Jump to content
Dogomania

asher

Members
  • Posts

    6875
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by asher

  1. [quote name='coztego']Tylko nie jest Kaja za mała na Large Breed? Raczej chyba będzie Medium...[/quote] to Acana ma linie Medium? bo na ich stronie widze tylko large breed i small breed...
  2. i znow niepotrzebnie zakladasz nowy temat. trzeba sie bylo po prostu dopisac do poprzedniego. oj, moderator Cie pogoni :evilbat: co do sliny - psia ma wlasciwosci antyseptyczne. nie zawwzze jednak nalezy pozwalac psu, zeby lizal sobie rany. duze skaleczenia, z duzymi ubytkami tkanki nie powinny byc lizane. psi jezyk jest szorstki i lizac pies bedzie sobie scieral mloda odtwarzajaca sie tkanke. male ranki moze sobie lizac do woli.
  3. [quote name='bachar']Takkkkkkk i mówi, że psów się nie kąpie bo dostają parchów i umierają.[/quote] :o :o :o bachar, czy to doslowny cytat? :lol: [b]Iwona i Gucia[/b] a kiedy jest ta audycja na Tok FM? i czy Pani Weterynarz takie same zlote mysli tam wyraza, jak w programie tv? :wink:
  4. Asti jest po prostu BOSKA!!! :loveu: mnie sie strasznie podobaja wilczaste ONy! a te uchole! :lol: fajnie, ze aktualizujesz swoja strone, bo dzieki temu widac, ze pannica rosnie jak na drozdzach :D
  5. asher

    wybór hodowli

    [quote name='Złośnica&LUGER']:o zrobie małe OT...ale czy mod jak cenzuruje czyjąś wypowiedź to nie powinien w miejscu usunietego tekstu napisać [enzura] ??[/quote] Zlosnica, ale to nie byla cenzura :lol: DGM szwankowala i jak sie wysylalo post, to pokazywal sie jakis dziwny komunikat. wiec ludzie, w tym MSMIMI wysylali jeszcze raz i jeszcze raz i jeszcze raz - to samo. i choc tego nie bylo widac, to wypowiedzi sie zapisywaly. i w ten sposob jeden i ten sam post byl powtorzony kilka, a nawet kilkanascie razy. wiec bardzo dobrze, ze moderator je powywalal i zostawil tylko jedna 8)
  6. asher

    wybór hodowli

    [quote name='MSMIMI']jakies 5 dni temu, gdy dogomania szwankowała, probowalam wieeele razy wysłać tu posta licząc ze po prostu pojawi się pózniej... jaka szkoda, ten juz bedzie łagodniejszy :) arnika odświezyła temat i teraz dopiero widze ze nie ma mojej wypowiedzi :-? [/quote] [b]MSMIMI[/b] oj byla Twoja wypowiedz, byla . rzeklabym, ze byla cala strona Twojej wypowiedzi :lol: pewnie mod je wywalil. ostała sie jedna sztuka - na poczatku czwartej strony :wink:
  7. [b]Jolly[/b] wez tez pod uwage to, ze nawet spokojnie lezacy na stole pies moze sie poruszyc w najmniej odpowiednim momencie. i zdjecie trzeba powtarzac. a jesli znow bedzie poruszone, to kolejna powtroka. itd, itd. a przeciez promienie X tez nie sa dla zywego organizmu obojetne... :roll: mnie lekarze powiedzieli, ze konieczna jest pelna narkoza. jednoczesnie, ze wzgledu na wiek Sabiny (7 lat) w ogole odradzili robienie tego zdjecia. bo w tym wieku wlasciwie jedynym rozsadnym wyjsciem jest lecznie objawowe, a to mozna zastosowac i bez RTG, wiec nie ma potrzeby obciazac organizmu suki narkoza. doradzili, zeby ewentualnie zrobic RTG przy okazji sterylizacji, ktora przebiega pod narkoza. ale tez nie bylio kategoryczni. jak myslicie, warto napromienowac suke, czy dac sobie spokoj? jeszcze jedno - a propos wyboru "glupi jas, czy stres". Sabina byla przeswetlana dwa razy - pluca i przednia lapa. i tak, jak wczesniej wchodzila do lecznicy jak do siebie, kochala tam wszystko i wszystkich, tak po RTG, ktore bylo dla niej ogromnym stresem, po prostu sie boi. bardzo sie boi. a niestety bywamy w lecznicy czesto... wiec z perspektywy czasu wybralabym chyba glupiego jasia, wlasnie zeby zaoszczedzic suce tego stresu i strachu, ktory teraz towarzyszy kazdej wizycie.
