Jump to content
Dogomania

Murka

Members
  • Posts

    35770
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    95

Everything posted by Murka

  1. Milda w poniedziałek jedzie do domu :multi::multi::multi: Zadzwoniła pani, powiedziała, że nie chce już dłużej czekać, że będzie w poniedziałek w Lublinie i czy byłoby możliwe przywiezienie wtedy suni, aby mogła ją odebrać. Biorą ją z całym bagażem dolegliwości, będą sami leczyć u swojego weta, prosili tylko o historię choroby i ewentualne leki, które obecnie bierze. Pani ma jeszcze potwierdzić jutro lub pojutrze czy na pewno będzie to w poniedziałek. I dopytywała się jeszcze co ma nam dać za adopcję, czy jest jakaś opłata, a jak powiedziałam, że nie, bo sunia chora i na pewno będzie potrzebować nakładów finansowych to zapytała czy chociaż może jakąś karmę przekazać. Cokolwiek to będzie potraktujemy jako zwrot kosztów za dowóz do Lublina. Pani powiedziała, że nigdy nie mieli psa ze schroniska, więc powiedziałam jakie mogą wystąpić problemy, że jest biegunka itd. Że w boksie przy antybiotyku zachowywała czystość, ale może różnie być. Że będziemy w kontakcie, będziemy się starali w razie problemów coś doradzić, że gdyby wystąpiły jakieś problemy nie do przeskoczenia to sunia może do nas wrócić; pani powiedziała, że nie ma takiej opcji. I co Wy na to? Są jeszcze LUDZIE ;) Aha, odkryliśmy, że sunia bardzo dobrze reaguje na karmę dla szczeniaków. Koopki są duuużo lepsze. A Państwo karmią psy tylko surowym mięsem (dieta barf chyba się to nazywa) może to będzie dla niej dobre. Zobaczymy. Czy szykujecie jakiegoś piesa na miejsce Mildy? Bo to stałe miejsce Ulki18 ;)
  2. Na łopatki lepiej, żeby Rufi mnie nie rozkładał ;) Już mi wystarczy dzisiaj ukochania przez Jessy, ślad po pazurkach na policzku pozostanie mi kilka dni zapewne ;) Rufi bardzo lubi skakać po ludziach i nie może zrozumieć dlaczego się tak przy tym wszyscy denerwują. Ale już ładnie (aczkolwiek ciut opornie ;) ) reaguje na komendę "siad". Niestety na krótko ;) Na szczęście ostatnio nie broi, jeszcze niedawno uchodził w hoteliku za roznosiciela wszystkiego łącznie ze sprzętem do sprzątania, ale Masza bije wszystkie psy na głowę pod tym względem. Chowamy wszystko... Jest u nas 3 miesiące, a więcej pożarła niż Rufi przez 2 lata... Gdyby nie lekko zmętniałe oczy to w ogóle nie widać by było po Rufciu wieku
  3. Za tydzień we wtorek wizyta przedadopcyjna w Gdańsku :)
  4. Też myślałam o tym. Zapytam dr Szpondra. W razie co możemy ją ulokować w małej łazience na dole. Albo klatka kennelowa i spacerki na smyczy.
  5. Majcia zdecydowanie jest za gruba, będę ograniczać jej jedzonko, mam nadzieję, że to pomoże. Po nocy sucho, a to już sukces :) Spróbuję jej zmniejszyć dawkę Incurinu, na razie do jednej tabletki i zobaczymy.
  6. Dzisiaj poobserwowałam Balbinkę pod kątem tej łapki i ona jednak suni trochę przeszkadza, utyka na nią lekko, podnosi do góry, często nie staje na nią do końca jak np. stoi lub siedzi. Więc pewnie operacja będzie konieczna.
  7. Dixie jak się boi to na nic nie reaguje. Jest bardzo uległa wobec mnie, innym potrafi pokazać pazur, np. warczeć. Ale tylko kiedy czuje się "u siebie". Na koty nie reaguje, chyba, że kot zagląda do jej miski, to bywało, że przeganiała zanim zdążyłam zmrozić ją wzrokiem. Inne psy obszczekuje tylko ze swojego legowiska i swojego terenu.
  8. Niestety Czarny nadal kaszle mimo antybiotyku :( Jutro ma być wet i go przebadać. Jest podejrzenie, że to jednak może być sprawa serducha.
  9. Nie zauważyłam, aby Lori miał problemy ze wzrokiem. Choć fakt jest taki, że smaczków z ziemi szukał długo, ale to chyba bardziej węch ma słaby... Dzisiaj przy mnie obszczekał chłopa, który szedł w oddali polem. I to obszczekał tak po stróżowemu :razz: Ale jak tylko chłop się zbliżył (tzn. zaczął się zbliżać, bo nadal był w oddali ;) ), to Lorek zakręcił się, ogon mu opadł, przysiadł na zadzie i obserwował. A Pajcia cały czas zaiwaniała wzdłuż płotu (była poza wybiegiem) i nadawała siarczyście ;)
  10. [IMG]http://img37.imageshack.us/img37/7854/gut11.jpg[/IMG] [IMG]http://img267.imageshack.us/img267/7696/gut12.jpg[/IMG]
  11. [IMG]http://img18.imageshack.us/img18/7845/gut5.jpg[/IMG] [IMG]http://img529.imageshack.us/img529/8610/gut6.jpg[/IMG] [IMG]http://img217.imageshack.us/img217/402/gut7.jpg[/IMG] [IMG]http://img529.imageshack.us/img529/5743/gut8.jpg[/IMG] [IMG]http://img8.imageshack.us/img8/5556/gut9.jpg[/IMG]
  12. Gutek się już wygoił na amen i wrócił do boksów. Wykąpałam go wcześniej w Nizoralu, już nie ma tego grzybkowego zapachu, sierść stała się miękksza. Ciekawe czy mu ten zapach wróci. Cały czas dostaje Ketokonazol w tabletkach. Troche fotek :) [IMG]http://img138.imageshack.us/img138/8994/gutjf.jpg[/IMG] Tak spał ;) [IMG]http://img196.imageshack.us/img196/2460/gut1.jpg[/IMG] [IMG]http://img440.imageshack.us/img440/5521/gut2w.jpg[/IMG] [IMG]http://img263.imageshack.us/img263/3196/gut3.jpg[/IMG] [IMG]http://img823.imageshack.us/img823/7630/gut4.jpg[/IMG]
  13. Majcia od dzisiejszego południa jest w domu. Trochę nie pasuje jej łazienka, ale mam nadzieję, że z sikaniem będzie dobrze i będziemy mogli ją przekwaterować do kuchni. Na razie jest super. [IMG]http://img809.imageshack.us/img809/4571/majaab.jpg[/IMG]
  14. My od dawna kupujemy Esseliv :) Akurat tutaj na paragonie jest napisane Essentiale dlatego nie chciałam mieszać, ale dostaliśmy Esseliv. Esseliv kosztuje ok. 25 zł, a Essentiale ok. 35 zł z tego co pamiętam.
  15. Łobuziak sie goi ładnie. Jutro będzie chyba wet to mu pokażę ranę i niech decyduje czy go jeszcze potrzymać w kołnierzu. Ja bym dla pewności potrzymała jeszcze minimum do środy, ale może nie będzie takiej potrzeby. Antybiotyku mu już nie podaję, tylko smaruję ranę rivanolem w żelu trzy razy dziennie. [IMG]http://img89.imageshack.us/img89/3685/balbinka3.jpg[/IMG] [IMG]http://img819.imageshack.us/img819/8934/balbinka7.jpg[/IMG] [IMG]http://img153.imageshack.us/img153/5531/sylweku.jpg[/IMG] [IMG]http://img228.imageshack.us/img228/2491/sylwek1.jpg[/IMG] [IMG]http://img413.imageshack.us/img413/677/sylwek2.jpg[/IMG]
  16. Tylko, że ona pewnie nocą wyłazi, a to może być problem :-( Psy Dixie toleruje, ale jakoś specjalnie się nie kwapi, aby się z nimi zaprzyjaźniać. Co więcej, jest dominantką. Lubiła Szarpa, ale on teraz w DS w Zamościu...
  17. [IMG]http://img694.imageshack.us/img694/4748/balbinka16.jpg[/IMG] [IMG]http://img717.imageshack.us/img717/7664/balbinka17.jpg[/IMG] [IMG]http://img713.imageshack.us/img713/7466/balbinka18.jpg[/IMG] Po kąpieli ;) [IMG]http://img14.imageshack.us/img14/5392/balbinka19.jpg[/IMG] Malutka jest kochana, ale troche też psoci jak to podrostek. Musiałam wymienić jej koszyk wiklinowy na plastikowy, bo zaczęła go intensywnie objadać ;) Zgryzła już jedną nieopatrzenie zostawioną pod stołem Hani zabawkę ;) Uwielbia spać na krzesłach jak nasz kot :razz: Z czystością to jest tak: jak się ją wypuści to zrobi co trzeba na zewnątrz, ale jak się jej zachce to zrobi na podłodze w kuchni. Nie woła. A ciekawe, że w łazience nie było problemu, pewnie dlatego, że mniejsza przestrzeń. W kuchni ma jedno miejsce na "ubikację". Na szczęście jest niemal na środku i kałuże nie podciekają pod meble :lol: Będzie wychodzić cztery razy dziennie wraz z Mają. Załapie na pewno.
  18. [IMG]http://img256.imageshack.us/img256/3735/balbinka11.jpg[/IMG] [IMG]http://img510.imageshack.us/img510/448/balbinka12.jpg[/IMG] [IMG]http://img573.imageshack.us/img573/6355/balbinka13.jpg[/IMG] [IMG]http://img816.imageshack.us/img816/2007/balbinka14.jpg[/IMG] [IMG]http://img214.imageshack.us/img214/4376/balbinka15.jpg[/IMG]
  19. [IMG]http://img87.imageshack.us/img87/1694/balbinka5.jpg[/IMG] [IMG]http://img88.imageshack.us/img88/1091/balbinka6.jpg[/IMG] [IMG]http://img25.imageshack.us/img25/3484/balbinka8.jpg[/IMG] [IMG]http://img337.imageshack.us/img337/4668/balbinka9.jpg[/IMG] [IMG]http://img442.imageshack.us/img442/5261/balbinka10.jpg[/IMG]
  20. Dzwoniłam do dr Szpondra, wyjeżdża co prawda na urlop, ale za tydzień wraca; umówiliśmy się wstępnie na 2 lutego (mam dzwonić 1-ego i się dokładnie umówić). Mają być oględziny i od razu ewentualna operacja, żeby nie trzeba było kilka razy z sunią jeździć. Dr Szponder jest zdania, że jeśli sunia nie kuleje i nie przeszkadza jej łapka to nie trzeba tego ruszać. Mówiłam o tym, że chodzi też o adopcyjność suni, mało jest chętnych na psa z defektem. Dr Szponder mówił, że prawdopodobnie będzie trzeba tylko podciąć kości i one sie same ułożą i będą dalej rosnąć jak trzeba. Ale wszystko wyjdzie na oględzinach. Z tego co obserwuję, to sunia tą łapkę czasem podnosi do góry. Dr Szponder prosił o decyzję czy wykonywać operację gdyby się okazało, że nie jest ona konieczna i będzie tylko zabiegiem "plastycznym". A teraz fotki... jest ich trochę. [IMG]http://img525.imageshack.us/img525/4364/balbinka2.jpg[/IMG] [IMG]http://img820.imageshack.us/img820/5497/balbinka1.jpg[/IMG] [IMG]http://img89.imageshack.us/img89/3685/balbinka3.jpg[/IMG] [IMG]http://img841.imageshack.us/img841/975/balbinka4.jpg[/IMG] [IMG]http://img819.imageshack.us/img819/8934/balbinka7.jpg[/IMG]
  21. [B]mysza[/B], to jak będą walić tłumy po Twoją psinę to pamiętaj gdzie odsyłać domki :evil_lol:
  22. A wiadomo, że to ta sama pani? Pani zainteresowana Nutką ma koty, mieszka w bloku, jest samotną emerytką.
  23. Rany, żeby to była ona! Zachowanie typowe dla niej! Jakbym nie miała obowiązków to już bym jechała pod to Tesco jej szukać :placz: Jedyny sposób zwabienia jej obcej osobie to jedzenie. Ona łakomczuchem nie jest, ale teraz na pewno jest głodna. Jak się ją zobaczy to nie próbować podchodzić, nie gonić, nie robić gwałtownych gestów. Najlepiej przykucnąć, mówić, wołać po imieniu. Boję się, że jest tak przerażona że nawet jak zobaczy człowieka to będzie wiać :( Ona nie ma obroży, więc w ogóle złapanie jej graniczy z cudem. Można próbować zrobić duśkę ze smyczy. Dziewczyny, jak znów pojawi się sygnał, że Dixie jest w okolicy Tesca lub ją ktoś namierzy to puście mi SMSka, bo ja przeważnie przy kompie jestem wieczorem, a w dzień jest szansa, że się zorganizuję i pojadę do Mielca. Nie wiem czy by mnie poznała w tym całym przerażeniu, ale zawsze jest jakaś szansa. Teraz taki mróz :(
  24. Z tym znudzeniem się to ogólnie jest dziwna sprawa. Tego nie mogę wyczaić. Czasem w ogóle od początku nie chce wziąść smaczka, robi to bardzo opornie itd. a czasem podchodzi niemal sam. Podejrzewam, że ma to związek z jakimiś bodźcami zanim się zjawiam na wybiegu, coś usłyszy, kogoś zobaczy i pozostaje w nim niepokój. Nie da się niestety przewidzieć tego jego "odechcenia się". W każdym razie jak tylko się "znudzi" i nie reaguje to się zabieram :) Jeśli chodzi o szczekanie, to psy owszem obszczekuje równo. Ale ludzi obcych się boi i całe powietrze z niego schodzi. Najśmieszniejsze, że teściową (ktorą zna bardzo dobrze, bo codziennie jest przy psiakach tak samo jak my) obszczekuje, mnie i TZa też (najbardziej wieczorem, wraz z zapadnięciem wzroku jakoś mu odwaga się powiększa). I nie chodzi o to, że nas nie poznaje, bo mówię do niego, wołam, czasem też krzyknę, żeby nie hałasował (zwłaszcza jak późny wieczór i wszędzie cisza jak makiem zasiał). A on nic sobie z tego nie robi. Może to takie okazanie radości w jego wydaniu :roll: Szczeka też jak usłyszy stuknięcie bramy czy drzwi do domu. Nie widzi co się dzieje (bo to trochę daleko od jego wybiegu), ale szczeka. Szczeka też jak usłyszy samochód podjeżdżający pod dom. Ogólnie jest szczekliwy ten nasz Lorek ;)
×
×
  • Create New...