-
Posts
44557 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
27
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by malagos
-
Ładujemy baterie w aparacie zaraz wyruszamy na sesję zdjęciową. Misiulka jest bardzo fotogeniczna :) Chodzi sobie po całym domu, mija koty patrząc na ścianę - bo "zwróciłam" jej uwagę, jak chciała pogonić Szarą koteńkę. Jeszcze czasem powtórzę "zostaw kota!", ale się już stado dogrywa.. Całe szczęście, że nasze koty nie boją się psów, to i psy nie mają powodu ich gonić.
-
Z przyzwyczajenia szykuję często nadal 4 miseczki do psiego obiadu :(
-
śniadanie zjedzone, wodą obficie popite :)
-
Pienia po operacji :) Pobudzona, piszcząca - nie była w domu, to pewne. Jeszcze jej tego okropnego paska z szyi nie zdjęłam... Kręci się po kuchni, trochę poleguje na kafelkach, nie spojrzała nawet na posłanie, nie piła wody. Jest szuplutka, własciwie chudzieńka. Podchodzi na głaski, wtula łepetynę w dłonie.
-
Dziękuję, Agasiu. Faktycznie czasem ręce opadają. Muszę dziś pokierować ruchem w domu: Pienia po operacji do kuchni, (pewnie około 13.00 przywiozą ją), Masia na razie w kojcu. Nutka boi się tego wszystkiego, kuli się w kątku, kaszle. A przecież ona jest najważniejsza dla mnie :( I przecież na razie jestem jeszcze w domu, ale od poniedziałku idę do NOWEJ pracy :) Z pieniędzmi na razie dajemy radę, gotuję wszystkim psom to samo. Uzupełniam puszkami i suchym. Kupuję i zamrażam mięso, zrobiłam zapasy ryżu i makaronu. Za tydzień powinnam kupić worek Fitminu i będzie ok. Poproszę Mazowszankę o bazarek, moja Ania przekazała kilka błyskotek na te psiaki.
-
Zrobiłam tak na szybko ogłoszenie Masi na OLX na Warszawę. Jeden telefon: niefajny, jakaś dziwna osoba, trochę nie teges :) Drugi telefon: pani z Radzymina, tu już można mieć nadzieję, ale poczekamy na rozwój wydarzeń Dostałyśmy 20 zł od Nesiowatej - ogromne dzięki!! Zapisuję na pierwszej stronce :)
-
Tak, na fb jest wiadomość, że szczeniaki noc przespały w cieple, a suczka nie złapana - biega tam kilka psów i nie wiadomo, która to matka. To okolice Przasnysza, niedaleko mnie. Joanna Dżoana dzielnie tam pomaga, sama też tymczasuje psiaki, jesteśmy często w kontakcie. Tak że spokojnie, temat na pewno będzie ogarnięty.
-
Jutro sterylizacja Pieni. Nie ma mowy, by wróciła zaraz po operacji do tego kojca z piachem. Panowie z gospodarki komunalnej przywiozą sunię do nas. Do wieczora czy do rana (zobaczymy, co powie na dom) pobędzie w kuchni, i potem zajmie nasz kojec.
-
Jak zawsze - Nadziejka-Czarodziejka :)
-
Dziękuję, Jaanka :) Muszę tylko zrobić kilka dobrych zdjęć i ruszymy z ogłoszeniami. Muszę "podziadować" o kasę, to wyróżnienia się zrobi. Zacvzniemy od Misi, bo ona gotowa do adopcji :)
-
Sunia w kojcu gminnym wykopała ogromny dół, a piachem zasypała miski z wodą i tymi nieszczęsnymi chrupkami. Była tak głodna, że z trudem ją utrzymałam na smyczy poza kojcem, by Tomek wyrzucił piach z misek, nalał wody i wstawił miskę z gotowanym jedzeniem :( Wolne dni i tam NIKT nie zagląda :( Może jednak ktoś weźmie jedną z suczek na dt czy do hoteliku? Tyle psów wyciągają dogomaniaczki ze schronisk, a mnie jeszcze żadna nie pomogła :(
-
Każda wygląda sympatycznie.... moje serducho skłania się ku owczarkom, ale cóż zrobić, ogarniam miejscowe biedy :(
-
Podobny! To nasze ma śmieszną ciemną plamkę na środku łepka :) i ma bardzo symetryczne plamy na tułowiu.
