-
Posts
16511 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by doddy
-
Bandzio ma nowy domek w Rudzie Śląskiej :-))))))))))))))))
doddy replied to izabelka_70's topic in Już w nowym domu
My czekamy do jutra z ewentualną deklaracją o zabraniu psiaka, gdyż Agaga21 zdeklarowała, że jak wpłynie do nich kasa od Ab- Agnieszki oraz inne dziewczyny się zgodzą, że weźmie Bandzia do hoteliku. -
Czasami dobrze, że to "ale" występuje przed adopcją a nie po niej.
-
Bandzio ma nowy domek w Rudzie Śląskiej :-))))))))))))))))
doddy replied to izabelka_70's topic in Już w nowym domu
W jakim mieście jest psiak? Jeśli zbierze się minimum 450zł w deklaracjach na co miesięczny hotel możemy psiaka zabrać. Dodatkowo potrzebna nam będzie pomoc w ewentualnym transporcie oraz w opłaceniu weterynarza. O ludziach już nic nie mówię, bo aż żal czytać co piszą. -
Piszesz, że szaleją, a one leżom albo stojom grzecznie. :)
-
Sofia nie musi wracać do schronu!!! Ma swój dom!!!
doddy replied to ewab's topic in Już w nowym domu
Byliśmy, ale tylko na chwilę. Z tego co rozmawiałam z Magdą, to Zosia na razie do adopcji się niebardzo nadaje. -
[quote]woczoraj rozmawialyśmy z wetem długo o Tutku , wiemy ,że Tutek nie będzie pitem ,ma za długie łapy , wet sugeruje raczej doga lub mastifa[/quote] Nie obraź się, ale zmień weterynarza. Mam nadzieję, że Twój wet umie choroby rozróżniać, bo niestety ras psów nie... Ani doga, a tym bardziej mastiffa z Tutka nie będzie. Tutek jest psem w typie pitbulla red nose i należy się z tym pogodzić. Oczywiście się Ania nie obrażaj, bo to nie do Ciebie są słowa dyskredytacji, a do weta. Przeraża mnie jakie weci ludziom kłamstwa wmawiają, a ludzie ślepo wierzą, bo przecież weterynarz to autorytet.
-
Sofia nie musi wracać do schronu!!! Ma swój dom!!!
doddy replied to ewab's topic in Już w nowym domu
My cegiełek na razie nie wstawimy, bo nam się status aukcji charytatywnych skończył. Musimy odnowić. -
Histeryk dostał nowe imię [B]GARO[/B]
-
Moim zdaniem bardzo dobrym posunięciem z Waszej strony jest wizyta szkoleniowca. Mam tylko nadzieję, że szkoleniowiec jest sprawdzony i poradzi sobie z problemowym szczeniakiem TTB (niestety wcale nie łatwo o takich specjalistów). Padło tu stwierdzenie, że jest za wcześnie na szkolenie. Nic bardziej mylnego. Jak szczeniak warczy i jest to podyktowane tłem wychowawczym, a nie zdrowotnym, to od razu trzeba problem zdusić w zarodku. A jeśli sam właściciel nie wie jak to zrobić, radzi się właśnie specjalisty. Szkolenie szczeniaka nie polega stricte na uczeniu go dokładnego wykonywania komend w długich sesjach. Takie szkolenie ma przygotować właściciela na posiadanie psa, który w przyszłości nie będzie pluszowym, grzecznym misiem stojącym na półce, zaś ma go nauczyć jak reagować na niepożądane zachowania, jak wzmacniać te dobre oraz w głównej mierze jak psa socjalizować, aby w wieku dorosłym mieć jak najmniej problemów. Czyli szkolenie szczeniąt, tyczy się bardziej samego właściciela, a psu pokazuje świat lepszym. Co do metod szkolenia. Na małego szczeniaka nie polecam ryczeć, mocno karcić itd. nie tędy droga do dziecięcego umysłu. O ile w aspekcie dorosłych psów to inna bajka, o tyle w szczenięciu może wyrobić nawyk strachu. W tak młodych psach ważne jest wzmacnianie pozytywnych zachowań, a delikatne niwelowanie zachowań złych. Np. jak szczeniak warczy, czy panikuje przy wywracaniu, to właściciela zadaniem nie powinno być karcenie, krzyczenie "fe", a spokojne pokazanie psu, że to nic strasznego że właściciel go wywraca poprzez wywrócenie i spokojne przytrzymanie do czasu aż pies się uspokoi. I powtarzanie częste tego procesu w aspekcie tego akurat problemu, aby dla psa stało się to codzienną sytuacją. Mocne prowadzenie szczeniaka, ryki, itd. mogą jedynie doprowadzić do sytuacji, że pies będzie bardziej nerwowy, wycofany bądź histeryczny. Ania, życzę Ci powodzenia z glutkiem. Bullowate to idealne psy do szkolenia. Masz idealny materiał w rękach, teraz po Waszej stronie leży piłeczka co wypracujecie.
-
AMSTAFF LEGAL został uratowany dzięki Kanie i ma dom
doddy replied to doddy's topic in Już w nowym domu
Kana, na fotkach Legal wygląda na pięknego psiaka. Mam nadzieję, że dzięki urodzie i nienagannym manierom uda się znaleźć dla niego szybko domek ze złotymi klamkami. Dla Ciebie słowa uznania za uratowanie go. -
Fajnie, że w ogóle jest książeczka. :) W przyszłym tygodniu pojedziemy do psiaków do hotelu to nadgonię w aspekcie fotek.
-
Czaruś - Ast - pod opieką Fundacji Ast. Ma dom - za TM
doddy replied to ocelot's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Rozmawiałam z Magdą. Czaruś z dnia na dzień zmienił się o 180 w aspekcie stosunku do psów. Włączył mu się agresor na MAX! Oby mu się do ludzi tylko nie włączył z dnia na dzień. Czaruś nadal "dziwny" tj. raz wylewny, a raz siedzi w kącie i patrzy bykiem. -
Histeryk już u Magdy :) Trafił suma sumarum do hotelu, bo dał nam nieco czadu w aucie. Niunio jest histeria straszna. Ma lęk separacyjny i widać to od razu. Rozmawiałam dzisiaj z Magdą i... płacze niuniuś strasznie. Na szczęście nie jest to aż taki silny lęk jak u Tory, więc pewnie szybciej uda się cokolwiek z nim wypracować. Nie dałam rady zrobić fotek, bo staraliśmy się szybko dojechać do hotelu.
-
Ale bida. :( Czy sunia jest leczona na skórę? Czy wiadomo cokolwiek o niej, tj. jak trafiła do schroniska, jaka jest do ludzi oraz psów. Nawet jak byśmy znaleźli dla niej DT to pewnie będzie z psem, stąd chcielibyśmy znać jej stosunek do czworonogów.
-
AMSTAFF LEGAL został uratowany dzięki Kanie i ma dom
doddy replied to doddy's topic in Już w nowym domu
Bardzo chętnie :) A jak ja mam to zrobić?????? -
[Gdynia] Amstaff Lux po 7 miesiącach znalazł KOCHAJĄCY DOM!
doddy replied to natalia_aa's topic in Już w nowym domu
Luxik piękny. :) A te domki to zasługa wybredności Natali, co suma sumarum przynosi super efekt. -
Gastonek już u Ani. Niestety wpadliśmy i wypadliśmy, aby pojechać z Mambą. Mamba mocno kuleje na przednią łapę. Możliwe, że daje jej się we znaki zwyrodnienie łokcia, które zdiagnozowaliśmy w zeszłym roku. Na razie ma 10 dni dostawać leki i mamy obserwować. Mam dwie fotki z podróży niuńka. Był strasznie grzeczny i po cichutku czekał w aucie. Na fotce widać także, że z oczami u niego niefajnie, ale to może być od alergii. [img]http://lh3.ggpht.com/_H__lEugcHkA/SxwMhw4rgGI/AAAAAAAAAp4/UbFXBh5DYS8/DSC_0239.jpg[/img] [img]http://lh5.ggpht.com/_H__lEugcHkA/SxwMiD1sEpI/AAAAAAAAAp8/DDMM7sX2YAQ/gapa1.jpg[/img]
-
Mogę jutro psiaka zawieźć z Częstochowy do Wawy. Poszukujemy z Magdą transportu z Opola do Częstochowy. Niestety w Częstochowie będę przed samym południem i wtedy niuniek musiałby dojechać, aby się zabrać na nasz transport. Może ktoś z Opola przeczyta tę wiadomość rano i podwiezie psiaka. W razie co mój nr tel: 0501 797 018.
-
Jutro Gastonek przyjeżdża do Warszawy do Ani do domu tymczasowego :) W pierwotnym planie u Ani miał zamieszkać psiak, którego przywozimy jutro, ale... z uwagi na problem z "ulewaniem się" treści pokarmowej zdecydowaliśmy o zamianie. W Warszawie mamy świetnego usgologa dr Marcińskiego i będzie nam łatwiej psiaka diagnozować. Mam nadzieję, że nie zniechęcicie się do wpłacania na niego. To co uzbieramy wykorzystamy na dług oraz dalsze badania. Karmę Gaston ma zapewnioną od Karoliny za co jej ogromnie dziękujemy. Trzymajcie kciuki, bo jutro przed nami długa trasa.
-
Ula, jutro jesteśmy. Wyjazd z Wawy ok. 9, więc między 10-10:30 pewnie będziemy w Częstochowie. :) Będę do Ciebie dzwonić z trasy. Jak da radę poproś aby psiaka nie karmili. Mam nadzieję, że psiak będzie i nie powtórzy się historia malamuta. :(