-
Posts
6875 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by asher
-
Fotki naszych psiaków (prosimy zakladac oddzielne tematy)!
asher replied to doddy's topic in Owczarek niemiecki
poki co to jedyne foty burkow jakie mam 8) ladne mamy jezory? :wink: na pierwszym planie Sabina z mina kretyna 8) troche nudne to pozowanie... a to Boogie solo -
No, ja też... To była moja pierwsza prawdziwa książka o psach :) W zasadzie wszystko się od niej zaczęło 8) u mnie na odwrot. najpierw sie zaczelo (teoretycznie niestety :( ) i stad ksiazka. tez byla pierwsza. pamietam nawet, ze zbieralam na nia pieniadze, bo nie byla najtansza. dzieki temu chociaz poczytac moglam, skoro rodzice nie zgadzali sie na psa...
-
stara jak swiat :lol: ale niedawno zostala wznowiona :-? :-? :-? a ksiazke Smyczynskiego tez bardzo cenie i czesto do niej siegam. po trosze rowniez z sentymentu i dlatego, ze sama lektura sprawia mi ogromna przyjemnosc - ksiazka jest napisana znakomita, lekko tracaca myszka polszczyzna... mniam 8)
-
W praktyce jest sporo pań domu które nie zgadzają się na psa długowłose... Moja matka do takich należała. no jest w tym troche racji, ale mnie i tak to stwierdzenie wydaje sie troche anachroniczne... ale to byl tylko pierwszy z brzegu przyklad, cos co mnie nie tyle zbulwersowalo, ile rozsmieszylo :wink: ale co powiecie na rade, ze wobec doroslego psa nalezy zastosowac ostrzejsze metody szkolenia i tak np. podczaws nauki chodzenia przy nodze wszelkie wylamania trzeba karac uderzeniem cienkim kijem? :evil: a psu majacemu sklonnosc do ucieczek mozna zakladac przemyslna konstrukcje ze zwisajacym poziomo grubym kijem, ktory bolesnie uderza psa po lapach, gdy ten probuje biec? a jesli chodzi o zywienie - rozbroil mnie dopisek tlumacza, zwracajacego uwage, ze dieta zaproponowana przez autora ksiazki jest kosztowna i z powodzeniem mozna ja zastapic chlebem moczonym w mleku - tanie i pozywne :-?
-
chodzi o numer styczniowy? mnie ten piesio wyglada na shih-tzu, ale glowy nie dam...
-
Baskomaniak, dzieki, ale nie bede ryzykowac 8) podejrzewam, ze u Sabiny silniejszy od macierzynskiego jest instynkt lowczy... ona jest znajda, blakala sie dosc dlugo i wydaje mi sie, ze koty stanowily dosc istotny skladnik jej diety :roll: ale jak bede miala okazje, to sprawdze, jak reaguje na koty znajomych... choc mysle, ze sucz nie zaliczy tego sprawdzianu...
-
ja co prawda nie mam balych psow, ale jak kupowalam szampon z olejem norkowym, to sprzedawca uprzedzal mnie, ze nie bardzo sie dla bialasow nadaje, bo powoduje zazolcenia. tak wiec pewnie jest to wina szamponu. ale jak odkrecic - nie mam pojecia...
-
To wina kota, bo ucieka. Zauważ, że gdy kot stanie to pies również. Psy "traktują" takie spotkania często jako zabawę w berka. :-? Jeśli jest inaczej to pies w takim starciu jest jak saper... Pierwsze nieudane "podejście" do kota to przegrana psa... no niestety... jak kot stanie to Sabina chce go zagryzc... :( miala juz dwa takie starcia... goopie koty, zamiast uciekac - a mialy gdzie -zdecydowaly sie pokazac psicy kto tu rzadzi... gdyby nie moja interwencja, to marny bylby ich los... :roll: chyba wiec trzeba bedzie z kotem poczekac... wole nie ryzykowac
-
eeech... jakbyscie tak jeszcze mieli jakis instruktaz na kocioobrobienie pewnej psicy... bo poki co to Sabina kotki luuubi, nawet bardzo, ale w charkterze na przyklad kolacji... :evil: (tzn. domysam sie, bo poki co na szczescie jeszcze zadnego nie zezarla. ale goni je zaciekle... :( )
-
nomen omen :evil_lol:
-
czas sie pchwalic :D idzie nam calkiem, calkiem. wreszcie sucz zajarzyla, ze chodzi o siadanie TUZ PRZY NODZE, a nie byle gdzie, byleby po lewej stronie :wink: ale oczywiscie nie spoczywamy na laurach i cwiczymy, cwiczymy, cwiczymy :olympic: Flaire, dzieki :modla: bo pomoglo chyba wlasnie mowienie "siad" w odpowiednim momencie, polaczone ze smakolykiem odchylanym w lewa strone :D
-