-
Krysi konfirm córka wzięła psa z Przystanku na 4 Łapy z Makowa i też miał lęk separacyjny. Pomogła dr Jolanta Łapińska, ta z Palucha. Pies dostawał leki, ćwiczono z nim i jest teraz ok! Dwugodzinna wizyta to koszt 150-200 zł. Dr Łapńska ma stronę internetową. Polecam!
-
Krysiu, ja też mam takie wrażenie! wiesz...a może ze zdjęć Radysiaków?...pokazywały dziewczyny taką suczkę... Noc minęła spokojnie, Misiul była sama w kuchni. Nusi posłanie przełożyłam do holu, postawiłam miskę z wodą. Diana i Bezia raczej nie zwracają na nową uwagi. Rano Tomek wyszedł z Misią na siusiu. Żeby tylko znaleźć jej dom, taki normalny, nie podwórko na wsi :(
-
Nusia ok. 15 sierpnia skończy 17 lat, a waży 4,5 kg. Misia ma apetyt, dopytuje, czy dostanie kolację :)
-
A to nasza Nusia, w kąciku, trochę przejęta nową towarzyszką "kuchenną". Trochę się jej boi, czuje, ze sama jest stareńka i krucha...
-
I niespodzianka: Misia była już wcześniej sterylizowana!......Jakiś czas temu, bo nie było śladu na brzuszku. Dr Magda ją znieczuliła, "otworzyła" i nie znalazła macicy... Misia ma maleńkie cięcie, i szybko się wybudziła. Dr Magda też sprawdziła, czy suczka na pewno nie ma czipu. Nie ma. Jak się opiekujemy psami od dobrych 20 lat, i od około 15 przewija się rocznie po kilkanaście suczek, które sterylizujemy, to jeszcze się nie zdarzyło, by trafić na taką wcześniej sterylizowaną. Przeciwnie, braliśmy z różnych schronisk jako sterylizowane, w dwóch przypadkach tak nie było. Misia weszła do domu jak do siebie. Napiła się wody, położyła na posłanku i na podłodze, bo chłodniej. Jest całkowicie domowa. Na kota wpadła w progu, to zareagowała, ale jak Szara koteczka weszła do kuchni, to przyjęła to ze spokojem. Izolujemy ją jednak od Dianki i Bezi, ale one na szczęście nie wyrywają się do draki. Teraz wyszła z Tomkiem na siusiu - zrobione!
-
Misiaczek pojechała z panem z gospodarki komunalnej do Makowa. Przygotowałam jej kącik w kuchni, by w ciepełku doszła do siebie. Powinna lada chwila wrócić. Muszę bardzo teraz uważać, bo Diana i Bezia są nieprzewidywalne...
-
To musiałabym Misię dać tam, daleko, a ona już taka nasza się zrobiła :( Mam jeszcze jeden pomysł: w kojcu w sadzie jest buda, ale mała - a gdyby tak zamienić te budy z tą wolną, dużą z dużego kojca? Tylko obie dość leciwe, i czy przenosiny wytrzymają... Do tego wczoraj do kobiety kilka domów dalej przyszła ONka, bardzo chuda i bardzo miła (Tomek ją widział). Nie ma jak jej zabezpieczyc, dom nieogrodzony... A to pewnie początek zgłoszeń...
-
Na jutro wyznaczony termin sterylizacji Misi. Pienia za tydzień. Ona siedzi w gminnym kojcu na piachu, ciężko będzie jej tam wrócić po operacji :(
-
Zaczynamy nowy rok , wchodząc z dwiema podopiecznymi :) Na razie na wsi cisza i spokój, i oby tak zostało, żeby nie było żadnego zagubionego psiaka..........