Jump to content
Dogomania

Murka

Members
  • Posts

    35705
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    93

Everything posted by Murka

  1. Na razie nikt nie dzwoni ani z PP, ani znikąd indziej... Czasem na allegro się jakiś obserwator przyplącze i na tym się kończy :( Wykupiłam Jarci pakiet ogłoszeń na bazarku, bo sama nie mam kiedy siedzieć i klepać.
  2. Ciiiiszaaa.... Wykupiłam dla Maksia pakiet ogłoszeń na bazarku... Może tym razem się uda...
  3. Wykupiłam dla Całuska pakiet ogłoszeń na bazarku, gdzieś musi być ten Całuskowy domek...
  4. Nie wiem czemu nikt się Sambą nie interesuje :( Sunia jest genialna i ma charrrrakterek :) ale taki fajny, tzn. swoje zdanie ma, ale nie używa zębów. Zdecydowanie ma jamniczych przodków. Rozdziamgotało się toto na całego, alarmuje kiedy trzeba i nie trzeba ;) Nie widać, a słychać na kilometr ;) U nas w hoteliku teraz jakiś wirus się panoszy, psiaki są pozaziębiane. Samby na razie to nie dotyczy.
  5. Ale fajne fotki :) Fajnie znów zobaczyć Figunię :)
  6. Rufi nadal czuje się dobrze, biega, skacze, a nawet szczeka! Rozmawiałam z wetem. Babeszjoza jest wykluczona. Wykluczony został również nowotwór. To, że Rufi dobrze zareagował na Encorton wskazuje, że Rufi cierpi na chorobę autoimmunologiczną. Jaką dokładnie nie wiadomo i ciężko będzie to stwierdzić, potrzebne by były bardzo skomplikowane badania (np. pobranie wycinka wątroby). Niestety nie wróży to dobrze. Póki co zostajemy przy Encortonie, do środy na brać 6 tabletek, potem będziemy powoli schodzić z tej dawki, ostateczna dawka będzie ustalona przez Rufiego, w zależności od tego czy się będzie czuł lepiej czy gorzej. W środę trzeba będzie pobrać krew do badania, nie wiem czy uda się nam ją wysłać (potrzebna jest specjalna fiolka), chyba najlepiej będzie jak Rufi pojedzie do Lublina i zostanie przebadany na miejscu. Może złoży się to razem z odbiorem Balbinki z kliniki, zobaczymy. Póki co Encorton pomaga Rufiemu i wyraźnie bardziej mu pomaga niż szkodzi. Co dalej, zobaczymy.
  7. To i tak masz fajnie, że przynajmniej mały chce w tej chuście siedzieć, bo ja cudowałam z chustami, nosidełkami i Hania niczego nie tolerowała, a przy mamusi też chciała być cały czas ;)
  8. Domek okazał się niewypałem, sunia miałaby być na łańcuchu... i oczekiwać na wybudowanie kojca...
  9. Górka bardzo źle znosi wszelkie zmiany, coś nowego w pokoju, brak psa, zmiana miejsca - to wszystko wywołuje u niej stres i panikę. Co ciekawe po zapięciu na smycz uspokaja się i pozwala się bez problemu poprowadzić gdzie trzeba.
  10. Tym Panem to sobie chyba nie ma co gitary zawracać... A Plama podłapał jakiegoś wirusa, podobnie jak inne psy w hoteliku. Dostał dzisiaj antybiotyk.
  11. Ten smutasek przechodzi burzę hormonów i wyżywa się na... kocu ;)
  12. Górka już zaszczepiona na wściekliznę, dzisiaj też została zaczipowana :) Po ostatnich doświadczeniach stwierdzam jednoznacznie, że Górka musi mieć towarzystwo innego psa. Wtedy jest spokojna, czuje się bezpiecznie, wie co robić itd. Jak jest sama to jest makabra. Wcześniej mieszkała z Kurusiem, ale musieliśmy go przesiedlić do łazienki bo zaczął brać Furosemid i zdarzało mu się nasikać (a u Górki podłoga z płyt wiórowych). Odkąd Górka została sama, stała się bardzo nerwowa, przy każdym otwarciu drzwi do pokoju wypadała w panice i miotała się po całym domu piszcząc, ślizgając się po podłodze, obsikując wszystko po drodze i czasem gubiąc po trochu koopę. Ponadto zastrajkowała z jedzeniem. Dokoptowaliśmy jej staruszka Rufika i od razu nastąpiła zmiana. Niestety Rufi też zaczął posikiwać na skutek Encortonu. Górka znów jest sama i trzeba baaaardzo ostrożnie do niej wchodzić, uchylać najpierw minimalnie drzwi, jeśli nie uda się jej wsadzić łapy lub nosa i nie wypaść na korytarz to przysiada na kanapie i można spokojnie wejść. Są też inne niespodzianki... musieliśmy wynieść chodnik, żeby go wysuszyć i wyprać. Odbyło się to oczywiście gdy Górka była na ogrodzie. Ale chyba nie spodobała się jej goła podłoga bo zasikała ją przez noc totalnie... Bardzo nas to zaskoczyło, bo generalnie ogromny z niej czyścioch. I taki to egzemplarz z tej naszej Górci, trudny orzech do zgryzienia. [IMG]http://img217.imageshack.us/img217/9792/gorkaaa.jpg[/IMG]
  13. Paja ma przedłużony antybiotyk o silniejszym działaniu, bo coś tam jej jeszcze chrypi w oskrzelach. Jakiś wirus chyba, bo sporo psiaków w hoteliku ma podobne objawy :(
  14. Wygląda na to, że to jakiś wirus, bo większość psiaków ma podobne objawy. A poza tym, to wygląda na to, że Jessy znalazła domek :) Tylko jeszcze muszę ustalić kwestię odbioru suni i wizyty przedadopcyjnej :)
  15. W uszkach grzybka nie ma (wet stwierdził), ale w jednym pojawiła się ropa :( Trzeba będzie czymś to zakraplać; jutro mamy mieć lek. Margo nadal jest na antybiotyku, teraz silniejszym, bo choć jest trochę lepiej to jeszcze coś tam rzęzi w oskrzelach. Jakieś wirusisko się nam zapasło w hoteliku, prawie wszystkie psy pochrychują :(
  16. Czy ktoś wie co z książeczką Kuby? Bo miała być do mnie wysłana, ale nic nie dostałam.
  17. Nie odezwała się więcej :(
  18. Od tamtego czasu nikt z nas nie zauważył u niego "zwisu". I mam nadzieję, że tak pozostanie :)
  19. Jeśli będziemy pobierać krew to oczywiście poproszę o full wypas. O babeszję, zabijcie, zapomniałam zapytać. Codziennie teraz wieczorem dzwonię do weta i zdaję relację jak się Rufi czuje, więc zapytam jutro (o ile nie zapomnę znów). Najważniejsze jednak, że Rufi czuje się naprawdę dobrze. Tylko siknął nam wczoraj na dywan solidnie i dzisiaj na moich oczach na swoje posłanie! Wet twierdzi, że może to być reakcja na steryd i żeby poczekać co się będzie działo jutro. Wody Rufi nie pije jakoś strasznie dużo, umiarkowanie. Apetyt w porządku. Poza tym Rufi biega i nawet podskakuje! Jutro znów dawka Encortonu bez zmian.
  20. Dzwoniliśmy do dr Szpondra: wszystko dobrze się goi, wszystko ok. Ale wskazane jest, aby jeszcze trochę pobyła w klinice. Dr Szponder będzie się odzywać kiedy trzeba będzie Balbinkę odebrać.
  21. Dzięki, Ziutka, odpisałam tej pani. Zapytałam o jakie dzieci chodzi, bo takie w wieku szkolnym myślę, że dogadają się z Ronaldem i będą umiały z nim postępować. Miały u nas zresztą takowe z nim kontakt i nie było problemu. On głasianie uwielbia, gorzej gdy się chce od niego czegoś więcej ;)
  22. Może być do mnie, bo chętny domek i tak będzie się ze mną musiał skonsultować: [email][email protected][/email]
  23. Rufi czuje się wyśmienicie, apetyt ma super, nawet zjadł trochę karmy nerkowej.Jutro zapytam weta czy mam spróbować go znów przestawić na Renala. Dawka Encortonu zostaje jutro tak jak dzisiaj. A tutaj trochę rachunków: Rubenal 73 zł, wizyta naszego weta kiedy z Rufim było kiepsko, badanie krwi 63 zł, wizyta z Rufim w lecznicy w Janowie Lub. (to już było policzone wcześniej w rozliczeniu) 20 zł: http://img62.imageshack.us/img62/9397/rufifakturka.jpg http://img847.imageshack.us/img847/7995/rufifakturka1.jpg http://img695.imageshack.us/img695/349/rufifakurka1.jpg Zakupiłam dwa opakowania Encortonu 10mg, każdy po 10 zł, czyli razem 20 zł.
  24. Kuruś w sumie na razie jest taki jak dawniej, biegający i wesoły. I prawie nie kaszle (cały czas jest jeszcze na antybiotyku). Oby leki działały jak najdłużej. Dzisiaj odebrała Vetaraxoid (65 zł): [URL]http://img101.imageshack.us/img101/7346/kurusfaktura.jpg[/URL]
  25. Pozdrowienia od zakołnierzowanej Lizy :) Oczywiście stan zużycia kołnierza nie jest dziełem Lizy, tylko poprzednich użytkowników.
×
×
  • Create New...