Jump to content
Dogomania

Murka

Members
  • Posts

    35770
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    95

Everything posted by Murka

  1. No i minął miesiąc mieszkania panienki u nas, więc czas na rozliczenie (nie uwzględniam na razie wpłat z bazarku): [B]777,50 zł pozostałość po Melisie[/B] (było 877,50 zł, ale 100 zł zostało przeniesione na konto Abbi) Wpłaty: 50 zł Emilia [B]Razem: 827,50 zł[/B] [B]Koszty: 240 zł hotelowanie[/B] 827,50 zł - 240 zł = 577,50 zł [COLOR=Red][B]Stan konta na 4 sierpień wynosi +577,50 zł. [/B][/COLOR]
  2. Przyszedł czas na rozliczenie, nie uwzględniam na razie wpłat z bazarku: [B]Stan konta na 5 lipca -242 zł Wpłaty:[/B] 150 zł IVV 50 zł agada 10 zł sonia71 [B]Razem: -32 zł[/B] [B]Koszty: 240 zł hotelowanie[/B] -32 zł - 240 zł = -272 zł [COLOR=Red][B]Stan konta na 4 sierpnia wynosi -272 zł.[/B][/COLOR]
  3. Ilianek jeszcze dzisiaj zaliczy wieczorny spacerek :) Kołnierz trzyma się... jakimś cudem. Muszę zdjęcie zrobić i Wam pokazać, bo tego się opisać nie da :razz: jeszcze takiego talentu do obgryzania kołnierza nie mieliśmy. Nic się na razie nie papsze, ale kołnierz będzie musiał Ilianek jeszcze trochę ponosić, najwyżej mu zmienimy na kolejny, bo musi się zagoić tam gdzie szew puścił.
  4. Ja też sama teraz remontuję razem z TZem, tzn. maluję (wcześniej wyszpachlowałam dziury) obecnie przedsionek domu, także drzwi itd., który jednocześnie ma być magazynem psiowych rzeczy. Trochę mi z tym schodzi, bo jestem ograniczona czasowo, ale powoli widać koniec. Nad montażem krat też intensywnie myślimy i jest taka opcja, że będzie działał TZ z sąsiadem :roll: Tylko problem z bramką do boksu, bo to już trochę trzeba pokombinować. Fachmani se w kulki lecą, dzisiaj TZ do nich dwa razy dzwonił, mieli przyjść wieczorem i... nie przyszli oczywiście :angryy: Przyjść kiedyś muszą, bo nie mają zapłacone za wymianę siatki na panele :cool3:
  5. Przykro mi bardzo, że nic z tego domku nie wyszło, pani dopiero dzisiaj w rozmowie ze mną powiedziała jasno, że psiak musi być długowłosy, bo takie się jej podobają... a i jeszcze najlepiej jakby sunia nie miała długich łapek :roll:... wielka szkoda. W kazdym razie będę mieć na uwadzę Sojkę, taka fajna sunieczka, domki powinny się bić o nią...
  6. Leki dostaje jeszcze na wątrobę... Można jeszcze dopisać, że bardzo lubi towarzystwo człowieka, zabawy i pieszczoty. Lubi również bardzo towarzystwo innych psów i wspólne zabawy. Zachowuje czystość. Lubi jeździć samochodem :) W większe mrozy na pewno weźmiemy Rufcia do domu choćby na noc, ale niestety na stałe jest to niemożliwe, bo raz kot, a dwa dziecko... Poza tym nie mamy miejsca na takiego byczka... I byłyby wciąż awantury z naszymi byczkami... Na jesień i zimę na pewno Rufcia przeniesiemy do boksu wewnętrznego, tam zawsze cieplej...
  7. Będzie za co dziękować jak coś z tego wyjdzie :cool3:
  8. Dzięki cioteczki za podnoszenie wątku :loveu: Głucho i cicho :( Nawet żadnego obserwatora na allegro nie ma... ech... W ogóle adopcje stoją :shake: nawet jak się jakiś domek odezwie to za chwilę rezygnuje :roll:
  9. Jak Sojka jest duża (wagowo)? Czy jest wysterylizowana? Mam domek, który szuka malutkiej suczki, najlepiej czarnej właśnie ;)
