Jump to content
Dogomania

Murka

Members
  • Posts

    35770
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    95

Everything posted by Murka

  1. Szarpowi się straaasznie podoba w domu, jest okropnie ciekawski i wszędobylski, zagląda nawet do szafek kiedy coś otwieram. Piłeczki i inne zabawki uwielbia. Zresztą poniżej dowody. Lubi się przeciągać zabawkami i wydaje przy tym straszne dźwięki ;) Z kotem całkowicie ok, nie zwraca na niego uwagi. [IMG]http://img404.imageshack.us/img404/3884/szarpp.jpg[/IMG] [IMG]http://img838.imageshack.us/img838/7526/szarpp1.jpg[/IMG] [IMG]http://img812.imageshack.us/img812/8219/szarpp2.jpg[/IMG] Nowatorskie wykorzystanie wycięcia w koszyku ;) [IMG]http://img525.imageshack.us/img525/9268/szarpp3.jpg[/IMG] [IMG]http://img163.imageshack.us/img163/7436/szarpp4.jpg[/IMG]
  2. U nas, tzn. u Gai w porządku, sunia je niewiele ale regularnie, robi się coraz weselsza a koopki coraz gęstsze (na początku to była beżowa breja). Jest słodka, strasznie garnie sie do ludzi, byle chociaż na stopie ludzkiej łapki postawić :loveu: Zaczyna podgryzać i wydaje strasznie zabawne dźwięki :) Żadnych objawów chorobowych. Może uda mi się dzisiaj założyć suni wątek. Ile jeszcze zostało szczeniorków, czy są jeszcze takie chudzieńkie biedulki?
  3. Jeden domek odpadł w przedbiegu, bo pani mi odpisała, że jest przeciwnikiem sterylizacji i nie podda suni zabiegowi... Drugi na razie w zawieszeniu, Państwo chcieliby się z sunią osobiście zapoznać, a są z Warszawy.
  4. ;) [IMG]http://img51.imageshack.us/img51/3884/szarpp.jpg[/IMG] Wieczorem wrzucę więcej fotek.
  5. [B][FONT="Georgia"]Może mi ktoś wytłumaczyć, kto to był El Coyote? I czemu się wszyscy śmiali?[/FONT][/B] [IMG]http://img502.imageshack.us/img502/5615/55319984.jpg[/IMG] [B][FONT="Georgia"] A teraz proszę bardzo jak ładnie przychodzę na zawołanie:[/FONT][/B] [IMG]http://img651.imageshack.us/img651/4193/36295971.jpg[/IMG] [B][FONT="Georgia"]A teraz niespodzianka.... Obiecali mi, że jak się mi nic nie przydarzy (no co? nikt nie jest święty!), wyjadę na sylwestra na Mazury. Trzymajcie się cieplutko, pozdrawiam, Kundzia.[/FONT][/B]
  6. Myślicie, że to koniec zaskakujących informacji o Kundzi? Nic podobnego :) Oto co dostałam wczoraj dostałam: [FONT=Georgia] [/FONT][FONT=Georgia][B] Witam!! nie macie pojęcia, co się dzisiaj działo:[/B] [/FONT] [IMG]http://img63.imageshack.us/img63/3637/74708715.jpg[/IMG] [FONT=Georgia][B] Jak to rude truchło śmiało położyć cię w moim koszyku!? Mało brakowało, a by zebrał lanie. Ale mnie uspokoili, nawet prezencik przeprosinowy był:[/B][/FONT] [IMG]http://img132.imageshack.us/img132/5682/48760766.jpg[/IMG] [FONT=Georgia][B] Dobry prezencik[/B][/FONT] :) [IMG]http://img691.imageshack.us/img691/1610/69045151.jpg[/IMG] [FONT=Georgia][B] A później spacer :) pierwszy raz na wolności :) i bez smyczy[/B][/FONT] :) [IMG]http://img441.imageshack.us/img441/3861/57317937.jpg[/IMG] [B][FONT="Georgia"]I całkiem niespotykane atrakcje, ile nowych zapachów:[/FONT][/B] [IMG]http://img41.imageshack.us/img41/1097/82270235.jpg[/IMG]
  7. Nowe wieści :) [QUOTE]Witam ! Wiadomości Kawusiowe są bardzo dobre - suczka praktycznie dzień w dzień robi postępy , aklimatyzuje się coraz bardziej i nabiera pewnosci siebie . Chętnie wieczorami wskakuje na łóżko i dokazuje , bawiąc się jak szczeniaczek . . . Ma niesamowicie dużo uroku i w ogóle jest cudowna . Sama a zaczepia albo mnie , albo żonę - siadając na tylnych i podając przednie łapki - tym samym zmuszając do zainteresowania się Kawusią - a tym samym głaskania i zachwycania się Kawusią . Robi to zapewne po to , aby ją chwalić za to , jaka jest mądra , śliczna i cudowna - co akurat jest najszczerszą prawdą . . . Jest jeszcze cały wrażliwa na różne niespodziewane głośne odgłosy np. będąc w ogrodzie - na spadające z drzewa kawały zmarzniętego śniegu , czy też ostatnio nieco się wystraszyła sroki , która przyleciała do karmika po porcję słoninki . Co ciekawe - nie boi się stadka sikorek , czy też innych mniejszych ptaków . Zresztą słowo boi - może nie jest najwłaściwsze - to taki raczej rodzaj wrażliwości , która zresztą zaraz znika . Z jedzeniem nie ma kłopotów - je chętnie , z taką delikatnością , nie śpiesząc się . Jest też posłuszna , zawołana zaraz przybiega . Na razie jeszcze faworyzuje żonę , nad czym boleję . . . Ale zmieni się i to . Przesyłam też pierwsze zdjęcia Kawusi z domku ( niezbyt udane , następne będą lepsze ) i kilka zdjęć z Kawusiowego ogrodu - te są z końca lipca tego roku . Pozdrawiam serdecznie .[/QUOTE] [IMG]http://img443.imageshack.us/img443/8564/kawa1jpg1.jpg[/IMG] [IMG]http://img191.imageshack.us/img191/5079/kawa3jpg.jpg[/IMG] [IMG]http://img338.imageshack.us/img338/7327/kawa4jpg.jpg[/IMG] A tu oczko wodne z ogrodu Kawusiowego domku, zdjęcia z lipca :) [IMG]http://img840.imageshack.us/img840/3224/oczkowodne1bmp.jpg[/IMG] [IMG]http://img443.imageshack.us/img443/1580/oczkowodne2bmp.jpg[/IMG] [IMG]http://img413.imageshack.us/img413/9352/oczkowodne3bmp.jpg[/IMG] [IMG]http://img96.imageshack.us/img96/9953/oczkowodne5bmp.jpg[/IMG]
  8. Czarny był dzisiaj w lecznicy i faktycznie się przeziębił, ma trochę podwyższoną temperaturę i szmery w oskrzelach :( Dostal antybiotyk i coś tam jeszcze. Jutro jeszcze raz z nim pojedziemy do lecznicy, bo dzisiaj wet jakiś szmer dosłyszał w sercu, ale potem nie mógł go już wyłapać. Jutro spróbuje znów go osłuchać i dostanie jeszcze kolejną dawkę antybiotyku.
  9. Kuruś jest przede wszystkim zainteresowany jedzeniem... podobno to normalne po sterydzie, ale roztył się strasznie mimo, że nie je więcej niż przedtem :( Poza tym teraz w zimie nie lubi być na ogrodzie, dla niego spacer mógłby trwać 15 minut. Załatwi swoje sprawy i stoi pod drzwiami... Pazurki wypadałoby mu podciąć... znów będzie jazda :roll:
  10. Niestety pani zadzwoniła dzisiaj, że rodzice (Maksio miał być dla nich, bo przedwczoraj stracili swojego terrierka) się nie zdecydowali na Maksia :(
  11. Śnieżyca i zawierucha, zwłaszcza wieczorem, ale TZ szczęśliwie objechał, choć wszystko się opóźniło z powodu awarii psiowozu. Mocz rano udało mi się fajnie złapać i dużo :) Wyniki wyszły ok, tak samo krwi. Doktor podejrzewa, że to powikłanie po sterylizacji, nietrzymanie moczu z powodu np. zostawionego jajnika. To tłumaczyłoby tą niby cieczkę. Dostaliśmy lek na hormono-zależne nietrzymanie moczu, Incurin. Maja ma go brać przez 10 dni, potem jak będzie poprawa to mniejsza dawka znów przez 10 dni, a jak nie będzie poprawy to większa dawka. Mam nadzieję, że to pomoże. bcz zostawiła mi pakę rzeczy na bazarek w lecznicy :loveu: odebraliśmy ją... jutro ją przeglądnę... także będzie kosmetyczny bazarek na leczenie m.in Majci, ale też innych psiaków u nas, które wymagają leków/badań. Mam nadzieję, że jeszcze przed Świętami uda mi się sklecić. Pojemniki i pieniążki od halci TZ też odebrał :)
  12. Niestety nie udało się zabrać Margo... Obie sunie były już zapakowane i jechały psiowozem, ale TZ musiał się wrócić z Janowa. Pękła przednia szyba :( Ale to i lepiej, bo nie wiem czy by dojechał psiowozem, bo potem była straszna zadyma, a psiowóz kiepsko jeździ na śniegu... TZ pojechał po południu z Mają golfem.
  13. Trochę się pokomplikowało i z tego powodu nie pobraliśmy dzisiaj krwi Dixie, ale jesteśmy umówieni na poniedziałek. Nasz wet janowski stwierdził, że nie wyśle krwi do Puław, bo nie ma z nimi podpisanej umowy czy jakoś tak. W każdym razie trzeba by zapłacić tą wcześniej policzoną kosmiczną sumę... Poza tym mógłby dopiero w poniedziałek wysłać krew... Zadzwoniłam więc do Stalowej Woli i tam Beatka powiedziała, że u niej takie badanie krwi kosztuje 250 zł, ale dla nas może być 230 zł ;) I to już z Kurierem, pobraniem krwi, ze wszystkim. Tylko drogę trzeba będzie doliczyć, jak dobrze pójdzie, to dokoptujemy jeszcze Mildę na operację oczu i wyjdzie po połowie czyli 15 zł. A Dixie nam trochę rozrabia, zwłaszcza w nocy jak zostaje sam na sam... trzeba pilnowac, aby nic nie zostało na stole i blacie, bo potrafi sobie nawet krzesło przysunąć :crazyeye: i strącić np. karton z mlekiem, rogryźć go i wylizać tak, że ani kropelka nie zostaje. Wczoraj zjadła też paczkę rodzynek... a jedzonko w misce ledwo tknięte :roll: Trochę też poszczekuje i wyje w nocy (chciałaby spać w pokoju z nami, najlepiej w łóżeczku ;) ). Jutro jej sprowadzę towarzystwo i mam nadzieję, że jej już nie będzie tak smutno.
  14. Dostałam już dwa maile w sprawie Pandzi :) Jeden z gumtree.
  15. Doktor sugerował zmianę antybiotyku i dołączenie jeszcze jakiegoś leku (unicośtam), ale powiedziałam, że możemy przywieźć Maję, żeby ustalić konkretnie co i jak i doktor powiedział, że tak będzie najlepiej. Tylko żeby przed przyjazdem złapać jej mocz, nie musi być jałowy i nie ma sensu suni znów męczyć cewnikowaniem. Możliwe, że już jutro uda się wybrać nam do Rzeszowa z Mają, żeby tylko nie było szklanki na drodze. Już sobie sprzęt na jutro rano przygotowałam (chochelkę i słoiczek ;) ). Wiemy już na pewno, że to nie jest moczówka prosta, więc Minirin jest niepotrzebny :multi:
  16. Rufi na szczęscie z prostatą ma wszystko ok. Rufi był dzisiaj w lecznicy i okazało się, że dokuczały mu zapchane gruczoły okołoodobytowe. Zostały już wyczyszczone i Rufiś jest jak nowonarodzony :)
  17. Hihi, cały Łatusiek :) I jeszcze tak się rozpędził, że zgubił biednego królisia ;)
  18. Malutka Gaja wygląda na zdrową, choć jest strasznie chuda :( kręgosłup jej sterczy :( Przejechała sporo kilometrów, bo na podanie surowicy musieliśmy pojechać do Stalowej Woli. Na razie nie chciała nic jeść, ale napiła się sporo wody. Pewnie jest zmęczona po podróży, bo w trakcie drogi dokazywała i płakała. Teraz śpi malutka. Ulokowaliśmy ją na razie w łazience, aby mieć na nią oko i żeby trochę doszła do siebie. [IMG]http://img228.imageshack.us/img228/6156/gaja.jpg[/IMG] [IMG]http://img97.imageshack.us/img97/7449/gaja1.jpg[/IMG] Sunia odpoczywa i się już troche odstresowała, to zdjęcie sprzed chwili, widać jaka jest chudzienka :( [IMG]http://img815.imageshack.us/img815/1647/gaja2.jpg[/IMG] Sunia nie ma co prawda pcheł, ale znalazłam pojedyncze sztuki wszy. Zapodałam jej kropelkę Fiprexu, to powinno załatwić sprawę.
  19. Górka wychodzi już na dwór bez smyczy, nie ma żadnego problemu z powrotem do domu, zawołana sama przychodzi i kieruje się prosto do swojego pokoju. Po ogrodzie porusza się swobodnie, nigdzie się nie chowa itd. Jak jestem, to trzyma się mojej osoby i chodzi sobie w pobliżu. Ale nie podchodzi i podejść się nie da, po smaczka sięgnie i na tym się kończy. W domu jest lepiej, jest grzeczna, cicha i spokojna. Nie ucieka od głasków, tylko się lekko niepokoi kiedy się do niej podchodzi (taki odruch). Wczoraj machnęła ogonem jak do niej podeszłam ją troche pogłasiać... nie wiem czy to był przypadek czy jakaś iskierka radości :roll: Jak jestem w pokoju i coś robię to pilnie mnie obserwuje. Ogólnie po domu porusza sie z przestrachem i najlepiej toleruje trasę: jej pokoik-drzwi wyjściowe do ogrodu i z powrotem. Jak jakieś drzwi są zamknięte to już panika i zmiana kierunku, przypłaszczanie sie do podłogi itp.
  20. Rety, ale limo. Dobrze, że to tylko siniak. Taki właśnie jest Łatuś, jak się czegoś wystraszy to się broni... Też kiedyś na początku naszej znajomości oberwałam od niego w kostkę ;) Tak samo postępuje z innymi psami, najpierw powarkuje ostrzegawczo, a jak się osobnik nie posłucha i nadal się chce z Łatusiem zaprzyjaźnić to jest odstraszany kłapiącymi zębami. Łatuś jest niestety nietowarzyski jeśli chodzi o psy. Cieszę się strasznie, że nie zraziliście się, Łatka po prostu trzeba poznać i on musi poznać Was. Najważniejsze to wszystko przy nim robić spokojnie i omijać newralgiczne miejsce czyli brzunio ;)
  21. Może Mikołaj zdąży ze świątecznym prezentem, bo miałam dziś obiecujący telefon... Jeszcze wieczorem mamy na spokojnie porozmawiać... Mam nadzieję, że się nie rozmyślą i okażą się odpowiednim domem dla Maksiątka.
  22. No właśnie cieszy fakt, że ktokolwiek dzwoni. Dzisiaj znów dzwonił pan z Lublina, ale znów rozczarowanie wiekiem Czarnego... bo właśnie stracili psa i nie chcą za rok znów tego przeżywać... tłumaczę, że Czarny może pożyć jeszcze drugie tyle co ma... Pan stwierdził, że porozmawia z resztą rodziny, ale jakoś nie sądzę, aby się jeszcze odezwał :shake: A Czarny coś nam pokasłuje, musimy to sprawdzić, bo możliwe, że złapał zapalenie gardła po ostatnich mrozach. Kitka jak puściły mrozy od razu poczuła się lepiej i nie kuleje. Ale dzisiaj znów mróz zaczyna łapać :( Pokombinujemy i postaramy sie przenieść parkę do wewnętrznych boksów, tam nawet w największe mrozy jest temperatura w plusie, bo ogrzewamy piecykiem.
  23. Trzymam kciuki za Pajkę, musi się w końcu ktoś odezwać w jej sprawie... Kurcze, to druga zima Pajki u nas :( [IMG]http://img337.imageshack.us/img337/9291/matii1.jpg[/IMG]
  24. Mati to strasznie fajny przytulak. [IMG]http://img140.imageshack.us/img140/3987/matiip.jpg[/IMG] [IMG]http://img337.imageshack.us/img337/9291/matii1.jpg[/IMG] [IMG]http://img522.imageshack.us/img522/8770/matii2.jpg[/IMG]
  25. Gutek i Lorek jak pisałam bardzo przypadli sobie do gustu :p [IMG]http://img213.imageshack.us/img213/9999/lorcio.jpg[/IMG] [IMG]http://img571.imageshack.us/img571/9080/lorcio1.jpg[/IMG] [IMG]http://img196.imageshack.us/img196/8521/lorcio2.jpg[/IMG] [IMG]http://img205.imageshack.us/img205/1127/lorcio3.jpg[/IMG] Loek coraz pewniej czuje się w naszej obecności i nawet w obecności aparatu ;) [IMG]http://img257.imageshack.us/img257/849/lorcio4.jpg[/IMG] Jeśli chodzi o smaczki, to wczoraj miał jakiegoś focha i nie chciał w ogóle podejść :roll: Dzisiaj było już lepiej, nawet podszedł przy nakładaniu żarełka do miski, stał i się patrzył to skarmiłam go z ręki paroma kawałkami mięsa.
×
×
  • Create New...