Jump to content
Dogomania

asher

Members
  • Posts

    6875
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by asher

  1. bea po pierwsze - caly czas sie zdarza i pewnie jeszcze dlugo bedzie sie zdarzac, ze po krotowlosych rodzicach rodza sie dlugowlose szczenieta. nie bierze sie to z ksiezyca, a wynika po prostu z pohodzenia rasy. kiedys kiedys u zarania dziejow tej rasy byly rozne typy ON, m. in. wlasnie dlugowlose. potem dazono do hodowania tych psow juz w jednym typie, mieszajac ze soba te rozne odmiany i dzisiaj mamy wynik w postaci krotkowlosego ON. nie znam sie na genetyce, ale widocznie gen niosacy dlugi wlos jest silny, skoro przez tykle lat hodowli ie udalo sie go wyeliminowac (swoja droga ciekawi mnie, czy po dwoch DONach, takich ktorych kilka pokolen przodkow to tez dlogowlose, rodza sie krotkowlose szczeniaki?) po drugie - wzorzec FCI uznaje obecnie dlugi wlos za wade, a uzasadnienie jest dla mnie co najmniej kretynskie - dlugi wlos ponoc zmniejsza uzytkowosc psa... natomiast z tego co wiem taki typ wlosa nie neisie za soba zadnych innych wad genetycznych, wiec nie porownuj tego do bialych boksiow. po trzecie - slyszlam nawet, ze dlugowlose sa genetycznie zdrowsze od krotklowlosych, ale tej wiadomosci nie jestem pewna. po czwarte - osobiscie bardzo mnie cieszy, ze powstala organizacja zajmujaca sie ta odmiana ON. nie rozumiem, dlaczego nie jest to FCI... dlaczego takie np. owczarki szkockie collie moga wystepowac w dwoch odmianach - dlugowlosej i smooth, a ON juz nie? dlaczego rodzaj wlosa nie dysktyminuje np. bernardynow? przeciez poczatkowe przeznaczenie tej rasy powodowalo, ze krotki wlos byl mniej przydatny, niz dlugi, a jednak hoduje sie je w dwoch odmianach... :niewiem: po ktores tam - jesli sa wyspecjalizowane hodowle, ktore takie owczarki hoduja od lat i otrzymuja wyrownane pod wzgledem eksterieru psy to dla mnie jest to kolejny argument za uznaniem tej odmiany... dodam, ze wsrod ONow zdarzaja sie tez biale szczeniaki (rowniez wynika to z pochodzenia rasy). FCi ich nie uznawalo jednak zachwycily amerykanow i wyodrebnili z nich nowa rase. zostala przed kilku laty zarejestrowana w FCI jako bialy owczarek szwajcarski. mam nadzieje, ze i w przypadku dlugowlosych ON FCI pojdzie wreszcie po rozum do glowy :roll:
  2. Sabina miala podany taki srodek. niesty nie znam nazwy. podaje sie go w trzecim, piatym i siodmym dniu po ewentualnym zaplodnieniu. niestety skutkiem ubocznym moze byc ropomacicze :-? podobno ok. 20 proc. suk po tych zastrzykach na nie zapada. Sabina tfu tfu odpukac nie zapadla, ale i tak po kazdej kolejnej cieczce odchodze od zmyslow...
  3. jessssu nie strasz mnie :( jakie torbiele... :o Fiona ma tak od początku,...a choroba rozwija się chyba wraz z wiekiem...ja myślałam,że moja psica to poprostu taka atrakcyjna dziewucha jest :wink: Jak bede u veta to popytam :roll: wiesz, ja tez zawsze mowilam, ze chcialabym miec takie rwanie jak moja sucz :lol: niestety okazalo sie, ze Sabina ma wlasnie torbiel na jajniku, i to jest przyczyna jej atrakcyjnosci dla pieskow... wyszlo to na USG robionym pod katem ropomacicza. nie leczymy tego - wet nic nie zordynowal, u suk chyba nie da sie zastosowac hormonow, jak to sie robi w przypadku kobiet. mam nadzieje, ze torbiel sie wchlonal (byl nieduzy). a jak wygram w lotto, to zrobimy kolejne usg...
  4. Agnes, czy ja dobrze kojarze, ze mieszkasz na Kabatach? jesli tak to teren do cieczkowych spacerow masz pod nosem - trzeba zejsc ze skarpy na laki wilanowskie - na tym odcinku praktycznie calkiem puste. po drugie - suczka w okresie miedzycieczkowym moze sie wydawac psom pociagajaca rowniez z powodu torbieli na jajnikach, bo skutkuje to zwiekszona produkcja hormonow (czy jakos tak :roll: ). po trzecie - a propos odganiania samcow. Sabina na ogol tez sie gwaltownie nie opedza, ale bezposrednio po cieczce staje sie wyjatkowo ostra wobec psich zalotow... normalnie moze sobie jak gdyby nigdy nic spacerowac, podczas gdy jakis maluch obrabia jej tylna lape, tak w tym okresie kazda proba wskoczenia na nia, czy chocby zbytniego zainteresowania sie jej pupa sprawia, ze zeby ida w ruch :evilbat:
  5. ja tez spuszczam Sabine ze smyczy podczas cieczki. mam pod nosem ogrooomne laki, gdzie zazwyczaj jestesmy calkiem same. nie ma sily - jesli bylby tam pies, to bym go zobaczyla. tak wiec Sabina spokojnie sobie lata, kopie doly, a ja mam oczy dookola glowy. zecydowanie wole chodzic tam, niz odbywac krotkie spacerki na smyczy po zapsionym osiedlu... :-?
  6. do tej pory przezylam 3 cieczki Sabiny. u niej trwa to ok. 4 tygodni. koniec rozpoznaje przede wszystkim na podstawie zachowanie Sabiny wobec samcow. zazwyczaj prosze o pomoc jakiegos wlasciciele nieduzego samca - suka jeszcze pachnie, wiec wiadomo, ze probuje dobrac sie jej do tylka. jesli sucz go odgania to wiem, ze to koniec, albo prawie koniec. jednak na wszelki wypadek jeszcze kilka dni Sabina chodzi na smyczy.
  7. witajcie Weronisiu z Asti :bigok: napisz cos wiecej o suni. ciekawi mnie zwlaszcza skad ja masz - z niemieckiej hodowli? czy w Niemczech wilczaste ONy sa popularne? bo z tego co wyczytalam, w Polsce wystepuja raczej w liniach uzytkowych (czyli tych "mniej pieknych", zazwyczaj nie sa tak bardzo ukatowane, itd)
  8. asher

