-
Posts
78455 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
5
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by malawaszka
-
a któż to wie - na pewno kilkanaście, głucha jak pień praktycznie od początku, oczka coraz mętniejsze
-
haha a nigdy w życiu - on odkąd przekroczyła próg naszego domu nigdy nie była Laną chyba, od kiedy pierwszy raz mnie użarła, a to było pod schroniskiem :v
-
Piździutka tak sobie, postarzała się dość mocno ostatnio, czasem jak na dobry dzień to bryka i szczeka jak dawniej, ale są dni, że śpi śpi śpi, dokucza jej ta trzustka, co jakiś czas ma bóle i wtedy (jakos ostatnio się to w nocy dzieje, że takie bólowe trzęsonki ją łapią) to muszę podawać jej tramal, bo nic innego nie może przy trzustce bo źle znosi, często też dokuczają bóle łapek... no starość moje Piździątko dopadła :(
-
tak no byłoby miło mieć ze dwa palce chociaż... krew się nie leje, trochę mi się siniaki zrobiły, ale na mrozie bólu nie czuć haha a Dtopsik tak - łamacz serc najkochańszy :p
-
Wyniki Kredeczki - kreatynina się poprawiła sporo, bo była już 3, a teraz jest 2,3, za to podskoczył fosfor i pojawiła się lekka anemia, ale jeszcze bez paniki... w tymi wynikami można by ją sterylizować, ale no... cieczka :/ obecnie Kredka podkochuje się w Dropsie i uskutecznia podchody do niego :v taaa od Hugonka to póki co dostaję zębami po paluchach... bo on nie bierze jedzenia z ręki jakoś delikatnie oj nieee - to są uderzenia zębami i porywanie tego jedzenia :/ momentami skóra cierpnie jak słychać jak te zębiska kłapną
-
no Patrycja daje radę :) jedyny problem jest z wchodzeniem po schodach do bloku - blokuje się bardzo i nie chce, w mieszkaniu potem juz bez problemu, na spacerach też ok, te schody w dół są spoko, ale w górę jest problem
-
Dużo fajnych ubrań za grosze - zapraszam
-
bardzo dobrze, urzęduje już na kanapie :) wiadomo, że stresik był i jest jeszcze, ale ma bardzo fajnych ludzi
-
no i Amiś pojechal aaaa głowa mi pęka... a Kredka niestety nie może mieć innej brody bo chowa w niej mnóstwo ryżu :v
-
Amisiątko moje kochane jedzie dziś do domku <3 przygotowałam go elegancko :D i przy okazji w łapki wpadła mi seksi babcia Kredka Zgredka <3
-
generalnie w tej chwili sobie kompletnie nie wyobrażam oddania go - oszalałabym z niepokoju, że ucieknie, a wtedy szukaj wiatru w polu :( to nigdy nie będzie taki normalny otwarty pies raczej, no ale robim co możem ;) ano Max nie chce i nie dopuszcza do siebie ludzi...
-
dla tych co nie mają fejsa :D 24.11.2016 - dzień 76Nadejszla wiekopomna chwiła... Today is THE DAY... 24 listopada zostanie ustanowiony Świętem Narodowym Sznuplandii - HUGO wziął jedzenie z ręki!!! Wiadomo, że niespokojnie, że uciekł, ale zrobił to 8 (OSIEM) razy!!! tralalaaaa ...
-
niunia wczoraj przyjechała, na razie do hoteliku u missieek bo tam było lepiej transportowo - dotarła koło północy, uff już bezpieczna, każdy pies zabrany z Radys to mozna chyba rozpatrywać w kategoriach wielkich wydarzeń i cudów... nienawidzę takich miejsc...
-
najpierw wizytę mają ludzie, którzy chcą Maxa, a potem Max będzie miał wizytę i zobaczymy... czy coś z tego wyjdzie, bo on to miał już dwie wizyty i nie chciał...
-
Reksio wizyta super, Arya wizyta super, Amiś jeszcze nie pojechał, ma jechać na dniach, Nutka miała w niedzielę robione zęby i usuwane guzki więc ona dopiero jak się wygoi Maxa wizyty jeszcze nie było
-
tak, niestety tchórzyk jest, ale nie dzika więc damy radę... jakoś kurcze zachorowałam jeszcze na tą suczkę... nie może mi wyjsć z głowy http://www.hotelzwierzat.com/zwierzak.php?id=7697&opis=&rodzaj=psy&lokalizacja=wszystkie&chip=&plec=samica&wiek=wszystkie i na milion innych ha ha... <monika dorośnij>
-
no haha :p ale jak np uszka jej tuż przed tą cieczką zmiękły - były sterczące radarki, a teraz są takie niby radarki, ale klapiące, to ja już wymyslam... a nie wiem czy gdzieś nie czytałam o tym, ale nie pamiętam gdzie, ani kto pisał, więc może to wymyśliłam :p nie - jak Amiś pojedzie to nie będzie nikogo, ale to tylko chwilowo nie będzie, organizuje się transport suczki z Radys do mnie i pewnie jakiegoś krasnala zaraz też wezmę ble już czuję jak śmierdoli :p no i nie do końca to jest taka suczka, jakiej szukałam do Huga, ale nie mogę jej tam zostawić jak już zobaczyłam - co się zobaczyło, to się nie odzobaczy :p i trzeba zabrać!
-
nie wiem - mam nadzieję, że nic! ale generalnie przy cieczce to i odporność świrować może, hormony szaleją to tak się martwię na zapas :/
-
wchodzicie na bazarek? udostępniacie? https://www.facebook.com/events/217400371989287/
-
Kredka już ode mnie ucieka tyle ją przytulam haha, trochę się boję bo nie wiem czy taka cieczka nie rzutuje na stan nerek? Juz mam schizy, ale tyle walki o nią było, że się boję o wszystko już. Kontrola za 8 dni...