Jump to content
Dogomania

malawaszka

Members
  • Posts

    78455
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    5

Everything posted by malawaszka

  1. Max daje radę, zakochał się w swoich ludziach od początku i jest dobrze - nie sprawia problemów :) Dobrze, że Sisi się uspokoiła, uf My mieliśmy ciężką noc z Hugiem, wkleję co napisałam na fb bo dużo tego... Zaczęło się koło 23, kiedy jeden z sąsiadów wyładował w eter całą baterię, jaką miał - jakoś to przetrwaliśmy, nawet nieźle i byłam zadowolona, że potem o 24 będzie o tyle mniej w bliskim sąsiedztwie. Niestety o północy zaczął się horror - Hugoszek w panice, tak bardzo, że wyglądało to jakby miał zaraz wyfrunąć, albo wbić się w ogrodzenie i przeniknąć, żeby uciekać jak najdalej od huku... w oczach obłęd i bieganie, bieganie, bieganie... okropne chwile to były, szybko musiałam zadziałać. Na szczęście w takich sytuacjach działam jak maszyna bez wahania i zastanawiania się - udało mi się jakimś cudem go zatrzymać, osaczyć tak, że przywarł do ziemi i znieruchomiał, chwyciłam go, położyłam się z nim tak, żeby zasłaniać błyski, dłonie przyciskałam do jego uszu, żeby chociaż trochę ograniczać huk. Oczywiście ze strachu była kupa, siku :( i tak leżeliśmy :( Podobno jaki sylwester, taki cały rok? no cóż... Dziękowałam mu, że w tej całej panice, nie gryzł, że pozwolił zadziałać.Spędziłam z nim tak leżąc około godziny, popłakałam się nad nim, zdrętwiałam z zimna, ale najważniejsze, że chyba udało się mu jakoś pomóc przetrwać. Koło 1 już było wszędzie cicho, poszłam do domu, jeszcze kilka razy zaglądałam czy jest spokojny i tak do 3 nad ranem, poszedł odsypiać i już nie biegał mój kochany. Perfidnie wykorzystałam chwile nieruchomości i podpięłam smycz. Dziś rano Hugo nadal był w szoku i wystraszony, znowu udało mi się podejść, wciskał się w kąt, posikał się :( ale udało się nakarmić z ręki, brał bardzo delikatnie, wylizywał dłoń <3 To są niewyobrażalne emocje... Być może ten szok, i to że udało mi się go chwycić i utrzymać kontakt fizyczny, to będzie ten długo oczekiwany przełom? A może jak Hugo całkiem wróci do siebie, to wszystko wróci do Hugowej normy, czyli uciekania i odskakiwania? Któż to wie... ja próbuję teraz na maxa wykorzystać czas i utrzymać kontakt, dziś spędziłam z nim dużo czasu, karmiłam z ręki, głaskałam, mówiłam. Założyłam mu też szelki. Kurcze oby się udało, trzymajcie kciuki i wysyłajcie dużo dobrej energii - potrzebujemy tego bardzo! Ostatnia dzisiejsza sesja była jak już zaczynało zachodzić słońce, Hugo już był rozbiegany, poszczekujący - czyli stres zszedł, to już było trudniej podejść, ale jeszcze się udało i jadł z ręki. Mam wielką nadzieję, że jutro też się uda, że już nie cofniemy się do tego odskakiwania okropnego. Podczas głaskania, niestety przekonałam się, że nie jest grubaskiem, to tylko grube futro, a pod spodem jest nadal zjadany przez nerwy chudzinek. Jeśli tylko utrzymamy taki stan jak teraz, że będzie możliwe podchodzenie i przytrzymanie go, to wzywam weterynarza i pobierzemy krew do badań.
  2. Ania mam nadzieję, że ten żel to nie sedalin? teraz na topie jest sileo w żelu więc oby to było to
  3. Sztama - terierka niemiecka i wojtyszkowy kaban - Szagi - póki co jak pudel wygląda, ale będzie schnoodle jak tylko odrosnie mu broda :p ii Wojtyszki kontra Radysy ;)
  4. Tydzień minął nam pod znakiem kastrowania wszystkiego co się rusza hue hue hue :p Przydatki straciła Sztama, Harley, Buka (razem z wielkim guzem) i Czarek
  5. no krzywda mu się nie stała, tylko niesmak pozostał i ręce mi opadły i odechciało się wszystkiego... Harley po staremu dyskusja z Hugiem prowadzi od świtu...
  6. a weź ludzie beznadziejni... ja mówiłam że trzeba od początku psu granice wyznaczać, a tu było tiutianie, tulenie, a potem przyjechały dzieciaki na święta i Harley warczał na nie i nie dopuszczał do babki, albo wlazł na łóżko i nie chciał zejść i warczał - i można tłumaczyć, że to wszystko jest do przepracowania - Lala u Ani Szkodziak też na początku pokazywała rogi i próbowała dzieci nie dopuszczać do Anki, ale przepracowali to i jest super teraz, a tu nie było chęci pracy - chęć pracy i obietnice były tylko jak chcieli psa... a jak się pojawiły schody to już prysło jak bańka mydlana; mnie się od razu odechciewa wszystkiego jak są takie akcje bo już nie wiadomo jak z ludźmi gadać - zawsze na wszystko potakują, zgadzają się, udają że rozumieją... fuj
  7. Harley jednak chyba nie ma domu... niestety wyszło z niego diablę, a ludzie beznadzieja bo jak jest problem to oni się boją i już go nie chcą zamiast popracować z psem - czyli łatwo przyszło, łatwo poszło :/ AnkaG cieszę się, że sweterek się podobał :)
  8. Pozdrowienia świąteczne - niestety ten piękny śnieg jest już tylko wspomnieniem
  9. Wesołych Świąt dla każdego kto tu zagląda :D Ja mam humor wyśmienity - nowe domy mają: Hossa, Harley i Czaki :D
  10. ech smutne to... a jaki zastrzyk dostał?
  11. tak wyglądała jak trafiła do schroniska - ten nosio już był łysy, ale potem juz było tylko gorzej :( mieszka pod umywalka póki co, ale udało się dziś siku i kupę na dworze już zrobić, pojadła, jeszcze nie pije wody, ale na wszystko przyjdzie czas zdjęć chłopaka nie mam, tylko takie jak trafił do schroniska a teraz ma łyse boki i jest okropnie zapasiony
  12. mała, chłopak średni tłusty jak wieprzek :( obydwa z wyłysieniami i w ogóle... jak mi mała rzygnęła w domu to do tej pory nie mogę wywietrzyć po tych wojtyszkowych specyjałach... kupy jak kamienie po kościach
  13. no to oby nie pogarszało się nic
  14. niespecjalnie - są oddzieleni płotem i obaj się prężą i sikają i sikają i sikają - u mnie teraz dość napięta sytuacja generalnie bo Kredka w końcówce cieczki... więc Hugo i Harley nabuzowani, a do tego wiejskie łanzy się kręcą i denerwują wszystkich :/ niech się to już skończy :/
  15. taką mam wielka nadzieję, że tak się stanie, tylko pogoda u nas okropna i zdjęcia brzydkie, przydałoby się słonka trochę
  16. ucho jedno tak stoi :) jest przeuroczym psem - do czesania wykłada się na plecki, a jak czeszę grzbiet to siada i siedzi spokojnie, w Sznuphauzie pakuje się na kanapą i sobie posiedzieliśmy, tulił się taki miś fajniuchny.
×
×
  • Create New...