Jump to content
Dogomania

Murka

Members
  • Posts

    35701
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    92

Everything posted by Murka

  1. Nasz wet janowski nie patrzył na zęby Jarusia... Ocenił, że to starszy pies po wyglądzie moszny. Nie przejęliśmy się tym specjalnie, ale teraz Beatka potwierdziła ten fakt na podstawie zębów. A ona nigdy pochopnie nie ocenia wieku psów :shake:
  2. Cioteczki, za tydzień z Jaworzna do Zamościa jedzie Nikuś, wiezie jakiegoś pieska, ale może mógłby zmieścić też Czarnego i Kitkę? To byłaby idealna sprawa, bo będzie przejeżdżać przez Janów Lubelski... W drodze powrotnej jedzie szczeniaczek do Tarnobrzegu i może Red by się zmieścił :cool3: Czy znacie Nikusia? Jak nie, to ja do niego napiszę. Nie wiem czy transport byłby gratis, czy zrzutka na paliwo, ale nawet jeśli zrzutka to korzystałoby kilka psiaków, więc koszty się rozłożą.
  3. Wszystko ok. Ząbki Jaruś miał FATALNE. Beatka wyrwała dwa i resztę wyczyściła, ale mówiła, że są poodsłaniane szyjki i za 1-2 lata trzeba będzie wyrywać kolejne... Beatka ocenia Jarusia na dużo więcej niż w schronisku. Zgadza się to z oceną naszego janowskiego weta, który go szczepił. Jaruś ma ok. 10 lat...
  4. [quote name='Jolanta08']Podawanie leków to faktycznie problem.Moja kochana ŚP Funia musiała brać kilka rodzajów leków 2 x dziennie o stałej porze więc kupiłam naczyńko do podawania leków ,rozgniatalam dawki w odrobinie wody i wlewałam Jej do pyszczka.Z początku były straszne opory i plucie ale za każdym razem była tak przytulana,głaskana i chwalona,że po pewnym czasie jak słyszała,że ja lub mąż przygotowujemy dla Niej leki ,to przybiegala i czekała na porcję leków i pieszczot.Nie podawalam leków w jedzeniu ale wypracowaliśmy z mężem taką właśnie metodę.( Funia miała chore serduszko ). Wiem,że z Kurusiem może być trudniej ,ale może warto spróbować?[/QUOTE] Z podawaniem leków Kurusiowi nie ma problemu, wystarczy tylko jakiś lepszy kąsek ;) Gorzej jest z Bruciem. Też stosowałam w takich wypadkach patent w mieszaniu z wodą, ale nie wszystkie leki niestety można podawać rozpuszczone w wodzie, Brucio takie właśnie bierze. Podaję je w maśle, muszę co prawda trochę na siłę wrzucać do pyszczka, ale przynajmniej nie ma możliwości wypluć, masło się rozpływa, pies połyka razem z zawartością :p
  5. Będę monotonna... ale aparat mi "naprawili" w serwisie i chciałam zobaczyć jak działa :lol: Tak wygląda sypialnia Brucia, wbrew przypuszczeniom z dolnego parteru też korzysta :p [IMG]http://img262.imageshack.us/img262/7819/bruu.jpg[/IMG] [IMG]http://img515.imageshack.us/img515/7836/bruu1.jpg[/IMG] Teraz paskudna pogoda i nie da rady w ogóle zrobić zdjęć w ogrodzie :shake: Na wiosnę go ostrzyżemy ładnie, bo teraz to jest taki cokolwiek oskubany :oops:
  6. [quote name='eliza_sk']o boszeeee - chyba jakieś fatum nad nami ciąży. Najpierw nasz Remek, teraz Rudka, poza tym mam 2 zwroty z adopcji ... Trzymam mocno kciuki - dobra passa odnalezionych musi trwać.[/QUOTE] U nas to samo, co adopcja to jakieś rewelacje. Aż strach psów wydawać... :shake: Nie mam niestety plakatu Rudzi, p.Stanisława kontaktuje się z nami telefonicznie.
  7. [B]DZISIAJ RANO RUDKA UCIEKŁA!!![/B] :placz::placz::placz: Była wyprowadzana na dwóch smyczach, w szelkach i obroży, ale pan pośliznął się, Rudzia się wystraszyła i wyrwała... Wszystkie schroniska już powiadomione, pani dzwoniła też do ANIMALS, są plakaty porozwieszane... Mam nadzieję, że tak jak w przypadku Remka sprawa zakończy się szczęśliwie... Rudzia ma na sobie zaciskową kolczatkę, szelki i dwie smycze... więc jest duża szansa, że jak ją ktoś namierzy to ją złapie. Podaję [COLOR=Red][B]telefon do p.Stanisławy 889848870[/B][/COLOR] Proszę o pomoc trójmiaszczanki :placz:
