Jump to content
Dogomania

Murka

Members
  • Posts

    35705
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    93

Everything posted by Murka

  1. Kawcię wczoraj porządnie wyczesałam, przy regularnym czesaniu nie ma problemów. Na początku nie byłam tego świadoma i zaniedbałam futerko Kawci i potem musiałam jej dredziki usuwać... Bardzo szybko się jej sierść kołtuni i trzeba często ją czesać, zwłaszcza chodzi o portki. Na szczęście Kawa lubi takie zabiegi i jest bardzo cierpliwa :)
  2. I jeszcze jedna fotka :) [IMG]http://i31.tinypic.com/2l9pkro.jpg[/IMG]
  3. Obiecana reszta fotów - wszystkie są z wczoraj, z pierwszego spaceru :) [IMG]http://i28.tinypic.com/1zvbz2q.jpg[/IMG] [IMG]http://i29.tinypic.com/2duik41.jpg[/IMG] Tutaj tło nieco gorsze (miejsce do składu i rąbania drewna), ale nie mogłam się powstrzymać :) [IMG]http://i26.tinypic.com/fwqbki.jpg[/IMG] [IMG]http://i26.tinypic.com/s4uo1d.jpg[/IMG] Ząbki tak jak pisałam do czyszczenia... możecie też zobaczyć pazurki... [IMG]http://i26.tinypic.com/jka7fm.jpg[/IMG]
  4. Zadzwonił dzisiaj jakiś pan pytając o Margo, ale żadnych konkretów na razie :roll:
  5. Miałam telefon o Filonka (wypatrzony został na Szerloku), ale dzwoniło dziecko i trochę zmartwiło się wiekiem Filonka. Ale może inny psiak znajdzie domek, bo dziecko poprosiło o info, gdzie można zobaczyć inne nasze pieski i ma nas odnależć na dogo i porozmawiać z rodzicami. I jeszcze jakaś Pani do mnie SMSuje z Rawicza, zobaczymy co z tego będzie.
  6. [quote name='Ulka18']Mysle, ze Dianka super sie bedzie nadawac. To niewielka, sliczna, otwarta na swiat i kochajaca ludzi, sunieczka :iloveyou:[/QUOTE] Tej pani spodobała się Jara i Neska (też przedstawiałam), ale na razie nie ma jeszcze podjętej decyzji. Proszą o podesłanie reszty psiaków (napisałam, że mogę podesłać też starsze, więc poleci m.in. Rufi i nowe nabytki: Gaja i Ilian).
  7. Górce zrobiła się ranka na tylniej łapie, wystraszyłam się, że to od kleszcza, ale obejrzałam dziś dokładnie i to tylko obtarcie, nad którym sobie chyba popracowała lejzorkiem. Bedę to obserwować, ale nie wygląda na nic groźnego. Już o tym chyba pisałam, że Górka bardzo jest wrażliwa na zmianę psiego towarzystwa. Ostatnio znów się jej zmieniły psiaki do zabawy, ale zdążyła je już bardzo polubić i zaczepia do zabawy. To ogromna radość patrzeć jaka jest szczęsliwa, "roześmiana" z wywalonym lejzorem, brykająca jak mały szczeniak i z uszami oklapniętymi bez odchylania do tyłu. To jest właśnie szczęśliwa Górka. Smycz i cywilizowanie jej na siłę chyba nic nie da. Ona jest szczęśliwa na przestrzeni, będąc panią sytuacji, z innymi psami. I chyba tylko takiego domu jej trzeba szukać. Do ręki podchodzi i nawet daje się pogłaskać po pysiu, ale zawsze asekuruje się bezpieczną odległością i możliwością ucieczki.
  8. Zapomniałam dodać, że Ilian został wykąpany w schronisku, podobnie jak Gaja. Mam jeszcze kilka fotek, wkleję potem. Naprawdę z niego ładny, dostojny pies. Dzisiaj już nawet zamachał ogonkiem do Jarej, którą zobaczył przez płot. Bardzo mu się spodobała. A w boksie też głos daje :cool3: Także na pewno rozkręci się nasz Ilianek. Jednego pazura u tylniej łapy ma strasznie długiego, chyba palec ma znieszktałcony (złamany np.) i stąd ten pazur nie jest ścierany i taki wyrósł. Podobnie miał Marcel, który był u nas. Zaglądałam do uszek, tam jest czysto. A ten ogonek to nie wiem, wygląda jak martwica :roll:
  9. Blizny na brzuchu u Gajci nie widzę. Jej przy okazji sterylizacji trzeba będzie też ząbki zrobić. No i pazury też trzeba obciąć, bo ma długaśne i się rozchodzą na boki. Resztę fotek wkleję potem, na razie nic rewelacyjnego, takie z pierwszego lotu ;) Mieliśmy trochę dylemat czyli liczyć Gaję jako małego czy jako średniego psa... bo teraz to waży minimum 15 kg... Ale jak schudnie to pewnie będzie ważyć z 10 i stwierdziliśmy, że liczymy jako małą sunię :lol:
  10. Kołnierz na razie cały, uff :) Muszę powiedzieć, że to przymusowe chodzenie na smyczy dobrze Nesce zrobi, bo jest coraz bardziej układna, nie ciągnie już cały czas, tylko czasem jak coś się jej spodoba. Ale po skorygowaniu przeważnie daje sobie spokój. Także wygląda na to, że powoli naciesza się przestrzenią. Z psiakami tak jak przypuszczałam: dzisiaj Neska miała okazję zapoznać się przez bramę z równie charakterną astką Margo, chyba nie muszą mówić, że miłość była od pierwszego wejrzenia :diabloti: jakby nie brama to kłaki by fruwały. Z kotem jeszcze nie miała doczynienia, także trudno mi coś powiedzieć.
  11. Z Jarą gorzej nie jest, wydawałoby się nawet, że lepiej, bo jest ciut żywsza, dzisiaj nawet wybiegła z boksu. Ale nadal nie chce jeść i niewiele pije, mam wrażenie, że chudnie, oczka wciąż zaśpiochowane... Te śpiochy w oczach to miała właściwie od samego początku i nawet pamiętam, że prosiliśmy aby wet ją pod kątem nosówki przebadał, ale nic nie wskazywało, że jest chora. A też od samego początku niewiele jadła i piła. Ale teraz jest dużo gorzej. No i zdecydowanie schudła odkąd przyjechała. Tak jakby coś ją powoli wyniszczało... Zastanawiam się czy to przypadkiem nie tęsknota za poprzednim domem?... Może źle znosi boks? Do domu nie możemy jej wziąść, bo ona wszystko otwiera :-( ech... TZ kupił wczoraj wieczorem konserwy i dzisiaj jej podałam, wymieszałam z witaminkami w proszku. Dałam zaraz po spacerku, żeby nabrała chętki na wzięcie coś na ząb. Powąchała tylko, nie chciała nawet z ręki jeść :( Poczekam jeszcze chwilę i jak nie ruszy to dam innemu psiakowi, bo jest za ciepło, aby to stało. Parówki w witaminami i antybiotykiem zjada... tabletki trochę wypluwa, ale radzimy sobie. Posmakował jej za to tran i hepachol podawany w strzykawce do pyska. Poję ją też w ten sposób wodą i też jej pasuje. TZ kiedyś ją poił z butelki (jeszcze na samym początku bo też martwiliśmy się, że nie chce pić) to sporo wypiła. W poniedziałek ugotowałam jej rosołku na łapie wieprzowej, łapę zjadła (po tym jak obrałam jej trochę mięsa i dałam do pyska - posmakowało jej i zjadła resztę sama), ale rosołu już nie chciała (zalałam suchą karmę), musiałam wszystko wyrzucić, bo w tej temperaturze szybko "pojechał". Spróbuję jeszcze ugotować jej korpusy... Dokupiliśmy antybiotyk, znów wydatek: 18,40 zł.
