Jump to content
Dogomania

Murka

Members
  • Posts

    35705
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    93

Everything posted by Murka

  1. Mam dla Was niespodziankę :) [IMG]http://img694.imageshack.us/img694/9237/gorciaaa.jpg[/IMG] Górcia od sobotniego wieczoru wyprowadziła się z boksu (mam nadzieję, że na stałe). Jak na razie jest bardzo dobrze. Górka jest grzeczna, nie próbuje się wydostać z domu, nie hałasuje, nic nie niszczy. Jest cichutka i spokojna. Założyła jedynie strajk na jedzenie i picie, od wczoraj nic nie tknęła. Nie załatwiła się również, ani sioo, ani koo. Ani w domu, ani na zewnątrz. Stres ją trzyma. W końcu ją puści z jedzeniem i załatwianiem się, ale baaardzo mi zależy, aby nauczyła się załatwiać na smyczy (to bardzo ważne przy ewentualnej adopcji). Jak była w boksach nie opanowała tej sztuki, potrafiła się załatwić w boksie (a ogólnie to czyścioch jak wychodzi luzem), a na smyczy strajk. No nic zobaczymy. Na razie łazimy i nic. Górcia na razie rezyduje w łazience, więc ewentualne wpadki nie będą groźne w skutkach ;) Górka ładnie chodzi na smyczy, tylko przy pierwszym wejściu do domu trochę się zapierała (podobnie było ze schodami), ale szczerze mówiąc myślałam, że będzie gorzej. Jednak trochę nas już zna i nam ufa. Dzisiaj juz ładnie radzi sobie ze schodami i nie ma oporów do wchodzenia do domu. Ogólnie jestem pod wrażeniem, bo Górka na smyczy zachowuje się niemal jak normalny pies. Jak np. inny pies do mnie podbiega na głaski, to ona też podchodzi i się nadstawia :crazyeye: Dzisiaj nawet zamerdała przy tym ogonem! No, ale zobaczymy jak to będzie jak się nieco zaklimatyzuje w domu i jak to będzie kiedy będzie biegać luzem. Mam nadzieję, że te zmiany to nie jest skutek np. szoku i stresu ;) Bo mieliśmy taką sunię, która po zabiegu była całkiem innym psem, a jak wyzdrowiała znów się zrobiła nietykalska ;) Trochę martwię się też o relacje z innymi psami w domu, po tym wypadku z Pają jesteśmy bardzo ostrożni. Na razie nie zostawiamy jej samej z innymi psami na wszelki wypadek (w domu prócz naszych prywatnych wielkopsów to wszystko drobnica). Na spacery wychodzi na razie tylko na smyczy. Jak już będzie biegać luzem na pewno nie zostawię jej na ogrodzie z domowym drobiazgiem. Dobierzemy jej jakieś towarzystwo gabarytowo do niej pasujące płci odmiennej z boksów.
  2. Obiecane fotki :) [IMG]http://img140.imageshack.us/img140/1713/imgp09330.jpg[/IMG] [IMG]http://img440.imageshack.us/img440/9630/imgp0943.jpg[/IMG] [IMG]http://img217.imageshack.us/img217/6263/imgp0944j.jpg[/IMG] [IMG]http://img257.imageshack.us/img257/8922/imgp0946r.jpg[/IMG] [IMG]http://img4.imageshack.us/img4/6595/imgp0951l.jpg[/IMG] [IMG]http://img715.imageshack.us/img715/5493/imgp0952a.jpg[/IMG] [IMG]http://img593.imageshack.us/img593/2299/imgp0953.jpg[/IMG] I najnowsze wieści :) [QUOTE]Witam, panienka nasza rozkreca się w niezłym tempie. Podniesiony ogonek to już nie rzadkość, ale jeszcze nawyki ucieczki do własnego kątka przy najmniejszym podejrzeniu potowarzyszą jej jakiś czas. Dobrze, że we własnym kątku czuje się bezpiecznie. Dostała nowe legowisko, bo koszyczek był trochę za mały. Tam spokojnie pomieszczą się takie dwa psiaki jak ona. Sporo uciechy jest z podkradaniem przez nią wszystkiego, co jej sie spodoba i upychanie tego w swoim legowisku. Począwswzy od zabawek Milki, przez wszelkie gnaty, które dostają do ogryzania do części naszej garderoby, jaśki itp. Komicznie wyglada, jak Milka poszukuje później swoich rekwizytów i jak delikatnie wyciąga je z kundziowego legowiska, podczas gdy Kundzia w nim spokojnie siedzi. Przez to złodziejstwo Milka jest troche zazdrosna, ale myślę, że już wkrótce panienki się razem będą bawiły i nie będzie między nimi żadnej rywalizacji. Puki co, Milka nad podziw wykazuje cierpliwość i wyrozumiałość dla małej i pomaga w aklimatyzacji Kundzi u nas w domu. Jeżeli wszyscy wyniosą do innego pomieszczenia niż Kundzi legowisko, to przeważnie przychodzi i zerka z korytarza co porabiamy. To dobry sygnał, swiadczacy o tym, ze nie widzi w nas zagrożenia. Wczoraj już poszczekiwała na inne psy w okolicy. Na dwór już od pierwszego dnia wychodzi bez smyczy i stara się być blisko nas i Milki. Do ręki jeszcze nie przychodzi, ale na ciepłe słowa pomerduje już ogonkiem. Na wyjście poza odrodzenie domu jeszcze myślę jest za wcześnie.. Pozdrawiamy Grażyna i Mirek.[/QUOTE]
  3. Uszka lepiej, nie leje sie ropa, nie zbiera się syf. Dzisiaj właśnie czyściłam Margolce ucholki i pozostaję w nieustannym zadziwieniu jak ona to dzielnie znosi, jakby wiedziała, że to dla jej dobra.
