Jump to content
Dogomania

Murka

Members
  • Posts

    35770
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    95

Everything posted by Murka

  1. No właśnie ta pani trochę zniechęciła się tym, że Marcela nie ma w Lublinie, więc TZ (bo to on rozmawiał) szybko powiedział, że ma niedługo wyjazd do Lublina i może zabrać Marcelka ze sobą. Też się martwię tym zostawaniem w domu... ale prawda jest taka, że dużo zależy od podejścia właściciela. U nas w boksie Marcel NIC zupełnie NIC nie niszczy. Więc nie jest to jakiś jego chroniczny problem, tak sądzę.
  2. Wieści z domku Bezy :) [QUOTE] Beza w domku.To bardzo miły i przytulaśny pienio.Z Lolą jako tako się dogadują.oczywiście toczy się walka o dominacje,ale to naturalne.Bezuni nie zmieniamy imienia.Jest jeszcze chudziutka,ale raz dwa zrobimy z niej solidnego miejskiego psa.Bardzo różni się od Loli ,kiedy przyjechała.jest śmielsza i mniej zblokowana.Od razu się zaklimatyzowała,kiedy Lolcia potrzebowała na to dobrych paru miesięcy.teraz w domu buszują już dwa słodkie ryjki... Pozdrawiam serdecznie[/QUOTE]
  3. Ciotki, porobię na dniach nowe zdjęcia Paji, takie z człowiekiem, co by się ładnie prezentowała do ogloszeń :)
  4. Górka uczy się powoli co to jest piłeczka i do czego służy :) Jej niezawodnym nauczycielem jest Marcel. Dzisiejsze zabawy, a właściwie ich zalążki w przypadku Górki, zostały brutlanie przerwane przez spadający śnieg z dachu... Górka podkuliła ogon pod siebie i prysnęła do boksu... :shake:
  5. [B]Jest dom dla Halusia.[/B] P. Henryk wypatrzył Halusia na stronie schroniska i zadzwonił do schroniska, Kierownik podał mu namiary na nas. To jest dom z ogrodem. Jest jedno ale: Haluś mieszkałby w budzie... p.Henryk zapewnia, że w mrozy brałby psa do domu. Chcieliśmy mu zaproponować innego psa, który lepiej by się nadawał do budy, ale p.Henrykowi spodobał się akurat Haluś. I nie wiem... decyzja należy do Was, a właściwie do halci (czemu kobito nie odbierasz telefonów??). Pan zgodził się na wizytę przedadopcyjną. To Połaniec (lub okolice). Z jednej strony szkoda mi trochę Halusia do budy, bo to pies typowo rodzinny, ale może udałoby się z Panem porozmawiać n.t. temat. On ogólnie boi się psa w domu, bo ma 4-letnią wnuczkę. Mówiliśmy, że Haluś jest bardzo łagodny, moze jak sam to zobaczy to pozwoli psu na wstęp do domu. Najlepiej by było pojechać i z Panem porozmawiać. Co o tym myślicie? Jest ktoś chętny? Jakby co to podam tel.
  6. [B]Kciuki nadal potrzebne![/B] Zadzwoniła dzisiaj mila pani z Lublina, jest zainteresowana adopcją Marcelka, ale chciałaby poznać go wcześniej osobiście. Pani jest samotna, ma mieszkanie i działkę. Straciła niedawno swojego 14-letniego przyjaciela. Umówiliśmy się na pokazanie Marcelka na początku przyszłego tygodnia, tzn. na dowóz do Lublina i zapoznanie z panią (czeka na nas do oderbania aparat z serwisu, więc będzie okazja się wybrać). Mamy dokładnie się umówić w niedzielę wieczorem. Jedyne co mnie martwi, to to, że pani pracuje i Marcel musiałby być sam ok. 8 godzin dziennie. Co prawda weekendy spędzałby na działce, ale boję się, żeby nie pokochał swojej pani tak jak Marty i nie tęsknił za nią niszcząc mieszkanie. Ale na razie zobaczymy czy pani się Marcelek spodoba na żywo, zobaczymy co Pani powie na możliwość wystąpienia problemów, jakie ma podejście do klatki kennelowej itd.
  7. [B]Przyszło 30 zł od Izabeli ze Szczecina[/B] :)
  8. Paja już wyciachana, wcale się tym nie przejęła :evil_lol: Chcieliśmy na czas rekonwalescencji umieścić ją w domu, ale olała zgrabnie naszą troskliwość i przy pierwszym spacerze przegryzła linkę i popędziła do swojego boksu :placz: Do budy się nie mogła dostać przez kołnierz, więc pościeliłam jej kołdrę i śpiwór. To boks wewnętrzny, więc nie zmarźnie. Może będzie się lepiej czuć "u siebie" niż w obcym dla niej miejscu. Dzisiaj dokonała czynu niebylajakiego i w niewyjaśnionych bliżej okolicznościach zrobiła z kołnierza ozdobny wahlarz. Wygląda piknie :eviltong: ale na razie nie ściągałam jej, bo nie mamy już takowego rozmiaru, a to co zostało jej na szyi zawsze coś tam jej przeszkodzi w majsterkowaniu przy brzuchu. Póki co nie interesuje sie tym, co jej tam sterczy i bardzo ładnie się goi.
  9. Wiem na razie tylko tyle, że Beza dojechała szczęśliwie. Mam nadzieję, że wszystko będzie ok :)
  10. Cieszę się, że się wyjaśniło wszystko :) Dla poprawy nastroju wszystkich - Kuruś :) [IMG]http://i45.tinypic.com/2qaijvn.jpg[/IMG] Mam sporo fotek, ale umieszczę potem, w wolnej chwili.
  11. Jamnisia Frida musiała mieć od razu usunięte trzy zęby (były tak starte, że nastąpiło zapalenie miazgi, dwie dolne jedynki i prawa dolna dwójka), druga dwójka (lub trójka) jest ułamana, ale nie ma tam znamion zapalenia, jutro będzie mogła zostać doszczepiona na wirusówki. Ma chore serduszko: niedomykalność zastawki dwudzielnej. W uszkach grzybek - uszka już wyczyszczone i będę zakrapiać. Jutro znów wizyta u weta, poproszę o określenie wieku. Wygląda na bardzo spokojną, grzeczną, łagodną panienkę. Jest spora, ale jamnikowata bardzo, grubiutka, kolor ciemnoczekoladowy, prawie czarny. Na razie jest w domu, potem sie zobaczy ;)
  12. Ja nic nikomu nie zarzucam. Sprawdzałam wpłaty od połowy grudnia i nic nie znalazłam na Kurusia. Kiedy dokładnie były wpłaty? Sprawdzę jeszcze w tych terminach dokładnie.
  13. Kuruś ma się dobrze, ostatnio dostał kilka zabawek, bo zaczał mi zjadać papier do drukarki :crazyeye: ale grzecznie zajął się zabawkami i już jest ok :lol: Postaram się porobić trochę niedługo trochę zdjęć. A... i straaaszne bąki puszcza :placz: Ostatnio nie było wpłaty, więc dług się powiększył... [B]Stan konta na 2 styczeń wynosił -465,80 zł Wpłaty:[/B] 20 zł halbina [B]Razem: -445,80 zł[/B] [B]Koszty:[/B] 300 zł hotelowanie 20 zł badanie i częściowe koszty dojazdu weta [B]Razem: 320 zł[/B] -445,80 zł - 320 zł = -765,80 zł [COLOR=Red][B]Stan konta na 1 luty wynosi -765, 80 zł.[/B][/COLOR]
  14. Kawa zniosła zabieg bardzo dobrze, zachowuje się jak gdyby nigdy nic :lol: Ogólnie to jest nieco podobna z charaktetu do Lenki. Nie jest aż tak gryząca, ale potrafi się bronić gdy poczuje się zagrożona (np. w lecznicy użarła w palec wetkę, która chciała ją z kontenerka wyjąć, teściowa też oberwała gdy chciała ją wyciągnąć z budy). Całkowicie ufa tylko mi i ja mogę zrobić z nią wszystko, jak ją zawołam to pędzi mało futra nie zgubi, ale wobec innych już nie jest tak przyjaźnie nastawiona, boi się.
  15. Niestety cisza jak w eterze :( Wysłałam ostatnio kandydaturę Czarnego z Kitką gratis do domu szukającego dużego łagodnego psa, ale chyba się im Czarny nie spodobał :(
  16. Ano nic. Cisza :( [B]karolciasz[/B], to jeszcze inny dom, aż na Warmii...
  17. Dostałam dziś maila w sprawie Brawurki...
  18. Wysłałam dziś kandydaturę Halusia ludziom, którzy szukają dużego łagodnego psa. Haluś się im spodobał, zobaczymy co z tego będzie.
  19. Mamy malutką rzeczkę za ogrodzonym terenem (dobrze ją poznaliśmy jak uganialiśmy się za Lorkiem ;) ), ale nigdy nie było problemów z nią przy rozstopach. Nigdy woda nie doszła nawet do płotu. Także miejmy nadzieję, że w tym roku też nie będzie problemu. Nawet jak dojdzie do płotu, do boksów jeszcze ohoho :)
  20. Rufi dobrze, nie kaszle. Zajrzałam na wątek Smajla i teraz się nie dziwię, że tak pytacie o zdrowie Rufiego :( Widać, że te stawy mu dokuczają, bo śmiga co prawda z Brawurką, ale jak chodzi powoli to jest taki lekko skulony. Nasz Borysek ma to samo. Odzywają się zimy spędzone w schronisku :( Dzisiaj może będę mieć już aspicam to bedę dawać Rufiemu. Może zakupić mu też witaminy na stawy, takie jak dostawał Krówek?
  21. [quote name='Ulka18']Fundacja szuka malej, nieklopotliwej suczki/pieska, ktory dogadza sie z dzieckiem. Najgorzej, ze dziecko jest male, ma dopiero 2 lata. Ja tego nie widze, ze moze sa gdzies tak cierpliwe[/QUOTE] Aga, czy to chodzi o to samo miejsce, które mi w mailu napisałaś? Bo ja zaczęłam epopeję pisać o Łatku, ale on się do tak małego dziecka nie nadaje :( Karmelka też nie, mi co prawda pozwala na wszystko, ale jest bojaźliwa i potrafi dziabnąć w obronie (np. TZa się boi). Pepe byłby idealny, ale on jest bardziej średni niż mały :( Może jednak skusiliby się? On jest przetestowany na 200% i ma maaasę zdjęć z Hanią :cool3:
  22. Marcelek ma szansę na dom... zobaczcie co napisała masienka w poście 36 :) [URL]http://www.dogomania.pl/threads/178561-Pies-ktory-ma-to-cos-plus-minus-40kg-2-do-max-8-lat-POSZUKIWANY?p=14012108#post14012108[/URL][URL="http://www.dogomania.pl/178561-Pies-ktory-ma-to-cos-plus-minus-40kg-2-do-max-8-lat-POSZUKIWANY?p=14012108#post14012108"] [/URL]
  23. [quote name='halcia']Zerkałam na str 33,gdzie Murka pisała,że stan na 31 grudnia był 480,90zl. Powinno zostac 120,90 + 20 zł/ od Halina B./=140,90 .[/QUOTE] O widzisz! Bo ja poprawkę ostatniej pomyłki zmieniłam na forum, a w swoich zapiskach nie i stąd się to wzięło :oops: już poprawiam tutaj i w swoich zapiskach.
  24. [quote name='Evelin']Jak tam Paja? Już po? Dużo śniegu macie???[/QUOTE] Jak nas nie zasypie do reszty, to Paja pojedzie na ciachanko jutro... Dobrze przynajmniej że mrozy puściły, ale... jutro to chyba będziemy tunele do boksów kopać :lol:
  25. Brawurka niechętnie rozstaje się z Rufim (musieliśmy ich rozdzielać), ale jak za drugim razem załapała, że potem wracają na swoje miejsce i znów są razem to już mniej się opierała :) Tymczasem minął kolejny miesiąc, czas na rozliczonko: [B]Stan konta na 31 grudnia wynosił +861,80 zł Wpłaty:[/B] 50 zł wachura 10 zł eloise (bazarek) 50 zł Ulka18 50 zł KubaP [B]Razem: 1021,80 zł [/B] [B]Koszty: 240 zł hotelowanie[/B] 1021,80 zł - 240 zł = 781,80 zł [COLOR=Red][B]Stan konta na 30 styczeń wynosi +781,80 zł.[/B][/COLOR]
×
×
  • Create New...