  8. Insomnia, to jest problem, prawda? bo z jednej strony wlasciciel chce byc dla psa jak najatrakcyjniejszy, a z drugiej wiadomo, ze taki maluch jest ciekawy swiata. najlepiej by bylo, zeby obcy ludzie wiedzieli, ze w takiej sytuacji nie nalezy psa glaskac, tylko ignorowac.... ech, rozmarzylam sie :wink: na Twoim miejscu po prostu podchodzilabym i zabierala psa. ale nie z grozna mina w stylu "i znowu sie glupi szczeniaku nie sluchasz", tylko wrecz przeciwnie - jak podejdziesz i psa zabierzez, to po to, zeby go super nagrodzic, super sie z nim pobawic itp. a durnemu czlowiekowi, ktory wola twojego psa wytlumacz grzecznie, ze ządasz, by najpierw spytal sie ciebie o pozwolenie. jesli chodzisz z nim w to samo miejsce, to po pewnym czasie spacerujacy tam ludzie powinni nauczyc sie, ze nie zyczysz sobie takich niekontrolowanych poufalosci ze swoim maluchem. oczywiscie dla niektorych staniesz sie w ten sposob "nieprzystepna wariatka" ale chyba nie ma sie co przejmowac :wink: tylko nie przegnij w druga strone i czasem pozwol malcowi na zabawe z obcym czlowiekiem (jesli oczywiscie nie chcesz, zeby byl bardzo nieufny wobec obcych, jak dorosnie). ale tylko za Twoim pozwoleniem i na Twoich warunkach :evilbat:
  9. doddy, co jest cholera, ze gdzie Ty, tam i ja? :lol: a chcialam tylko dodac, ze z tego co wiem Ovari szkoli klikerowo, wiec jak najbardziej pozytywnie!
  10. [b]aneto[/b], mnie sie wydaje ze to chyba zalezy tez od rasy? mniejsze psy wolniej sie starzeja i zyja dluzej niz rasy wieksze... wiec pierwsze krycie suczki powiedzmy doga niemieckiego w wieku 5 lat to chyba jednak za pozno? choc oczywiscie moge sie mylic. nie znam sie na hodowli jako takiej kompletnie :wink: [b]adda[/b], masz racje to tez paradoks... ale wiecie, ja rozumiem skad sie te wszystkie bzdury o psach rodowodowych biora. o prostu sa ludzie, dla ktorych kynologia to czarna magia. nie rozumieja o co w tym wszystkim chodzi. wydaje im sie, ze pies z rodowodem to do kochania sie absolutnie nie nadaje, wyobrazaja sobie chyba, ze jedyne co mozna z nim zrobic to postawic na polce miedzy tymi wszystkim pucharami, ktore zdobyl na wystawach :wink: jeszcze jedno - tacy ludzie czesto zarzucaja prawdziwym hodowcom i prawdziwym milosnikom rasy... snobizm :o a nie dostrzegaja, ze to ONI SA SNOBAMI. o czym swiadczy chocby wlasnie reakcja na nazwanie ich psa kundelkiem :evilbat: nie rozumieja, ze to wlasnie dzieki takim "snobom", jezdzacym na wystawy, jezdzacym na krycia na drugi koniec swiata, itd. oni moga chwalic sie wsrod znajomych swoim "husky", czy "yorkiem" :roll: [u]bo przeciez tylko i wylacznie tym "snobom" te i inne rasy w ogole powstaly![/u]
  11. Dingo, ale niezrownowazony labek, to nie to samo co niewychowany labek...
  12. gooralska, i jak tam sunia???
