Jump to content
Dogomania

Murka

Members
  • Posts

    35770
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    95

Everything posted by Murka

  1. Neska ma już zdjęte szwy (dzisiaj był wet), ładnie się wsio zagoiło :multi: Jeszcze do jutra musi ponosić kołnierz i do jutra brać antybniotyk, a potem wreszcie wolność i wreszcie się nasza Nesia wyszaleje, bo aż ją roznosi :) Neska upolowała misia :evil_lol: [IMG]http://i25.tinypic.com/jzfo9h.jpg[/IMG] Pieszczoch nad pieszczochy... i super łagodność wobec ludzi. [IMG]http://i29.tinypic.com/20a9ls7.jpg[/IMG] [IMG]http://i28.tinypic.com/16ixun7.jpg[/IMG]
  2. Ilianem się wszyscy zachwycają. Jak TZ był z nim w lecznicy to achów i ochów nie było końca, czy to w lecznicy, pod lecznicą czy u moich rodziców. Nawet dzisiaj był u nas wet i nie mógł uwierzyć, że taki piękny pies był tak długo w schronisku. Oby tylko z tym ogonkiem nic paskudnego nie wyszło, to na pewno znajdzie szybko domek :) Upały upałami, ale musimy odczekać ok. 3 tygodni od szczepienia (05.07) aby cokolwiek działać pod narkozą. Takie tam przypadkowe fotki: [IMG]http://i28.tinypic.com/157nr14.jpg[/IMG] [IMG]http://i28.tinypic.com/s6nfba.jpg[/IMG] A tu widać te wyrośnięte pazury: u przedniej i tylniej łapy po jednym [IMG]http://i25.tinypic.com/s4nfwh.jpg[/IMG]
  3. To co prawda wątek Boryska, ale Sonia jest jego towarzyszką... U Soni wstępnie wet stwierdził spondylozę :placz: miałam nadzieję, że to "tylko" stawy, ale miałam złe przeczucie, bo tylnie łapy zaczyna stawiać jak rasowy owczarek niemiecki... No i wykrakałam :-( W najbliższym czasie będziemy chcieli zrobić RTG, żeby wykluczyć inne schorzenia. Będziemy walczyć jak długo się da :( Boże, nawet nie chcę myśleć co będzie jak Sonia zacznie cierpieć :-(
  4. Widzę, że wieści już dotarły na wątek... TZ pojechał dzisiaj z Margo do lecznicy do Stalowej Woli, bo odnowiło się jej zapalenie uszu, pojawiła się znów ropa. W lecznicy okazało się, że uszy trzeba koniecznie oczyścić chirurgicznie. Przy sterylizacji Beatka oglądała te uszy i wtedy ich stan był "znośny", zapalenie było zaleczone i nie wyglądało to groźnie, ale teraz jest dużo gorzej :-( Jest to najprawdopodobniej nowotwór... może to być rak płaskonabłonkowy, od tego nie ma ratunku :( Ale bądźmy dobrej myśli, wszystko okaże się po badaniu wycinka tego świństwa. Plan jest taki: na razie zakrapiać uszy i podleczyć zapalenie, w tym czasie zorientujemy się jakie są koszty oczyszczenia uszu i badania wycinka w Lublinie. W Stalowej Woli to będzie koszt 150 zł wyczyszczenie uszu + 50 zł histopatologia w Lublinie. Tam gdzie będzie taniej tam pojedzie Margo. Stowarzyszenie zgodziło się pokryć koszty leczenia Marguśki.
