-
Posts
30260 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
208
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by agat21
-
Zapomniałam napisać, że GatoNegro wpłaciła stałą za sierpień - serdecznie dziękuję A Mazowszanka podarowała mi syropki z lipy, mniszka i czarnego bzu oraz chipsy jabłkowe - wszystko własnej roboty Udało mi się sporo z nich sprzedać i 100 zł z tego utargu idzie na Gucia. Serdecznie dziękuję Mazowszanko za podarowanie tych wspaniałości
-
BARDZO proszę o pomoc dla starego schorowanego psa! Nie może chodzić, ciągnie za sobą łapy po betonie, śniegu - jest szansa na ratunek po 13 latach spędzonych w schronie!!! Pies w dt, jest w dramatycznym stanie :( ŻEGNAJ WSPANIAŁY I KOCHANY FENIKSIE (')
agat21 replied to agat21's topic in Już w nowym domu
Feniś czuwa nad kolegami ze schronu, oby jak największej liczbie udało się jeszcze pomóc.. -
Grafcio będzie miał wizytę u weta 5 września. Jedyny okulista, jakiego znalazła p. Kasia. W Rzeszowie. Od razu też zrobią wszystkie badania psiuniowi. Za jednym zamachem, żeby go nie ciągać samochodem kilka razy. Upały doskwierają i jemu biedakowi. Szybciej się męczy, nie dokazuje teraz już tak, jak wczesniej. Ale p. Kasia jest w nim bardzo zakochana. Mówi, że to pies - terapeuta. Na wszelkie smutki i bóle duszy Przychodzi jak najbliżej może, niemalże wchodzi na kolana, na leżak Tuli się, domaga się głasków. Przy człowieku jest najszczęśliwszy Co nie znaczy, że jest nachalny. Po prostu lubi być blisko. A spacer z nim to czysta przyjemność Cudny pychol tuliński
-
Dostałam na konto 50 zł od Kropki73 dla Nuuki. Serdecznie dziękuję Przesyłam Limonce. Powody niszczenia są bardzo różne, tak naprawdę nie wiemy co łebku Nuukusi siedzi. Kiedyś musiałam przez miesiąc przetrzymać sunię złapaną w polu ze szczeniakami. Nigdy praktycznie nie zostawała sama - TZ był w domu prawie całymi dniami, dogadała się z moim psiakiem, miała gryzaki, nie była rozpieszczana - wprost przeciwnie - staraliśmy się ją nauczyć jakichś zasad, a potrafiła nie wiadomo kiedy obeżreć mi całe listwy przypodłogowe w mieszkaniu. Wystarczyło kilka sekund, kiedy nikt na nią nie patrzył, a cichcem potrafiła całe metry tych listew obgryźć. Były całkowicie do wymiany.