Jeju, siedzę i ryczę od kiedy Murka mi napisała, że ludzie fajni, i Ciaptak pojechał do domu :placz: Tak bardzo bym chciała, żeby to byli JEGO LUDZIE. Mój maleńki Krówek.. Oby go docenili, pokochali. Murko, kochana, dzięki za relację, dzięki za smsy. Wieczorkiem wejdę do neta jeszcze raz - może zdjęcia będą? :cool3:
A na razie mocno mocno trzymam kciuki, żeby wszystko było dobrze, żeby Ciaptak zaaklimatyzował się w nowym miejscu, i żeby wszyscy zżyli się i porozumieli. Ciotunie kochane - Was też proszę o wielkie wielkie kciuki!!! Bardzo teraz potrzebne..