-
Posts
6875 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by asher
-
Sznupkowy Oddział Psychiatryczny vs Geriatria i koty... no i ja
asher replied to malawaszka's topic in Foto Blogi
Waszka, ja tam cię doakonale rozumiem. Moje burki umieją pływac (Boogie to powinien mieć chyba błony na łapach, bo to istny wodnik-szuwarek), ale jak mi się zaplątaja w jakieś trzciny, to umieram na zawał i od razu mam milion czarnych myśli, a to, że je bagno wciągnęło, a to, że zaplątały się tak skutecznie, że pod wodę poszły... :roll: Przewrażliwiona jestm chyba... :oops:- 49449 replies
-
- czarcie kopytko
- malawaszka
- (and 5 more)
-
Saba, Kreska, Mejk i inni -STRACH PRZED I ULGA PO STERYLCE
asher replied to PIKA's topic in Sterylizacja
Proszowska, jeśli masz taka możliwośc, to operuj pod wziewną. Tak, czy inaczej niech lekarz dkładnie zbada suczkę przed operacją, żeby zminimalizowac ryzyko przykrych niespodzianek. -
[b]Ana&Tosia[/b] rozczarowałam się, myślała, że naprawdę będzie kiczowato, a zdjęcie jest bardzo ładne 8) :wink: [b]Monia[/b], zdjęcia sa super :D Aż z nich bije ta wielka radość, jaką wtedy czuliście :D [b]Evelina[/b], ja też myślę, że Olka żadna nie zechce, ale nie z powodu słownictwa, tylko dlatego, że on ciągle tak strasznie jęęęczy 8)
-
Jahu, bo ja już taka nieufna jestem 8) Jak ktos wchodzi na forum, tylko po to, żeby zachwalić jakąś instytucję, to od razu rodzi się we mnie podejrzenie, że jest z tą instytucją związany... :roll:
-
" Miesieczniny" Agata - przerodzilo sie w galerie.
asher replied to sota36's topic in Owczarek francuski briard
No własnie ja chyba przestanę na Dogo wchodzić, bo jeszcze się zarażę :lol: Jolu, dużo zdrowia!!! :buzi: A czy ty nie powinnas być na zwolnieniu? Pomyśl, jak by sie dzieciaki ucieszyły 8) -
Saba, Kreska, Mejk i inni -STRACH PRZED I ULGA PO STERYLCE
asher replied to PIKA's topic in Sterylizacja
[quote name='PIKA']Narkoze wziewną stosuje się głownie przy psach z problemami układu krwionośnego i oddechowego głownie chorób serca, czy pluc[/quote]No z tym ukłądem oddechowym to nie do końca tak. Jak już napsiałam moja sucz własnie przez chore płuca była operwowana pod zwykłą narkozą. Mogła dostać wziewną, ale pod warunkiem, że w operacji uczestniczyłby doświadczony anestezjolog. Tak więc, to chyba zależy od rodzaju schorzenia. Sabina ma nacieczenia na płucach, przez co płuca są mniej wydolne. A z pierwszą cześcią dotyczącą krwotoku, to się zgadzam... Albo Agnes jakoś to dziwnie opisała i nie o to chodziło, albo ktoś ją w błąd wprowadził? :niewiem: -
Julke byś bardziej obfociła, juz by było bardziej zróznicowanie :evil: Piękna jest, a ty ją przed nami chowasz :evil: (ale minę to ma zakapiorki :wink: :lol: ) ps. Carr, a ty nie możesz na chwilę z tego roweru zsiąśc, żeby fotki porobić? :hmmmm: :lol:
-
[b]Camara[/b], a co ty się tak dziwisz ruskim paszczom? No nie powiesz mi, że twoje białe misie mniejsze mają :o :lol:
-
Ja chyba też w doła popadnę, bo nikt o mnie nie pamięta :evil: Czwarta bezcyfrówkowa się melduje. Perspektywy gorzej, niż marne :roll:
-
Migawki z życia Białych Misiów trzech i Niepieseczki :-)
asher replied to Camara's topic in Owczarek podhalański
Jak się idealnie wpasował/a (ja też nie rozrózniam :oops: :lol: ) miedzy krzaczki :D Słodka morda :D -
Saba, Kreska, Mejk i inni -STRACH PRZED I ULGA PO STERYLCE
asher replied to PIKA's topic in Sterylizacja
Tylko przed wziewną narkozą niech lekarz dokładnie osłucha sunię, po to by sprawdzić, czy nie ma żadnych problemów z układem oddechowym! Moja Sabina właśnie z tego powodu była operowana pod zwykłą narkozą (mimo, że serducho ma nie całkiem zdrowe...) -
