Jump to content
Dogomania

Murka

Members
  • Posts

    35705
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    92

Everything posted by Murka

  1. Już powinien być u agiruletki, mam nadzieję, że wszystko ok :cool3: Był bardzo grzeczny podczas drogi.
  2. Rudzia już w rękach DS. Podróż zniosła bardzo dobrze, była bardzo spokojna (klatka z Rudzią przykryta była kocem). TZ przekazał sunię osobiście i poinstruował co i jak. Dobrze, że pojechal, bo pańcia Rudzi przygotowała dla niej szeleczki takie najzwyklejsze zapinane z góry... najłatwiejsze do ściągnięcia. Daliśmy z Rudzią zaciskowy łańcuszek-kolczatkę, z której nie ma szansy się wywinąć, TZ prosił, aby na tym sprzęcie wyprowadzać Rudzię na początku aż się trochę oswoi ze zmianami.
  3. [B]eloise[/B], podziwiam determinację w odstawianiu od cycusia... ja nie mam odwagi :oops: Nasza Hania na szczęście nie ma skłonności do "koffania" zwierzaków, jest wobec nich bardzo delikatna i ostrożna. Najbardziej lubi kota (bo to takie inne od reszty zwierzyńca :lol:), ale pilnujemy, aby za bardzo się z nim nie bawiła, bo Sherman jest mało delikatny (lubi używać pazurków) i cierpliwy jest do czasu :diabloti: Ale fakt jest taki, że nigdy bym nie przypuszczała, że Sherman będzie tak lubił Hanię, pozwala jej na wiele, tuli się do niej itp. A takie to wredne kocisko było :cool3:
  4. Faktycznie Hania w ostatnich tygodniach podskoczyła, widzę po ciuszkach, nóżki jej się zwłaszcza wydłużyły :eviltong: Robi codziennie kilometry, to musi mieć czym przebierać :lol:
  5. Guciasty już wyjechał. Był bardzo grzeczny w kąpieli. Tylko w domu podsikał mi fotelik Hani :mad: A jak się ta pchełka rozszczekała, nie macie pojęcia! Jaka odważna się zrobiła jak poczuła się u siebie. Dzisiaj chciał zjeść przez kraty Loriego (największy nasz hotelowicz) :diabloti: Będzie agaruletka miała obrońcę :p
  6. Rudzia właśnie wyjechała. Podaliśmy jej na drogę sedalin. Mam nadzieję, że jakoś przetrwa podróż i pierwsze chwile w nowym miejscu. Starałam się jej wytłumaczyć, że jedzie do domku i że teraz będzie już tylko lepiej... Biedne przerażone oczka... tak bardzo chciałabym kiedyś zobaczyć w nich radość. Wierzę, że to mozliwe, bo już czasem nie było w nich lęku ;) Powodzenia Rudzinko, ciocia Murcia będzie tęsknić...
  7. Dziś znów wylazł do mnie zawołany, tylko wpadł do przedsionka Gucio i go obdziamgolił :mad: i Lori dał nura z powrotem do budy. Takiej pchły się wystraszył :shake:
  8. Remciuś jest w kiepskim stanie, mam nadzieję, że to nic poważnego :-(
  9. Odszczekuję, to że Halusia nie ruszają piłeczki... szaleje jak mały szczeniaczek :loveu: tylko przynieść nie chce :mad: dzisiaj brykał bez linki, pięęękny widok :p
  10. Wyjazd jest dzisiaj w nocy ;) Rudzia powinna być na miejscu jutro ok. południa.
  11. [B]MagdaNS[/B], weź jeszcze pod uwagę naszego Reda :cool3: Zobacz tutaj: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/12976758-post544.html[/URL] Stróż z niego jest (zaszczekać, zaszczeka), sierść grubsza, więc w budzie na pewno nie zmarźnie, jest sprawdzony wobec dzieci no i suńkę ośmieli, bo jest straszny wesołek - optymista. Haluś na razie ma charakter bokserowaty: ogromny pieszczoch i chce być tam gdzie człowiek... wyjec jest trochę ;)
  12. Sygnały uspokajające nie mają na celu oduczenia psa szczekania czy innych złych nawyków. Chyba, że pies szczeka ze stresu, strachu ew. agresji. Sygnałami uspokajającymi posługują się psy aby zażegnać konflikt, nerwową sytuację, hamować agresję. Także by zakończyć zbyt męczącą zabawę (wówczas stosowany jest jeden z najsilniejszych sygnałów: warowanie) W przypadku lękliwych lub agresywnych psów człowiek może dzięki sygnałom oznajmić psu w bardzo szybki sposób, że nie ma złych zamiarów i pomóc psu się wyciszyć. Niektóre psy odbierają takie sygnały lepiej, inne gorzej (bo np. do tej pory nikt wysyłanych przez psa sygnałów nie rozumiał i pies był za nie np. karany). Takie najprostsze to ziewanie, stawanie bokiem lub tyłem do psa, nieruchomienie, odwracanie głowy, oblizywanie się, mruganie oczami. Zauważcie, że psy często stosują te czynności przy spotkaniu z innym psem. Psy często też stosują je wobec nas, ludzi... ale niestety często my tego nie dostrzegamy. Np. dla Jarusia bardzo typowe jest odwracanie głowy. Jaruś podobnie jak Brawurka dość dobrze reaguje na te sygnały. Np. na początku w domu nie chciał w ogóle jeść smakołyków z ręki, dzisiaj położyłam więc smakołyk przed nim, odwróciłam się i znieruchomiałam na kilka minut. Po chwili usłyszałam mlaskanie :cool1: Usiadłam więc bokiem do niego i następny smakołyk podałam mu z ręki i pochłonął jakby nigdy nic. Dla mnie to niesamowite, jak łatwo i szybko można nawiązać z psem kontakt. Dzięki tym sygnałom rozumiemy o co chodzi psu i możemy im też coś przekazać w ich języku. Z Brawurką pierwszy raz zauważam, że zaczyna na człowieka patrzeć łaskawiej, jakby była zaskoczona, że z nami ludźmi można się porozumieć :lol: Jeśli chodzi o szczekanie, to można spróbować zadziałać zbiorowym rodzinnym leniwym ziewaniem: możliwe, że to psa trochę uspokoi. Trzeba oczywiście ćwiczyć, najlepiej ze smakołykami. Jak pies przestanie szczekać - smakołyk itd.
  13. Tylko właśnie to zdjęcie było pierwsze :lol: Pućka jest niezniszczalna :diabloti:
  14. Rudzia się doczekała, Pepe też w końcu ktoś wypatrzy :razz:
  15. Jaruś w domu jest grzeczny i nie szczeka w ogóle. Pięknie zachowuje czystość. Jest nadal wystraszony i trochę mu za ciepło: wzgardził kocykiem i koszyczkiem, woli siedzieć i leżeć na podłodze. Smaczki bierze z ręki, jak widać na zdjęciu ;) Nie lubi jednak przebywać w domu, boi się. Woli przebywanie w ogrodzie. Informuje o tym czasem gdy jest zamknięty w swoim pokoju: głośno drapie w drzwi. Jak się wychodzi z pokoju to tylko łypie by się prześliznąć. Najchętniej wróciłby do boksu... Nie wiem jak długo Jaruś będzie w domu, trafił tu przypadkiem. Mamy dylemat, bo w boksach jest psiak w sporej potrzebie wzięcia do domu. Nie chcemy też wciąż przestawiać Jarusia z miejsca w miejsce, bo go stresuje. Poczekamy i zobaczymy jak się będzie jego pobyt w domu rozwijał. [IMG]http://img94.imageshack.us/img94/5416/jarus.jpg[/IMG] [IMG]http://img142.imageshack.us/img142/4021/jarus1.jpg[/IMG] [IMG]http://img684.imageshack.us/img684/7808/jarus2.jpg[/IMG] [IMG]http://img59.imageshack.us/img59/593/jarus3.jpg[/IMG]
  16. Pućka :p [IMG]http://img109.imageshack.us/img109/7273/puckaa.jpg[/IMG] Zabawy z Guciem ;) [IMG]http://img689.imageshack.us/img689/4071/guc1.jpg[/IMG] [IMG]http://img410.imageshack.us/img410/1043/guc2.jpg[/IMG]
  17. [IMG]http://img39.imageshack.us/img39/3699/szczot5.jpg[/IMG] [IMG]http://img44.imageshack.us/img44/8027/szczot6.jpg[/IMG] [IMG]http://img204.imageshack.us/img204/6730/szczot7.jpg[/IMG]
  18. Niektóre fotki trochę ciemne, ale taki mam niestety genialny aparat, któremu w dodatku siadł wyświetlacz :angryy: więc trzaskam zdjęcia na ślepo. [IMG]http://img687.imageshack.us/img687/968/szczot.jpg[/IMG] [IMG]http://img691.imageshack.us/img691/4511/szczot1.jpg[/IMG] [IMG]http://img21.imageshack.us/img21/3840/szczot2.jpg[/IMG] [IMG]http://img33.imageshack.us/img33/3003/szczot3.jpg[/IMG] [IMG]http://img690.imageshack.us/img690/1002/szczot4.jpg[/IMG]