  8. Brawurka na pewno nie może trafić do zwykłego domu, gdzie ktoś chce zwykłego psa. Rudzia szukała domu prawie rok... ale go znalazła: odpowiedni ludzie z odpowiednim podejściem. Brawurka też na pewno taki dom znajdzie, ale trzeba będzie na to poczekać. Jest piękna i młoda, a to zdecydowane atuty.
  9. [quote name='Pianka'] [B]Murka napisz jeszcze jaka cena hotelu jak damy karme.[/B] Postaramy sie dac przynajmniej na 2 miesiące.[/QUOTE] W opcji jeśli doba kosztowałaby 22 zł, to z karmą będzie 18 zł/doba
  10. Z PP niestety nikt nie dzwonił :shake:
  11. To pewnie list ode mnie, bo ja wszystko wysyłam poleconym ;)
  12. Jutro Jaruś jedzie na ciachanko i czyszczenie ząbków :cool3:
  13. Dziś Lori nas kolejny raz zadziwił. Zawsze jak słyszał TZa, to uciekał, ogólnie boi się mężczyzn, poza tym TZ kojarzy mu się z łapanką... Dzisiaj razem byliśmy pod boksem Loriego. Najpierw widział tylko mnie, wychylił się z budy i sobie patrzył jak głaskam Karmelkę. Przykucnęłam, aby zminimalizować jego strach. Zza drzwi wychylił głowę TZ, pierwszy raz było mu dane widzieć jak Lori wychyla się z budy :cool3: Ja cały czas gadałam, Lori nie speszył się mimo, że zobaczył TZa. TZ zaczął głaskać mnie po głowie i dał mi buzi w policzek, tak pokazowo, żeby pokazać przyjazne nastawienie do mnie ;) Wówczas Lori wylazł z budy :crazyeye: Podszedł do krat, popatrzył na nas, na TZa, zawachał się, szczeknął niepewnie jeden raz i powoli się schował.
  14. No właśnie niebardzo, tylko info "jestem zainteresowana ogłoszeniem" i prośba o kontakt. Odpisałam, podałam telefon i czekam sobie :roll:
  15. [quote name='halcia']To kiedy kastracja i ogłoszenia????[/QUOTE] Ogłaszać można już... na kastrację trzeba poczekać jeszcze ok. 2 tygodnie ;)
  16. Podobno w jakichkolwiek nieprzewidzianych okolicznościach pies zawsze może trafić do rodziców tej pani, oni też mieszkają w Gdyni.
  17. [B]Wpłynęło 50 zł od wachury[/B] :loveu:
  18. [B]Wpłynęło 50 zł od wachury[/B] :loveu:
  19. Rachunek już dawno poleciał do weszki ;) A Brucio ma kanapę tylko dla siebie, no... czasem musi ustąpić nieco miejsca ubraniom czekającym na prasowanie :eviltong: Brucio nie lubi chyba rutyny bo często sypia też koszyczku :cool3:
  20. [B]Przyszło 10 zł od Nicol[/B] :loveu:
  21. Zakupiliśmy już krople dla Łatka (50 zł) i znów zakrapiamy. Następna kontrola u okulisty za ok. 6 miesięcy, chyba że nie będzie widocznej poprawy to wcześniej. [B]Doszły wpłaty: 30 zł stonka1125 :loveu: 20 zł Gosia z Jarocina :loveu: 120 zł baldek2 [/B]:loveu:
  22. Górka już się nieco uspokoiła, choć nadal najbezpieczniej czuje się w boksie. Na spacerach uspokaja ją głaskanie. Pozwala do siebie podejść, nie ucieka od głasków. Ogólnie można powiedzieć, że wróciliśmy do punktu wyjścia, więc teraz czas, aby iść do przodu :p
  23. [B]Przyszło 50,10 zł od andzi[/B], więc Rudzia już rozliczona :loveu: P.Stanisława nie dzwoni, więc chyba wszystko ok :roll:
  24. Jaruś nadjadł nam drzwi :mad: Pomyśleliśmy, że nie lubi zamknięcia, więc zmieniliśmy mu lokum na taras. Tam zjadł tapicerkę i gąbkę z pufy i zrobił dziuuurę w suszącej się kurtce :roll: Trochę potargał dywan... A zabawki i gryzaki leżały nietknięte :mad: Teraz jest spokojnie, nawet nie dziamga tak jak w boksie cały czas :roll: Tylko jak kogos widzi z góry odchodzącego to trochę płacze. Już się cieszy na spacerki, więc chyba będzie ok.
  25. Przepraszam, że się nie odzywałam, ale taki młyn mamy ostatnio że zapominam jak się nazywam... Haluś ma się wyśmienicie. Czekam na słoneczko, żeby zrobić nowe fotki. Bryka, biega... aaaaa... i niestety się trochę ślini :eviltong: Jest grzeczny, troszkę uparty bywa :p ale jest bardzo łagodny. Nie jest też agresywny wobec innych psów. Z sukami w ogóle super, a wobec psów nie zaczyna bójek. Nie jest szczekliwy. Czystość na razie opanowaliśmy pod względem koopek. Ogólnie super fajny z niego chłopak :loveu:
×
×
  • Create New...