Jump to content
Dogomania

asher

Members
  • Posts

    6875
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by asher

  1. [quote name='Anka&Goran'][quote name='PIKA']Jestes bezczelny i chamski [/quote] Widzę że nerwy Ci puszczają, ale to nie powód do wyzwisk. No ale każdy ma swój poziom kultury.[/quote]Rozumiem, że absolutnie nie przeszkadza ci niski poziom wypowiedzi, pod warunkiem, że wypowiadający się stoi po twojej stronie barykady? :-? Moim zdaniem Leon.T swoimi bezsensownymi (oraz bezczelnymi i chamskimi) postami robi bulowatym taką samą antyreklamę, jak psy tych ras będące w nieodpowiedzialnych rękach... 0X No, ale Tobie to nie przeszkadza, pewnie nawet tego nie widzisz, bo przecież Leon.T ma podobne zdanie, jak ty... :roll:
  2. Moja Sabina dwukrotnie była operowana prawie wieczorem, noc przesypiała (lepiej, lub gorzej), a na pierwsze siusiu szłyśmy rano, mniej więcej 8-9 godzin po zabiegu. Tak nam zalecił weterynarz. [b]Agnes[/b], nie dziw się mamie, moja też prawie się na widok Sabiny poplakała, ja zresztą też. Zwłaszcza za drugim razem, bo po pierwszej operacji nasza sucz dała uroczy koncert, czym rozładowała sytuację :wink: Ale założę się, że gdy Twoja mama zobaczy, jak błyskawicznie Aza dochodzi do siebie, to zmieni zdanie co do płci przyzłych piesków :wink:
  3. [quote name='Anecia_&_Jura']wiecie co...bo teraz sie zrobilo tak że jest grupa tych którzy mają na codzień styczność z astami i pitami i jest grupa ktora widziala tylko reportaze w TV.....i jak myslicie kto więcej wie na ten temat??.....[/quote] To nie do końca tak. Mozna też podzielić ludzi na tych, kórzy są odpowiedzialnymi właścicielami astów i pitów, więc mają styczność z normalnymi przedstawicielami tych ras oraz tych, którzy mają nieprzyjemność stykac się z astami i pitami, będącymi żywą antyreklamą rasy :( A propos odpowiedzialnej hodowli, o której byą tu mowa... Jak to jest w IDBA :question: Niedawno była na Psach w Potrzebie do wzięcia młoda sunia w typie pitbula rednose (przybłąkała sie do jednej z lecznic wet.). Do osoby odpowiedzialnej za adopcję zgłosili się hodowcy zrzeszeni w IDBA, chcieli adoptowac sunię. Jednak po postawieniu im warunku nie rozmnażania tej suczki jakoś stracili zapał do adopcji... :o Czy IDBA naprawdę dopuszcza do hodowli psy o niewiadomym pochodzeniu? :shock:
  4. [b]wfh[/b], ja też się wtrącę :wink: Jak pamiętasz moja suka również była albo na smyczy, albo w kagańcu. [u]Bo nigdy nie ukrywałam, że może być niebezpieczna dla innych suk.[/u] Na tamtym spacerze zachowywała się świetnie. Owszem, miała małe spięcie z dożycami KORONY, ale tylko dlatego, ze suki po prostu bezceremonialnie na nią wlazły, chcąc dostać się do środka knajpy. Też bym się wkurzyła, jakby mi dwie dożyce po głowie deptały :wink: Ani przedtem, ani potem nie zareagowała agresją na któregokolwiek psa. Nawet wtedy, gdy wzięłam ją do środka i Ciuka (młodsza z dożyc) sięgała ryjkiem do podawanych przeze mnie Sabie smakołyków, a działo się to już po opisywanej awanturze... Mimo wszystko nie pusciłam Sabiny luzem bez kagańca... Bo to tylko pies... Moja Sabina jest owczarkiem niemieckim (gwoli ścisłości poniemieckim :wink: ). Zawsze otwarcie przyznaję, że owczarki niemieckie to specyficzne psy, nie nadające się dla każdego i [b]nie będące aniołkami[/b]. Nie raz wdawałam się w dyskusje z hodowcami ON na temat tego co się obecnie dzieje z tą rasą (poczytać sobie to możesz nawet tu, na Dogomanii, w owczarkarskim dziale), a moim zdaniem dzieje się bardzo źle! Już od kilku osób usłyszałam opinię, że większe szanse na normalnego, ładnego i zdrowgo ONa ma się wtedy, gdy kupuje się psa bez papierów, a nie z zarejestrowanej hodowli :shock: Na szczęście nie do końca jest to prawdą, ale wszyscy wiemy, że coś jest na rzeczy, prawda? Nadpobudliwe, nerwowe, słabe psychicznie... To chyba najtrudniejszy do opanowania typ psa, taki pies nigdy nie będzie mogł normalnie funkcjonować, a właściciel nigdy nie będzie mógł go obdarzyć choćby odrobiną zaufania. Z moją Sabiną na szczęście nie jest najgorzej, patrząc na dziejsze ON, to trafiła mi sie całkiem fajna psica :fadein: "Zwykłych ludzi" równiez staram się uświadamiać, że ONy święte nie są i daleko im do Szarika, czy Cywila... Uważam, ze to szczególnie ważne, bo moje psy są przez okolicznych mieszkańców dośc lubiane - sa po prostu grzeczne, a ja staram się by nikomu (poza mną :wink: ) nie sprawiały kłopotów. Widząc moje psy ludzie uważają, że ON to rasa idealna :wink: Choćby ostatnio, po tej czarnej fali zagryzień (ASTka na warszawskiej Pradze, rotweiler we Wrocławiu i kolejny rotweiler gdzieś tam) - kupowałam fajki w kiosku, psy zostawiłam przed wejściem w siadzie. Ekspedientka oczywiście wdała się ze mną w dyskusję, że te ASTy i rottki to bestie, nie to co wspaniałe owczarki niemieckie. Uwierzcie, nie pozostawiłam tego bez komentarza :wink: Nigdy nie starałam się wybielać owczarków niemieckich w ogóle, ani konkretnie swoich psów - bo choć owszem, moje sa dośc grzeczne, to jednak nie święte :wink: [size=2]Ale przyznam, że serce mi rośnie i duma mnie rozpiera, gdy przestraszone mamuśki, które jeszcze przed momentem na widok Saby i Boogiego w popłochu łapały dzieci na ręce, widząc moje psystające jak wryte kiedy mówię "stój" i grzecznie siadające kiedy mówię "siad" podchodzą z uśmiechem i pytają, czy dzieci mogą pogłaskac te grzeczne pieski[/size] :fadein: :wink: [color=blue][b]Od miłosników ASTów i putbuli oczekuję po prostu podobnego podejścia. Rozumiem, że ktoś kocha jakąś rasę, ale niech nie będzie to ślepa miłość! Bo póki co odnosze podobne wrażenie, jak PIKA - z waszych opisów wyłaniają się łagodne pieski, kóre powinny być idealne do dogoterapii. Tylko czemu do licha nie są[/b][/color] :question: 8) ps. [b]Leon.T[/b] wiesz co, może byś się zajął czyms bardziej konstruktywnym, niż pisanie w tym temacie? Bo nie wiem, czy wiesz, ale ironia jest ironią tylko wtedy, kiedy zawiera w sobie choćby odrobinę inteligencji. Inaczej to po prostu żałosny bełkot :roll: [size=2](Sorry Dag, no nie mogłam się powstrzymac :roll: )[/size]
  5. [quote name='malawaszka']a tymczasem wracam do Olivia Day III :lol: wlasnie probuje zjesc moja reke :evilbat:[/quote]A bobo ma już zęby? 8)
  6. Ja też trzymam :kciuki: Teraz to już chyba za rekonwalescencję? :wink:
  7. To może 13.30? A Doddy by do nas dołączyła? (rrrany, co ja będę od tej piątej rano robiła... :roll: :wink: )
  8. [url]http://www.zkwp.pl/[/url] Na tej stronie znajdziesz namiary na wszystkie oddziały Związku Kynologicznego (to największa i najstarsza w Polsce organizacja zrzeszająca hodowców psów). Zadzwoń do interesującego cię oddziału i spytaj o hodowle dogów. A ja od siebie dodam, że przy wyborze hodowli nie powinnas raczej kierować się jej bliskością od Twojego miejsca zamieszkania. Po wymarzonego szczeniaka to i na drugi koniec Polski warto pojechać :wink:
  9. [quote name='Wind'][b]asher,[/b] Co Ty powiesz? Taka fajna, po sasiedzku a ja Jej jeszcze nie znam?[/quote]Bo pewnie rzadko na dogi niemieckie wpadasz :wink: Ale serio, moim zdaniem do jesiennej sesji Hexi pasuje idealnie :D
  10. A foty będa, jak nam aparat przysponsorujecie :evilbat: [b]Ka-ka[/b], asher się nie chwalila, bo na początku czasu nie miała, a potem zapomniała :oops: Preston jest świetny :D A czy grzeczny? Hmmmm... 8) :lol: :wink: Fakt, pochorował się biedak, sraczuchnę miał straszną :( A to, że jest osłabiony, to raczej normalne po mega biegunce. Odczekaj jeszcze ze dwa dni i jak nie będzie poprawy, to leć do weta... (BTW, czy wy widzicie o jakiej porze ja piszę??? :shock: )
  11. Ja już zarezerwowałam niedzielę na nasze spotkanie, mogę więc o każdej godzinie :fadein:
  12. Bombowy kaganiec :cunao: A z Azą będzie dobrze. Ani sie obejrzysz, a zatęsknisz za tym okresem tuz po operacji kiedy sucz będzie cichutka i spokojna :wink:
  13. [quote name='Wind'][quote name='asher']Nieee no, mój głupek Bugajski się niby zdeklarował, ale oczywiście jako leniwy facet wymyślił sposób, żeby się wymigać - łapę sobie rozciachał na szkle :evilbat: Flaire, a mas zmoże jakiś pomysł co do miejsca spotkania? Bo na Polach Moktowskich w niedzielę po południu będzie raczej koszmarnie :roll:[/quote] asher, Praktycznie co niedziele jezdze z Maja na Pola, aby troszke pocwiczyc. Musze przyznac, ze z miejscem nie ma problemow, chociaz jak mam lekcje w tygodniu to warunki sa o niebo lepsze. Jesli bedziecie na Polach w niedziele, to pewnie sie spotkamy ... :-)[/quote] Skoro tak, to mogą byc te Pola... Tylko jeszcze trzeba Ary Arię przekonać :wink:
  14. A tam nie będzie tłumów?
  15. A to babcia przestaje być babeczką? :o :lol:
  16. Gezes jest moim idolem :lol: Obsmiałam się jak norka z tego geziowego fruwania :cunao: Haniu, super z ciebie babeczka, wiesz? 8)
  17. asher

