-
Posts
6182 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by PIKA
-
Goldki & Labki offowo :) ich właściciele też mile widzi
PIKA replied to Thaned's topic in Golden retriever
To Argo tak noca zadania przydziela ? :roll:nie, :roll: takie zadania to w dzień, :roll: to tylko ja tak wieczorem mogłam sie wywiązać z zdanie :roll: A poza tym 23 to nie środek nocy, tylko wieczór :niewiem: Ale kiedymam odmachać? W dzień, czy w nocy? :hmmmm: -
Goldki & Labki offowo :) ich właściciele też mile widzi
PIKA replied to Thaned's topic in Golden retriever
Hej :D Dostałam bojowe zadanie :lol: Mam was wszystkich seeeerdecznie pozdrowić :beerchug: :buzi: od byczącego się na wczasach Argo :bigok: (taki to p ożyje :roll: ) Pewnie się po powrocie odezwie, :D ale nie wiadomo kiedy :niewiem: bo chyba ma coś z kompem :-? i może być tak, że go panuje dopiero we wtorek, :-? jak dobrze pójdzie :wink: :hand: -
kayla ja nie mam dzieci :lol: więc mnie ten problem nie dotyczy :) przynajmniej na razie :roll: I ja swojego psa tez nie bije, no zdarzyło mi sie, :oops: na poczatku klapa w tyłek strzelic, :oops: ale juz od dawna zmieniłam metode wychowywania psa :)
-
Marmasza widocznie cos nie zrozumiałam, ale ja tez nie pisałam o agresji, bo to że psu się zdarza warknąć nie oznacza wcale że jest agresywny :wink: A gdzie ja napisałam że to jest właściwe ? :o Poza tym dla mnie szarpanie kolczatka jako forma przymusu tez jest karą cielesna
-
PART I ciężarne gończe dziewczynki, matki oraz ich dzieci..
PIKA replied to bea100's topic in Ogar polski
Wiesz to podejrzane jest :roll: Może Łukasz był u jakiejs innej dziewczyny z dogami a do Korony jakis Marcin przyszedł? :o Bea taki mi teraz przyszło do głowy damskie imie dla suni : Bogdanka, albo Bohdanka -
PART I ciężarne gończe dziewczynki, matki oraz ich dzieci..
PIKA replied to bea100's topic in Ogar polski
Cześć Tu następny podglądacz sie ujawnia :D Małgosia - Chyba Ogóreczka troche linie starciła, :wink: z korniszonka się taki jakiś kabaczek zrobił :lol: :lol: Korona a jak u Ciebie? Będę miała kolejne maluchy do "ciotkowania" ? :D -
no niekoniecznie To zalezy zarówno od psa jak i od człowieka Jeden pies jednak odda, drugi nigdy więcej zębów nie pokaże. Problematyczne jest co w przypadku drugiej sytuacji zrobi człowiek, czy zacznie z psem pracować, czy go zacznie lać :roll: patrz wyżej a co byś zrobiła, jakby pies w okresie dojrzewania i burzy hormonalnej dziabnął Twoje 2-letnie dziecko bo mu zabawkę zabrało? :-? Pierwszy odruchem matki był klaps wymierzony w psa, więcej sie to nie powtórzyło :-? pranie po pysku to był przykład. Mówimy o karaniu psa, czasami fizycznym, może to byc klaps w tyłek, po którym bardziej Cie reka zaboli niz psa doopsko :wink:
-
czy ktoś mądry może toto wykasowac Cos mi się dwa razy wysłało :oops:
-
Kayla troszke się nie zrozumiałysmy, ja mówiłam o sytuacji odwrotnej najpierw agresja – potem dostanie w pysk. Poza tym nie w każdej sytuacji możemy powiedzieć, że pies reaguje agresją na agresję ze strony człowieka – często jest zupełnie odwrotnie to człowiek reaguje agresją na agresję (czy próbę pokazania zębami kto tu rządzi ) psa. Ja nie mówię, że to dobrze, ale tak jest Naprawdę wiele psów próbuje w pewnym wieku pokazać właścicielowi ząbki bo cos im się tam nie spodobało i często to wcale nie mam nic wspólnego z wcześniejszym złym traktowaniem, czy biciem psa Ja nie mówie, że to dobrze, ale znam psy, którym ten jeden raz wystarczył i więcej zabków nie pokazały. Sa miłymi, kochanymi nieagresywnymi członkami swoich rodzin Jesli chodzi o drugi mój cytat to Marmasza próbowała mnie przekonac, że pies ma współprace z człowiekiem w genach i że nie jest w stosunku do tego człowieka agresywny w przeciwieństwie do wilka a z drugiej strony jeżeli wystapi agresja w stosunku do wilka to wilk się będzie bronił. To ja li tylko chciałam pokazac, ze pies tez się będzie bronił, że może uciec jesli ta agresja w stosunku do niego wsytapi i że ta „genetyczną” współprace z człowiekiem musimy MY wypracować sami z własnym psem. Nie łacz tych dwóch cytatów bo one były przykładem zupełnie na dwie rózne sytuacje :wink:
-
No tak, ale jak doszło do tej harmonii i wspólpracy? :roll: przecież ani psy ani wilki nie usiadły przy kielichu i nie rozdzieliły miedzy siebie obowiązków :roll: A jak wytłumaczysz, czysto poddańcze, czy dominacyjne zachowania psów (wilków)., chodzi mi o mowę ciała :roll: Każdego? A co ze szczerzeniem kłów w pewnym wieku? Co z tzw. sprawdzeniem „co mi wolno a co nie” I co wtedy robi człowiek? W 95% leci do psa z łapami i go na odlew popysku Co to jest? Dla mnie próba sił kto mocniejszy. Nastepne co mi się nasuwa to przestroga przy niektórych rasach, aby psa do niczego nie zmuszać i nie stosowac w stosunku do niego przemocy, a to li tylko dlatego, że kiedyś ten pies „mający w genach” uległość i współpracę z człowiekiem, ta podniesiona rękę odgryzie. :wink: Tylko, że coraz częsciej odchodzimy od wszelich form przymusu i coraz częściej szkolenie zaczyna się opierać na bodźcach pozytywnych a nie negtywnych (kolczatka, przymus, karanie) No nie uzywaja, ale jak ładnie chodzą idąc w stadzie :lol: Fakt widac róznicę miedzy psem a wilkiem. Niewiele psów tak ładnie chodzi :lol: A skąd wiesz, że stado nie chce przejśc, nie widziałam to nie wiem. A może to Alfa zdecydował, że to przejście może byc niebezpieczne dla stada i się wycofał? :wink: Zresztą to marginalny przykłąd, jest więcej na to, że jednak u wilków hierarchia istnieje A czym się rózni zachowanie wilka na wolności i w niewoli, przy czym ja ta niewolę na którą się powołujesz, nie rozumiem, jako zamkniecia w klatce w ZOO, ale mozliwośc życia wilków na terenie kontrolowanym przez człowieka takie jak np. parki krajobrazowo-przyrodnicze (np. Yellowstone). Idź na pokój „Wilki” tam Manu podała kilka linków własnie do takich parków, masz tam webcamery i możesz te wilki poobserwować. Ingerencji człowieka tam nie widziałam, no chyba, że jako „podrzucacza żarełka” A ile jest wyganianych ze stada za niesubordynacje? Poza tym nikt nie twierdzi, że stado wilków trzyma się razem na siłę. Pytanie się samo nasuwa< czemu te osobniki opuszczają stado? Może są tak dominującymi osobnikami, że chcą założyć własne stado i se nim porządzić. Im maja dwa wyjścia albo walka z aktualnym Alfą, albo pójście w swoją stronę ". :hmmmm: nie rozumiem. Chyba otoczenie może postać takie samo, jednak właściciel się może zmienić na takiego, który se z psami radzi. Bo taki co se nie radzi to mu i zmiana otoczenia nie pomoże :niewiem:
-
Marmasza ja się nie do konca zgadzam z TD, przynajmniej w relacji pies – człowiek. Jeśli chodzi o relacje pies-pies sama takie zachowania widziałam, wiec powiedziec nie mogę, że nie istnieją :wink: Małe sprostowanie, dingo był najpierw psem zyjacym z człowiekiem a dopiero potem zdziczał, przy czym sa osoby które te psy „oswoiły” i normalne z nimi funkcjonują. Przy dingo, jak przy innych „ czystych pierwotniakach” najlepiej można zaobserwować zachowania TD w stosunkach pies-pies. A jak wygladaja te zachowania socjalne w stosunku pies-pies? Czy to nie przypadkiem zachowania typu „ja tu rządzę, Ty się słuchasz? Czyli TD? :wink: A psa można zmusić? :o Czy zagrozony pies nie ucieknie lub nie podejmnie walki ? Watpie. Stada, czy pojedynczego osobnika ALFY? :o O demokracji w stadzie wilków to ja nie słyszałam. :wink: i nie widziałam. A co zbuntujacymi sie wilkami? jesli zbuntuje sie jeden to przez kogo jest ukarany? Kolektywnie przez STADO, czy przez jednego osobnika ALFĘ? :roll: O hierarchiczności w stadzie wilków napisano chyba z milion opracowań naukowych, więc z tym bym już nie polemizowała
-
To nawet nie jest ciekawe, to raczej normalne :lol: Wiekszośc psów, które "zginęły" najpierw wraca w miejsce w którym ostatnio widziały właściciela. ja tam jak moja gdzies poleci np za kotem, to się z miejsca nie ruszam, tylko czekam az wróci - rekord oczekiwania to 10 minut. :lol: Zanim nie odkryłam tej prawdy, to oczywiście szukałam psa i trwało to zawsze znacznie dłużej a i tak znajdowałam ja w miejscu naszego rozstania :roll: Tylko trzeba wiedzieć, czemu ten pies gdzies poleciał, bo jeśli to bedzie wycieczka samczyka za cieczkową suczką, to miesiąc możemy tak stac w jednym miejscu. :lol: Znowu koleżanki pies, który boi się huku :-? , jak cos huknie to leci do domu :roll:
-
Super pomysł :D i do tego wykonalny, bo zdjęcia na nagrobki robi się z normalnych zdjęć
-
No własnie nasze początki były podobne, z tym, że ja się chowałam, jak sucz nie reagował na komendę "do mnie" :roll: Efekt była taki, ze po jakimś czasie to ona mnie zaczęła pilnowac, a nie ja jej. :wink: i tak zostało. Ja teraz nie musze nawoływac psa co 5 minut nawet jak ją strace z oczu (bo czy ona mnie z tych oczu traci to ja pewna nie jestem :wink: ).... wiem, że i tak przyjdzie :D Ponadto ona jest baaaaaardzo przywiązana, więc wykonanie komendy "zostań", kiedy ja od niej odchodzę po pewnej, jej tylko znanej odległosci jest nie do wykonania, nawet jak mnie cały czas widzi. Po prostu sama się zrywa i leci do mnie :roll: Syndrom porzuconego psa? :hmmmm: charakterek molosa? :hmmmm: Pewnie jedno i drugie :) I dodam, ze jak juz mi się uda schować to ona mnie szuka zataczając koła i "łapiąc wiatr", jeszcze jej się nie zdarzyło tropic mnie "po sladzie" :niewiem: Czasami leci nosem po trawie, czy po chodniku, ale to musi byc jakis zapach, który ją bardzo zaintrygował :roll: moja się cieszy zawsze jak do mnie dobiegnie, nawet jak się schowac nie zdążę :lol: Chyba się cieszy, że mnie się nie udało i że to ona była sprytniejsza :niewiem: :wink:
-
Może, Mój do mnie przyszedł, zabrał te boki (bo od 2 foteli też :roll: ) naprawił i przyniósł naprawione i zamocował. A jesli to siedzisko to go zapytaj :wink: Acha - my ta nową kanape kupowalismy w Ząbkach, jest na drewnie (a nie płycie) powiększyli nam na życzenie powierzchnie spania , dają roczną gwarancje. A przede wszystkim masz i wybór – możesz sobie wybrać fason i tapicerkę. Czekasz kilka dni i Ci do domu przywożą za friko. I najwazniejsze nie jest pieruńsko drogo :wink:
-
Jak moge cos doradzic to na razie nie kupujcie nowej dopóki jej nie przejdzie, albo nie bedzie mogła zostawac razem z dziwczynami na dworze. Wiem co mówie, bo to zdjęcie to to było robione 3 miesiące po wizycie tapicera :roll: Który po jej działaności ten bok naprawił, on naprawił, a ona i tak go rozwaliła, tylko bardziej :-?