  13. [quote name='adda']Oj, pogoni Cię mod, pogoni :evilbat: Cztery topiki na różnych tematach w sprawie jednej łapki, nieładnie :evilbat:[/quote] w sumie pies cztery lapy ma. pewnie zxcvbnm chciala, zeby byl komplet :lol:
  14. [quote name='hohufka'][quote name='asher']ps. dla zainteresowanych - tak czy inaczej moge sie podzielic informacja, jak ten zakaz obejsc [/quote] Co wymyśliłaś? :D[/quote] nie tyle wymyslilam, co wypatrzylam 8) do lasu Kabackiego mozna wejsc roznymi sciezkami. ja mieszkam we wschodniej czesci Kabat. tam pod wejsciami do lasu stoja tablice "zakaz wprowadzania psow". jednak na zachodzie, konkretnie przy ul. Moczdlowskiej stoi tablica "zakaz prowadzenia psow luzem". tak wiec mozna sobie wejsc z pieskiem do lasu, a jak straz miejska zaczepi, to grzecznie wytlumaczyc, ze weszlo sie wlasnie tamtedy :evilbat: musze jeszcze tylko sprawdzic, czy w samym lesie przy wejsciu na wschodnie jego obszary nie stoja tablice z zakazem. i jesli nie, to hulaj dusza! :fadein: swoja droga te rozne zakazy swiadcza chyba wlasnie o roznych typach pchrony obowiazujacych na terenie lasu... wiec albo urzedniczka, ktora przyslala mi odpowiedz sie nie zna, albo spuscila mnie na drzewo :evil:
  15. czy ktos madry moglby mnie poinformowac, czy na terenie rezerwatow przyrody takze wyroznia sie te rozne typy ochrony? ostatnio pod Lasem Kabackim pojawily sie tablice, a na nich "Zakaz wprowadzania psow" i powolanie sie na ust. o ochronie przyrody z kwietnia 2004, par. 15 itd. :evil: :evil: :evil: w zwiazku z tym wyslalam zapytanie do wojewodzkiego konserwatora przyrody jakie typy ochrony sa na obszrze Lasu Kabackiego. otrzymalam lakoniczna odpowiedz: [quote]Las Kabacki jest rezerwatem przyrody[/quote] :roll: ps. dla zainteresowanych - tak czy inaczej moge sie podzielic informacja, jak ten zakaz obejsc 8)
  16. [quote name='tufi']Na stronie przegladu jeszcze nie ma najnowszego numeru :( Moze jakos uda sie gdzies wkleic ten artykul - dosc ciekawy IMHO.[/quote] Tufi, wrzuc linka do tej strony, bo w googlach same goopoty wyskakuja :-?
  17. rany tez mi ulzylo, ze autorka topiku zaczyna podchodzic do sprawy rozsadniej :D ja jeszcze dorzuce swoje trzy grosze, bo padlo tutaj okreslenie "jakis tam papier" (czyli rodowod) i "glupie uprawnienia"... wszystkim, ktorzy mysla podobnie - ze liczy sie pies, a nie papier - warto zadac pytanie: czy kiedykolwiek zastanawiali sie, co by bylo, gdyby wszyscy podchodzili do rozmnazania psow tak, jak oni? [b]ano byloby to, ze nie mieliby mozliwosci kupienia husky, yorka, owczarka niemieckiego, ani psa zadnej innej rasy, bo... po prostu NIE BYLOBY ZADNYCH RAS![/b] przeciez to wlasnie te glupie papiery i te glupie uprawnienia hodowlane, a przede wszystkim ciezka praca pasjonatow doprowadzily do tego, ze na swiecie pojawily sie rasy psow!!! odpowiedzialny hodowca zglebia zagadnienia genetyki, wie w jaki sposob psy dziedzicza niektore cechy i dobiera takiego reproduktora dla swojej suczki, by ich maluchy byly jak najblizsze idealowi - czyli wzorcowi rasy. jesli suczka ma jakas niedoskonalosc, to wybiera psa, ktorego geny daja nadzieje, ze te ceche szczeniakom poprawi. i do tego wlasnie sluza rodowody - zeby wiedziec jakie geny niosa w sobie przyszli rodzice szczeniakow. a wystawy z zalozenia sluza do tego, by prawdziwi fachowcy ocenili, czy psy w ogole nadaja sie do dalszego rozmnazania. bo jesli maja wady, ktore wzorzec okresla jako dyskwalifikujace, to jaki jest sens rozmnazania ich? przeciez hodowla to dazenie do stalego polepszania rasy, a nie do jej psucia! BTW zauwazyliscie moze pewien paradoks? osoby, ktore wszem i wobec glosza, ze nie dziela psow na lepsze (z rodowodem) i gorsze (bez rodowodu) strasznie sie obrazaja, jak ktos nazwie ich psa kundelkiem. czyli jednak sa dla nich psy lepsze (czyli rasowe, czy chocby tylko rasopodobne) i psy gorsze (czyli kundle)? [b]Paulinko18[/b] jako wlascicielka mixa ON i ONki prawdopodobnie bez papierow, wiec w swietle przepisow hodowlanych kundlicy powinnam sie chyba obrazic... :roll:
  18. [b]gooralska[/b], ja bym na Twoim miejscu nie czekala, tylko brala suczke pod pache i leciala do weta!!! w przypadku ropomacicza liczy sie czas, a jesli jest to ropomacicze ukryte (tzn. takie, kiedy nie ma wycieku ropnego. nie wiem jak sie to fachowo nazywa), to w sumie niewiadomo jak dlugo juz sie choroba rozwija... z tego co piszesz z sunia jest niedobrze, poza tym ma swoje lata, wiec kazda minuta moze byc cenna! nawet jesli mialoby sie okazac, ze wszystko jest w normie, to chyba lepiej dmuchac na zimne? moze Elwet w al. Niepodleglosci? na forum ma niezla prase, to klinika calodobowa.