A jak sucz je kość/gryzak, który ty z jednego końca trzymasz, co co jakiś czas (na poczatku nie za często) wydawaj jej komendę (puśc, zostaw, oddaj, itp), pokaż jej w drugiej ręce smakołyk, a jak na jego widok wypluje z paszczy ciamkaną kośc, to ją pochwal i tym smakołykiem nagródź. I z powrotem daj tę wypuszczoną kość. Powodzenia :D
-
[b]Anabelko[/b], no niestety, podczas mojego krótkiego pobytu na liście dyskusyjnej natrafiłam akurat na kwestie psa, który gryzie włascicieli, np. w sytuacji, gdy ci przechodzą obok posłania psicy, czy wymagają od niej czegoś, co jej sie niespecjalnie podoba. Jakaś osoba, będąca na liście nową, napisała, by pokazać psicy, że takie zachowanie nie jest przez właścicieli tolerowane, czyli zastosowac bodziec awersyjny. Na tę osobę posypały się gromy, a uzasadnienie było mnie więcej takie: "bo to jest lista o szkoleniu pozytywnym i w regulaminie widnieje zakaz proponowania metod innych, niż pozytywne" :o I napisała to "uzasadnienie" osoba, która z tego co wiem jest dość doświadczonym klikerowcem... Tak mnie to zszokowało, że się z listy wypisałam... Owszem, zgadzam się, że bardzo ważne jest by w podobnych przypadkach dociec przyczyny agresji, nie zwalając wszystkiego na "nieśmiertelną" dominację (BTW, qrczę, prawie wszystkie psy, kóre znam są dominantami, a przynajmniej tak mówia o nich ich właściciele :lol: ) i postępować z psem stosownie do "diagnozy". Ale moim zdaniem, [u]bez względu na przyczyny[/u] NALEŻY w takiej sytuacji koniecznie przekazać psu, że robi źle! No nie wyobrażam sobie, że mój pies startuje do mnie z zębami (z jakiegokolwiek powodu!), a ja to zachowanie w danym momencie ignoruję... :-? A propos "odkurzania", chyba nawet w tym watku szkoląca klikerem osoba zapytana przez osobe nie szkolącą klikerem, co jej zdaniem powinno sie zrobić w sytuacji, gdy pies pożera coś, czego pożreć nie powinien odpisała, że po prostu nie dopuściłaby do takiej sytuacji, bo awersji w procesie wychowania psa to stosowac absolutnie sie nie powinno :roll: To, ze pewnych sytuacji z niedostatecznie wyszkolonympse powino się unikać akurat jest chyba jasne dla każdego odpowiedzialnego właściciela, ale na Boga, nawet najlepszym może się zdarzyć, nie da się przecież przewidzieć wszystkiego... Zaraz przejrzę topik i wkleję te wypowiedzi... I właściwie dlatego zabrałam głos w dyskusji - bo niektórzy "klikerowcy" (mam głęboką nadzieję, że jednak nie większość!) popadają w dużą przesadę, by nie rzec paranoję :roll:
-
A cemu konik na ostatnim zdjęciu z taką smutną minką się za jakiś winkiel chowa? :( Cożeś mu niedorba uczyniła? :evil:
-
Nie oglądałam programu, który spowodował tę dsyksuję, ale w pełni zgadzam się ze zdaniem Zofii Mrzewińskiej. [b]Zofio[/b], opisała Pani "moje" stanowisko tak wyczerpująco, że nie mam już praktycznie nic do dodania :wink:
-
[quote name='Alicjarydzewska']Asher maruda 8) :lol: :lol: :lol: :lol:[/quote]To nie ja marudzę, tylko moje neostradowe łącze :evil: :lol: [b]Carr[/b], ale ty się mnie lepiej nie słuchaj, bo jeszcze mnie inni miłośnicy Maleństwa zlinczują :lol:
-
[b]Betty[/b], nie miałam zamiaru cię zniechęcać, chciałam tylko, żebyś miała świadomośc, że raczej nie będzie to szkolenie klikerowe - ponieważ wiem, że ty właśnie tak szkolisz. Co do metody szkolenia, to nie wiem. Podejrzewam, że każdy ma własną. Ja nie mogę sie w imieniu wszystkich wypowiadac, bo po prostu nie wiem, jak szkolą :wink:
-