  12. Z Kundzią wszystko ok, kołnierz się trzyma, ranka się goi, Kundzia ładnie zjada leki. Z czystością jest znów nienajlepiej, więcej jest zrobione w boksie niż poza... Ale jest lepiej jeśli chodzi o kontakty z człowiekiem, już tak nie panikuje gdy się wyciąga rękę, kojarzy się jej z głaskaniem, które zaczyna się jej podobać :)
  13. Mam jeszcze takie z postawionymi uszkami :) Jeszcze mam parę fotek, ale wrzucę jutro, bo dziś już padam. [IMG]http://i25.tinypic.com/nxulqg.jpg[/IMG] [IMG]http://i26.tinypic.com/18i5i9.jpg[/IMG]
  14. No i nie obyło się bez szycia :( Cała impreza wraz z nowym kołnierzem kosztowała 120 zł + 5 zł dojazd do lecznicy + 18,40 zł antybiotyk, który będzie musiała mieć przedłużony. Ubranko Neska miała i zdjęła pierwszej nocy :mad: Potem poszły dwa kołnierze, niestety więcej jej rozmiaru nie mamy, dlatego trzeba było dokupić. Ubranko spróbuję zszyć, ale nie wiem czy coś z niego będzie. Tutaj wklejam info z zabiegu [URL]http://i27.tinypic.com/aerxnk.jpg[/URL] A tutaj fakturę [URL]http://i26.tinypic.com/t7oa37.jpg[/URL] Mam nadzieję, że więcej rewelacji nam Neska nie urządzi i już pozwoli się zagoić... Musimy po prostu wyprowadzać ją tylko na smyczy i pilnować, aby nie miała dostępu do różnego rodzaju zakamarków. I jak tylko kołnierz będzie miał choćby jedno pęknięcie to zakładać nowy. I może jakoś dotrwamy do końca... Żeby było jeszcze weselej, to Neska jest zdecydowanym przeciwnikiem przyjmowania tabletek w parówce... więc mamy dodatkową zabawę w podawanie jej antybiotyku i leku przeciwzapalnego prosto do gardziołka i pilnowaniu, co by nic jej przypadkiem nie wypadło ;)
  15. [quote name='Tola']Nowe Allegro Filonka od Marleny:loveu: http://www.allegro.pl/show_item.php?item=1149300022 Można jeszcze dopisać, że Filonek jest wykastrowany :cool3:
  16. Tak, to aktualne konto :) Rufi ma już zdjęty kołnierz, także niedługo fotki :)
  17. Neska znów rozniosła kołnierz (ona specjalnie wszędzie nim uderza, wchodzi w zakamarki, aby się go pozbyć...), tym razem musimy podjechać do weta i chyba bez szycia się nie obejdzie, bo jest spora dziura. Wewnętrzne szwy się trzymają, ale jakby teraz dobrała się do nich to niebyłoby fajnie... Jeśli chodzi o inne psy, to na razie jest ok z psami obu płci, ale to sunia temperamenta i w kaszę sobie dmuchać nie da, raczej dominantka z niej. Jest bardzo pewna siebie i tak podchodzi do każdego psa (jeży sierść, ogon uniesiony) i przeważnie od jego zachowania zależy jaka będzie jej reakcja. Na razie nie było żadnego spięcia (ma kontakt z dwiema sukami, które chcą się z nią bawić), ale jesteśmy ostrożni i nie zostawiamy Neski sam na sam z psami (teraz i tak pilnujemy jej ze względu na sterylizację). Na smyczy Neska ciągnie jak parowóz, ale im dłuższa smycz tym lepiej, na lince jest całkowicie spokojna i chodzi sobie tu i tam.
  18. Ta pani pytała o oczy Abbi: wg mnie są całkowicie zdrowe. Każdemu sie wydaje, że z nimi coś nie tak, bo mają plamki - przebarwienia pigmentu na powiekach. Ale poza tym wszystko z nimi ok i nawet nie łzawią.
  19. Neska zdecydowanie lubi dzieci :) Jak tylko się gdzieś nasza mała pojawia na horyzoncie, momentalnie zjawia się Neska z wachlującym ogonem i tylko czyha na chwilę naszej nieuwagi, aby dać jej buziaka (nosi kołnierz, więc jest to cokolwiek nieprzyjemne ;) ). A jak Hania znika za bramą rozdzielającą wybieg to piszczy za nią. Neska rozpracowała już jeden kołnierz i znów sobie trochę popracowała nad raną :mad: Założyłam jej drugi, poobklejałam taśmą, żeby nie miała możliwości go "pęknąć".
  20. Jest to o tyle lepiej, że Jara zjada parówki z ręki, także te z witaminami. Wczoraj wieczorem karmiliśmy ją trochę na siłę, ale witaminek nie chciała. Przez noc jednak zjadła wszystko :) Wczoraj i dzisiaj w dzień kiepsko było jeśli chodzi o chodzenie, robiła to niechętnie nawet na spacerach, powoli, w boksie przeważnie leżała w swoim koszyku... Ale teraz wieczorem ciut się ożywiła, myślę, że wczoraj była obolała po zastrzykach (dostała chyba z pięć, w tym wit. B12). Pije też więcej wody i coś tam ubywa suchej karmy, także wstąpiła w nas nadzieja...
  21. Kitka nam ostatnio trochę pokasływała, tzn. miała takie krótkie napady kaszlu, więc dzisiaj przy okazji wzięliśmy ją do weta. Myślałam, że to sercowe sprawy, ale przy osłuchiwaniu nic wet nie wykrył, coś natomiast zaharczało w gardle. Wet podejrzewa, że to serce lub robale. To drugie raczej bym wykluczała, bo Kitka była w ostatnim miesiącu dwa razy odrobaczana. Sunia dostała jakiś zastrzyk i tabletki od poniedziałku. No i zalecenie obserwacji. Wizyta i leki kosztowały 25 zł.
  22. To nie babeszja. W sumie to nie wiadomo do końca co to, we krwi wyszedł poważny stan zapalny, który występuje w zaawansowanym ropomaciczu (42 tys leukocytów!). Wg weta niemożliwe, aby od sterylizacji (czyli przeszło 2 tygodni) rozwinął się taki stan zapalny, to musiało trwać wcześniej. Podejrzewa, że to mogą być komplikacje dawno przebytej nosówki... Czy to nosówka złapana od suczek mieleckich? Nie wiemy... nie ma i wcześniej nie było biegunki ani wymiotów, nic. Nie wiem co to za świństwo... już mam różne myśli czy z Mielca nie przyjechał do nas jakiś zmutowany wirus... Jara dostała pakiet zastrzyków, surowicę na wszelki wypadek, antybiotyk i zalecenie, aby podawać witaminy nawet 3-4 razy większe dawki niż zalecane. Witamin akurat mam pod dostatkiem, podałam jej już w płynie, ale tabletek nie chce zjadać nawet w parówce. Zostawiłam jej w misce, jak nie zje, to jutro będę jej rozdrabniać na proszek, mieszać z wodą i podawać strzykawką. Nie możemy stracić Jarej! :placz: Koszty dzisiejszej wizyty to 129 zł :-(
  23. Diana czuje się super, jest wesoła i ogólnie wszystko ok. Wysłalam jej kandydaturę do pani, która napisała mi maila w sprawie adopcji Górki, ale szuka psiaka, który nie będzie miał problemów w zaklimatyzowaniu się w mieszkaniu w bloku i nie będzie się bał spacerów po mieście.
  24. Kundzia załatwia się na spacerkach :multi: Jak miała ubranko to robiła to niemal zaraz po wyjściu z boksu, dzisiaj musiałam zmienić ubranko na kołnierz to już tak fajnie nie było, ale jak pochodziłam z nią dłużej to zrobiła sioo i kiedy już miałam kapitulować i wracać do boksu, to zrobiła też koo :multi:
  25. [quote name='eloise']uuuuu, cioteczki, co kolejna to o coraz ciekawszej porze zajrzała do Neski ;)[/QUOTE] Hihi, widać która do której balowała :evil_lol: A Neska sobie zdjęła ubranko (założyliśmy jej ubranko, bo w kołnierzu była totalnie zdezorientowana) i troszkę nadlizała rankę :mad: na szczęście nic poważnego, dziury nie ma, wszystko przemyte a suczydło zakołnierzowane i już się przyzwyczaiło do dziwactwa.
×
×
  • Create New...