ososbę, bez samochodu, z 2-letnią yorczką, pani pracuje całymi[/B] [B]dniami, jako opiekunka do dziecka, a yorczka nie wychodzi na spacery :crazyeye:[/B] Całe szczęście, że teraz sie to stalo, a nie jak by juz miała Lisię u siebie. A przeciez mam juz obgadany transport.
  22. Szukajmy dt, w schronisku nikt go nie wypatrzy! :shake:
  23. I ja mam szczęście do czarulek, co tymczasowiczka, to mała czarna :p I odpukać w niemalowane, znajdują domy. Teraz mam czarnulkę Gajanę, zobaczymy, jak długo poczeka na dom. ale głowa do góry, małe czarne suczki maja swych amatorów!
  24. Tak dziś deszczowo, ze nie chce się wyjść z domu, ale Gajanie ta pogoda nie przeszkadzała biegać w koło i bawic sie z Lisią i Dalią. Aż sie czlowiek uśmiecha na widok tych ich wygłupów.
  25. Jak sie okazuje, wszystkie psy po Zamościu boją sie mężczyzn...Ciekawe, dlaczego :shake:
×
×
  • Create New...