  4. Mamy wyniki. Okazało się, że bakterii jednak już nie ma. Za to jest białko i krew w moczu :( Czyli jednak nerki... W poniedziałek skonsultuję się z wetem co z tym fantem robić... Badanie kosztowało 30 zł, rachunek będziemy mieli po weekendzie. [IMG]http://img703.imageshack.us/img703/3112/majawyniki.jpg[/IMG] [IMG]http://img521.imageshack.us/img521/7[/IMG][IMG]http://img521.imageshack.us/img521/7[/IMG][IMG]http://img521.imageshack.us/img521/7121/majawyniki1.jpg[/IMG]
  5. Z finansami nie jest tak źle, dokładne rozliczenie zrobię jutro lub pojutrze (jutro wypada dokładne 30 dni), ale tak orientacyjnie to jesteśmy ok. 300 zł na plusie :) Poza tym zadzwoniła wczoraj do mnie pani, która dwa lata temu adoptowała od nas sunię i chce coś z okazji zbliżających się Świąt wpłacić na psiaki w hoteliku, wskazałam Kurusia jako bardzo potrzebującego wsparcia ze względu na minimalne szanse na dom, długi pobyt u nas i drogie leki.
  6. [quote name='bianka0']Transport będzie kosztował do 20-tu zł. Tylko kawałek który musiał powieźć Szerman. Dzięki Reno2001 Kubuś miał transport gratissowy :loveu:[/QUOTE] Tym razem psiaki wiozła Murka ;) Która zapomniała na śmierć o maści dla Kubusia :oops: Sporo psiaków się załapało na ten transport, więc koszt to tylko 14 zł ;) Fajnie, że wszystko ok. [B]I WIELKIE PODZIĘKOWANIA DLA RENO[/B], bo jak zobaczyła Kubę na żywo to się załamała :evil_lol: Myślała, że "malutki jamniczek" zmieści się gdzie bądź.
  7. Ooo, dzisiaj same nocne marki ;)
  8. U Kundzi wsio ok, robi postępy i się aklimatyzuje szybciej niż przypuszczałam :) Państwo są zadowoleni i uważają, że będzie dobrze, nie ma innej opcji. Mam fotkiiiii :multi: ale wrzucę jutro, tzn, dzisiaj ;) tylko parę godzin później ;) [QUOTE]Witam, na gorąco kilka informacji: 1. Nie ma to jak własny koszyczek. Jest gdzie skitrać podkradzione zabawki czy gnatki. 2. Wcale nie jestem aż taka wylękniona jak się zapowiadało. 3. Milka jest wporzo. Nawet o michy się nie awanturuje. 4. Obiecali mi większy koszyczek, mam nadzieję, że nie bujają. 5. Rudy mnie olewa, to niech spada na szczaw. Wcześniej podobno to on spał w koszyku, ale wyniósł się na krzesło. 6. Zwiedzam nową chałupę, sporo tego. Na razie tyle, może później się odezwę, pozdrawiam, Kundzia.[/QUOTE]
  9. [B]Olena[/B], może spróbuj pójść do innego weta, może będzie miał jakiś "pomysł", zawsze warto spróbować. Maja też ma dobre wyniki krwi. Zobaczymy co na tym posiewie wylezie. Wyniki odbierzemy jutro, bo dzisiaj nie wyrobiliśmy się (byłam na wyjeździe z psiakami i TZ został bez samochodu, bo drugi jest w naprawie, a trzeci gruchot nieczynny chwilowo).
  10. Zgadnijcie kto się dzisiaj przypomniał ;) Szczerze mówiąc jak usłyszałam, że chodzi o dawno wyadoptowaną Pysię to przez pierwsze kilka minut czekałam na informację że muszą Pysię oddać czy coś w tym stylu... Brrrr... A rodzinka Pysi chciała tylko się pochwalić, że Pysia ma się wyśmienicie, jest MEGA słodzizną, sprowadziła sobie nawet kolegę z ulicy i teraz jest ich dwoje ;) Ogólnie Pysia jest naj naj naj, Pan jest w niej zakochany po uszy i nie może się nachwalić jaka jest mądra i kochana :loveu: Państwo chcieli przed świętami przesłać jakieś pieniążki na psiaki w hoteliku. Wskazałam im Kurusia, bo u niego teraz bieda, a leki drogie :(
  11. Wygląda na to, że i Łatuś się doczekał... tfu, tfu, żeby nie zapeszyć ;)
  12. Kuruś po antybiotyku czuje się ciut lepiej, ale tylko ciut. Noce są spokojniejsze i ogólnie kaszle krócej. Ale nadal kaszle :( Miałam nadzieję, że będzie tak dobrze jak było zaraz po wizycie w Rzeszowie. Pocieszam sie, że Kuruś już się do tego kaszlu przyzwyczaił (np. macha ogonem przy kaszlu, bawi się), ale mimo wszystko nie jest to na pewno dla niego przyjemne :( Zadzwonię do weta czy jest jeszcze jakaś szansa, żeby mu pomóc, czy to już wszystko co możemy dla niego zrobić.
  13. Hihi, zaraz wszyscy padną :) Zapoznanie wypadło ok :) [B]Kundzia od paru godzin jest już w swoim DS[/B] :multi::multi::multi: Mieszka w domu z dużym ogrodzonym ogrodem, ma do towarzystwa zabawową 2,5 letnią suczkę berneńczyka Milkę i ciapowatego kota ;) Mieszka oczywiście w domku. To wszystko rzut beretem od nas, ok. 30 km. Państwo z ogromnym sercem, świetnym podejściem i wiedzą na temat psów i zwierząt ogólnie. Przyjechali do nas z Milką, aby sunia zapoznała się z nową koleżanką. Milka olała ją zupełnie, zwiedzała nowy teren, bawiła się ze swoim panem. Chciała też w końcu bawić się z Kundzią, ale Kundzia była jeszcze zbyt zestresowana i bardzo bała się. Najważniejsze jednak, że nie było z obu stron agresji. Państwo zapoznawali się z Kundzią ok. 1,5 godziny na ogrodzie (zmarźliśmy wszyscy na kość :) ), w pewnym momencie nawet pomyślałam, że nie zdecydują się na adopcję suni, bo naprawdę zwłaszcza na początku była totalnie zestresowana, trzęsła się i uciekała od rąk gości. Pod koniec było ciut lepiej, ale nadal widać było, że to nie jest łatwy psiak. Państwo jednak nie zrazili się, z pełną świadomością, że potrzeba będzie dużo pracy zdecydowali się ofiarować Kundzi dom, chcieliby tylko, aby Kundzia czuła się u nich dobrze i nic więcej, nie oczekują żadnego "podziękowania" z jej strony. Mają doświadczenie z psami, mieli już sunię ze schroniska, która też wymagała pracy i była w gorszym stanie psychicznym niż Kundzia. Poza tym pan ma świetny kontakt z Milką, widać to w zabawach i w wykonywaniu komend (nawet prezentacja była :) ), sunia wpatrzona jest w niego jak w obrazek. Kundzia będzie miala świetny wzór do naśladowania. Państwo mają synów (najmłodszy 20 lat ;) ), którzy zjawiają się w domu na weekendy, wszyscy mają tę samą pasję: zwierzaki. Pani jest bardzo ciepłą, spokojną osobą, uczy przyrody :) znana jest w domu z rozpieszczania psów :) Także Kundzia ma super obstawę :) Tutaj Kundzia gotowa do drogi: [IMG]http://img197.imageshack.us/img197/5691/kundziads.jpg[/IMG] A tu koleżanka Milka :) [IMG]http://img210.imageshack.us/img210/9361/kundziads1.jpg[/IMG] Mam już zdjęcie Kundzi z domku jak śpi w koszyczku, ale w komórce (przesłałam Ulce18 i Filipkom). Droga przebiegła bez problemów, Kundzia w domu zachowuje się całkiem dobrze, już nawet raz zamachała ogonkiem :) Zapomniałabym z tej radości: [B]Państwo przekazal za adopcję Kundzi 50 zł[/B], to będzie na następnego psiaka, który przyjedzie na miejsce Kundzi :)
  14. [B]Olena[/B], a Twoja sunia miała robiony posiew moczu?
  15. Trzymajcie kciuki dzisiaj ok. 15.00. Będzie zapoznanie panienek :)
  16. Lorek kontynuuje pasję kopacza. Wczoraj po raz kolejny usiłował podkopać się pod beton pod budami... Jama porównywalna z tą pod jabłonią... nieźle się namahałam, żeby to zakopać ;) Próbował też poprawiać podkop pod jabłonią... Ale się naciął na zakopane "prezenty" :evil_lol: Ciekawe co on biedny zrobi jak ziemia zamarźnie :roll: Teraz już nie rzucam mu smaczków, zmuszam go, żeby brał z ręki i... się udaje ;) Choć Lorcio jeszcze baaardzo ostrożny.
  17. W sumie jest 3 dawki zastrzyków, było 4, pierwszą dawkę podał doktor w Rzeszowie. Kolejna jest za dziesieć dni, czyli wypada w ten piątek. Kolejne wg rozpiski doktora (muszę zadzwonić i się upewnić) wypadają: trzecia dawka za 20 dni i czwarta za 30 dni.
  18. [quote name='Luna123'][URL="http://img16.imageshack.us/img16/2125/sigma11.jpg"][/URL] czyżby Hania dostała buziaczka?;)[/QUOTE] Niejednego ;)
  19. [B]Aga-ta[/B] napisz do lucySxy ona jest z okolic Chełma, chyba nikogo innego nie ma na dogo.
  20. [IMG]http://img542.imageshack.us/img542/3885/sigma12.jpg[/IMG] [IMG]http://img820.imageshack.us/img820/6678/sigma13.jpg[/IMG] [IMG]http://img689.imageshack.us/img689/614/sigma15.jpg[/IMG] Sigma dziękuje za zdjęcia :) [IMG]http://img818.imageshack.us/img818/1493/sigma14.jpg[/IMG]
  21. [IMG]http://img542.imageshack.us/img542/2787/sigma7.jpg[/IMG] [IMG]http://img408.imageshack.us/img408/8585/sigma8.jpg[/IMG] [IMG]http://img696.imageshack.us/img696/4187/sigma9.jpg[/IMG] [IMG]http://img72.imageshack.us/img72/8346/sigma10.jpg[/IMG] [IMG]http://img16.imageshack.us/img16/2125/sigma11.jpg[/IMG]
  22. Parę fotek dwóch słodkich dziewuszek ;) Rano, jeszcze w piżamce ;) [IMG]http://img541.imageshack.us/img541/4372/sigma2.jpg[/IMG] No i potem [IMG]http://img203.imageshack.us/img203/8599/sigma3u.jpg[/IMG] [IMG]http://img152.imageshack.us/img152/3871/sigma4.jpg[/IMG] [IMG]http://img89.imageshack.us/img89/4747/sigma5.jpg[/IMG] [IMG]http://img543.imageshack.us/img543/6015/sigma6.jpg[/IMG]
  23. U nas dzisiaj lekki śnieg pada, pewnie do rana zniknie, ale to czas, aby Rufcio przeniósł się z boksu zewnętrznego do wewnątrz. Będzie mu cieplej i mrozy nie będą mu straszne :) A tu paragon za Tanatril (trzecia pozycja, koszt 24,90 zł), jest też Spironol zakupiony wczoraj, bo dzisiaj nam dopiero dali zbiorczy paragon. http://img18.imageshack.us/img18/7074/rufiparagon.jpg
  24. Trochę dzisiaj Maję wymęczyliśmy, ale to tylko dla jej dobra... Wet ją trochę podespał pod cewnikowanie. Okazało się, że Maja ciutkę krwawi z narządów rodnych, tak jakby miała cieczkę. Ale rozpuchlnienie jest minimalne, więc w sumie nie wiadomo dokładnie skąd ta krew. Krwawienie jest minamalne, my nic nie zauważyliśmy w boksie ani w samochodzie. Wet zrobił więc USG, żeby zobaczyć czy wszystko w porządku jest wewnątrz. Dokładnie obejrzał pęcherz, nerki, niby wszystko ok. Jedna nerka ma pogrubioną korę, ale na razie nie jest to nic groźnego, może jednak szwankować w przyszłości. Macicy nie ma (baliśmy się, że to może jakieś zapalenie ropne resztek macicy po sterylizacji). W końcu wet pobrał mocz i zawieźliśmy to do labolatorium szpitalnego, na analizę i posiew, wyniki mają być w piątek koło południa. Będzie to kosztować ok. 30-40 zł. Póki co musieliśmy kupić płytkę do badania moczu (7 zł): [IMG]http://img12.imageshack.us/img12/5043/majaparagon.jpg[/IMG] A wet policzył za całą wizytę tylko 30 zł, za co jesteśmy mu bardzo wdzięczni :loveu: [URL]http://img27.imageshack.us/img27/2815/majafaktura.jpg[/URL]
  25. Mozna dodać, że Paja umie chodzić na smyczy, zachowuje czystość. Bardzo lubi towarzystwo innych psów i zabawy z nimi. Nie jest agresywna wobec kotów.
×
×
  • Create New...