  5. Dodzwoniłam się dzisiaj do pani z Warszawy... podobno dostała jakiś nagły przypadek: psiaka z potrzebą operacji oka i dlatego była niedostępna, przepraszała, że się nie odzywała, ale już nieaktualne z Abbi, bo ma tego psiaka... :roll: jakieś to wszystko mało poważne. [B]agada[/B], pieniądze dotarły :)
  6. Ilian to fajne psisko. Na początku baaaardzo nie chciał wracać do boksu. Bidak bał się, że znów nie będzie przez długi czas oglądał trawki...Parę razy zaparł się o drzwi boksu,wywinął się z obroży i chodu. Ale już od wczoraj nie jest tak źle, przyzwyczaja się, że spacerki są regularne. Bardzo lubi przestrzeń, ale nie jest żywiołowy. Podbieguje sobie czasem, ale najczęsciej spokojnie sobie zwiedza, węszy. Dzisiaj podszedł do mnie gdy siedziałam na pniaczku i położył mi łeb na kolanach :loveu: Kiedy poczuł się już wimiziany położył się obok mnie jak sfinks i czujnym okiem lustrował otoczenie. Jest bardzo uległy, taki jakby zastraszony lub po prostu zdezorientowany, nie wie czego może się spodziewać. Niewiele trzeba, aby go wystraszyć, np. Gajka choć ciut mniejsza od niego jednym warknięciem odpędza go od człowieka :mad: Bardzo ładnie załatwia się na spacerach i ładnie chodzi na smyczy. Bez smyczy nie oddala się, jak za długo nie widzi człowieka, to wraca i szuka. Jest przyjaźnie nastawiony do innych psów, mniejsze zlewa, a większe gabarytowo wita na wszelki wypadek z podniesionym ogonem. Bardzo polubił się z Jarą, z wzajemnością zresztą. Wygląda na to, że niedługo będą się razem bawić :) Podejrzewam, że z dużym samcem mogłoby dojść do sprzeczki. Zna komendę "siad", zareagował błyskawicznie, próbowałam jeszcze innych znanych haseł, ale nie wiedział o co mi chodzi. Lubi smakołyki psie ;) Zdecydowanie lubi kopać :p Ogonek już coraz częściej macha i oczka też ciur radośniejsze. Widać, że się chłopak dopiero klimatyzuje i pewnie jeszcze cosik nam pokaże, ale jak na razie fajny pies się zapowiada :)
  7. Z Gajki wyłazi zołzowatość :diabloti: ale tylko wobec innych psów. Jest straaaszliwie zazdrosna i jak trafi na podatny grunt to odpędza wszystko co się tylko da od człowieka, od wody, jedzenia... Taka księżniczka z niej, tylko ona jest tu ważna i człowiek jest tylko jej i wszystko też jest jej :) Poza tym jest przekochana i nie sprawia żadnych problemów. Ładnie załatwia się poza boksem i trzyma się człowieka, pieszczocha niemożebna. Nawet jak się jej nie woła, to jak usłyszy gwizd to pędzi na drugi koniec ogrodu (przynajmniej trochę tłuszczyku spali) żeby... odgonić psa, którego TZ do siebie wołał ;) Najlepiej jak będzie jedynakiem w DS :) Krzywdy co prawda żadnemu psu nie zrobiła, ale wyobraźcie sobie, że nawet Ilian się jej boi i schodzi jej z drogi :razz: Może z czasem się przekona się, że czasy schroniskowe, gdzie człowieka miała z doskoku, już nie wrócą i nie będzie taką zazdrośnicą.