  10. Ten kaszel to raczej sercowy :-( Ostatnio kiedy TZ zawoził Rufiego do Stalowej Woli na badanie, to się okazało, że rytm serca jest bardzo spowolniony - prawdopodobnie za dużo leków się nałożyło na siebie. Dlatego teraz na serducho podajemy tylko Vetmedin (w poniedziałek przyszło mi nowe opakowanie za 169 zł). No i teraz podaję Rufciowi też preparaty ziołowe od Malibo57 (oprócz tego nieprzerwanie Essientale Forte na wątrobę, witaminy na chrząstkę stawową od Malibo57 i aspicam zamiennie z ziołowym lekiem przeciwzapalnym na stawy). Martwię się jesienią i zimą, Rufi powinien wygrzewać sie wtedy przy kominku... :-(
  11. Kołnierz w stanie opłakanym: obgryziony, powyginany... ale funkcję dzielnie spełnia! Musi jeszcze kilka dni wytrzymać, bo Ilianka baaardzo interesuje co tam mu zabrali.
  12. No właśnie, a najpierw muszą się wprowadzić ;) Wynikły małe komplikacje, ale już sytuacja opanowana. Mianowicie fachmani źle obmierzyli nasze kojce, gdzie wymienialiśmy siatkę na panele. Zamiast - jak było mówione - 4 poszło 5 paneli. I tym samym zabrakło jednego panelu do wybiegu Lorka (bo jak już pisałam wcześniej sprowadzaliśmy razem panele na wybieg dla Lorka i na wymianę do boksów zewnętrznych). Mieliśmy wybór: albo znów zamawiać i czekać kilka tygodni... albo kombinować skądś gdzie ktoś ma gotowe i przywieźć. Tylko jak przywieźć? Ano psiowóz z TZem nie zawiódł i dzisiaj przytachali panel z Biłgoraja ;)... na dachu... TZ mówił, że przez całą drogę miał fajne efekty dźwiękowe :eviltong: Także wszystko czeka, tylko fachmanów brakuje. Mają przyjść jak przestanie padać :roll: Powinni uwinąć się w jeden dzień ze wszystkim...
  13. Dzięki wielkie eloise, aniele. Może komuś się spodoba to ruchliwiątko... choć teraz wakacje więc różnie może być...
  14. Podobno pani dostała wyniki z jakichś badań, nie wyszły dobre i musi iść do szpitala :roll: No i oczywiście w tej sytuacji musi zrezygnować z adopcji psa...
  15. Beatka powiedziała, że Gajka wymaga narkozy wziewnej i ona nie ma możliwości takiego zabiegu wykonać :( Mogę popytać gdzie możnaby podziałać w tym temacie, jest klinika w Stalowej Woli tam powinni mieć sprzęt. Albo Lublin. Tylko, że w obu przypadkach raczej nikt nam nie będzie liczył po kosztach... :-(
  16. Filonek nadal niewiele je, ale jest ciut żywszy, dzisiaj rano nawet sam zszedł po schodach na polko :) Z powrotem wszedł do domu, ale przy schodach obejrzał się na mnie... więc go wzięłam i zaniosłam na górę. Jest teraz leciutki jak piórko... Wyniki krwi okazały się nie takie straszne. Wątroba w porządku. Pokazała się natomiast podwyższona kreatynina i mocznik, czyli problemy z nerkami. Ale na razie żadnych leków nie włączamy, ponieważ Filonek nie ma obrzęku, niewiele pije i niewiele siusia. Poczekamy na koniec antybiotyku i zobaczymy. Może to być związane z zapalaniem w pysiu. Wczoraj się trochę zmartwiłam, bo Filonek nie chciał prawie w ogóle jeść. Dzisiaj rano to samo, ledwo mu wcisnęłam antybiotyk i lek przeciwzapalny w jedzonku. Ale okazało się, że mu się po prostu znudziło kocie jedzonko :mad: skarmiłam go grubaśnym na półtora centymetra plastrem szynki ;) Nie ma już biegunki, wczoraj po nocy była normalna "kiełbasiana" koopka, od tamtej pory nic, tylko parę malutkich kałużek siusiów.
  17. A ja miałam dziś pierwszy tel. w sprawie adopcji chłopaka ;) Myślałam, że to karolciasz ruszyła z ogłoszeniami, ale wyglada na to, że ktoś wypatrzył Iliana na adopcje.org, bo tam go już dawno dałam. Średnio się zapowiada ten dom, pan spod Tomaszowa Lubelskiego, taki wiejski chłop :roll: jak powiedziałam, że Ilian jest wykastrowany, to zapytał "a po co?" :lol: Ma niby dzwonić w okolicach niedzieli, ale mam nadzieję, że nie zadzwoni ;) Kołnierz cały i na swoim miejscu, zwycięstwo :diabloti: Aha, jest dom dla psa w naszych stronach (Krasnystaw), pan szuka dużego psa wzbudzajacego respekt, warunki: ogromne gospodarstwo. Pies byłby w dzień w kojcu, w nocy biegałby po terenie. Myślę, że Ilian by się temu panu spodobał, ale warunki wg mnie Ilian zasługuje na coś więdzej, ma super charakter i lgnie do czlowieka. Decyzja należy do Was, mogę Panu przedstawić Iliana.
  18. Niestety allegro trzeba przedłużyć, domek w Zamościu zrezgnował z Kawy :-( zadra napisze więcej jak będzie mogła.
  19. Ano przydałby się domek... Jakby jednego było mało to dzisiaj wyczesałam z Łatka drugiego Łatka :eviltong: Strasznie z niego futro wyłazi. Niedawno go wyczesywałam, a dzisiaj jeszcze więcej futra wylazło :-o Jak tak dalej pójdzie to mu nic na zimę się nie ostanie. A jak się fajnie nadstawia i otrząsa jak sie po nim szczotką jeździ :lol: Strasznie z niego pocieszny słodziak :loveu: ale czy znajdzie się ktoś kto to doceni i będzie chciał mieć takiego w domu?...
  20. Dziękujemy bardzo za 10 zł od eloise :loveu: Wystawiłam od nowa allegro, tym razem dodołam w tytule labrador zgodnie z sugestią Ulki... może teraz kogoś sunia zainteresuje...
  21. Abbi ma jakiegoś strasznego pecha, albo... czeka na nią ktoś wyjątkowy... Dzisiaj dostałam maila od osoby, z którą od ok. dwóch tygodni mailuję w sprawie adopcji niekłopotliwej suczki do bloku i m.in. Abbi się spodobała. No i w tym mailu mi ta osoba pisze, że przeprasza, ale wynikły niespodziewane okoliczności i nie może w tym momencie adoptować psa... :crazyeye:
  22. Znów zdjął kołnierz :mad: Na szczęście nic więcej nie popracował, tylko skóra zaczerwieniona dookoła, pewnie od lizania. Wygrzebałam solidniejszy kołnierz, obkleiliśmy taśmą. Jak tego się pozbędzie to mu chyba kaganiec założę i dam słomkę do picia wody :mad:
  23. Albo domek z ogródkiem :cool3: Kundzia jest futrzasta więc nie marzłaby w budce, poza tym ona jest bardzo ruchliwa i mega szczekliwa, więc średnio nadaje się do bloku :roll: Mieszkając w domu też na pewno sprawiałaby problemy, chyba żeby ktoś cały czas z nią był, nie zostawały sama.
  24. Mam już Ventipulmin, jutro porozumiem się z wetem co do dawki i czy nie będzie kolidować z Enarenalem (który musiałam dziś dokupić), ale z tego co przeliczyłam to dawka dla Kurusia będzie 0,375g dwa razy dziennie, trzeba będzie rozważyć w aptece, bo to jest opakowanie 500g granulatu ;) No i chyba nie wszystko rozważymy na raz tylko np. na razie na pół roku stosowania :roll: Termin ważności Ventipulminu jest 2014, więc byle tylko Kurusiowi służył to będzie mógł go używać ho ho.
×
×
  • Create New...