Jump to content
Dogomania

Murka

Members
  • Posts

    35696
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    92

Everything posted by Murka

  1. Fibi zrobiła sobie gniazdko w ulubionym materacyku Dżekiego... Ma niestety tendencję do rozdrabniania gazet, folii, wydzierania gąbki z legowisk, dziurkowania kocy. Tak więc jakieś dłuższe zostawanie samej w mieszkaniu nie jest wskazane. Odzywa się też w niej chyba terierkowaty charakter, bo jak zobaczy, że inne psy biegną i szczekają to piszczy i szaleje chcąc biec razem z nimi (na razie chodzi na smyczy, bo bardzo ją interesują garaże ze sprzętem rolniczym i wciąż chce tam wejść, a tam jest dużo zakamarków i nie wiem czy potem będzie chciała wyjść...).
  2. Na pewno docelowo do kikou nie damy rady dostarczyć Argo, maksymalnie do połowy drogi (np. Katowice). Kupiłam dla Argo Vectrę 3D, bo zaczęły mu dokuczać muchy (obsiadają końcówki uszu). Koszt Vectry 34 zł. Na fakturze są zakupione 3 preparaty dla trzech psiaków (prócz Argo jeszcze dwa taki problem): https://www.fotosik.pl/zdjecie/pelne/6ab0b8d4d9438286 Vectrę podałam w środę po południu i już następnego dnia widać było działanie.
  3. Kupiłam dla Klary kolejną dawkę Vectry 3D, bo muchy znów zaczęły jej dokuczać. Mam jeszcze dwa psy z podobnym problemem, ale z Klarą jest najgorzej. Obsiadają jej nasady uszu i gryzą. Koszt Vectry to 34 zł (na fakturze są zakupione 3 sztuki dla 3 psów): https://www.fotosik.pl/zdjecie/pelne/6ab0b8d4d9438286 Tu już dzień po zakropieniu (wg zaleceń weta zapodałam także bezpośrednio na uszy), muszyska trochę odpuściły:
  4. Pola się w ogóle tą blizną nie interesuje, ale sprawdzam parę razy dziennie czy wszystko ok.
  5. Z tego co mówiła pani, to się wspinał. konfirm31, myślę, że jak najbardziej pod warunkiem, że nie będzie zostawał sam w mieszkaniu...
  6. Dziś niestety Forest wrócił:( Non stop ucieka i nie ma dla niego ogrodzenia nie do pokonania... Przywiązany na chwilę smyczą, pogryzł ją na strzępy... Kotka chciał zjeść...
  7. Jest jakiś wielki problem z karmą dla Miłej, tzn. chodzi mi o dostępność. Kupowałam wcześniej na allegro, ale teraz u tego sprzedawcy jest po zaporowej cenie ponad 350 zł za worek! W sklepach internetowych braki, są tylko mniejsze opakowania. Znalazłam jeszcze w sklepie Maxi zoo i kupiłam 2 opakowania za 349,70 zł. Mam nadzieję, że nie dostanę jutro info, że karmy nie ma i nie wyślą. Wtedy trzeba będzie kupić mniejsze opakowania.
  8. Super by było, gdyby Argo został ulokowany w domu. Ja mu mogę tylko boks wewnętrzny zaoferować na zimę... Z tymi kotami to jednak trzeba będzie uważać, bo Argo niby taki łagodny i spokojny, ale przy misce potrafi capnąć. Kota zapewne nie zdoła dogonić, ale jak mu jakaś sierotka podejdzie pod pysk, to różnie może być.
  9. Na zdjęcie szwów podjadę z nią jutro jak będę odbierać inną suczkę po sterylizacji. Bardzo ładnie się zagoiło.
  10. Może antybiotyk dodatkowo, żeby się jakiś stan zapalny nie przyplątał.. W każdym razie dzisiaj jest już lepiej i sunia się prawie w ogóle nie interesuje "tyłami". Być może szwy się goją i ją swędzi, bo ja tam nic nie widzę, co by mogło być nie tak. Zrobiłam trochę fotek; chciałam zrobić całej sylwetki, ale sunia nie chce pozować na stojąco:(
  11. Sunia goi się ładnie. Wet mówił, że gdyby ciekło jej mleko to trzeba będzie podać antybiotyk, ale sprawdzam i niby sutki nie są ani nabrzmiałe, ani nic z nich nie cieknie. Jakoś od wczoraj sunia często przysiada i sięga sobie na chwilę do ostatnich sutków i/lub narządów, liźnie i idzie dalej. Ewidentnie coś jej tam przeszkadza, bo robi to często. Jak będę jechać z Polą na zdjęcie szwów to wezmę także Fibi, żeby zobaczył ją wet.