  19. Na adopcje.org już jest :p A ja dziś zrobiłam trochę fotek domowych. Powiem Wam, że Szczotka jest SUPER do dzieci. Hania karmi ją chrupkami kakaowymi i obie mają taaaką zabawę :eviltong: Szczotka jest super delikatna i nawet małej w jeden paluszek nie uszczypnie. Trochę mam fotek z takich zabaw, tylko musze obrobić.
  20. [quote name='halcia']Nie miał nawet cywilnej odwagi oddzwonic, przeprosic i normalnie powiedziec,ze sie rozmyslił.Przykre...:shake:[/QUOTE] No przecież to asysten posła, co się będzie zniżał do plebsu :eviltong: Nie płacą mu za to :shake: Era faktycznie się ośmieliła, zwłaszcza jeśli chodzi o zachowanie wobec TZa. Kiedyś nie było mowy o tym, aby dała się mu pogłaskać i nie próbowała uciekać. A teraz sama się nadstawia, o uciekaniu nie ma mowy ;) Wobec ludzi jest super łagodna, ale jeśli chodzi o inne psy, to zdecydowanie odpada dom z małymi pieskami i innymi sukami... Bardzo wskazane natomiast byłoby towarzystwo dużego psa :p
  21. W pracy z Brawurką stosujemy od wczoraj sygnały uspokajające (kupiłam se na bazarku :eviltong:) i powiem Wam, że w jej przypadku naprawdę działają! Brawurka jest spokojniejsza, nie szczeka już tak namiętnie i nie obszczekuje nas. Jest też poprawa jeśli chodzi o głaskanie :cool3:
  22. Dziś było już nieco lepiej, Górka (wg mnie to imię może zostać, jest oryginalne i sunia chyba już je zna, ja mówię do niej Górcia, Góreczka :p) pozałatwiała się poza boksem i były momenty normalnego spaceru, węszyła itp. Ale strasznie ją ciągnie do boksu :shake: Dosłownie się wyrywa, byle tylko wrócić do siebie. Nie pomaga towarzystwo innych psów ani smakołyki. Ciężko zlokalizować dokładnie przyczynę jej strachu, bo z boksu wychodzi w miarę dobrze, problem pojawia się kilka metrów na świeżym powietrzu. Mam nadzieję, że to po prostu kwestia czasu. Pierwsze dni były lepsze, może dlatego, że była jeszcze zdezorientowana, albo gdzieś popełniliśmy błąd w postępowaniu wobec niej i wystraszyła się. W pracy z takimi psami często są wzloty i upadki, uczymy się i poznajemy siebie nawzajem, nie ma gotowej recepty, każdy psiak jest inny. Górka to bardzo wrażliwa psinka i zauważyłam, że bardzo łatwo ją wystraszyć. Np. dzisiaj spokojnie wyszła z TZem na spacer, a gdy usłyszała mój głos za sobą wpadła w panikę. Tak jak wcześniej pisałam były już momenty, że obwąchiwała mnie i była zaciekawiona kiedy głaskałam innego psa, więc po prostu cierpliwość i czas...
  23. Ciężko coś powiedzieć po dwóch dniach, Haluś jeszcze nie zdążył się zaklimatyzować. Dopiero po dwóch, trzech tygodniach cośkolwiek będę mogła napisać o jego charakterze. W każdym razie na razie jest bardzo łagodnym, kontaktowym i lubiącym ruch psiakiem. Jest dość pewny siebie i nie boi się ani psów ani ludzi, podchodzi do każdego obcego pewnie, ale bez złych intencji. Miał już spotkanie m.in. z Brawurką, ta go nieco ofukała "co mnie tu będziesz obwąchiwał", a on się nie przejął tylko poszedł sobie załatwiać swoje sprawy ;) Nie wie co to zabawki, aport itp.
  24. No to faktycznie Marcel się popisał :mad: Niezłe ziółko z niego wyszło :-o Trzeba go koniecznie sprowadzić do parteru :-( Mam nadzieję, że szkoleniowiec pomoże... trzymam mocno kciuki! Dzięki kluska, że trzymasz rękę na pulsie :loveu:
  25. ech, szkoda :-( Ale dzięki wielkie andziu :loveu: za pomoc i wydzwanianie. A ta miejscowość to nie Bartoszowice, tylko Bartoszowiny - to tak dla rodzinnej :evil_lol: informacji ;)
×
×
  • Create New...