-
Posts
78455 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
5
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by malawaszka
-
Sznaucerek Mondy i reszta naszej kochanej bandy
malawaszka replied to Kate1205's topic in Już w nowym domu
psiaki się starzeją to i chorują :( jak ludzie :( tylko niektórzy ludzie to widzą i leczą, a niektórzy nie widzą, albo udają że nie widzą... -
Sznaucerek Mondy i reszta naszej kochanej bandy
malawaszka replied to Kate1205's topic in Już w nowym domu
a to przepraszam :v a dla Pitera to i ja mam propozycję :p duuuży Orion, 5 lat w Wojtyszkach, od kilku dni u mnie -
Sznaucerek Mondy i reszta naszej kochanej bandy
malawaszka replied to Kate1205's topic in Już w nowym domu
bardzo fajny, ale ja juz szpilki nie wcisnę :( a adopcje stoją... -
Sznaucerek Mondy i reszta naszej kochanej bandy
malawaszka replied to Kate1205's topic in Już w nowym domu
Czaki mały ( http://sznaucery.eadopcje.org/psiak/1218 ) i Czarek średniak ( http://sznaucery.eadopcje.org/psiak/1219 ) są w tym samym miejscu i to jest płatny dom tymczasowy. A dziś wstawiłam jeszcze jednego średniaka czarnego i niestety reż ma na imię Czaki ( http://sznaucery.eadopcje.org/psiak/1232 ) i nie lubi dzieci więc stąd mi ten bałagan wyszedł. -
Sznaucerek Mondy i reszta naszej kochanej bandy
malawaszka replied to Kate1205's topic in Już w nowym domu
Nusia cudna! Kate z Czakim jest tak, że on nie tyle nie lubi dzieci, co dzieci się go boja bo on warczy, pilnuje piłeczki, nie można go chwytać jakoś gwałtowniej za obrożę czy szelki bo się wkurza. Ten dom, z którego wrócił był z 15 latką. Niestety nie może Czaki zostać tam, gdzie jest bo to miejsce płatne, no i zapsione. aaa a o którego Czakiego pytasz? Bo teraz są dwa - nasz mały 10 kg i średniak 8 miesięczny - nie nasz, tylko pomagam szukać mu domu, jest u włascicielki jeszcze, ale nie może zostać bo gryzie dzieci -
a kto go tam wie co mu się w głowie dzieje po 5 latach tam :( Nowy bardzo fajny do psów, Hugo się poprężył, poszczekał i ok, ale sa oddzieleni. nowy jest z Lawą tam jest cała masa takich psów, które tyle lat i więcej siedzą :(
-
mój nowy synuś - przyjechał dziś z Wojtyszek - zbierałam się do niego 5 lat :( ale zawsze były pilniejsze, łatwiejsze do zabrania, bo tam się trzeba było nagimnastykować... ale już... przyszedł jego czas; wygląda znacznie gorzej niż w 2012 - to oczywiste, postarzał się, wyliniały taki... mam nadzieję że się chłopak zbierze i że znajdzie dom, chociaż pewnie nie prędko, bo nie wygląda ładnie, utuczony, od dawna go ogłaszałam, ale zerowe zainteresowanie... a miał ładne zdjecia ze schroniska i nic... więc nie wiem teraz, ale najwazniejsze, że jest już z nami a tak wyglądał w 2012
-
Co chcecie KUPIĆ na bazarku. Zanim napiszesz PRZECZYTAJ pierwszy post!!!
malawaszka replied to Viris's topic in Bazarek
szukam skanera A4 sprawnego oczywiście, małe proste urządzenie i scrable (kompletne!) z polskimi znakami -
kolanka maja wolne :v jeszcze trochę kucamy, ale coraz więcej na stojąco się staram i kroczki, ale kroczki idą opornie bo się wycofuje huncwotek, a nie chcę go ciągać na siłę bo się łobrozi i nic nie będzie robił :p
-
Czarek był dziś u fryzjera :D Monika Sołtys hod. Wawelskie Wzgórza odpicowała chłopaka na cacy :D Sznaurador spod Krakowa :v Champion ziemi małopolskiej
-
Szykuj się Danuta! Jak zaczniemy wybywać poza naszą okolicę to Cię nawiedzimy :p a potem nad moorrrzeee :D
-
Pisałam już, że Hugo podchodzi i je z ręki jak stoję? aaaaaaaaaaaaaaaaaa :D bosze jakie szczęście mnie wtedy przepełnia! Nawet teraz po ciemku podszedł i to bez przypinania smyczy. Za to z Kredeczką gorzej :( szwy zdjęliśmy w poniedziałek, na zewnątrz się ładnie zagoiło wszystko, a w środku coś się paprze :( osłabła i boli brzuszek, zrobiliśmy USG i chyba organizm odrzuca nić z kikuta macicy i się tam paprze :( moja myszka - ona się czuła dobrze do piątku - wtedy był ostatni antybiotyk, i od soboty mi się nie podobała, już więcej spała i taka była nieswoja, ale apetyt był, chodziła, a od wczoraj już kiepsko, dziś śniadanie ledwo skubnęła, zaglądałam jej na bliznę czy tam jest ok wszystko, a na sromie kropelka ropy :( więc pędem do weta, miała przepłukane, dostała leki i trzymajcie kciuki, żeby już było coraz lepiej, bo nie wyobrażam sobie żeby musiała mieć znowu narkozę :(
-
Lawa - od soboty u nas - ze Szczytów, cudna, energia, radość, dziewczynka jest młoda i mam nadzieję, że szybko znajdzie dom
-
Hugo idzie jak burza - lada dzień pójdziemy na spacer - czuję to w kościach :p dziś już brał z ręki jak stałam, a nawet dwa kroki za mną poszedł :p ja wiem, że to brzmi jakbym się jarała jakimś pryszczem, ale przy takim psie jak Hugo to jest mega! dla mnie to jest mega!
-
wrócił z adopcji bo Czaki potrafi pilnować zabawki - piłki, niestety adopcja była przed świętami i zaraz sylwester, a Czaki się bał, więc był czas, że bałsięwychodzić z domu - jak wiele psów w tym czasie, ale niestety Czaki nie znalazł zrozumienia u ludzi, którzy go wzięli... nie pomogli mu przejść przez ten trudny czas, tylko go oddali... 15 letnia dziewczyna (to już przeciez nie jest małe dziecko!) bała się go bo warczał - a mieli mu nie dawac piłki i po problemie... szkoda słów - po prostu nie pokochali go, nie chcieli popracować - rodzice daliby radę, ale córeczce się odwidziało...
-
nie, nie mam osobnych wątków dla psów, bo po co tworzyć martwe twory... tu pusto, to i tam byłoby pusto ;) Czaki pozdrawia
-
jak siedziałam nieruchomo to tak, miałam podkładkę, a teraz jestem już bardziej "mobilna" haha więc nie biorę - na kolanach zasuwam :v jeszcze żaden czarny mnie tak długo na kolanach nie przytrzymał jak Hugo hahaha
-
Dzisiaj wzięłam dłuższą smycz i jeszcze trochę dalej wychodził z kątka, aż się czegoś wystraszył i musieliśmy się cofnąć i od nowa ;) teraz jest super bo śnieżek, mróz nie za duży więc przyjemnie się na ziemi siedzi ;) obym tylko zdążyła go ogarnąć do roztopów bo w błocie siedzieć :/ to tak średnio było fajne