Jump to content
Dogomania

malagos

Members
  • Posts

    44557
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    27

Everything posted by malagos

  1. O, numer tel.wzięłam ze strony fundacji.
  2. Przyjechała dziś Ania, by mi trochę pomóc, bo nadal mam przykazane chodzenie o kuli. Od jutra będzie zaglądać do Szarika :)
  3. Pani z fb 12 godzin temu napisała pw "proszę o kontakt, nr tel.....Pilne". A tak prosiłam, by skontaktowała się z Tobą, Tolu, podała, nr telefonu. Dzwoniła może? Na wątku pod moim pytaniem "czy oferta pomocy jest aktualna?" odpisała "TAK". Wczoraj wieczorem, jak już poszłam spać. Nie mam siły prowadzić takich dialogów :( Alle pokazałam złapaną sunię i poprosiłam o grosikowe wsparcie na jej utrzymanie. I też podałam nr tel. Jak ktoś będzie chciał, to zadzwoni i się dowie, jak może pomóc.
  4. Kobieta deklarująca pomoc dla Jamnisi milczy :( A Izadora mówi, ze mają kłopot, bo u dwóch odebranych interwencyjnie suczek, Biełki i Striełki testy na parwo wyszły dodatnie. Izadora może zbarać Jamnisię, ale po szczepieniu na parwo i 2-tygodniowej kwarantannie. Przynamniej wiemy, na czym stoimy :(
  5. Cholerka, obawiam się, ze kobieta w porywie serca się odezwała, i tyle...napisałam do niej pw już 3 razy, na wątku też kilka. Poczekajmy spokojnie, moze zdarzy się cud, i babka się odezwie :(
  6. Szarik zajada zakupiony Fitmin, tak że nie będę miała co zawieźć temu gospodarzowi za jakiś czas. Kupuję też mięsko, gotuję codziennie ciepły posiłek. Oj, przydałby się jakiś bazarek, na puszki :(
  7. Na fb odezwała się osoba, która chce zaopiekować się sunią jamnikowatą. Czy mogę jej podać kontakt do Ciebie, Martuś?
  8. Tolu, to jeszcze się upewnię co do jamnisi - napiszę na fb, że dt na nią czeka, tylko kwestia złapania, tak?
  9. Jakby były nowe wiadomości o jamnikowatej suni, to napisz, Tolu, bo na fb watek jest udostępniany i odwiedzany.
  10. skierowanie to nie problem, mam - ale na wizytę trzeba czekać do kwietnia 2012. No dobra, koniec tego mojego żalenia się, najważniejszy tu jest Szarik :) Chłopak ma nadal wilczy apetyt, i chyba mu zostanie to pochłanianie jedzenia. Nie może się nacieszyć pełną miską. Dostaje tez witaminki i surowe żółtko co 3 dni.
  11. Dzwoniłam od rana do poradni ortopedycznej - okazuje się, ze lekarz z SOR nie ma prawa wypisać skierowania do poradni, i nawet gdybym przyszła pod gabinet, to mnie lekarz nie przyjmie, bo czeka ... 56 osób. Wczoraj było 50, więc jednak kogoś dopisali, a mnie nie chcieli :( Trzeba pójść prywatnie :(. Takie cholerne składki się płaci, z tych moich skromnych poborów zabierają, a tu "rzeczywistość skrzeczy". Całe szczęście, ze mam syna fizjoterapeutę, On mi radzi co robić z tą nogą. Dopisuję na 1 stronie 25 zł od Magdarynki, za które bardzo bardzo dziękuję!
  12. Na razie nie mam zdjęć Szarika :( nie mam jak się nim zająć, i to mnie martwi :) przygotowuję mu tylko jedzonko 2 razy dziennie, Tomek zanosi, chwilę pogada i biegnie do swoich zajęć. Całe szczęście, że to nie jest mała suczka domowa, np. po sterylizacji, którą trzeba wynosić na rękach. Bo nadal noga nie jest sprawna, kolano opuchnięte, a ja poruszam się przy balkoniku. Mam też kule, ale jakoś mi gorzej to chodzenie idzie. Z SOR z czwartku mam skierowanie do poradni ortopedycznej, ale pani w rejestracji mnie nie zapisze, bo ma już 50 (!!) pacjentów na jutro. Na środę tez nie zapisze, bo skierowanie mam na 5 listopada. Toż to ręce opadają.......
  13. Toleńko, popraw proszę wiek Kenzo, nie ma chyba 1,8 mies?.. :)
  14. Czy pokazać tę jamnikowatą sunię na fb Isadorze od jamników?
  15. Poproszę Tomka, by pstryknął zdjęcie Szarika, przystojniak już lepiej wygląda :) Dziękuję :) Już podaję nr konta - jeszcze raz dzięki!
  16. Teraz Szarikiem opiekuje się Tomek, nosi mu miseczkę dwa razy dziennie i sprząta kupki. Ja miałam maleńki wypadek wczoraj na ćwiczeniach i chodzę o kulach!.... Tak że z przypięciem smyczy i z jakimś spacerem poczekamy.
  17. Aha, i nie zmieniam imienia, Szarik reaguje na nie to niech tak zostanie. W końcu Szarika jeszcze nie miałam :) Na dwa worki karmy wydałam 179,60 zł
  18. Dziękuję, ze jesteście :) Pojechaliśmy wczoraj do tego gospodarstwa, zabierając na razie 1 worek karmy. Akurat facet, ten syn ok. 30 lat, wychodził z domu z wiaderkiem. Zapytałam przez bramę o to świadectwo szczepienia Szarika na wściekliznę, przyniósł i zaprosił na podwórko. Buda i łańcuch po Szariku na szczęście puste. Drugi owczarek w kojcu, takim prowizorycznym, przy szopce ze słomą. Nie tragicznie. Dwa małe pieski, takie po 10 - 12 kg w kojczyku przy stodole, też nie tragedia. Mały czarny terierowaty piesek przy budzie, a środku słoma. Widać, ze facet z niejaką dumą pokazał te psiaki i że poprawił im warunki. Zapytałam, czym karmi psy. W wiaderku po śledziach, które wyniósł z domu, był rozmoczony chleb. Pytam: tym pan karmi? Tak, zalewam chleb rosołem. Mój Boże, a miseczce przez jednym z piesków była ta nieszczęsna śruta.... To tylko tak, zaraz dostaną ten chleb. Facet nie jest całkiem ...no, wiecie, jaki, i jak spokojnie, jak dziecku, mówiłam, ze pies to nie kura, że musi mieć odpowiednie jedzenie, to patrzył gdzieś na płot, i nie wiem, czy dotarło. Tomek przyniósł worek z karmą, mówię, żeby do tego chleba dodawał po garści chrupek, żeby gotował porcje rosołowe (tanie!) czy ogony świńskie (po 2,90) i kaszę do tego... Chłopina jakby się wyłączył, ale mam nadzieję, że chociaż te chrupki wykorzysta. Ani dziękuję, ani do widzenia - moze go uraziłam tym wykładem i przywiezieniem karmy, a może z zachwytu mowę mu odebrało :(
  19. Dziękuję, Nadziejko! Karma już jest, dwie paczki przytargał kurier. Po obiedzie pojedziemy do chłopa i zawieziemy na razie 1 torbę 14 kg. Jest podejrzenie, że na miejsce Szarika już siedzi na łańcuchu kolejny pies. Będę musiała zrobić wszystkim psom zdjęcia, warunkom, w jakich są i dać termin 2 tyg na poprawę warunków. Na razie chcę załatwić polubownie, w końcu mieszkam tu 36 lat i znam tych rolników okolicznych aż za dobrze. I wyciągnę legitymację TOZ, jestem inspektorem. Jak nie będzie poprawy, pogadamy inaczej :(
  20. Witaj :) A tytuł optymistyczny, bo bardzo się cieszę, że choć jemu możemy pomóc. Ale nie tylko - jak przyjdzie karma z Zooplusa (nawet może dziś) to zawieziemy do tego gospodarstwa. Będę musiała nieźle się nagimnastykować, by ci ludzie zrozumieli, że pies to nie kura i nie karmi się go ziarnem :( A tam są jeszcze 4 pieski, w tym ponad 10-letni owczarek.
  21. Środek na robale podany, a dziś zakroplimy od pchełek. Mam wrażenie, ze Szarik niedowidzi, stąd to wpatrywanie się w podchodzącą osobę i przekrzywianie łebka. Ale może się mylę. W każdym razie owczar się cieszy na mój widok i od razu sprawdza (niestety, tez skacząc na mnie) czy nie mam czegoś do zjedzenia. Rano ugotowałam duży gar mieszanki mięsnej (i udka kurze, i wątróbka, i ogony świńskie) z ryżem, buraczkiem i marchewką. Powinno mu smakować. No i moim damom też :)
  22. Założyłam mu taką plecioną luźną obrożę, bez problemu. Szarik ciągle szuka jedzenia, zagląda do kieszeni, liże po ręku. W nagrodę dostał gnat do ogryzania. W tym czasie uprzątnęłam kojec, zebrałam te nieszczęsne wydaliny. Kolejna kupa już normalna. A może jakiś inne imię mu dać, ten Szarik jakoś mi nie leży...
  23. Dziękuję, DONko :) Jakoś ten Szarik chwycił mnie za serce :( Taki pogodny, cichutki, nie odszczekuje się naszym suczkom (mają znów co robić, zaczynają każdy spacer od zajrzenia do kojca i wymiany poglądów). Rano dolałam mu wody i zaniosłam jedzonko. Nie zdążę nawet postawić miski na ziemi, a on już je. Pogłaskałam, przytuliłam. Jest bardzo chudy, kostki sterczą pod tą zmierzwioną sierścią :( Dziś dostanie tabletki od robali i krople od pcheł. I spróbuję założyć mu obrożę, choć jak patrzę na tę prawie gołą skórę na szyi, to aż mnie w dołku ściska...
×
×
  • Create New...