Jump to content
Dogomania

agat21

Members
  • Posts

    30302
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    209

Everything posted by agat21

  1. Dojechałam..ufff. Łza mi się kręci w oku, jak patrzę na zdjęcia Kajki. Ale wiem, że będzie dobrze. Istar jeszcze raz bardzo Ci dziękuję, że zgodziłaś się przyjąć suńkę wcześniej, wybawiłaś mnie z poważnego kłopotu. Cały czas w drodze powrotnej myślałam o suńce, co ona tam biedna sobie myśli w łepku, że znowu nowe miejsce, nowi ludzie, nowe zwierzaczki. Ale staram się pocieszyć, że szybko zaprzyjaźni się z nowymi koleżankami, a może nawet niedługo znajdzie niedaleko dom? :) Pogłaszcz ją od nas. Czule :)
  2. Bardzo się cieszę, że takie wieści :) Wspaniale, że będzie chodził normalnie :) Przykro mi, że nie mogę dać tymczasu. Bardzo bym chciała, ale przy moim trybie pracy nawet na miesiąc nie udało się dać tymczasu Kawie, jutro wiozę ją do innego dt
  3. Kajusia bardzo zadowolona z misiaczka :) Muszę też przyznać, że coraz ładniej się słucha na spacerach. Teraz leży obok i domaga się głasków. Jak ją tak głaszczę, to czuję, że sierść zdążyła się jej już troszkę poprawić. Nie jest już taka twarda i szorstka :) A tak w ogóle to staram się nie myśleć, że to nasz ostatni wieczór..
  4. Dziś dotarło, dzięki wielkie ‹3 :)
  5. Istar, nie ma problemu z bałaganem, kto ma zwierzaki, ten zna uroki bałaganu bardzo dobrze :)) Ja do zdjęć tylko specjalnie posprzątałam trochę :DD Cieczka jest wciąż bardzo skąpa, na spacerach sunia reaguje ozywieniem na widok innych psów, ale na szczęście nie jest to jakieś bardzo intensywne.
  6. Właśnie wróciłam z bardzo śnieżnego spaceru. Psiaki szalały jak wariaty w śniegu "po pas":) istne wariactwo. Kajusi czasem nie było prawie widać w śniegu ;) Wróciliśmy mokrzuteńcy :) I nauczyliśmy z Figarem Kajusię chrupać surową marchewkę dzisiaj :D Już zaczynam płakać w głębi duszy z powodu rychłego rozstania z tym stworzonkiem. Myślę, że wszyscy będziemy mieć małą depresję po rozstaniu. Istar podeślę Ci na pw mój numer telefonu, przyślij mu proszę smsa z adresem, przyjadę w sobotę - tak, jak wolisz.
  7. Wielkie dzięki za ogłoszenia! Może rzeczywiście stanie się cud i Kajusia pojedzie już ostatni raz - do domu :) Strasznie mi jej żal. Ktoś bardzo zawiódł jej zaufanie porzucając ją. Ściska mnie w gardle jak widzę jak ona patrzy na niektórych ludzi na spacerach. Musiała być w domu młodych ludzi z małym dzieckiem/ dziećmi - takie osoby ewidentnie przykuwają jej uwagę.
  8. Istar, przede wszystkim serdeczne gratulacje z powodu powiększania się rodziny! :))) Cudnie :)) Bardzo Ci dziękuję za możliwość przyjęcia Kajusi. Oczywiście, że w tej sytuacji stanę na głowie, a przywiozę Ci sunię pod dom. Także nie trzeba szukać transportu. Czy sobota czy niedziele by Ci bardziej pasowała? Biedne to suczydełko, że tak zmienia miejsca, ale lepsze to niż schron.. :(
  9. Dziewczyny, pomocy!! Stało się to, czego się obawiałam najbardziej :( W przyszłym tygodniu mam wyjazd trzydniowy, przyjeżdża mój szef do Polski i muszę z nim jechać w objazd naszych klientów. Styczeń miał być spokojnym miesiącem i dlatego zaproponowałam dt dla Kajusi. Dowiedziałam się o tym przyjeździe szefa, jak już się zadeklarowałam, ale nie chciałam odwoływać mojej decyzji, bo myślałam że z TZ jakoś ułożymy tych parych dni, poza tym nie chciałam, żeby sunia trafiła do schronu. No i dziś rano mój TZ dostał wiadomość, że musi w poniedziałek być w Kielcach od poniedziałku na czas nieokreślony.. No i doopa! Figara oddam mojemu ojcu, który ma kłopoty z chodzeniem, ale z Figarem sobie poradzi, bo na smyczy jakoś sobie spacerują, do kotów będzie przyjeżdżać moja córa wracając z pracy, ale nie mam co zrobić z Kają!! :((Istar, czy Ty mogłabyś przyjąć suńkę już teraz? Strasznie mi głupio, że tak się stało, ale czasem jak modlisz się, żeby coś się nie wydarzyło, to to właśnie się dzieje :((
  10. Ja też bardzo mocno za psinka trzymam kciuki. Musi być dobrze.. On na pewno czuje, że jego sytuacja się diametralnie zmieniła, że komuś na nim zależy, ktoś o niego dba, więc na pewno się postara i będzie walczył :)
  11. Dzisiaj na pierwszym wieczornym spacerze Kaja pokazała jak pięknie skacze :) Spodobał jej się pewien psiak i w podskokach W PIONIE jak na sprężynach do niego podkicała :D Piękne to było :) W domu dziś lepiej, może dlatego, że TZ tak sobie dziś ułożył pracę, żeby jak najkrócej być poza domem i psiaki były same tylko 5 godzin. Kajusia tylko moją prasę odłożoną obok łóżka do poczytania poszarpała, więc obeszło się bez strat. Istar, takich zabawek bardzo pomysłowych nie robiłam jej. Zostawiam zawsze kilka gryzaków, w tym jeden ze specjalnego korzenia do gryzienia dla psów, piłeczki, przytulanki, dużą kość prasowaną. Zobaczę jak się będzie sytuacja rozwijać. Tysiu, w weekend zaczipuję ją i zaszczepię p.wściekliźnie. W tygodniu za późno wracam do domu. Jeszcze jedna obserwacja - Kajusia musiała być w domu z małymi dziećmi, dzisiaj właśnie spotkaliśmy na spacerze takiego rocznego krasnoludka i Kaja stała przez kilkanaście sekund intensywnie w niego wpatrzona. Mam niestety wrażenie, że jako mały szczeniaczek była uroczą maskotką, a potem chyba się znudziła..
  12. Też mam taką nadzieję, że jej to minie. Bo tak poza tym to jest bardzo urocza. Stara się naśladować Figara, czasem to prześmiesznie wygląda - na przykład jak próbuje obsikiwać drzewa jak on. Nir potrafi podnieść łapy, więc ustawia się tyłem do drzewa i maksymalnie wysoko podnosi kuperek :). Dzisiaj pierwszy raz pozwoliłam jej pobiegać z Figarem po naszej okolicznej psiej górce. Wcześniej potrenowałam z nią podchodzenie za gwizdnięcie - za każdym razem ze smaczkiem jako nagrodą. Poza tym zauważyłam, że ona bardzo stara się pilnować Figara. Zaryzykowałam więc, psiaki pobiegały po górce, poszalały w śniegu, siłowały się o kijki. Kilka razy przywoływałam ją do siebie, przychodziła grzecznie. Dała sobie po paru minutach zapiąć smycz bez problemu. Po powrocie do domu nawet zdrzemnęła się z kwadransik :D ! Po parku będziemy chodzić cały czas na smyczy, bo tam więcej krzaków, zakamarków, ale na górce, jak będziemy sami bez obcych psów i gdzie jest cały czas na widoku będę jej dawać trochę pobiegać. Ona tego bardzo łaknie i potrzebuje. Energia ją rozpiera. Nawet próbuje za kijkami biegać :)
  13. Dołączę się chętnie. Wiele tego nie będzie, ale coś znajdę. Stałej na razie nie mogę dać :(
  14. Sunia z lasu bardzo ładna - nie czarna! :)) więc pewnie szybko znajdzie dom. Piszę ostatnio mniej, bo spiętrzyła mi się robota nieco i nie ma za bardzo czasu na net. Kajka vel Kawka urocza, fajna, ale chyba nie lubi jednak zostawać sama. Własnie miałam telefon od TZ że po powrocie do domu zastał "zamordowane" posłanie z dużą dziurą, powyciągane buty z szafki i ślady dalszego znęcania się nad listwami przy podłodze.
  15. Super psinka :) Może pije tak mało, bo nie zna wody, nie dostawała nigdy? :( Niestety sporo psów tak jest "zaopiekowanych", że dostają zupę z obiadu i to cały płyn, jaki mają do dyspozycji. Z drugiej strony jak się spojrzy ile ludzi też wody nie pije tylko jakieś gazowane słodkie syfy albo wyłącznie herbatę, to nie ma się co dziwić.
  16. Boziu, straszna bieda :( Dobrze, że chociaż się najadła, to mniej zmarznie w kojcu. Ale co "ludzie" mają w głowach wiążąc takie biedy na łańcuchu... nie ogarniam tego :(
  17. No co Ty! Jakbyś podarowała 10 piłeczek, to o te wszystkie 10 byłaby awantura - to kwestie ambicjonalne ;)) Także absolutnie nie ma się z czego tłumaczyć :)
  18. Tyle biedak czekał na pomoc, że nie może to wszystko być na darmo.. Musi być dobrze!
  19. zapisuję wątek, na razie zalicytowałam ciasteczka na rzecz Tobisia, i póki mam tymczasowiczkę nie mogę się zadeklarować..
  20. Fajna, już ją lubię ;))
  21. podeślij mi linka
  22. Gusiaczku bardzo dziękujemy za wspólny spacer! Było przemiło, psiaczki dziękują za dary ;)) Od razu po powrocie do domu pożarte i piłeczka też poszła w ruch, tylko wynikła o nią mała awanturka kto ma się nią bawić :D Na szczęście zgoda wzięła górę nad konfliktem :) Oczywiście zapraszamy znowu i Kajka wtedy na pewno już Cię rozpozna i ucałuje na powitanie :) Wreszcie dzisiaj miałam chwilę na zakupy i zakupiłam adresówkę dla Kajusi. Tysiu, nie chipowałam jej, bo szczerze mówiąc nie wiem na kogo ją zachipować, w najbliiższym czasie planuję szczepienie p/wściekliźnie, już minie tydzień od szczepienia na wirusówki, więc chyba już można. :)
  23. Dzięki :) Też je lubię. A dzisiejszy dzień pełen wrażeń
×
×
  • Create New...