Doddy, cudne sa :D :D :D Lulu, nie przesadzaj, nie taki znowu bobas z tej twojej Patsy :baby: a przy tym jest pojetna i co wazne chetna do nauki. no i nie zepsuta zlym szkoleniem, nie ma w niej nieufnosci i niecheci, nie jest nauczona olewactwa. wiec jestem pewna, ze szybciutko zalapie o co chodzi :D ksiazke moge ci pozyczyc w kazdej chwili, tzn. w kazdej chwili przyszlego tygodnia. zarza przesle ci na priv moj numer. a ja chyba zlapalam grype :( :( :( goraczki wczoraj dostalam, zatoki mnie bola, w miesniach i stawach strzyka... kurr, a dzis sylwester :evil: :evil: :evil: ja naprawde mam pecha... jak nie gips, to grypa... :cry:
-
mrowka, troche zdjec z wczorajszego ONkowego spacerku po Polach Mokotowskich jest tutaj mam nadzieje, ze Doddy nie da sie dlugo prosic i wkrotce wrzuci kolejne 8)
-
uff, to sie ciesze... a na nosie Sabiny nawet sladu nie ma. choc tez ja obserwowalam, bo czasem takie mocne uderzenie w nos moze dac o sobie znac z opoznieniem. ja caly czas sobie pluje w brode, ze dalam Sabinie tego patyka :wallbash: gdyby nie to, to nie pozarlaby sie z Brena i w konsekwencji pewnie nie oberwalo by sie Twojej. zreszta sama widzialas, ze potem moja psica juz nic do Patsy nie miala... tez zreszta glupote popelnilam, ze wtedy podeszlam do was ogladac zdjecia :wallbash: suka wciaz byla jeszcze podbuzowana, a takie zageszczenie ludzko-psie, jakie zrobilismy to wrecz wymarzony bodziec do zlapania nerwa przez psa... tak wiec jak sie spotkamy nastepnym razem, to zero patyczkow, zabawek i najlepiej, zebysmy byli w ruchu, a psy mialy przestrzen. sama widzialas, ze jak szlysmy do metra, to mimo, ze Sabina biegala luzem, nie szukala z Patsy zwady... a ta ksiazka o szkoleniu, o ktorej wspominalam, to "Jak rozmawiac z psem" Zofii Mrzewinskiej. taka cienka broszurka. ja kupilam ja w sklepie Zoo w Tesco na Kabatach za 16 zl. jesli chcesz, to moge ci pozyczyc.
-
biedulek... :( Rocki, a kontaktowales sie z weterynarzem, ktory oerowal Paco? bo moze te bole sa norma po takim zabiegu? a jesli nie, to chyba jak najszybciej trzeba dalej dzialac?
-
przefajny :D a jak sie piecho czuje? mam nadzieje, ze lepiej?
-
Doddy, zdjecia boskie. nawet Kajtus wyglada na calkiem madrego malego gentelmena 8) czekam na wiecej :modla:
-
Lulu, jestem pewna, ze szkolenie bedzie szlo jak burza :D a do oczka mozesz jej przylozyc np. lod. tzn. nie do samego oka, tylko na dolna powieke, te, ktora jej lekko spuchla. ech, dostalo sie biduli za niewinnosc :oops: :oops: :oops:
-
dziewczyny dzieki za mile spotkanie :buzi: (rodzynkowi tez oczywiscie :wink: ) Sabina spi teraz jak niemowlak (w drodze do domu pobawilysmy sie jeszcze pilka, wiec po przyjsciu do domu po prostu padla na pysk) jeszcze raz sorki za jej zachowanie. ale to nie byla jej wina... mea culpa :oops: mam nadzieje, ze sie nie zrazilyscie calkiem i jeszcze bedziemy mialy z psica okazje, by zrobic lepsze wrazenie... tymczasem czekam niecierpliwie na zdjecia!!!! Doddy, do boju!!!
-
:o strasznie drogo... ja za dawke sedalinu na 60 kg (tabletki) zaplacilam niedawno 4 zl.
-
Poki co wlasnie o to chodzi... :lol: no niby tak... ale sraczka pomlekowa moze przejsc nasze najsmielsze oczekiwania :lol:
-
z ta metoda to bym uwazala, bo nie wszystkie psy toleruja mleko. i mozna sie nabawic wrecz odwrotnych klopotow. czyli mega sraczki :oops:
-
ale te podrostki nie sa moje!!! mialam na mysli Lulu i Doddy :lol:
-
Galeria Seterów (prosimy zakladac oddzielne tematy)!
asher replied to gwiezdny-wyslannik's topic in Galeria
sorki, ze tak sie wam ni z gruchy ni z pietruchy wtrace... 8) na seterach nie znam sie kompletnie i zabladzilam tu przypadkiem. a ze na dodatek jestem z natury malo spostrzegawcza, to lubie sobie potrenowac na przyklad w zabawie "znajdz 10 szczegolow, ktorymi roznia sie obrazki..." :lol: ale do rzeczy, Iwona i Gucia na moje oko na zdjeciu ktore pokazalas seter ma wyraznie duzo bardziej odciagniete w tyl tylne lapy, niz na tym powyzej. i bron boshe nie poczytajcie tego za krytyke - nie znam sie kompletnie i dla mnie oba sa boskie :lilangel: -
o nie nie nie. stanowczo protestuje :nono: zdrowiej i sie zjawiaj... dziecinko :evilbat: oczywiscie jesli nie straszna ci stara baba i dwa podrostki 8)