Jump to content
Dogomania

Murka

Members
  • Posts

    35770
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    95

Everything posted by Murka

  1. Ten smutasek przechodzi burzę hormonów i wyżywa się na... kocu ;)
  2. Górka już zaszczepiona na wściekliznę, dzisiaj też została zaczipowana :) Po ostatnich doświadczeniach stwierdzam jednoznacznie, że Górka musi mieć towarzystwo innego psa. Wtedy jest spokojna, czuje się bezpiecznie, wie co robić itd. Jak jest sama to jest makabra. Wcześniej mieszkała z Kurusiem, ale musieliśmy go przesiedlić do łazienki bo zaczął brać Furosemid i zdarzało mu się nasikać (a u Górki podłoga z płyt wiórowych). Odkąd Górka została sama, stała się bardzo nerwowa, przy każdym otwarciu drzwi do pokoju wypadała w panice i miotała się po całym domu piszcząc, ślizgając się po podłodze, obsikując wszystko po drodze i czasem gubiąc po trochu koopę. Ponadto zastrajkowała z jedzeniem. Dokoptowaliśmy jej staruszka Rufika i od razu nastąpiła zmiana. Niestety Rufi też zaczął posikiwać na skutek Encortonu. Górka znów jest sama i trzeba baaaardzo ostrożnie do niej wchodzić, uchylać najpierw minimalnie drzwi, jeśli nie uda się jej wsadzić łapy lub nosa i nie wypaść na korytarz to przysiada na kanapie i można spokojnie wejść. Są też inne niespodzianki... musieliśmy wynieść chodnik, żeby go wysuszyć i wyprać. Odbyło się to oczywiście gdy Górka była na ogrodzie. Ale chyba nie spodobała się jej goła podłoga bo zasikała ją przez noc totalnie... Bardzo nas to zaskoczyło, bo generalnie ogromny z niej czyścioch. I taki to egzemplarz z tej naszej Górci, trudny orzech do zgryzienia. [IMG]http://img217.imageshack.us/img217/9792/gorkaaa.jpg[/IMG]
  3. Paja ma przedłużony antybiotyk o silniejszym działaniu, bo coś tam jej jeszcze chrypi w oskrzelach. Jakiś wirus chyba, bo sporo psiaków w hoteliku ma podobne objawy :(
  4. Wygląda na to, że to jakiś wirus, bo większość psiaków ma podobne objawy. A poza tym, to wygląda na to, że Jessy znalazła domek :) Tylko jeszcze muszę ustalić kwestię odbioru suni i wizyty przedadopcyjnej :)
  5. W uszkach grzybka nie ma (wet stwierdził), ale w jednym pojawiła się ropa :( Trzeba będzie czymś to zakraplać; jutro mamy mieć lek. Margo nadal jest na antybiotyku, teraz silniejszym, bo choć jest trochę lepiej to jeszcze coś tam rzęzi w oskrzelach. Jakieś wirusisko się nam zapasło w hoteliku, prawie wszystkie psy pochrychują :(
  6. Czy ktoś wie co z książeczką Kuby? Bo miała być do mnie wysłana, ale nic nie dostałam.
  7. Nie odezwała się więcej :(
  8. Od tamtego czasu nikt z nas nie zauważył u niego "zwisu". I mam nadzieję, że tak pozostanie :)
  9. Jeśli będziemy pobierać krew to oczywiście poproszę o full wypas. O babeszję, zabijcie, zapomniałam zapytać. Codziennie teraz wieczorem dzwonię do weta i zdaję relację jak się Rufi czuje, więc zapytam jutro (o ile nie zapomnę znów). Najważniejsze jednak, że Rufi czuje się naprawdę dobrze. Tylko siknął nam wczoraj na dywan solidnie i dzisiaj na moich oczach na swoje posłanie! Wet twierdzi, że może to być reakcja na steryd i żeby poczekać co się będzie działo jutro. Wody Rufi nie pije jakoś strasznie dużo, umiarkowanie. Apetyt w porządku. Poza tym Rufi biega i nawet podskakuje! Jutro znów dawka Encortonu bez zmian.
  10. Dzwoniliśmy do dr Szpondra: wszystko dobrze się goi, wszystko ok. Ale wskazane jest, aby jeszcze trochę pobyła w klinice. Dr Szponder będzie się odzywać kiedy trzeba będzie Balbinkę odebrać.
  11. Dzięki, Ziutka, odpisałam tej pani. Zapytałam o jakie dzieci chodzi, bo takie w wieku szkolnym myślę, że dogadają się z Ronaldem i będą umiały z nim postępować. Miały u nas zresztą takowe z nim kontakt i nie było problemu. On głasianie uwielbia, gorzej gdy się chce od niego czegoś więcej ;)
  12. Może być do mnie, bo chętny domek i tak będzie się ze mną musiał skonsultować: [email][email protected][/email]
  13. Rufi czuje się wyśmienicie, apetyt ma super, nawet zjadł trochę karmy nerkowej.Jutro zapytam weta czy mam spróbować go znów przestawić na Renala. Dawka Encortonu zostaje jutro tak jak dzisiaj. A tutaj trochę rachunków: Rubenal 73 zł, wizyta naszego weta kiedy z Rufim było kiepsko, badanie krwi 63 zł, wizyta z Rufim w lecznicy w Janowie Lub. (to już było policzone wcześniej w rozliczeniu) 20 zł: http://img62.imageshack.us/img62/9397/rufifakturka.jpg http://img847.imageshack.us/img847/7995/rufifakturka1.jpg http://img695.imageshack.us/img695/349/rufifakurka1.jpg Zakupiłam dwa opakowania Encortonu 10mg, każdy po 10 zł, czyli razem 20 zł.
  14. Kuruś w sumie na razie jest taki jak dawniej, biegający i wesoły. I prawie nie kaszle (cały czas jest jeszcze na antybiotyku). Oby leki działały jak najdłużej. Dzisiaj odebrała Vetaraxoid (65 zł): [URL]http://img101.imageshack.us/img101/7346/kurusfaktura.jpg[/URL]
  15. Pozdrowienia od zakołnierzowanej Lizy :) Oczywiście stan zużycia kołnierza nie jest dziełem Lizy, tylko poprzednich użytkowników.
  16. Jessy jak się okazało złapała zapalenie gardła, jeszcze posiedzi parę dni w domu na antybiotyku. Przyszedł mail w sprawie suni :)
  17. Doszło (50 zł) :) A Rufi ożywił się już na tyle, że ZAUWAŻA kota ;) Musimy bardzo uważać; przeprowadzamy zawsze Rufika ze spaceru do swojego pokoju za obrożę. Dzisiaj jak zobaczył kota na schodach, to wszedł po nich jak młodzieniaszek i żadne tam stawy mu nie przeszkadzały ;)
  18. Beatka musi poszukać w książkach, bo pierwszy raz spotyka się z taką przypadłością u psa. Mówi, że tak się dzieje u ogierów po narkozie. Prawdopodobnie brakuje jakiegoś hormonu; musi dokładnie ustalić co można w takiej sytuacji zapodać i da znać. Mam nadzieję, że to tylko takie chwilowe rozchwianie po kastracji.
  19. Ale super zdjęcia :) Abbi była (i jest) wyjątkowo prodziecięcym psiakiem, nie dość, że super łagodna to jeszcze delikatna. Nasza Hania do tej pory ją pamięta i jak zobaczy na zdjęciu jakiegoś białego psiaka to mówi: to jest Abbi! ;) Dziękuję za wpłatę na dług Abbi! Niestety te 70 zł aktualne :( Jak pieniążki dojdą to dam znać :)
  20. Liza właśnie przed chwilą przyjechała po sterylce :) Wszystko OK. Faktura została wystawiona, zapłacona i wysłana wg życzenia :)
  21. Póki co Rufi jest żywszy niż wczoraj, wrócił mu apetyt i sporo zjada. Już nawet zasmakował w spaniu na kanapie ;) Jutro znów minimalnie zwiększamy dawkę Encortonu. Jestem świadoma tego, że mogą to być ostatnie dni/tygodnie Rufikowego życia. Dlatego staramy się, aby ten ostatni czas spędzał w domowych warunkach i czuł się jak jak najlepiej. Mam jednak nadzieję, że to tylko takie chwilowe zachwianie zdrowotne i Rufi będzie jeszcze brykał po wiosennej trawce.
  22. Nie mam jeszcze żadnych wiadomości czy i kiedy można przyjechać po Balbinkę.
  23. My stosujemy Otliclar do czyszczenia uszu. Problem jest taki, że uszy Margo są niemal zarośnięte przez te narośla i są tam miejsca, w które nie dociera płyn. Dlatego nawet leczenie poprzez zakrapianie będzie (i było) tylko powierzchowne. Na pewno najlepiej byłoby podawać tabletki (np. Ketokonazol), ale nie jest to niestety obojętne dla organizmu.
  24. U nas też jest suczka taka jak Mati, tylko uszka ma stojące. Ludzie coś nie gustują w "hienkach" :(
  25. Miałam dzisiaj telefon i mail z Gumtree. Chyba od tej samej osoby z Katowic. Transport to pikuś, bo jak się okazuje, jest w naszej okolicy osoba, która co miesiąc jeździ do Katowic własnym samochodem. Niestety jest tam 4-letnie dziecko, więc wg mnie odpada :( Ronald po kastracji ma jakąś dziwną przypadłość, raz na jakiś czas (zaobserwowałam wczoraj raz, dzisiaj drugi raz) wypada mu "interes" i wisi niemal do samej ziemi. Pierwszy raz coś takiego widzę, wczoraj miałam już pakować go i gnać do lecznicy, bo myślałam, że mu tak na stałe ten interes wypadł. Ronald chodzi wówczas rozkrakiem, czuje wyraźny dyskomfort i nie bardzo wie co z tym zrobić. Potem mu się "interes" sam chowa. Rozmawiałam z Beatką ze Stalowej Woli, ma naszykować jakieś leki dla niego. TZ właśnie jest teraz w lecznicy z innymi psiakami i przywiezie te leki dla Ronalda wieczorem.
×
×
  • Create New...