Płuca na szczęście czyste. Odrósł jej guz na klatce, który miała u Was usuwany. Bałam się, że wdarł się do płuc, na szczęście jednak nie.
Potem miałam jeden dzień taki, że Holy nie zdołała wrócić ze spacerku bo nóżki jej posłuszeństwa odmówiły. Przyniosłam ją do domu i jakoś w miarę w 10 min doszła do siebie. Pani doktor mówi, że to może być od serduszka.
Ogólnie Holy na Controlocu ma apetyt, dostaje 2 razy więcej niż przeciętny psiak, ale niestety nie tyje.
W środę ma USG. Aż się boje co w nim wyjdzie.