  8. Kurde no... ależ ta sunia ma pecha :shake: A kobitka taka sensowna sie wydawała :razz: Może telefon zgubiła albo jakiś wypadek miała :roll: Posłałam kandydaturę Abbi do domku, który szuka niekłopotliwego pieska do mieszkania w bloku. Jedyna pociecha taka, że nasza Hania będzie się mogła cieszyć jeszcze towarzystwem tego cuda, ostatnio wymyśliła piosenkę: "raz, dwa, cztery, pięć, Abbi kocham Cię!" :lol:
  9. Łatuś się przypomina rozliczeniem :) [B]Stan konta na 15 czerwiec wynosił +267 zł Wpłaty:[/B] 50 zł ketunia 10 zł eloise 20 zł Gosia T. 15 zł mari23 30 zł stonka1125 60 zł baldek2 [B]Razem: 452 zł[/B] [B]Koszty:[/B] 240 zł hotelowanie 50 zl krople do oczu 30 zł wirusówki i dojazd weta 7,70 zł sztuczne łzy 3 zł odrobaczanie [B]Razem: 330,70 zł[/B] 452-330,7=121,30 zł [COLOR=Red][B]Stan konta na 15 lipca: +121,30 zł. [/B][COLOR=Black]U Łatusia wsio ok, upały spędza wylegując się na linoleum, pije dużo wody, ale apetyt mu się wcale nie zmniejszył ;) [/COLOR][/COLOR]
  10. Chodzi o 5mg, Rufi to kawał psiska :) Jak chcesz to Ci podam namiar na tego pana, u którego zamawiam, poznałam go przez allegro, a teraz zamawiam już poza. Solidna firma. On ma niemal wszystko taniej niż w lecznicy u weta.
  11. Czas na rozliczenie... [B]Stan konta na 15 czerwiec wynosił +2685,20 zł + 500 zł na budę + 1106,90 zł na wybieg Wpłaty:[/B] 50 zł Beata Z. 220 zł dwie Magdy i Ewelina 20 zł kaskadaffik 15 zł agusiazet 20 zł anciaahk 10 zł eloise 200 zł Malibo57 50 zł Beata Z. 220 zł dwie Magdy i Ewelina 50 zł Beata Z. [B]Razem: 3540,20 zł [/B] [B]Koszty:[/B] 450 zł hotelowanie [B]Buda:[/B] 500 zł - 495 zł = 5 zł (wrzucam na konto wybiegu) 3540,20 zł - 450 zł = 3090,20 zł [COLOR=Red][B]Stan konta na 15 lipiec wynosi +3090,20 zł + 1111,90 zł na wybieg. [/B][COLOR=Black]Lorek daje się już głaskać nawet TZowi bez mojej obecności, nie ucieka i nie boi się. Do mnie wychyla łeb z budy i coraz częściej wychodzi. Ale tylko jak jestem poza boksem (nawet tuż przy kratach), jak jestem w środku czasem daje się wywabić na rzuconego smakołyka, ale sam z siebie ot tak z ciekawości nie wyjdzie. Na smyczy nadal nie chce wyjść z budy. Mogłabym go wziąść na "duśkę" (obrożę ma trochę luźną i ją zrzuci, gdy się zaprze), ale boję się czy nie wpadnie w panikę i zrazi się w ogóle do smyczy i cofnie w socjalizacji. Próbuję zapinać go na smycz i wywabiać na smakołyk, ale jednak strach jest jeszcze w Lorku silniejszy i nie daje się skusić. Mam nadzieję, że wszystko w swoim czasie :) [/COLOR][/COLOR]
  12. Doszło 30 zł od eloise, dziękujemy za pomoc :loveu: Zaraz odnowię allegro.
  13. Ja zamawiam Vetmedin w sprawdzonym źródle i kosztuje ok. 170 zł (100 tabletek), więc wychodzi 1,70 zł za kapsułkę. Rufi bierze to dwa razy dziennie, więc trochę tego idzie... Enarenal jest tylko na receptę, my ostatnio braliśmy na weterynaryjną, nie wiem czy ma znaczenie.