  19. Baskomaniak dzieki :D mialam na mysli dokladnie to, co opisales, tylko poszlam na skroty i wprowadzilam zamieszanie :wink: przy czym namieszalm i sobie w glowie, bo to oczywiste, ze posiadanie reproduktora nie musi sie rownac posiadaniu wlasnej hodowli... co czyni moje pytanie kompletnie bezsensownym. tak to bywa, jak czlowiek zamiast spac siedzi i glowkuje :lol:
  20. [b]gooralska[/b] po pierwsze popros moda, zeby przeniosl ten temat na "weterynarie". tam na pewno wiecej ludzi sie zaiteresuje twoim problemem. po drugie [url=http://www.dogomania.pl/index.php?name=PNphpBB2&file=viewtopic&t=13956]TUTAJ[/url] jest topik w ktorym ludzie polecaja godnych zaufania weterynarzy
  21. od wieku chyba tez. co i rusz pojawiaja sie na forum posty a w nich "ratunku, moj kilku-, kilkunastomiesieczny pies nagle ogluchl, oslepl i interesuje go wszystko, oprocz wlasnego pana" :wink: musisz sie po prostu postarac, by byc dla swojego psa najatrakcyjniejsza rzecza na swiecie :D no i oczywiscie szkolic, szkolic, szkolic 8) mysle, ze dobrze by sie bylo umawiac czasem na spacery ze znajomymi, ktorzy beda robili za rozpraszaczy dla twojego psa. jesli pies zacznie cie olewac i trzymac sie ich, to oni musza go zupelnie ignorowac. a jak tylko podbiegnie do cieie, to wylewnie go pochwal i nagrodz. to jeden ze sposobow, by nauczyc psa, ze atrakcje wiaza sie tylko i wylacznie z wlascicielem :evilbat: jeszcze jedno - ja NIGDY nie puszczam luzem psow tuz obok ruchliwej ulicy, mimo, ze np. Boogie na ulice sam nie wchodzi i jest poslusznym psem. wole nie sprawdzac, kiedy i dlaczego wylamie. bo ten pierwszy raz moze zarazem byc ostatnim... jako dziecko stracilam psa pod kolami samochodu - przez wlasna glupote :( od tamtej pory ciarki mi po grzbiecie przelatuja na widok beztroski niektorych wlascicieli :evil:
  22. moja Sabina ma problemy ze stawami. poki co miala robione RTG przedniej prawej, bo okulala. weterynarze powiedzieli mi, ze do przeswietlenia tylnych lap konieczna byloby znieczulenie ogolne, czyli pelna narkoza. moze to jak przygotowuje sie psa do zdjecia zalezy od jego wieku (moja ma juz ok. 7 lat)? :niewiem:
  23. moja Sabina miala bardzo podobne objawy do tych, jakie opisujesz. dodatkowo miewala zadyszki i ogolnie byla bez energii - powolna i ospala, taki czlapak. u niej krztuszenie sie okazalo sie byc skutkiem niewydolnosci pluc - a scislej nacieczen (zrostów) na plucach. serca tez nie ma w porzadku - wolniej pracuje, ale jest to efekt wlasnie chorych pluc, a nie jakas genetyczna przypadlosc, czy uszkodzenie. a z kolei wolno pracujace serce spowodowalo zla kondycje suki - bardzo szybko sie meczyla. zwykle osluchanie stetoskopem nic nie wykazalo. kardiolog postawil diagnoze dopiero na podstawie zdjecia RTG pluc. a chore serce zdiagnozowal na podstawie EKG (jako, ze powodow spowolnienia pracy serca moglo byc kilka zlecil tez badanie hormonow tarczycy i roznych pierwiastkow w organizmie - m. in. magnezu i potasu) Sabina juz do konca zycia bedzie musiala brac leki na pluca - Theospirex i Spasmophen. poczatkowo dostawala tez Olicard na przyspieszenie pracy serca (po ok. 3 m-cach odstawiony, bo serducho wrocilo do rownowagi, jak tylko pluca zaczely lepiej pracowac). na uzupelnienie magnezu i potasu Aspargin. dzieki lekom psica czuje sie swietnie, wrocila jej energia, na spacerach bryka, a nie czlapie :D jednak przez ostatni miesiac nie dostawala Spasmophenu, bo prawie nigdzie nie mozna go dostac. i krztuszenie sie i zadyszka wrocily :( wplyw na jej dolegliwosc ma tez pogoda - im chlodniej, tym Sabina lepiej sie czuje.
  24. [quote name='_dingo_'] Dla przeciwwagi: Niedawno w telewizorni pokazywali alarmujące zajawki o mieszańcach ras bojowych (Przy okazji tego nieszczęsnego miotu rottweiler/apbt). Pan reporter nosowym głosem cedził słowa o agresji i niebezpieczeństwie, a w tle pokazywano m in. fragmenty agility z udziałem staffików. I co ty na to ? :roll: Jak ktoś nie umie odróżnić relacji z psich walk z filmikiem ilustrującym zabawę dwóch psów to ja mu serdecznie współczuję... Albo ktoś tu na siłę szuka sensacji, albo nie ma nawet zielonego pojęcia o czym mówi... HOWGH - Powiedziałem ... :wink:[/quote] tak a props - nie wiem, czy ogladaliscie na Animal Planet serial o policji dla zwierzat skadstam. jeden z odcinkow poswiecony byl wlasnie terierom typu bul, a dokladnie bodajze zakazowi ich trzymania w jakims okregu. i jakiegokolwiek psa nie pokazywano by na ekranie polski spiker jak mantre powtarzal, ze jest to... bulterier. a byly to chyba glownie pity, moze rowniez asty, zalapal sie tez chyba buldog amerykanski. bulteriera nie bylo ani jednego!!! nie wiem, czy to kwestia niewiedzy tworcow programu, czy po prostu tlumacz jest idiota... rece mi opadly 0X
  25. [b]dingo,[/b] jak najbardziej sie z Toba zgadzam. ja rowniez uwazam, ze laby sa zbyt idealizowane, a to co powszechnie mowi sie o bulowatych to kupa bzdur. co wiecej - znam (z widzenia) kilka labow, ktore sa bardzo agresywne w stosunku do innych psow i na moje oko jest to agresja dominacyjna. co gorsza znam tez takiego goldena :-? jednak mimo wszytsko wiekszosc znanych mi retrieverow - bez wzgledu na to, czy sa swietnie, czy troche gorzej wychowane, nie przejawia agresji wobec innych psow. jasne, ze socjalizacja, nauczenie psiaka pokojowego obcowania z obcymi psami jest podstawa w przypadku szczeniaka kazdej rasy (badz jej braku :wink: ). ale jesli zaniedba sie ja w przypadku bulowatych (czy innych psow obronnych) to skutki moga byc naprawde tragiczne... statystycznie oczywiscie - bo przeciez tak, jak moze sie trafic agresywny golden, tak pewnie moze sie trafic kompletnie niewychowany, a mimo to lagodny wobec psow staffik, czy nawet AST. nie zmienia to jednak faktu, ze w programie o terierach typu bull powinna znalezc sie informacja, ze mimo generalnej lagodnosci wobec czlowieka sa to psy do ktorych prowadzenia potrzeba wiedzy i wyczucia.
×
×
  • Create New...