Właściwie już nie mamy o czym dyskutować, bo się w sumie dogadałyśmy :lol: Tylko jedna uwaga, to, że Ty nie stosujesz szarpnięć, czy chwytu za skórę na karku nie oznacza, że nie stosuje się tego podczas szkolenia klikerem. Oczywiście w tym rodzaju szkolenia jest to wymieniane jako ostateczność, ale jednak JEST dopuszczalne. I - nie jest to oczywiście uwaga bezpośrednio do ciebie - sama przyznasz, że wielu szkolących metodą klikerową, czuje swięte oburzenie, kiedy wspomina się o zastosowaniu w szkoleniu jakiejkolwiek awersji. Posuwają się nawet do tego, że jak się powie psu zwyczajne "fe", to już się jest uważanym za tępego brutala :roll: (takie niestety odniosłam wrażenie podczas obecności na klikerowej liście)... I jakby zapominają (a może po prostu nie wiedzą :o ), że metoda klikerowa również nie do końca odrzuca te elementy szkolenia... Tak więc mówienie, że psa da się wychowac całkiem bez awersyjnych bodźców jest po prostu głupotą... Ty tak napisałaś, bo sie nieprecyzyjnie wyraziłaś. Ale inni twierdzą tak, bo sa o tym święcie przekonani :o (tzn. nawet tego przykładowego "fe" nie stosują, bo to przecież bodziec awersyjny :roll: :lol: ) ps. obroży elektronicznej nigdy nie stosowałam i raczej prędko nie zastosuję, bo moim zdaniem do tego, by używać tego narzędzia potrzeba sporej wiedzy, a ja jej nie mam. Niestety mam za to sukę, która na widok kota/zająca/sarny, itp. traci świat z oczu... Nie ma dla niej wtedy większej nagrody, niż możliwośc pogonienia za zwierzyną, więc pozostają tylko bodźce awersyjne i to silnie awersyjne... Szczerze mówiąc jako jedyny sposób rozwiązania na dobre tego problemu przychodzi mi na myśl obroża elektroniczna :( Owszem, na każdym spacerze mam oczy dookoła głowy, ale nie zawsze uda mi się kota wypatrzeć przed nią... :roll: Na szczęście na naszym osiedlu nie ma wielu kotów, ale i tak nocne spacery muszą odbywac się na smyczy :( Podobnie w każdym lesie :(
-
No jak to tylko ty tu piszesz? :evil: A ja to co???? :evil: A Ala, Hania, Agga i reszta??? :evil: A serio, podejrzeam, że wielu ludziom się strona długo ładuje i mogą sobie po prostu odpuszczać :wink: [size=2]Kurczę, nigdy nie przypuszczałam, że będę prosiła o mniej fot Maleństwa[/size] :o :lol:
-
Mamie dziękujesz :o A mnie to co??? :evil: :wink: A podobne faktycznie jesteśmy 8)
-
Aga, na razie nie używaj piłki, jak w otoczeniu jest coś badziej interesującego. Póki co baw sie z suczą w spokojnej okolicy, a i tak nie za dużo. Pamiętaj o przerywaniu zabawy wtedy, kiedy psica ma jeszcze na nią ochotę! Czyli - przykładowo - zamiast bawić się z nią piłką przez 10 minut non stop, baw się pięć razy po dwie minuty, albo nawet i 10 razy przez minutę :wink: Co jakiś czas baw się sama, nie pozwalając Azie brać piłki do pycha, ale rob tak dosłownie przez chwileńkę, żeby zamiast Azę nakręcic, przypadkiem jej do piłki nie zniechęcić (bo wyrobi sobie "pogląd", że skoro piłka jest niedosptępna, to nie warto się nią zajmować :wink: ). No i podczas zabawy duuuużo pochwał i nagródek, ZERO karcenia, choćby nawet na drzewo przed tobą z piłką zwiała! :wink: To ma być dla Azy przyjemność, a nie obowiązek :fadein: Powodzenia! :kciuki:
-
Hahaha, dog nie jest wirtualny, ale za to tylko od poniedziałku do piątku :wink: Dzisiaj wstałam o 6.22. Widac mój organizm uznał, że w niedzielę to można sobie dłużej pospać :roll: :evil:
-
Maleństwo jak zwykle śliczne, piękne, cudowne :D No i nareszcie przekonałam się, że umie biegać :wink: [size=2]Niestety jak na mozliwości mojego łącza fotek na jednej stronie jest zdecydowanie za dużo :( Niektóre w ogóle mi nie wchodza, a co gorsza każda strona ładuje mi się tak długo, że tracę cierpliwośc :( [b]Carr[/b], może zrobisz jakąś selekcję, zwłaszcza, że niektóre zdjęcia są praktycznie identyczne i będziesz wrzucała ich nieco mniej? To tylko taka nieśmiała prośba[/size] :wink:
-
Wiid, ja ci podpowiem, że Hexi nie dość, że jest śliczną dziewczyną, to do tego rudą :D I na Kabatach mieszka :D Bardzo możliwe, że mnie za to zabije, ale co tam, warto :wink:
-
Pociesze cię, że mój Bugajski to własciwie tylko mięskiem mogłby sie odzywiać. Nie pogardzi również pasztetówką, paróweczką, tudzież inną wędlinką. Ale wszystko inne jest poniżej jego psiej godności :wink: