-
Posts
35770 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
95
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Murka
-
Górka - nareszcie świeci dla niej słońce - MA DOMEK!
Murka replied to andzia69's topic in Już w nowym domu
Górcia czuje się już trochę swobodniej w domu, choć nie rusza się z pokoju, gdzie ma legowisko. Tylko kursuje między drzwiami wyjściowymi. Zawołana z ogrodu pędzi jak strzała prościutko do siebie. Ale już jak wchodzę do pokoju to zaczyna do mnie podchodzić (bo jej często coś przynoszę dobrego), pomachuje czasem ogonkiem, jak ja czy TZ położy się na tapczanie to już nie jest tak spięta jak na początku, tylko np. kładzie glowę na nogach. Panikara jest nadal, zdarzyło się, że TZ trzasnął niechcący drzwiami, a Górka hop za tapczan ;) No, ale i tak jest ogromna różnica, także może trochę się jej ten lęk obniży jeszcze z czasem. My tam specjalnie na paluszkach koło niej nie chodzimy, żeby się właśnie przyzwyczajała do wszystkiego. Trochę się już chyba przyzwyczaiła do obcych ludzi, bo wczoraj jak wszedł do jej pokoju siostrzeniec (nie widziała go w życiu) to nie zmieniła pozycji, tylko się przykuliła delikatnie. -
TRZEJ MUSZKIETEROWIE oraz ich mamusia MASZA - już w DS!!! HAPPY END :D
Murka replied to Murka's topic in Już w nowym domu
Pan się nie odzywa, więc chyba nic z tego domu nie będzie :-( -
Słodka Panda znalazła miłość! Już w nowym DOMU!
Murka replied to Ra_dunia's topic in Już w nowym domu
Tylko to będzie taki corgi w wersji maxi :evil_lol: Mam jeszcze troche fotek z dzisiaj, wstawię potem. Panda jest superaśna. Od wczoraj wieczora mailuje z zainteresowaną jej adopcją osobą. Zapytałam o warunki jakie miałaby Panda i czy moglibyśmy zrobić wizytę. Czekam na odpowiedź. Podałam link do wątku. -
[quote name='malawaszka']każdy wyciągnięty szczeniak powinien natychmiast dostać surowicę :( biedactwa od urodzenia skazane na cierpienie :([/QUOTE] Gaja dostała surowicę tego samego dnia, którego opuściła schronisko... niestety surowica nie zabezpieczyła suni. Jest podejrzenie, że padła ofiarą wirusówki. Dzisiaj wieczorem będzie sekcja i zobaczymy...
-
Słodka Panda znalazła miłość! Już w nowym DOMU!
Murka replied to Ra_dunia's topic in Już w nowym domu
[IMG]http://img220.imageshack.us/img220/654/pandzia1.jpg[/IMG] Panda polarna ;) -
Malutka 2-miesięczna sunia GAJA - maleństwo odeszło za TM [']
Murka replied to Murka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Malutka odeszła dzisiaj rano... :placz: Miałam jednak cichą nadzieję, że się jej uda... :-( Śpij malutka... ['] :-( Tak bardzo chcieliśmy Ci pomóc :-( Wieczorem będzie sekcja... Beatka podejrzewa wirusówkę. -
JARA czyli sunia znaleziona w lesie pod Lublinem... doczekała się domu
Murka replied to Murka's topic in Już w nowym domu
No to jedziemy z koksem... [URL]http://janowlubelski.olx.pl/sunia-jak-gonczy-polski-szuka-domu-iid-147924012[/URL] [URL]http://www.adopcjapsa.pl/adopcja-psa-pies-szuka-domu,ogloszenie,24169,Lw==.html[/URL] [URL]http://www.przygarnijzwierzaka.pl/ogloszenia/?id=16127&n=sunia_jak_gonczy_polski_szuka_domu...[/URL] [URL]http://www.psiamania.pl/advertisement_preview.aspx?item_id=5416&title=Jara-sunia-jak-gonczy-polski-szuka-domu[/URL] [URL]http://e-zwierzak.pl/aktywacja-ogloszenia/h8FjOeoObG/8f9ec1/[/URL] [URL]http://www.doadopcji.pl/ogloszenie/30155/Blakala-sie-po-lesie-teraz-czeka-na-dom/[/URL] [URL]http://www.zwierzaki.nasza-lista.com/EdytujZwierzaka[/URL] Wysłałam tez na stronę adopcyjną gończaków... Cd. nastąpi zapewne jutro -
NIEŚMIAŁY KUDŁACZEK JAREK - w najwspanialszym domku na świecie :-)
Murka replied to Murka's topic in Już w nowym domu
[B]Jelena[/B], u nas Jaruś wzgardził koszyczkiem... Ale nie jest powiedziane, że u Was go nie polubi. On mnie zadziwia nieustająco ;) [IMG]http://img94.imageshack.us/img94/5416/jarus.jpg[/IMG] Gajcia jest w lecznicy w Stalowej Woli, mogę jedynie - jak Wy - słać do niej ciepłe myśli... Tak bardzo żal mi tego psiątka, ale mam nikłe nadzieje, że z tego wyjdzie... :( -
Malutka 2-miesięczna sunia GAJA - maleństwo odeszło za TM [']
Murka replied to Murka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Beatka miała dzwonić, jakby stan suni się pogorszył, na razie cisza... Jutro będę dzwonić i pytać. -
Zalękniona Maja z Mielca - KONIEC TUŁACZKI! ZOSTAJE Z NAMI.
Murka replied to Murka's topic in Już w nowym domu
Wydaje mi się, że jest lepiej, ale dla pewości zobaczymy jak przeniesiemy Maję do innego boksu, bo teraz jest w boksie, gdzie psy zjadły linoleum i na cemencie nie widać dokładnie. Ale przedtem było wszystko totalnie zalane, a teraz widzę wysycha w niektórych miejscach... W każdym razie na pewno poprawił się stan psychiczny Majci, jest bardzo wesoła i kontaktowa, domaga się cały czas głasków :loveu: Minął kolejny miesiąc Majci u nas, więc rozliczam: [B]Stan na 17 listopad wynosił +83,20 zł Wpłaty:[/B] 50 zł Ulka18 25 zł halcia 7,50 zł tanitka (pozostałość z wpłaty na Minirin) [B]Razem: 165,70 zł[/B] [B]Koszty:[/B] 7 zł płytka do oznaczania moczu 30 zł pobranie moczu i analiza 29 zł analiza moczu w labolatorium szpitalnym 80 zł przejazd do Rzeszowa [B]Razem: 146 zł[/B] 165,70 zł - 146 zł = 21,70 zł. [COLOR=red][B]Stan konta na 17 grudzień wynosi +21,70 zł.[/B][/COLOR] -
Malutka 2-miesięczna sunia GAJA - maleństwo odeszło za TM [']
Murka replied to Murka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Jest źle :( Ok. 4.00 w nocy Gaja dostała jakiegoś ataku bólu, leżała w kałuży (chyba sików, może biegunki wodnistej), nie mogła się podnieść, łapy bezwładne i strasznie piszczała NON STOP... Serce rozrywało się na kawałki. Zadzwoniliśmy na całodobowe pogotowie, Beatka poradziła dać coś przecibólowego i przywieźć malutką. Daliśmy kapkę Nurofenu w syropie dla dzieci. Ale malutka i tak cała drogę do Stalowej Woli przejęczała, tylko potem trochę ciszej, ale to chyba z wykończenia po prostu :( Teraz sunia jest w lecznicy w Stalowej Woli, jest bardzo słaba i ma niewielkie szanse... Dostała wszystko co możliwe, kroplówkę itp.. Leki przeciwóbolowe pozwoliły jej zasnąć, ale jak się budzi to tez popiskuje. Jest bardzo słaba i blada. Tyle dobrego, że nie ma już biegunki. Nie wiadomo co jej jest... jest podejrzenie parwo :( -
JARA czyli sunia znaleziona w lesie pod Lublinem... doczekała się domu
Murka replied to Murka's topic in Już w nowym domu
Rachunku na wirusówki chyba nie znajdę, nie pamiętam nawet ile to kosztowało. Wizyta w związku z zadławieniem się patykiem kosztowała 55 zł (Jara dostała wtedy jakieś zastrzyki): [URL]http://img802.imageshack.us/img802/905/jararachunek2.jpg[/URL] Uzupełniłam już finanse w pierwszej stronie. I znów mnie północ zastała i znów się nie wyrobiłam ogłosić Jarej :-( -
Czarny i Kitka dzięki Wam, u Murki . Czy ich los się odmieni?MAJA DOM
Murka replied to kaa's topic in Już w nowym domu
Z Kitką dla odmiany dobrze, nawet jej nie podaję Dolagisu, tylko same witaminki. Ale nigdy bym nie pomyślała, że się tak przyzwyczai i będzie chętnie zjadać parówki ;) Jak jej podawałam coś w parówce, np. tabletki na robale, to musiałam za nią biegać i zbierać wyplute resztki ;) A teraz nie ma problemu, sama się domaga codziennie rano swojej porcji witaminek :p Czarny nie kaszle, więc chyba dobrze. Na kontrolę podjedziemy chyba dopiero po weekendzie, bo dzisiaj nie daliśmy rady, a jutro wet jest tylko do 12.00 i nie wiem czy się wyrobimy. Przyszedł czas na rozliczenie: [B]Stan konta na 15 listopad wynosił -646,70 zł. Wpłaty:[/B] 647 zł kaa [B]Razem: 0,30 zł[/B] [B]Koszty:[/B] 630 zł hotelowanie 28 zł szczepienie na wściekliznę Kitki + częściowe koszty dojazdu weta 64 zł wizyta Czarnego w lecznicy (zastrzyki) 35 zł antybiotyk dla Czarnego (w tabletkach) [B]Razem: 757 zł[/B] 0,30 zł - 757 zł = -756,70 zł [COLOR=red][B]Stan finansowy na 15 grudzień wynosi -756,70 zł.[/B][/COLOR] -
JARA czyli sunia znaleziona w lesie pod Lublinem... doczekała się domu
Murka replied to Murka's topic in Już w nowym domu
Ojej, dzięki Kasiu! To jak z mojego bazarku będzie więcej pieniędzy to pójdzie na mielczaki :) Postaram się dzisiaj zaktualizować finanse na pierwszej stronie. [B]Ulka[/B], wydaje mi się, że Jara jest za mało drastycznym przypadkiem, żeby się taka zbiórka udała. Margo już prędzej. -
Jamnikowaty SZAGI - znalazł drogę do swojego domku !!!!
Murka replied to bianka0's topic in Już w nowym domu
Jak wszystko dobrze pójdzie to jeszcze przed świętami Szarp zostanie wykastrowany, planujemy poniedziałek, ale jutro będę dzwonić do lecznicy czy da radę. Chitopan działa na łapkę i powoli się to zabliźnia. Szarp tylko na posłaniu trochę powarkuje, a poza nim wystarczy go przytrzymać delikatnie i bez problemu pozwala sobie spryskać rankę. Tylko trochę się wierci i próbuje nawiać ;) -
Malutka 2-miesięczna sunia GAJA - maleństwo odeszło za TM [']
Murka replied to Murka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Byliśmy u weta, malutka ma najprawdopodobniej zapalenie żołądka (boli ją), została nawodniona trochę podskórnie (od południa miała wodnistą biegunkę więc trochę ją to osłabiło), dostala antybiotyk. Nie ma temperatury i nic nie wskazuje żeby to była wirusówka. Dostaliśmy antybiotyki do podawania pod skórę do niedzieli. Mam też jej dawać Nifuroksazyd dwa razy dziennie (to mam w domu, nasza Hania to brała kiedyś ;) ). Do jutra ma mieć głodówkę. Powinno być wszystko dobrze. -
Słodka Panda znalazła miłość! Już w nowym DOMU!
Murka replied to Ra_dunia's topic in Już w nowym domu
Pani niestety zadzwoniła, że nie może wziąść Pandy :( Mieli dwa psiaki, które odeszły na jakąś wirusówkę (pani nie umiała powiedzieć, mówiła, że objawy to m.in. wodobrzusze) i wet powiedział, że lepiej aby się wstrzymali jakieś pół roku z następnym psem. Ma im wszystko w domu zdezynfekować. Pani bardzo żałuje, córka już nawet ma Pandę na tapecie w komputerze, ale nie chce ryzykować, że mieliby skazywać sunię na męki i śmierć... Będzie pytać znajomych czy ktoś nie chce pieska. -
Malutka 2-miesięczna sunia GAJA - maleństwo odeszło za TM [']
Murka replied to Murka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
LadySwallow pomyliłaś maluszki, zrezygnowali z Pandy i o Pandzie ten tekst :lol: A Gajka dzisiaj gorzej niestety, nie chce jeść, wczoraj od południa nie zjadła zupełnie nic, dzisiaj rano też nie chciała, więc domieszałam jej trochę kociej konserwy, coś tam podjadła. Ale potem znalazłam wymiociny na kocyku :( ze trzy razy wymiotowała. Koopki też kiepskie, z dużą ilością wody. Chwilę temu wcisnęłam w nią trochę konserwy psiej karmiąc z ręki, ale takiej lepszej, samo mięso. Ożywiła się troszkę, ze dwa kęsy zjadła z apetytem i kilka już od wielkiej biedy. Jesteśmy z wetem umówieni na ok. 18.00, wcześniej niestety jest niedostępny, bo już chcieliśmy małą pokazać w południe. Malutka niby na odwodnioną nie wygląda, wodę pije, ale rano jeszcze brykała, teraz jest słabsza. Ożywia się tylko na chwilę. Chudziutka jest strasznie, mam wrażenie, że jest chudsza niż jak do nas przyjechała... -
Olbrzym Lori - co może zdziałać morze miłości i ogrom cierpliwości...
Murka replied to Reno2001's topic in Już w nowym domu
No z tym to może trochę zejść, bo ja ogolnie staram się jak najmniej na niego zwracać uwagę, nawet jak wyciągam rękę ze smaczkiem to nie patrzę się na niego, a w najlepszym wypadku spuszczam głowę i patrzę gdzieś obok niego. Na niego najlepiej działa odwracanie głowy. No i obecność Pajci przy mnie... to taka asekuracja dla niego chyba. Loruś w ogóle jest taki, że czasem podchodzi chętniej, a czasem nie chce podejść wcale. Nie wiem od czego to jest uzależnione. Na pewno nie od miejsca w którym jestem, bo to już sprawdziłam. Prawdopodobnie występują jakieś tylko Lorkowi znane okoliczności, może jak nie chce podejść to wcześniej go coś zaniepokoiło zanim przyszłam. Ale ogólnie Loruś jest coraz pewniejszy, co cieszy. Też jest ważne, że rozróżnia już nas i obcych ludzi. Obcych się boi, nie sika pod siebie ani nic z tych rzeczy, ale przeważnie ustawia się po przeciwległej ścianie wybiegu i trochę się przykurcza spoglądając z lekkim niepokojem. Zabranie uwagi wypróbuję, nie raz, nie dwa, ale kilka razy. Zobaczymy :cool3: -
Olbrzym Lori - co może zdziałać morze miłości i ogrom cierpliwości...
Murka replied to Reno2001's topic in Już w nowym domu
Dzisiaj Loruś był bardzo uprzejmy wobec mnie. Nie wiem czy to dlatego, że weszłam do niego tyłem i zrobiłam parę kroków tyłem na wybiegu (wcześniej próbowałam to robić, ale Lorek był chyba za bardzo zdziwiony moim zachowaniem, żeby je traktować jako pakt o nieagresji ;) ). W każdym razie ledwo przykucnęłam (Paja od razu przy mnie), a Lorek też stanął blisko i sie lampi co tam mam dla niego :cool3: Nie miał żadnych oporów przed braniem smaczków, kawałki parówki szły jedna za drugą (za każdym razem Loruś się oddalał, ale na zawołanie i wyciągniętą rękę przyłaził znowu). Jak wypuszczam Pajcię z wybiegu to Loruś też jakby chciał za nią śmignąć, ale otwieram szerzej i zachęcam go to nie korzysta :roll: Podejrzewam, że gdybym zostawiła otwarte i se poszła to by wylazł, ale tak dobrze nie ma, musi się najpierw przestać mnie bać, coś za coś ;) -
Margo – przykład jak miłość człowieka potrafi czynić cuda
Murka replied to Basia1968's topic in Już w nowym domu
[quote name='Paulina_mickey']Kurcze sunia ma niewiele pieniędzy 49zł , może znowu wystawić allegro cegiełkowe?Zawsze coś by kasy wpadło..[/QUOTE] Ale to tylko na ewentualne wydatki związane z leczeniem. Hotelowanie nadal opłaca TSPZ. Chyba trzeba będzie te uszyska wycinać operacyjnie, z tego co zrozumiałam to dr Komorowski się tego podjął. -
HAPPY END: GUTKA odnaleźli właściciele, MATI znalazł domek :)
Murka replied to Murka's topic in Już w nowym domu
[B]Ra_duniu[/B], banerek może być tej samej wielkości, własnie sama myślałam nad zmianą na samo logo (bo mam już dawna, tylko czeka na stronę ;) ). Podeślę Ci to logo, na pewno lepiej Ci wyjdzie banerek z niego niż mnie :oops: Dzięki wielkie :loveu: -
Malutka 2-miesięczna sunia GAJA - maleństwo odeszło za TM [']
Murka replied to Murka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Siemię kupiłam dopiero po południu, ale podałam rano suni w karmie preparat w proszku na poprawę działania jelit, który przeciwdziała m.in. biegunce (dostalam takei cuś od zadry i jeszcze wcześniej chyba z lecznicy ze Stalowej Woli). Byłam też w lecznicy z Margo na zastrzyku i zapytałam przy okazji weta co by polecał na uregulowanie koopek u takiego maluszka. Oczywiście padło słynne siemię ;) ale też pokazał mi coś takiego co też mam u siebie: karma uzupełniająca ze żwaczem. Na razie siemienia nie podałam, bo na razie malutka odmawia jedzenia, ale koopki już zdecydowanie lepsze, choć jeszcze daleko im do ideału. Spróbuję podać jeszcze teraz wieczorem. -
Operacja miała być w poniedziałek, ale odwołaliśmy, bo znów pojawiły się brzydkie koopska. Dzisiaj Milda dostała ostatnią dawkę metronidazolu (czyli dostawała przez 30 dni) i będziemy obserwować czy jest już spokój (od wtorku jest ok). Jak będzie ok, to po świętach będziemy robić oczka :)