  14. Niestety w obu przypadkach kontakt sie urwal po informacji, ze to starszy piesek i wymaga podawania leków.
  15. Za jakąś chwilę potrzebny Enarenal i Vetmedin, ale to chyba zamówić we własnym zakresie?
  16. Ten preparat (Ventipulmin) kosztuje 185 zł, stosuje się go dla koni i dla nich starcza na ok. dwa tygodnie. W przeliczeniu dla Kurusia starczyłoby na ok. 2 lata ;) Wg kardiologa z kliniki w Lublinie można ten lek z powodzeniem stosować u psów, tylko trzeba ustalić odpowiednią dawkę. Podobno jest świetny, ale wiadomo jak to jest, zawsze istnieje ryzyko, że nie zadziała... Więc pytanie czy go zamawiać? [I] VENTIPULMIN ® GRANULAT Granulat do podawania doustnego dla koni Skład: 1 g preparatu zawiera: Clenbuterolum hydrochloricum 0,016 mg (odpowiada 0,014 mg klenbuterolu) Preparat Ventipulmin® Granulat stosuje się samodzielnie lub w połączeniu z innymi preparatami u koni do leczenia chorób układu oddechowego przebiegających ze zwężeniem światła dróg oddechowych powstałym wskutek skurczu oskrzeli i/lub oskrzelików i/lub nadmiernego nagromadzenia się śluzu w drogach oddechowych, takich jak: * ostre, podostre i przewlekłe zapalenie oskrzeli i oskrzelików, również na tle zakaźnym (bakteryjnym lub wirusowym); * przewlekła zaporowa choroba płuc koni (Chronic Obstructive Pulmonary Disease; COPD); * ostre, podostre i przewlekłe stany alergii układu oddechowego; * inne schorzenia układu oddechowego przebiegające z objawami duszności lub przewlekłego kaszlu.[/I]
  17. [quote name='karolciasz28']Pani się więcej nie odezwała.[/QUOTE] Niestety tak bywa najczęściej :( Wierzę, że odezwie się w końcu ktoś sensowny...
  18. A my nie mamy w ogóle urlopu, o! ;) Nawet jak TZa rano wygonie do psów to mnie dziecko budzi :placz: Kundzia przedwczoraj nawiała mi z boksu zanim zdążyłam ją zapiąć na smycz i że dała się bez jakichś straszliwych podchodów podejść, pogłaskać, a nawet sama wbiegła do boksu to teraz biega sobie luzem. Tylko problem jest, bo wraca wciąż jak bumerand do boksu, tam czuje się najpewniej. Bardzo lubi szaleć z Górką (o ironio, bo to jeszcze większy płochliwiec niż Kundzia) i to właśnie jej obecność sprawia, że się oddala od boksu, biega, szaleje. Sama z siebie nie chce się zapuszczać na resztę ogrodu, trzyma się blisko swojego boksu, najczęściej stoi na swojej budce i macha ogonkiem. A drzwi do boksu otwarte. Muszę wciąż ją wyprowadzać z boksu (nie ma z tym żadnego problemu, Kundzia potrzebuje jedynie impulsu - delikatne popchnięcie w kierunku wyjścia i sama wybiega). Dzisiaj był już postęp, bo już sama z siebie wyszła do korytarzyka i biegała po nim, wybiegła też parę razy przed boksy. Musi chyba mieć pewność, że zawsze może wrócić do siebie i z czasem będzie lepiej. Widąc, że kocha przestrzeń, bieganie, ale się boi.
  19. Jara jest świetnym stróżem i świetnie broni terenu. Dzisiaj mało nie zjadła przez bramę listonosza :evil_lol: po tym stwierdziłam, że jest już całkowicie zdrowa ;)
  20. Nie mam odpowiedzi... mam cichą nadzieję, że się zastanawiają, ale wiecie jak to jest... Tyle dobrego, że jest jakieś zainteresowanie, jakieś telefony, maile, bo cisza w eterze dołuje najbardziej. Aha, to zsinienie Dianki na stole operacyjnym to prawdopodobnie efekt upałów lub reakcja na narkozę, Beatka mówiła, że tak się czasem dzieje. Teraz w upały wszelkie zabiegi pod narkozą są bardzo niebezpieczne i kiepsko się potem goją. A Dianka i Kundzia już wygojone i odkołnierzowane :) Postaram sie im dzisiaj zrobić adopcje.org, bo się zapóźniłam.