    kliker

    Betty, niezła myśl, ale obawiam się, że mało realna :lol:
  18. Nieee no, mój głupek Bugajski się niby zdeklarował, ale oczywiście jako leniwy facet wymyślił sposób, żeby się wymigać - łapę sobie rozciachał na szkle :evilbat: Flaire, a mas zmoże jakiś pomysł co do miejsca spotkania? Bo na Polach Moktowskich w niedzielę po południu będzie raczej koszmarnie :roll:
  19. Oooo, Haniu, miło Cie poznać :hand: :D A Gezio :roflt: No dobra, własnie uwierzyłam, że on ma ADHD :roflt:
  20. Póki co to chyba same suki się zdeklarowały :wink: Flaire, byłoby fantastycznie, gdybyś się zjawiła :multi:
  21. Hahaha, Ozzy, kswyka Gargamel :roflt: Ale serio, kto to widział, żeby poczciwego smerfa tak zmaltretować? :cry: Smerf też człowiek... :cry:
  22. [quote name='Agnes'][quote]No to Cie dziewczyny pocieszyły widze [/quote] badzo :lol:[/quote]Co nas nie zabije, to nas wzmocni :wink: To ja cię też "pocieszę", owszem samo EKG drogie nie jest, ale zazwyczaj dolicza się do tego koszt wizyty u kardiologa :wink:
  23. asher

    kliker

    [b]Marmasza[/b], ok. Tyle, że zakładasz sytuację idealną - piesek, jako tabula rasa, nie mający żadnych własnych doświadczeń, żadnych nawyków, nie zepsuty niewłasciwym postępowaniem właściciela itp... Jak sam pewnie wiesz o szkoleniu to się łatwo na forum pisze, a rzeczywistość bywa o wiele bardziej skomplikowana 8) Np. niektórych psów nie da się uczyć tylko za pomocą wzmocnień pozytywnych właśnie ze względu na kłopot z dobraniem nagrody. Innych z kolei nie da się uczyć przy użyciu wzmacniań negatywnych, bo się przestrasza się i zamkną w sobie. A i to co napisałam powyżej jest duuużym uproszczeniem :wink: Na przykład moja Sabina... Weźmy naukę chodzenia przy nodze. Ćwiczymy sobie w domu, ćwiczymy na pustej łące, ćwiczymy przy średnio ruchliwej ulicy, ćwiczymy przy bardzo ruchliwej ulicy, ćwiczymy w tłumie ludzi, ćwiczymy w obecności grupy bawiących się ze sobą psów. Czas chodzenia przy nodze wydłużamy stopniowo, bardzo powoli. We wszystkich tych warunkach psica koncentruje się bardzo ładnie na trzymanym przeze mnie w ręku smakołyku, chodzi przy nodze, jak w zegarku. Jednak niech tylko pojawi sie kot... Sabina błyskawicznie traci zainteresowanie najsmakowitszym choćby kąskiem i zaczyna ciągnąć jak szatan. Co twoim zdaniem powinnam wtedy zrobić??? (dodam, że sytuacja jest czysto hipotetyczna, ponieważ Sabina nie chodzi przy nodze, jak w zegarku :wink: )
  24. [quote name='Mrzewinska']Obawiam sie, ze jesli sami nie bedziemy upominac sie o zwiekszona i nieuchronna odpowiedzialnosc wlascicieli zwierzat, jesli sami nie bedziemy zachowywac sie odpowiedzialnie, to nagle obudzimy sie w kraju, w ktorym posiadanie psa bedzie obciazone najgorszymi z mozliwych restrykcji.[/quote]Przerażające, ale prawdziwe :( Moje dwa psy są albo na smyczy, albo w kagańcach. I niejednokrotnie wyłuchiwałam z powodu tych kagańców "życzliwych" uwag znajomych psiarzy... "No bo przecież pies się męczy"... :o Bez komentarza... Co więcej - zbieram psie kupy z trawników! To również w oklicznych psiarzach wzbudza zdumienie. I niechęć niestety... Oni naprawdę nie widza absolutnie nic złego w zasranych trawnikach, ani nie mają oporów przed wpuszczeniem na te trawniki swoich psów :o
×
×
  • Create New...