Jump to content
Dogomania

agat21

Members
  • Posts

    30290
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    209

Everything posted by agat21

  1. Dzięki wielkie, kasa dotarła :) Istar, czy masz jakieś wieści o Kajusi?? Co tam u dziewczyny się dzieje?
  2. A możesz zapytać o awaryjne przyjęcie tego starszego maluszka? Może do kogoś by go przytuliła, do jakiegoś innego zgodnego psiaka do kojaca nawet. Płacę za pierwszy miesiąc pobytu, a potem daję stałą. Tyle mogę zrobić w tej chwili :(
  3. Tysiu, czy miejsce u Murki zarezerwowane dla Kawy nadal aktualne? Może na jej miejsce dać choćby dziedeczka, który chyba ma strasznie małe szanse na adopcję?
  4. Elficzkowa, ciągle zapominam Cię spytać, czy odesłać Ci rękawiczki, które wysłałaś w podróż razem z Kajusią do mnie? Kajusia nie zniszczyła ich, a kiedy przestała się nimi interesować zabrałam już z jej posłanka, żeby się nie zgubiły gdzieś pod meblami.
  5. Dobre wieści o Kajusi :) Mam nadzieję, że panie rozumieją zachowanie młodej i trochę jeszcze pewnie zestresowanej psiny. Jeśli ktoś prawie cały czas jest w domu, to łatwo będzie jej tego oduczyć. Cudnie, że Czarnuszek też znalazł dom, oby to był dobry dom.
  6. Z niecierpliwością czekam na wieści od Kajusi. Jak jej tam? Istar, tęsknisz, co? Ja tak :)
  7. Wpadam na chwilę do Kajusi zobaczyć co się dzieje i płaczę ze szczęścia, że wreszcie we własnym domu ;)) Niech już nic tego nie zmienia, niech to będzie jej przystań na resztę życia, niech kocha swoją nową rodzinę i będzie kochana :) Ściskam Was wszystkie, które pomagałyście tej psince znaleźć swoje miejsce na ziemi (bo głęboko w to wierzę), które zaglądałyście tu na wątek i podtrzymywałyście na duchu :) Jak tylko mój szef wreszcie się ulotni, wrócę do domu i będę mieć więcej czasu, poudzielam się intensywniej na wątku, teraz tylko szybko podziękuję jeszcze Tysi za pieniądze za paliwo - ok, przyjmuję z wdzięcznością, będzie na następne bidy oraz poinformuję, że owszem - nauczyłam Kajkę siadać, aby dostać przysmak i do zapinania smyczy, nauczenie siadania i czekanie na napełnienie miseczki wzięło zupełnie w łeb, bo Kaja pożerała wszystko już w drodze z puszki do miski :))
  8. Przepiękne zdjęcia :) Spacer musiał być bardzo udany! Kajusia ładnie się pilnuje, to prawda, u mnie w momentach kiedy ją spuszczałam ze smyczy pilnowała się lepiej niż Figaro :) Co do przekazania suńki pani Małgosi gdyby okazało się, że jest ok, to moje zdanie jest takie, żeby Kajusia miała okazję ją poznać i polubić (ona chyba lubi prawie wszystkich ;), i wtedy jak najszybciej do miejsca docelowego, bo bidulka i tak już pewnie ma mętlik w głowie od tych zmian. Moją córę polubiła na przykład od pierwszego spotkania, fakt, że była u nas ze dwie godziny i bardzo wygłaskała Kajusię, ale pewnie gdyby wtedy Kaja miała z nią iść, to bez lęku pewnie by poszła.
  9. Istar, dzięki za wieści i za filmik z bawiącymi się dziewczynami :) fajnie, że się tak dogadały :) Już mi trochę lżej na sercu, a jeszcze opis, jak spała na Twoim ramieniu to już prawdziwy miód w serce :) Tak się cieszę, że wszystko w porządku i nie ma z nią kłopotu. Ciekawe jak śnieżny spacer w dużym towarzystwie? ;)) Dzięki wielkie, że proponujesz zwrot kasy za paliwo, jesteś kochana, ale Kajusia nie ma zbyt wiele kasy, a za chwilę Ty będziesz miała na nią wydatki i nie zgadzam się, abyś czekała na zwrot kasy, więc paliwo biorę na siebie. Mam nadzieję, że ta podróż do Katowic będzie jednocześnie podróżą do domu stałego, bo ta pani z Katowic nie bez powodu odezwała się właśnie wtedy, gdy Kajusia była w drodze w jej strony :)
  10. To fajnie :) Oby noc była spokojna.
  11. Nie czytałam wczorajszych wiadomości, nie przeczytałam o tym posłanku, ale ona ostatnio spała z Figarem na takim dużym posłaniu, więc byłby kłopot z zabraniem, ale połóż jej gdzieś przy niej tą jej ulubioną maskotę :)
  12. Dojechałam..ufff. Łza mi się kręci w oku, jak patrzę na zdjęcia Kajki. Ale wiem, że będzie dobrze. Istar jeszcze raz bardzo Ci dziękuję, że zgodziłaś się przyjąć suńkę wcześniej, wybawiłaś mnie z poważnego kłopotu. Cały czas w drodze powrotnej myślałam o suńce, co ona tam biedna sobie myśli w łepku, że znowu nowe miejsce, nowi ludzie, nowe zwierzaczki. Ale staram się pocieszyć, że szybko zaprzyjaźni się z nowymi koleżankami, a może nawet niedługo znajdzie niedaleko dom? :) Pogłaszcz ją od nas. Czule :)
