Jump to content
Dogomania

Murka

Members
  • Posts

    35701
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    92

Everything posted by Murka

  1. Przyszło dzisiaj ;) 50 zł :loveu: Przyszło też 200 zł od Malibo57 :loveu:
  2. No mam spray na niwelowanie zapachu cieczki i pastylki też do tego celu, ale nie będę używać ze względu na Lorka. Na szczęście u nas sporo psiaków wykastrowanych, więc mam nadzieję, że bezboleśnie przetrwamy trudne chwile ;) A dzisiaj włożyłam do budki Szczotce biały ręcznik, żeby sprawdzić jak tam z plamieniem i jeszcze jest, także najlepsze przed nami :diabloti: Mam tylko nadzieję, że Lori nie jest wykastrowany :modla:
  3. Figa była dziś u weta, bo zauważyliśmy, że często harcze. No i te plamki na uszkach. Imaverol nie pomagał. Wygląda na to, że Figa się podziębiła lub ma problemy z serduszkiem (jakieś szmery są). Plamki na uszkach są prawdopodobnie wynikiem zakażenia bakteryjnego i po antybiotyku powinno ustąpić. Mogą też to być zmiany martwiczne, bo nie wyglądają na świeże. No, ale zobaczymy. Póki co Figa jest w domu (nakaz weta: ma być w cieple), dostaje antybiotyk, a uszka dodatkowo smaruję jej aurizonem. Dostaje też witaminki na skórę/sierść, ale to już dostawała wcześniej. Jeśli harczenie nie ustąpi po antybiotyku to znaczy, że jednak serce Fidze dokucza :-( Jest strasznym podkołdernikiem. Nic jej więcej do szczęścia nie potrzeba: tapczan i kocyk lub kołderka, w którą się można zagrzebać ;) [IMG]http://img183.imageshack.us/img183/8696/figa1.jpg[/IMG] [IMG]http://img101.imageshack.us/img101/5350/figa2.jpg[/IMG] [IMG]http://img14.imageshack.us/img14/1465/figa3.jpg[/IMG] [IMG]http://img36.imageshack.us/img36/7102/figay.jpg[/IMG] [IMG]http://img42.imageshack.us/img42/1483/figa4.jpg[/IMG]
  4. Zakupiłam dzisiaj Thiocodin dla Kurusia (koszt 7,30 zł), bo ten co dostaliśmy ze schroniska już się skończył, a muszę mieć na wyposażeniu w razie gdyby Kuruś zaczął kaszleć. Szwy na szyi już mu się pięknie zagoiły, nitki sobie sam powyciągał :evil_lol: Ogólnie jest lepiej, mniej i ciszej harczy, coraz lepiej mu wychodzi szczekanie (na początku było tak zachrypnięte, że ledwo było słychać, a teraz to już nawet przypomina szczekanie psa :roll:). Żywiutki jest bardzo, domagając się wyjścia potrafi w miejscu podskoczyć przy siatce na metr :razz: O skakaniu na człowieka to już nawet nie wspomnę. A czy on u Was też łapał za nogawki i podszczypywał pięty w zabawie?? :cool3:
  5. [quote name='Ulka18']Jesli uszka stanely Jarysiowi i ma ogonek zakręcony nad grzbietem, to powiedzialabym, ze ma cos ze szpica. Szpice są dosc szczekliwe, Babcia moja miala. [/quote] Szeltiki chyba też są szczekliwe? Ja bym bardziej obstawiała za mixem szeltika. Zresztą zrobię niedługo nowe zdjęcia to sami ocenicie. On już zaczyna płakać w boksie gdy się go samego zostawi po spacerku :cool1:
