Jump to content
Dogomania

malawaszka

Members
  • Posts

    78455
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    5

Everything posted by malawaszka

  1. o kurcze no to rzeczywiście... brzmi jak odkręgosłupowo, ale to diabli wiedzą bo on panikarz i czasem reakcje są niekoniecznie adekwatne
  2. a co mu? kuleje? boroczek
  3. och jejku jakie wyznania hahah :D Sztama będzie tutaj bo ja juz nie zakładam osobnych wątków bo nie ogarnęłabym tego, na fb na sznaucerach dostanie album. Dzisiaj przyjechał do mnie Harley ze Skierniewic, psiaki stamtąd są zagrożone wywózką do mordowni w Suchedniowie, więc ten młody już bezpieczny - muszę go zaszczepic, wykastrować i szukamy domu, taki średniak z niego.
  4. póki co jest super - miał być taki zabijaka, a jest świetny i wybrał sobie za pana mężczyznę o dziwo :) widocznie na tych własnie ludzi czekał, oby dalej było tak dobrze, jak się już zadomowi - trzymać kciuki!
  5. nie muszę - ja teraz mocno mam parcie też na zabranie psów z Wojtyszek co siedzą tam latami, więc jak coś to Sztamę odstąpię ;) , zdecydowałam się na nią teraz w sumie nie wiem czemu, tak mi się jej szkoda zrobiło, a ona nijak nie sznaucerowa :v
  6. z Radys Hossę chyba nie była wstawiona na fb jeszcze, a teraz jeszcze będę zabierała Sztamę https://www.facebook.com/pg/psyzradys/photos/?tab=album&album_id=487031374817416
  7. ano pewnie, ja dzięki temu wzięłam innego psa :)
  8. oooo to Wy go wzięłyście - super :D a się nad nim zastanawiałam hihi, a tu teraz niespodzianka :D trzymam kciuki!
  9. a że natura nie lubi pustki to mamy nowego podopiecznego - kupiony jakoooo LABRADOR! i to wg nabywców w wieku 5 tygodni :/ no taki osesek rzeczywiscie mógłzostać wcisnięty jako labek bo jeszcze gładkowłosy... masakra! jak był malutki to był w domu, potem - urósł, i o zgrozo, nie jest labradorkiem z reklamy... wylądował więc na sznurku przy syfiastej budzie... ma teraz 7-8 miesięcy, taki wyrosnięty średniak z niego, oczywiście niczego nie nauczony, jest u DoPi na miejscu po Aryi. Dobrze, że go zabrałyśmy, bo ludzie dali bez słowa, o nic nie pytali co się z psem będzie działo... więc pewnie miał wielką szansę spędzić zywot u jakiegoś dziada na łańcuchu bo taki jest hałaśliwy łobuziak... to byłby stróż nie?
  10. Bardzo Wam współczuję :( nie mam słów... Śpij Muffinku - już nic nie boli... [']
  11. Niezbadane są wyroki Hugoskie... przestałam liczyć dni bo się można załamać...Święto Narodowe z okazji rozpoczęcia jedzenia z ręki, ogłosiłamprzedwcześnie - Hugo się dowiedział i postanowił dać mi prztyczka wnos - jadł (czy raczej porywał) z ręki kilka dni, poobijał mi paluchy,ale byłam twarda, potem spadł śnieg, zrobiło się mniej stabilnie podłapami, a do tego chwycił za rękawiczkę i się wystraszył i ogłosiłstrajk głodowy i już nie chce brać z ręki - otwarta dłoń to zło i już.Spróbowałam więc "wisieć ręką" nad jedzeniem - ot tak sobiespróbowałam, bez nadziei, że coś się uda bo to się wydawałostraszniejsze - taka łapa z góry, ale dla Huga nie - dla Huga to jestakceptowalne i tym sposobem se go macam :p talala - naprawdęprzedziwne to jest dla mnie. Filmik mi wyszedł beznadziejny i nie wiemczy widać, że moja ręka dotyka kudełków i głowy, ale ani pogoda, aniwarunki nie pozwalają na cudowanie z nagrywaniem, więc pokazuję cojest, a może niebawem jakoś uda mi się jakieś fajniejsze nagraniewykombinować. Nie ma tych momentów na filmie, ale czasem ta ręka jesttuż nad jedzeniem i on pyskiem sam ociera biorąc kąski, wpycha się poddłoń, a jak tylko ręka powędruje na ziemię to rezygnacja. Były teżmomenty, że podbiegał już w momencie jak kładłam na ziemię jedzonko,myślę więc, że niedługo znowu dojdziemy do brania z ręki, atymczasem... się macamy :pAż się boję pisać, bo zaraz znowu przeczyta i się wypnie Huncwot jeden!A tak wracając jeszcze to Hugoszek jest nieźle sfiksowany - teraz jaku niego byłam, to zaniosłam wodę - w dzbanku - OBCYM, którego jeszczenie widział, bo wcześniej było wiaderko, albo butla, teraz wzięłamdzbanek... Ów obcy dzbanek nalał wodę i wystawiłam go poza ogrodzenie- stał niedaleko furtki - ale stał i się gapił! Hugo więc absolutnienie chciał pracować, tylko poruszał się na ugiętych łapach, ogon podbrzuchem przyklejony i pozamiatane... dopiero jak wstałam i tenstraszny obcy dzbanek wyniosłam z widoku - pies wrócił do pracy...straszne :( smutne to jest jak nie wiem co...
  12. przywiozę jak znajdę czas, bo ostatnio to gonię w piętkę :( a Hugo jak to Hugo - uparciuszek... jutro spróbuję nagrać filmik co teraz robimy
  13. łobuzi... zaleca się do Dropsa coraz natarczywiej, lata i popiskuje, a do tego sika po domu bardziej niż zwykle, mam nadzieję, że nie wykorzystuje swoich sił witalnych tak bardzo, że po cieczce mi oklapnie, teraz jest taka cudna, wyprężona, uszka na sztorc i drepcze baryłeczka <3
  14. Ruda ma Lilu - jak ruda Lilu z piątego elementu i pech chciał, że i u nas została piątym elementem :p
  15. co tam u Was? znajoma znalazła w Raciborzu ogromnie podobnego psa i to w takim stanie, w jakim był Dredzik: koszmar :(
×
×
  • Create New...