  13. Bardzo się cieszę, że takie wieści :) Wspaniale, że będzie chodził normalnie :) Przykro mi, że nie mogę dać tymczasu. Bardzo bym chciała, ale przy moim trybie pracy nawet na miesiąc nie udało się dać tymczasu Kawie, jutro wiozę ją do innego dt
  14. Kajusia bardzo zadowolona z misiaczka :) Muszę też przyznać, że coraz ładniej się słucha na spacerach. Teraz leży obok i domaga się głasków. Jak ją tak głaszczę, to czuję, że sierść zdążyła się jej już troszkę poprawić. Nie jest już taka twarda i szorstka :) A tak w ogóle to staram się nie myśleć, że to nasz ostatni wieczór..
  15. Dziś dotarło, dzięki wielkie ‹3 :)
  16. Istar, nie ma problemu z bałaganem, kto ma zwierzaki, ten zna uroki bałaganu bardzo dobrze :)) Ja do zdjęć tylko specjalnie posprzątałam trochę :DD Cieczka jest wciąż bardzo skąpa, na spacerach sunia reaguje ozywieniem na widok innych psów, ale na szczęście nie jest to jakieś bardzo intensywne.
  17. Właśnie wróciłam z bardzo śnieżnego spaceru. Psiaki szalały jak wariaty w śniegu "po pas":) istne wariactwo. Kajusi czasem nie było prawie widać w śniegu ;) Wróciliśmy mokrzuteńcy :) I nauczyliśmy z Figarem Kajusię chrupać surową marchewkę dzisiaj :D Już zaczynam płakać w głębi duszy z powodu rychłego rozstania z tym stworzonkiem. Myślę, że wszyscy będziemy mieć małą depresję po rozstaniu. Istar podeślę Ci na pw mój numer telefonu, przyślij mu proszę smsa z adresem, przyjadę w sobotę - tak, jak wolisz.
  18. Wielkie dzięki za ogłoszenia! Może rzeczywiście stanie się cud i Kajusia pojedzie już ostatni raz - do domu :) Strasznie mi jej żal. Ktoś bardzo zawiódł jej zaufanie porzucając ją. Ściska mnie w gardle jak widzę jak ona patrzy na niektórych ludzi na spacerach. Musiała być w domu młodych ludzi z małym dzieckiem/ dziećmi - takie osoby ewidentnie przykuwają jej uwagę.
  19. Istar, przede wszystkim serdeczne gratulacje z powodu powiększania się rodziny! :))) Cudnie :)) Bardzo Ci dziękuję za możliwość przyjęcia Kajusi. Oczywiście, że w tej sytuacji stanę na głowie, a przywiozę Ci sunię pod dom. Także nie trzeba szukać transportu. Czy sobota czy niedziele by Ci bardziej pasowała? Biedne to suczydełko, że tak zmienia miejsca, ale lepsze to niż schron.. :(
  20. Dziewczyny, pomocy!! Stało się to, czego się obawiałam najbardziej :( W przyszłym tygodniu mam wyjazd trzydniowy, przyjeżdża mój szef do Polski i muszę z nim jechać w objazd naszych klientów. Styczeń miał być spokojnym miesiącem i dlatego zaproponowałam dt dla Kajusi. Dowiedziałam się o tym przyjeździe szefa, jak już się zadeklarowałam, ale nie chciałam odwoływać mojej decyzji, bo myślałam że z TZ jakoś ułożymy tych parych dni, poza tym nie chciałam, żeby sunia trafiła do schronu. No i dziś rano mój TZ dostał wiadomość, że musi w poniedziałek być w Kielcach od poniedziałku na czas nieokreślony.. No i doopa! Figara oddam mojemu ojcu, który ma kłopoty z chodzeniem, ale z Figarem sobie poradzi, bo na smyczy jakoś sobie spacerują, do kotów będzie przyjeżdżać moja córa wracając z pracy, ale nie mam co zrobić z Kają!! :((Istar, czy Ty mogłabyś przyjąć suńkę już teraz? Strasznie mi głupio, że tak się stało, ale czasem jak modlisz się, żeby coś się nie wydarzyło, to to właśnie się dzieje :((
  21. Ja też bardzo mocno za psinka trzymam kciuki. Musi być dobrze.. On na pewno czuje, że jego sytuacja się diametralnie zmieniła, że komuś na nim zależy, ktoś o niego dba, więc na pewno się postara i będzie walczył :)
  22. Dzisiaj na pierwszym wieczornym spacerze Kaja pokazała jak pięknie skacze :) Spodobał jej się pewien psiak i w podskokach W PIONIE jak na sprężynach do niego podkicała :D Piękne to było :) W domu dziś lepiej, może dlatego, że TZ tak sobie dziś ułożył pracę, żeby jak najkrócej być poza domem i psiaki były same tylko 5 godzin. Kajusia tylko moją prasę odłożoną obok łóżka do poczytania poszarpała, więc obeszło się bez strat. Istar, takich zabawek bardzo pomysłowych nie robiłam jej. Zostawiam zawsze kilka gryzaków, w tym jeden ze specjalnego korzenia do gryzienia dla psów, piłeczki, przytulanki, dużą kość prasowaną. Zobaczę jak się będzie sytuacja rozwijać. Tysiu, w weekend zaczipuję ją i zaszczepię p.wściekliźnie. W tygodniu za późno wracam do domu. Jeszcze jedna obserwacja - Kajusia musiała być w domu z małymi dziećmi, dzisiaj właśnie spotkaliśmy na spacerze takiego rocznego krasnoludka i Kaja stała przez kilkanaście sekund intensywnie w niego wpatrzona. Mam niestety wrażenie, że jako mały szczeniaczek była uroczą maskotką, a potem chyba się znudziła..
×
×
  • Create New...