  6. Brawurka poznała hotelik i psiaki hotelikowe. Zaraz po przyjeździe przywitała się z Rufim i od razu ogon powędrował w górę :razz: Uciekać póki co nie ma jak, bo wychodzi tylko na parometrowej smyczy. Nie widać po niej stresu czy strachu związanego zmianami. Powiedziałabym nawet, że jest spokojniejsza niż przedtem, co zapewne jest zasługą p.Basi, częściowym przywyknięciem do obecności człowieka.
  7. TZ przywiózł dzisiaj dmuchawkę z Tarnobrzega (dziękujemy serdecznie TSPZ za nieodpłatne pożyczenie tego sprzętu!!!). Jutro będziemy nabijali nabój lekiem. Nie wiem czy uda się nam ściągnąć weta z palmerem, więc będziemy mieli alternatywę. Sama suka z cieczką nie wystarczy, ale może ona sprawi, że Lori się zbliży na tyle, aby zaaplikować mu środek usypiający. Będziemy próbowali do skutku.
  8. U nas wpadki się zdarzały w boksie, ale generalnie zawsze na spacerku załatwiała sprawunki, często zaraz po wyjściu z boksu. W domu spędziła kilka godzin przed wyjazdem (po kąpieli) i nie było żadnego problemu. Mam nadzieję, że to wynik stresu i Sara będzie się odpowiednio zachowywać :mad:
  9. Koty niestety goni z wielką pasją :cool1:
  10. [B]eliza[/B], ja się nie dopatruje żadnej złej woli, no co Ty :lol: Tylko jestem zła na siebie za gapiostwo. Za tydzień będę rozliczać Horkę, to można puścić jeden przelew ;)
  11. Szczotka ma cieczkę :crazyeye: I nic bym nie zauważyła, bo plamienia nie widzę, gdyby nie przypadkowe spotkanie z pełnojajecznym psem, który od razu ją dosiadł :cool1: Nie wiem czy to początek czy koniec :roll: Po cieczce ciachanko obowiązkowo! Szczęście w nieszczęściu, cieczka spadła nam z nieba, może dzięki temu uda się nam zrobić zasadzkę na Loriego :razz:
  12. Lori sie cały czas kręci wieczorem i nocą. Pojawia sie w tych samych miejscach. Mamy sukę z cieczką... może pomoże nam złapać olbrzyma :cool1:
  13. Kurka wodna, nie wiem jak to się stało, chyba mi kartka Remkowa się gdzieś przemieściła, ale zapomnałam w tamtym miesiącu rozliczyć Remka! :oops::oops::oops: Czemu nikt się nie upomina :mad: Robię to więc teraz: [B]Stan konta na 15 sierpnia wynosił -234 zł Wpłaty:[/B] 234 zł Stowarzyszenie Obrona Zwierząt 50 zł sacred PIRANHA [B]Razem: 50 zł[/B] [B]Koszty:[/B] 392 zł hotelowanie (49 dni) 3 zł odrobaczenie (odrobaczaliśmy cały hotelik, bo u jednego z psiaków pojawiły się glisty) [B]Razem: 395 zł[/B] 50 zł - 395 zł = -345 zł [COLOR=Red][B]Stan konta na 4 październik wynosi -345 zł.[/B][/COLOR]
  14. Biedny Agusek... Dobrze przynajmniej, że jest pod dobrą opieką :roll:
  15. Kuruś jest już u nas miesiąc, więc robię rozliczonko: [B]Wpłaty:[/B] 40 zł halbina 320 zł Asiowy_Kubut [B]Razem: 360 zł[/B] [B]Koszty:[/B] 300 zł hotelowanie 60 zł transport Kraków-Zabrze-Kraków 4,50 zł odrobaczenie [B]Razem: 364,50 zł[/B] 360 zł - 364,50 zł = -4,50 zł [COLOR=Red][B]Stan konta na 4 październik wynosi -4,50 zł.[/B][/COLOR]
  16. wachura wpłaciła 100 zł, więc [B]50 zł przeznaczam dla Ery[/B], a 50 zł dla Brawurki ;)
  17. [B]Do mnie tradycyjnie doszło 20 zł od Sławomiry z Pabianic[/B] :loveu: A domku dla Marcelka ani widu ani słychu :shake:
  18. Kopiuj bezczelnie ile chcesz :eviltong: [B]Dotarły wpłaty: 50 zł jkp :loveu: 20 zł Tola[/B] :loveu:
  19. Przyszły wpłaty: 50 zł Panca :loveu: 50 zł agusiazet :loveu:
  20. Ugryzienie kierowcy niegroźne, tylko draśnięcie skóry ;) Muszę przyznać, że Brawurka jest spokojniejsza, trochę bardziej opanowana, zdecydowanie lepiej sobie radzi ze smyczą, łatwiej ją zapiąć itp. Stały kontakt z człowiekiem dobrze jej zrobił. Pobyt u p.Basi nie podzedł na marne. P.Basia uwagi na temat Brawurki przekazywała na bieżąco. Zdecydowanie nie nadaje się do mieszkania w bloku i do domu z dziećmi. P.Basia obiecała wesprzeć finansowo Brawurkę po 10 października. Przeprasza za wszystkie problemy i dziękuje za zorganizowanie transportu. Jeśli chodzi o transport to z naszej strony finansowo wygląda to tak: 25 zł przejazd do Tarnobrzega 1/2 kosztów (zawiezienie Kropki i klatki dla Brawurki) 50 zł przejazd do Tarnobrzega (odbiór Brawurki) [B]Wpłaty: 25 zł RIVER (na transport - zawiezienie klatki) 20 zł eloise 50 zł wachura 50 zł Yoko100 (bazarek)[/B]
  21. Przyszedł mail w sprawie Reda... tylko taki mało konkretny... Jego całkowita treść "po ile on jest?" :cool1: [B]Doszły wpłaty: 10 zł eloise 20 zł agusiazet 10 zł izzie1983[/B]
  22. Lori pojawia się regularnie każdego wieczoru w naszej okolicy i pod naszą bramą. Dokarmiają go oprócz nas dwie sąsiadki. Jedna nawet chce przeznaczyć starą suszarnię dla jego potrzeb, otwiera mu ją i chce tam zrobić legowisko dla niego :roll: Nie wiem czy Lori to doceni, ale zawsze ma alternatywę. Najważniejsze, że dzięki temu nie jest głodny i ma powód, by kręcić się w naszej okolicy. [B]Doszły wpłaty: 20 zł bonika 30 zł MagdaNS (na łapankę) 15 zł agusiazet 20 zł eloise 200 zł Luna123 (na łapankę)[/B] Planowaliśmy wszystkie koszty związane z łapaniem Loriego wziąść na siebie, ale jeśli pojawiły się osoby, które chcą wspomóc nas finansowo (jeśli ktoś wpłacił na ten cel lub zamierza wpłacić proszę o info) napiszę jakie to były koszty do tej pory: [B]400 zł[/B] przyjazd p. Tomasza z palmerem z Warszawy (zapłacimy hotelowaniem) [B]20 zł[/B] sedalin [B]100 zł[/B] 2 dni działań p. Roberta z palmerem spod Rzeszowa ok. [B]130 zł [/B]przewozy p. Roberta
  23. Socjalizacja Jarusia nabiera tempa. Załatwia już regularnie sprawunki na spacerach (wpadki się jeszcze zdarzają w kojcu), na smyczy porusza się całkiem śmiało i pewnie. Czasem nawet bryknie :lol: i zdarza się, że ogonek powędruje w górę (nie uwierzycie, ale on ma w pełni stojące uszka jak u collie i ogonek zakręcony nad grzbietem tylko strach powoduje, że wszystko mu "oklapuje" - jak wszystko postawi to jest po prostu bossski). Cieszy się niesamowicie i podbiega do siatki na widok ludzi. Bardzo chętnie wychodzi na spacerki.
  24. Sara pojechała :multi: Kąpać się nie lubi, oj nie... :eviltong: edit: Przyszedł jeszcze mail w sprawie Sary... przedstawiłam Figę i Szczotkę, może którejś się uda :)
×
×
  • Create New...