    spanie

    ja nie bardzo rozumiem :niewiem: jesli pies przyzwyczail sie do spania w pokoju babci i jest mu tam dobrze, jesli nikomu z domownikow - zwlaszcza babci :wink: - to nie przeszkadza, to w czym problem?
  9. asher

    Dentysta!!

    Korona, poszperaj w "Weterynarii". jestem pewna, ze ktos tam pisal o dobrym psim dentyscie i to chyba nawet z Warszawy. ps. w pierwszej chwili myslalam, ze dla siebie szukasz :wink:
  10. moze faktycznie przeczytam, choc wywiad z nim do tego nie zacheca (np. rasy, ktore uwaza za psy rodzinne :roll: ) ale mam wrazenie, ze troche winy ponosi redakcja - wiadomo, cos skroca, cos zmienia... tylko ktora pozycje polecilabys najgorecej? dodam, ze mnie interesuje przede wszystkim behawior.
  11. i jak sie udal spacer? pogoda byla cudna. a ja caly dzien siedzialam w domu. i dzisiaj tez siedze, i jutro bede siedziec i za tydzien tez bede siedziec... buuuuu :cry:
  12. nie czytalam zadnej ksiazki S. Corena. i chyba nie przeczytam. w najnowszym numerze "Mojego Psa" jest wywiad z nim. i chyba tez go nie przeczytam... dlaczego? bo rzucilam okiem do tabelki umieszczonej przy wywiadzie. S. Coren odpowiada tam na pytania internautow. jedna z osob pisala o tym, jak uspokaja swojego psa ziewajac do niego. cytuje odpowiedz Corena: "(...) jeski zachowujesz sie spokojnie i unikasz patrzenia psu w oczy, czuje sie on mniej zagubiony" a o "calming signals" to ten pan nie slyszal??? :o ziewanie to wlasnie jeden z CS'ow... :roll: dodam, ze ta osoba, ktora ziewala do psa rowniez sie oblizywala. to tez jest CS...
  13. to jest cos, z czym sobie nie radze. ostatnie jesienne linienie Sabiny to byl koszmar. podszerstek swietnie sie wyczesywal, a wlos okrywowy... szkoda gadac. jedyna metoda bylo wyskubywanie go recznie :madgo: mam takie jakby grabki, szczotke "pudlowke" i zadne z tych narzedzi sobie nie poradzilo :wallbash: Sabina jest dlugowlosa ON. zaczelam przemysliwac nad zakupieniem rekawicy, ktora sluzy do usuwania siersci, ale wydaje mi sie , ze ona jest raczej dla psow z krotka, gladka sierscia, typu dobek, czy bokser? jak myslicie, nada sie dla mojego siersciucha? bo jeszcze jeden taki koszmar i ja chyba na lyso opedzluje :evil:
  14. czy ktos z was tego uzywal? zobaczylam reklame w ostatnim numerze "przyjaciela psa" i troche nie chce mi sie wierzyc, ze to faktycznie dziala tak, jak tam pisza... a pisza, ze uzywajac jej do mycia zwierzaka nie potrzebny juz zaden szampon, bo rekawica sama sobie swietnie radzi z brudem. mozna jej uzywac na sucho do czesania, na wilgotno do przecierania i do kapieli pod biezaca woda. troche mi to zalatuje tymi wszystkimi "cudami" sprzedawanymi w tv shopach. ale kto wie? :niewiem:
  15. asher

    Kliker

    niunio,ja swoja droga polecam zapisanie sie na liste klikerowa (zrobisz to wlasnie poprzez strone klikera, wystarczy kliknac odpowiednia opcje na stronie glownej). mysle, ze tam znajdziesz odpowiedzi na wszystkie pytania zwiazane z ta metoda szkolenia.
  16. coraz gorzej :( spuchla jak bania, zsiniala i obawiam sie, ze sylwestra spedze w gipsie :evil: :evil: :evil: bawcie sie jutro dobrze
  17. dokladnie tak. Sabina jest owczarkiem niemieckim, ma 7 lat i na dodatek zwyrodnienie stawow... choroby nie da sie wyleczyc, mozna tylko spowolnic jej postep. wiem, ze tak naprawde nie wiadomo czy glukozamina i chondroityna faktycznie pomagaja, jednak na pewno nie szkodza. wiec warto probowac... na razie kupilam Royal, ale nie wiem, czy wytrzyma to moj portfel. troche sie jednak obawiam kupienia od razu 15 kg Acany, a w mniejszych workach wersji dla psow duzych nie ma :roll:
  18. wymyslajac tytul tematu nie mialam na mysli nic zlego, a przynajmniej nie w tym sensie, w jakim odbierane jest slowo "fabryka" w kontekscie hodowli psow. nie chcialam sugerowac nikomu, ze wlascicilka Sasquehanny to zwykly "rozmnazacz", ze w hodowli sa fatalkne warunki, itp, itd. nie mniej jednak macie racje - takie wyrazenie rodzi nieporozumienia. moja wina. dlatego tez zmienilam tytul.
  19. mnie nie bedzie :( dzisiaj podczas spaceru z Sabina wpadlam do dolka i zalatwilam sbie noge w kostce... spuchla i boli :-( ja to jednak mam pecha :evil:
  20. to moze warto dokonczyc?? a moze to tylko plotki? piszcie, piszcie. ja wlasnie szukam odpowiedniej karmy dla suki, 7 letniej ON, ktora ma problemy ze stawami i rozwazam m. in. Acane - bo w wersji dla duzych psow zawiera glukozamine i chondroityne. a duzo dobrego na DGM o tej karmie napisano. to jak to w koncu jest?
  21. Tyle, że jest to zabronione wg. regulaminu. Tylko raz oglądałam taką akcję (bo nie jest to miły widok) i porównałabym to z dżunglą i (nie obrażając zwierzątek) zezwierzęceniem. ja to rozumiem. ale nadal nie rozumiem, czemu za takie postepowanie winicie ludzi wystawiajacych ON :niewiem: skoro jest to lamanie regulaminu, to sedziowie powinni wszystkich po kolei z ringu wywalic. natomiast robia wrecz przeciwnie - stawiaja wystawcom wymagania, ktore ci moga spelnic tylko lamiac regulamin...
  22. Zazwyczaj ONy wystawiają treserzy, a właściciele wrzeszczą poza ringiem. A do tego wcale ich sędziowie nie zmuszają. My tu piszemy, że to co dzieje się obok ringu jest niewłaściwe, a nie to co na ringu. domyslam sie, ze ONy nie chodza po ringu pojedynczo? jesli tak, to jak Twoim zdaniem osoba biegnaca obok ringu ma zwrocic na siebie uwage psa, jak nie krzykiem? przeciez panuje ogolny zgielk, halas, zamieszanie -i zeby sie przez to przebic, wlasciciele ON musza narobic halasu dodatkowego... na dodatek wszyscy biegaja dookola ringu na raz, skupiaja sie na psie, a nie na tym co/kogo maja przed soba, wiec nie dziwie sie, ze czasem taranuja publicznosc i pewnie siebie nawzajem.. tak przynajmniej ja sobie to wszystko co sie dzieje i powody tegoz wyobrazam.
  23. zla w sensie lunie deszcz, czy w sensie zimno jak diabli? zimno nam niestraszne (zahartowalam sie na naszym poprzednim spacerze. Ty nie? :evilbat: poza tym zawsze przeciez mozna skoczyc na grzanca :facelick: ) deszcz w sumie tez niestraszny, ino boje sie, ze z ublocona Sabina do metra mnie nie wpuszcza i bede musiala popylac na Kabaty per pedes :-? oglada ktos moze prognoze?
  24. co prawda na wystawaxch nie bywam, a o tym jak wyglada wystawianie ON (choc rase uwielbiam) dowiedzialam sie ze dwa tygodnie temu :lol: to jednak sie wtrace do dyskusji.. czytam tu: "oni zie zachowuja na wystawach jakby to byla klubowka", "nie licza sie z innymi", "powinni byc zdyskwalifikowani za double handling", itd, itd. ok, wszystko byc moze sie zgadza. tylko dlaczego winicie za taki obrot spraw wlascicieli ON? wydaje mi sie, ze oni po prostu dostosowuja sie do wymagan sedziow - wystawiaja ON tak, a nie inaczej, bo nie maja innego wyjscia? :roll:
  25. co do zrobienia Ci wody z mozgu - na Twoim miejscu wyslalabym zapytanie do vetserwisu (adres jest w linkowni - w tym dziele w przyklejonych tematach), opisala co mowili tamci weterynarze i poprosila o rade. a co do tego, czy agresja Markusa sie zmniejszy po kastracji... zdania sa chyba podzielone. to nie zawsze tak dziala. sama zamierzam wykastrowac Sabine (choc przyznam, ze im bardziej zabieg sie odwleka - z przyczyn zdrowotnych - tym wiecej mam watpliwosci :-? ) i bodajze na stronach klikera wyczytalam, ze u suk po kastracji agresja domiancyjna moze nawet... wzrosnac :roll:
×
×
  • Create New...