  12. Zgłosił się dom dla Siszarpa... czy ktoś jest z Bytomia (lub wie, że ktoś jest) i mógłby przeprowadzić wizytę pa? To jest centrum Bytomia.
  13. Domek znalazł Foresta na olx. Na razie cisza, więc pewnie nic jeszcze nie pożarł... Umówiłam się z Państwem, że zadzwonię za ok. tydzień, wtedy powinna sytuacja być już jasna i powinniśmy wiedzieć czy Forest ma dom czy wraca. Gdyby się coś działo wcześniej, to Państwo mają dzwonić.
  14. Do mnie dzisiaj jeszcze raz ten facet dzwonił, znów "mamrotliwy", jak gdyby nigdy nic znów pytał o szczeniaki. Mówię grzecznie, że niestety nie ma. Padło słowo na k... i się rozłączyłam. Zablokowałam go i po tym jeszcze dwa razy dzwonił i nagrał mi się na pocztę. W końcu mu się znudzi:)
  15. Do mnie dzwonił kompletnie zalany, mamrotał, o jakiegoś szczeniaka Hugo się pytał . Jak mu powiedziałam, że u nas nie ma szczeniaków (są, ale chciałam go zbyć), to zaczęły się wyzwiska, przekleństwa i się rozłączył.
  16. Dziś zawiozłam Foresta do domu. Na razie się nie cieszymy, tylko wstrzymujemy oddech i trzymamy kciuki. Po porozumieniu z supergogą uznałyśmy, że trzeba dać mu szansę. Dom jest 45 km od nas, jest to gospodarstwo w bardzo spokojnej okolicy. Posesja jest spora, zadbana, szczelnie ogrodzona (ogrodzenie betonowe + blaszane furtki i bramy - żadnych opcji do wspinaczki). Bardzo mili ludzie, przejęci adopcją, bardzo im Forest przypadł do gustu, głównie ze względu na jego łagodność. Poprzedni psiak dożył prawie 20 lat. Na tym dużym terenie mieszka troszkę zwierząt, wygląda to trochę jak Arka Noego. Głównie chodzi o to, że są gęsi, kury i kaczki - wszystko zgodnie i swobodnie sobie łazi. No i Forest ma za zadanie nie pozjadać tego towarzystwa:) Byłam tam z nim prawie dwie godziny. Na początku nie zwracał kompletnie uwagi, nawet go przestraszyła kwoka z kurczętami, ale potem trochę chyba z nudów pogonił kurkę, stado gęsi. Był na smyczy cały czas, więc trudno określić jakie miał zamiary i co by było gdyby dogonił ptaka. Mimo wszystko ludzie chcą dać mu szansę i umówiliśmy się, że Forest zostanie na próbę, będą go przyzwyczajać do zwierzyńca. Gdyby coś, to przyjadę i go zabiorę z powrotem. Gdyby się Forest zadomowił, miałby do dyspozycji dużą posesję i być może także wstęp do domu (w zależności od tego jak się będzie w nim zachowywał i czy nie będzie chciał zjeść kota i królika). Na pewno będzie kombinował, żeby nawiać, ale tam jest spokojna okolica, z dala od ruchliwej drogi, dookoła pola, niemal zerowy ruch samochodowy; więc nawet jak zwieje to nic mu się nie stanie. U nas wracał sam, więc pewnie tam też wróci, jak się zadomowi. Poradziłam Państwu przespacerować się z Forestem po okolicy kilka razy, żeby w razie ucieczki znał okolicę i wiedział gdzie wrócić.
  17. Biomectin (Iwermektyna) na kleszcze i wewnętrzne robale, a na tasiemca dostała dodatkowo Anipracit. Sunia coraz lepiej chodzi na smyczy, bardzo trzyma się człowieka, ładnie robi koopki na ogrodzie. Nadal troszkę podsikuje z byle powodu, ale już trochę mniej niż wczoraj:)
  18. Póki co wszystko ładnie się goi. Paradoksalnie dobrze, że nie ma tylnej łapki, bo się próbuje tym kikutem drapać po brzuchu:) Musi się niestety jakoś przemęczyć z kołnierzem, ale świetnie sobie radzi.
×
×
  • Create New...