  21. Wygląda na to, że pokonaliśmy choróbsko :multi::multi::multi: Jara już pije i je nawet suchą karmę, jest weselsza, żywsza, zupełnie inny pies. Wróciła dawna Jara :loveu: Stan zapalny był ogromny, więc jeszcze antybiotyk będziemy podawać przez pięć dni (zalecenie weta), potem kontrolnie morfologia i jak wszystko będzie dobrze, to za dwa tygodnie koniecznie wirusówki trzeba zrobić. Boże jak się cieszę... naprawdę miałam już najczarniejsze myśli...
  22. U nas od paru dni też są solidne upały, ale mi szczerze mówiąc tęskno było za takimi :) W mieście na pewno temperatura wzrasta i można zwariować. A u nas jest ogólnie fajnie, w domu chłodno, wietrzyk powieje, Hania użyczy swojego baseniku do zmoczeniu stópek ;) U nas jest dużo cienia, mamy dużo zieleni (w sumie to za dużo, za boksami jest totalny małpi gaj, z którym od dawna przymierzamy się zrobić porządek, ale wciąż są wazniejsze rzeczy) i upał nei jest tak bardzo odczuwalny. Psiaki ogólnie dobrze go znoszą, na spacerach wykopują sobie świeżą ziemię i się w niej chłodzą, a w boksach mają możliwie, bo wszystko poza zasięgiem słońca. Fajnie się sprząta, bo nie trzeba długo czekać, aż linoleum w boksach wyschnie ;) Lorkowi upały niestraszne, budynek gospodarczy, w którym znajduje się jego lokum ma grube mury i w zimie trzyma ciepło, a w lecie jest tam dużo chłodniej niż na słońcu. Niemal codziennie ma zmywany kojec lub przynajmniej polewany wodą (aby zmyć siuśki, bo od nich już popękał beton i porobiły się dziury, w których wszystko zalega), więc to dodatkowo ochładza pomieszczenie. Już nawet nic nie piszę o wybiegu bo jasny szlag mnie trafia. Fachmani byli w tym tygodniu... aby się umówić na następny :angryy: Mają już przyjść na tip-top, ale nie chce mi się już w to wierzyć. W sumie jak się w końcu zbiorą, to parę dni i wszystko powinno być gotowe :razz: Udało się ciut zbic koszty materiałów, zamieniliśmy metalowe słupki na betonowe i zamiast podmurówki z betonu będą wkopywane płyty betonowe, które znaleźliśmy trochę taniej (uszkodzone).
  23. Na razie parę przypadkowych fotek, ale lada dzień postaram się o porządne fotki. Od początku przypatrywałam się oczkom Paji. One są takie dziwne i wciąż mam wrażenie, że coś z nimi nie tak. Ale po przyglądnięciu się niby wszystko ok :roll: Ale zauważyłam ostatnio, że to jedno oczko łzawi trochę. [IMG]http://i25.tinypic.com/2vdo51c.jpg[/IMG] dynamic dog ;) [IMG]http://i29.tinypic.com/hsnj3o.jpg[/IMG] Z psim kolegą :) [IMG]http://i28.tinypic.com/23vjmnt.jpg[/IMG] Czasem potrafię być grzeczna :) [IMG]http://i30.tinypic.com/awvrqq.jpg[/IMG] [IMG]http://i26.tinypic.com/wh17p.jpg[/IMG] Na dwóch zdjęciach widać, że ta wygolona łata nie bardzo chce odrastać. Próbowałam podawać Pajci tabletki z witaminami pomocne przy odrastaniu sierści, ale pluła nimi na cztery strony świata. Wzięłam się jednak na sposób i karmię przy niej innego psa: psu smakołyk, a Pajci parówkę z witaminkami. I działa :) Mam nadzieję, że to przyspieszy odrastanie sierści, bo jakoś to dziwnie opornie idzie :roll:
  24. To już koniec fotek. A to brązowe między zębami Rufcia to po smakołykach ;)
×
×
  • Create New...