-
:roll: :roll: no to, to ona ma na pewno po mojej Sabie :roll: Tu są efekty działaności gwiazdy :-? Brzeg łózka tam gdzie są te drewniane resztki powinein wyglądac tak jak w fotelach :roll: kawałek zielonego koca, który wystaje spod prześcieradła jest tam dlatego, że Saba openzlowała tapicerkę, gabke i pozostawiła drewnianą płytę z której wystawały gwoździe i jak spałam to mnie te gwoździe w nogi kuły to, to miejsce kocem zakryłam. :lol: :lol:
-
Na krajowej w Wawce widzielismy wilczarza siedzącego na kolanach właściciela :lol: :lol: także ja se wyobrażam jak to u Korony wygląda :lol:
-
Goldki & Labki offowo :) ich właściciele też mile widzi
PIKA replied to Thaned's topic in Golden retriever
:o :o jedzie w sobote :o a w czwartek juz się żegna? :o :roll: :roll: :( :( a to Paniom już drink nie przysługuje? :( Panowie se popijają a Panie się same kłuc :o i to różami musza :( :wink: -
Argo to 2 w 1 to mi sie już dawno po głowie telepie :roll: Mokka a w Elwecie robią RTG stawów ? Mnie znowu jakis wielce uczony „czytacz” nie potrzebny Ona ma problem ze ściegnem, w tylnej łapie a ja się chce się upewnić, ze to na pewno TYLKO ścięgno, a niepokojące zmiany w stawie to nawet ja zobaczę, więc chyba przeciętny lekarz tyz :niewiem: Z drugiej strony usypać ponownie psa, tylko po to żeby RTG zrobić? i to dla mojego widzimisię, nbo wskazań lekarskch do wykonania takowego nie mam :niewiem: Bardziej mi chyba zalezy na lepiej (a nie gorzej) wykonanej sterylce bo "gorzej" wykonana sterylka może skutkowac komplikacjami na całe zycie niz "gorzej" wykonany, czy odczytany RTG. A stawy i ściegna to ja jej i tak profilaktycznie "zabezpieczam" :wink:
-
Argo, dzieki ale ona nie ma kamienia :D Akuratnie ząbki ma super. Wtedy to miala szlifowanie ząbków bo miala odpady szkliwa :roll: Tak mi przyszło do głowy, że jedyne co by można było sprawdzić jak już będzie ululana to stawy :roll: czyli zrobić RTG. :roll: I fakt jest żywotna :roll: Szczególnie jak :mordulca” zobaczy :roll: Inne psy ja wtedy kompletnie nie interesowały :niewiem:
-
tak wiem, moja, strasznie śmiesznie wyglądała i się zachowywała :lol: z tym, że jak ją w takim stanie asystent do nas prowadził to mijała amstafke doktora „od ząbków” i ją ostro obwarczała :o Kołowata ale „wroga” od razu poznała :o
-
M&M ciąza urojona siedzi "w głowie" więc raczej jej nie zabobiegniesz. Sunia może nie przechodzic ciąży urojonej wcale, albo ją przechodzić łagodniej, albo objawy moga byc bardzo nasilone łacznie z obrzmieniem sutków i wydzielaniem mleka w dużych ilościach. Zmiana diety (odstawienie nabiału np.), czy podawanie mniejszej ilości jedzenia ma głównie na celu zmniejszenie ilości produkowanego mleka (laktacji) a nie zapobierzenie samej ciązy urojonej. Bo co ma ilość i skład pożywienia do opiekowania sie wyimaginowanymi dziećmi, czy szukaniem sobie miejsca do wyimaginowanego porodu :niewiem: Musisz pamiętać, ze wystapienie laktacji, chęć porodu, opiekowanie się dziećmi, (nie wszytskie te objawy musza wystapić) wystepuje jakies dwa miesiące po cieczce, czyli w okresie kiedy u suk wystapiłby normalny poród jesli byłaby zapłodniona. Sa suki (np. moja) które się zachowują przez te dwa miesiące jak suki w prawdziwej ciąży, sa apatyczne, nie chcą sie ruszać (bo jak się skacze to można poronić :wink: :lol: ), tuz przed terminem "porodu" moja suka traci łaknienie i nie chce za bardzo jeść :wink: Potem zaczyna sie opiekowac dwiema piłeczkami (to jej dzieci) :roll: Poza tym w czasie ciązy urojonej w wiekszości przypadków suce zwiększa się łaknienie ( w pewnej fzie zmniejsza) a ona sama próbuje sobie ograniczyc ruch, więc jeśli bedziemy jej ulegać to może po prostu przytyć. Jesli Twoja sunia bedzie miała ciążę urojoną teraz to możesz się spodziewać, że bedzie je miała juz zawsze po każdej cieczce Jedynym znanym mi sposobem zapobierzenia ciąży urojonej to sterylizacja suczki. pozdrawiam
-
Goldki & Labki offowo :) ich właściciele też mile widzi
PIKA replied to Thaned's topic in Golden retriever
To, ze Natura obdarzyla skorpionika elementami klujacymi, to nie powod, by umniejszal ukryte (i odkryte) talenta innych! No nie PIKA? 8) ja tam nic nie mówię :roll: krowa która duzo ryczy mało mleka daje 8) :wink: