Jump to content
Dogomania

Murka

Members
  • Posts

    35705
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    93

Everything posted by Murka

  1. Te zdjęcia zrobiłam już kiedyś, ale zapomniałam wstawić. To wtedy gdy Górka "wypadała" ze swojego pokoju przy byle okazji i biegała w panice po domu. Nie raz znalazła przystań w pokoju dziecka ;) [IMG]http://img217.imageshack.us/img217/6861/gorcia.jpg[/IMG] [IMG]http://img9.imageshack.us/img9/53/gorcia1.jpg[/IMG]
  2. Znikają Ci obserwatorzy i znów się pojawiają... A jak nikt nie się nie odzywał tak się nie odzywa :( Masza tęsknie spogląda na bawiące się psiaki ;) To takie kochane suczydło. [IMG]http://img855.imageshack.us/img855/1630/masz.jpg[/IMG] [IMG]http://img811.imageshack.us/img811/9679/masz1.jpg[/IMG]
  3. [IMG]http://img862.imageshack.us/img862/8618/macho5.jpg[/IMG] A tu komenda "siad" :) [video=youtube;TjhJBaGRGVs]http://www.youtube.com/watch?v=TjhJBaGRGVs[/video]
  4. Trochę dzisiejszych fotek Macho :) Fajne z niego psisko, załapał już czystość. Uwielbia ludzi oraz szaleństwa z innymi psami. Zobaczcie co wyprawiają z Jarą: [video=youtube;XufuR3VidqM]http://www.youtube.com/watch?v=XufuR3VidqM[/video] Jakaś malutka łysinka się mu zrobiła na pysku, nie wygląda to na grzybka, ale będę obserwować, bo w tym miejscu lubi się grzybek panoszyć. Mam nadzieję, że to tylko odpadnięty jakiś strupek. [IMG]http://img197.imageshack.us/img197/939/machom.jpg[/IMG] [IMG]http://img834.imageshack.us/img834/6136/macho1y.jpg[/IMG] [IMG]http://img864.imageshack.us/img864/2125/macho2.jpg[/IMG] [IMG]http://img200.imageshack.us/img200/6932/macho3.jpg[/IMG]
  5. Niestety Ronaldzik jest kochany, ale charakterek ma. Zaczyna już trochę spuszczać z tonu, ale trzeba nad nim stale pracować. Nie ma już np. odruchu obronnego przy czesaniu, no chyba, że się jakiś włosek pociągnie ;) Nadal nie zauważyłam "zwisu", mam nadzieję, że już się nie zdarzy. A tu dziamgotek w boksie :) [video=youtube;uR3-Hkr0IFg]http://www.youtube.com/watch?v=uR3-Hkr0IFg[/video]
  6. Dzięki Ziutka! Już odpisałam, że Jara aktualna :) Jarcia znów ma śpiochy w oczach... Nie wiem co to za nawracające świństwo! :( Poza ropą w oczkach wszystko ok, Jara biega, szaleje, ma apetyt... Chyba trzeba jej będzie krew zrobić albo co... Jara aktywnie uczestniczy w porządkach wiosennych :) Tu jako pomocnik drwala :D [IMG]http://img218.imageshack.us/img218/8707/jaraa.jpg[/IMG] A tu niweluje górkę piasku, co by teren był równy ;) [IMG]http://img27.imageshack.us/img27/7822/jaraa1.jpg[/IMG] [IMG]http://img821.imageshack.us/img821/964/jaraa2.jpg[/IMG] [IMG]http://img46.imageshack.us/img46/8585/jaraa3.jpg[/IMG] [IMG]http://img215.imageshack.us/img215/3497/jaraa4.jpg[/IMG] A tu szaleństwa panny Jarej i kawalera Macho (Macho na lince, bo niestety płot 1,5 metrowy to dla niego pikuś) [IMG]http://www.youtube.com/watch?v=XufuR3VidqM[/IMG][video=youtube;XufuR3VidqM]http://www.youtube.com/watch?v=XufuR3VidqM[/video]
  7. Dorzuciłam do postu z kosztami leczenia rachunek za pierwszą antybiotykoterapię. Ucho Margo zdecydowanie lepiej, ropa zaczyna zasychać i jest jej zdecydowanie mniej. Biedna Margusia jak mnie widzi z rękawiczkami gumowymi to od razu ogonek pod siebie i daje dyla. Ale dzielnie znosi zabiegi i jak zawsze: nawet nie mruknie. Sprzęt do czyszczenia po czyszczeniu (w rękawiczkach zawinięte brudne patyczki) [IMG]http://img705.imageshack.us/img705/6769/margosprzet.jpg[/IMG] Tu radocha, bo skończyłam z ucholami [IMG]http://img233.imageshack.us/img233/8163/margo.jpg[/IMG] [IMG]http://img816.imageshack.us/img816/5610/margo1.jpg[/IMG] [IMG]http://img146.imageshack.us/img146/6992/margo2.jpg[/IMG] I jeszcze dwa filmiki: [video=youtube;Dawha0RLLl8]http://www.youtube.com/watch?v=Dawha0RLLl8[/video] [video=youtube;yaS7P51UYaw]http://www.youtube.com/watch?v=yaS7P51UYaw[/video]
  8. Dobre wieści takie, że nie ma na razie wymiotów. Gorsze takie, że Rufi znów posikuje. Jeszcze są takie, które nie wiem czy zaliczyć do dobrych czy złych: mało dzisiaj orła nie wywinęłam tak mnie staruszek Rufcio pociągnął za kotem :mad: Zdecydowanie odzyskał siły... Jest już karma wątrobowa Hillsa. Trochę gorzej smakuje Rufiemu niż Renal, ale co zrobić. Tu puszki wraz z zamówionym preparatem Ipakitine, bo się już kończy to co mam Razem za wszystko 186zł: http://img847.imageshack.us/img847/1884/rufifaktura.jpg
  9. Jak dla Mai to chyba do mnie. W razie co przejdzie na innego psiaka.
  10. Przeżyłam jakoś i dzisiaj, dochodzimy do wprawy ;) A Ronald znów bawi się w "cap za łydkę", łobuz jeden! Na razie nie zaobserwowałam "zwisu". Ostatnio pojawił się 10-tego. Rozliczenie: [B]Stan konta na 13 luty wynosił +1111,60 zł Wpłaty:[/B] 50 zł Ra dunia Razem: 1161,60 zł [B]Koszty: 255 zł hotelowanie [/B] 1161,60 zł - 255 zł = 906,60 zł [COLOR=red][B]Stan konta na 15 marzec wynosi +906,60 zł.[/B][/COLOR] Karmy wystarczy jeszcze na kolejny miesiąc z racji tego, że ostatnio dostaliśmy paczuszkę dla psiaków od jednej z corgomaniaczek :) I było tam też trochę karmy. Doliczyliśmy to do konta Ronalda.
  11. Loruś już się nie boi klikania i chyba powoli łapie zasadę "klik - nagroda". Nie ma żadnych oporów przed podjęciem nagrody. Raz za razem. Czasem tylko ma "przerwę", ale wtedy ja wychodzę z wybiegu lub zajmuję się czymś innym (np. sprzątaniem na wybiegu) i jak powracam do klikania to Lorek znów jest aktywny. Na razie staram się wyłapywać momenty, że Lorek na mnie spogląda i wtedy go nagradzam klikaniem. Na razie zabiera nagrodę i wycofuje się na bezpieczną odległość. Nie próbuję dawać mu z ręki. Zmieniam taktykę na klikanie. Zobaczymy jak daleko posunie się Lorek. Na razie jest bardzo skupiony na mnie i go bardzo intryguje ta nowa zabawa :) Pajcia oczywiście w czasie klikania obserwuje nas zza wybiegu ;) Nie wiem czy to wynik parodniowego klikania czy obcowania z nim ogólnie, ale są widoczne malutkie postępy: 1. Lorek czuje sie dobrze zarówno z Pajcią jak i bez Pajci na wybiegu. 2. Nie muszę już kucać, aby Lorek podjął rzuconego smaczka. Odkryłam to dzisiaj i byłam naprawdę zdziwiona. Stałam prościutko i Lorek bez większych oporów podjął rzuconego smaczka. Jak kucam czuje się pewniej i pewniej podchodzi, ale już nie ma zamierania w bezruchu lub przykurczania się w chwili kiedy wstaję. 3. Nie boi się podjąć smaczka w obecności większej niż jedna osoba. Wcześniej było nierealne, aby zainteresował się czymś innym gdy coś się działo, ktoś inny był obecny w polu widzenia. Dzisiaj robiliśmy trochę porządków na wybiegu z TZem i w międzyczasie klikałam z Lorkiem. Przeważnie byłam wtedy sama, ale były też momenty, że TZ kręcił się poza wybiegiem, ale w pobliżu i Lorek był skupiony na mnie. Mam nadzieję, że Lorek załapie to klikanie i da się zbliżyć do siebie, bo widziałam jak się drapał, więc pewnie jakieś tam życie się na nim pojawiło.
  12. No właśnie już robię rozliczenie, ostatni skarpeta Margo wynosiła: [quote name='Murka']Wpłynęła wpłata 50 zł dla Margo od Dony. Czyli 49 zł + 50 zł =[B][COLOR=red] + 99 zł[/COLOR][/B][/QUOTE] [B]Evelin wpłaciła 50 zł[/B] na potrzebującego psiaka i przekazuję tę wpłatę na leczenie Margo: 99 zł + 50 zł = [B]+149 zł[/B] Teraz koszty leczenia: 149 zł - 239,30 zł = [COLOR=red][B]-90,30 zł[/B][/COLOR] Z tymże tak jak pisałam będę robić bazarek (chyba w przyszłym tygodniu), aby załatać ten minus.
  13. Dzisiaj w południe znów Rufi zwymiotował po zjedzeniu miękkiej karmy. Z tymi jego wymiotami to już kiedyś były problemy, pamiętam że jak był jeszcze w jesieni w boksie zewnętrznym to też czasem były wymiociny. Malibo57 zasugerowała, żeby spróbować stawiać mu miskę z jedzeniem wyżej, na stojaku. Możliwe, że tu tkwi problem, bo wieczorem Rufi zjadł z miski na podwyższeniu (nie musiał się w ogóle schylać) i nic nie zwrócił. Siedziałam i czekałam aż wszystko wtrąbi ;) Czasem podnosił głowę do góry jak ptak, który pije wodę, jakby miał problem z przełknięciem. Miejmy nadzieję, że to rozwiąże problem. Pamiętam, że kiedy miał kryzys i podawałam leki w konserwie z ręki to też raz się zdarzyło, że zwrócił. Ale potem się już tak nie działo. Rufi musi być teraz na karmie wątrobowej, Hepatic. Malibo już zamówiła, ale będzie za ok tydzień. Do tego czasu Rufi będzie zajadał Renal + ziemniaki + Duphalac (laktuloza). Samych ziemniaków nie chciał jeść, jedynie z ręki trochę wraz z lekami. Więc teraz mieszam z konserwą tak jak radziła Malibo i pięknie "się wchłania" :) Zamówiłam tu na miejscu puszki hepatica (lub gdyby nie było to renala), mają być na jutro. Duphalac brała kiedyś nasza Hania jak miała problemy z zatwardzeniami (oczywiście nie pomogło...), została połowa butelki i teraz Rufi korzysta.
  14. No i nic z tego nie wyszło, buuu... Z ogłoszeń cisza :(
  15. Nikt dziś nie dzwonił, ech ludzie :( Jutro jak będzie dobra pogoda to planujemy trochę pofocić, Lizka też się załapie.
  16. A są tu takie ciotki co to cicho siedzą, ale wszystką wiedzą :diabloti:
  17. Teraz trochę o finansach. Koszty leczenia przeziębienia i ucha pochłonęły sporo kasy. Na hotelowanie wystawię rachunek dla Towarzystwa, a koszty leczenia będę pokrywać ze skarpety Margo i zrobię dla niej bazarek. Nie będę ryzykować, że Towarzystwo się zeźli, stwierdzi, że pies nieadopcyjny i wymówi hotelowanie. Pewnie kiedyś i tak to nastąpi, ale im później tym lepiej. Może Jarą się w końcu uda wypchać do domu, to Margo wskoczyłaby na jej miejsce jako psiak na BDT. Dokładne koszty leczenia: Pierwsze badanie i antybiotyk kosztowały [B]36,70 zł[/B]. Tutaj jest rachunek, ale dotyczy 4 psów: [URL]http://img861.imageshack.us/img861/7120/margorachunek.jpg[/URL] 147 : 4 psy = 36,75 zł Tutaj jest rachunek zbiorowy i rozpiska dotycząca dalszego leczenia przeziębienia: [URL]http://img801.imageshack.us/img801/6484/rufirachunek.jpg[/URL] [URL]http://img811.imageshack.us/img811/7849/rozpiskarachunku39.jpg[/URL] Margo dotyczy: Enroxil 23 tabletki [B]47,63 zł[/B] 1/4 kosztów wizyty (dotyczyła głównie czterech psów) i dojazdu weta [B]24 zł[/B] (25 zł + 71,09 = 96,09 zł, to podzielić na cztery = 24 zł Tutaj jest leczenia ucha [B]131 zł[/B] [URL]http://img809.imageshack.us/img809/7120/margorachunek.jpg[/URL] [URL]http://img708.imageshack.us/img708/6622/margorachunekk.jpg[/URL] [B]Razem za wszystko 239,30 zł.[/B] Dokupiłam dzisiaj Aurizon wg uwagi dr Komorowskiego. Otodinem będę przemywać i czyścić (podobno świetnie odkaża), a na koniec zapuszczać Aurozinem. Do tego doustnie Enroxil przez 14 dni + osłona jelit (to mamy na składzie).
  18. W końcu mogę napisać o kosztach leczenia. W sumie wyszło 24 zł za wizytę weta (badanie, dojazd, zastrzyk antybiotyku) + 45 zł (dalszy antybiotyk), czyli razem [B]69 zł.[/B] Załączam rachunek i rozpiskę: [URL]http://img801.imageshack.us/img801/6484/rufirachunek.jpg[/URL] [URL]http://img811.imageshack.us/img811/7849/rozpiskarachunku39.jpg[/URL] Nie wszystko oczywiście dotyczy Plamy. Jego dotyczy tylko antybiotyk Synergal: zakupiliśmy 50 tabletek dla trzech psów, całość 135 zł, rozdzieliłam wg wielkości psów i jaką dostawały dawkę: największa sunia Masza 55 zł, średni psiak Maksio 35 zł i dla Plamy jako pośredniego zostało 45 zł. WIzyta weta dotyczyła 4 psów (w tym Plamy), czyli razem (dojazd + wizyta ogółem) 25 zł + 71,09 zł = 96,09 zł. 96 zł : 4 psy = 24 zł dla każdego psa. Mam nadzieję, że to jasno wszystko opisałam... Plama już dobrze się czuje. Żal tylko, że musi cały czas być na uwięzi. On kocha biegać. Ale co zrobić. Straaaasznie podobają mu się kury za płotem, więc nawet nie myślę o tym, aby pozwolić mu pobiegać swobodnie. Jeszcze drugi taki artysta się nam trafił i też wychodzi tylko na lince, nic żeśmy o nim nie wiedzieli, ale pierwszego dnia będąc na lince wisiał już na płocie ;) Także też skazany jest na spacery pod szczególnym nadzorem.
  19. Rufi czuje się dobrze, ale pojawił się nowy problem: wymiotowanie. Zdarza się coraz częściej i nie tylko przy mokrej karmie i czymś atrakcyjnym. Wet zaproponował znów podawać Ipakitine i dodatkowe Ranigast przed każdym posiłkiem. Ranigast już kupiłam, ale nie dodzwoniłam się, aby ustalić dawkę. Rufi niestety zaczyna być trochę uciążliwy w domu, coraz bardziej grandzi, zdarza mu się zrobić koopę. Tyle dobrego, że odżył. Teraz trochę finansowo: Zakupiłam dzisiaj Esseliv Forte (27,20 zł), Hepatil (10 zł), Encorton (10 zł) i Ranigast (6,60 zł): http://img69.imageshack.us/img69/9637/rufiparagonn.jpg Tutaj jest rachunek, ale nie dotyczy on w całości Rufika: http://img801.imageshack.us/img801/6484/rufirachunek.jpg Chodzi tylko o Rubenal (2 duże opakowania): 246,30 zł. Poniżej rozpiska, w której jest to uwzględnione: http://img811.imageshack.us/img811/7849/rozpiskarachunku39.jpg
  20. Miałam dziś telefon w sprawie Lizy, pan dzwonił z Warszawy, ogrodzony dom z ogrodem, zgodził się na wizytę przedadopcyjną. Z racji tego, że rzadko jest w domu powiedział, że jutro zadzwoni żona i poda adres i dane do wizyty oraz ustali konkrety odnośnie odbioru suni (czy będą mogli sami przyjechać czy potrzebna będzie pomoc w tej kwestii). Mam nadzieję, że się odezwą, bo brzmią bardzo fajnie.
  21. [quote name='Ra_dunia']I jak tam? ręce całe?[/QUOTE] Całe, ale czy jutro pozwoli mi się zbliżyć do siebie to nie wiem :diabloti:
  22. Rozmawiałam z dr Komorowskim, będziemy się powoli szykować do operacji tych uszysków, bo chyba w końcu idzie wiosna. Na razie musimy podleczyć to uszko z ropą. Doktor zalecił płyn do uszu + antybiotyk w tabletkach przez 2 tygodnie. Po tym powinna się ropa zmniejszyć i wtedy będziemy się kontaktować w sprawie ciachania.
  23. Rozmawiałam przy okazji o Kurusiu z lecznicą w Rzeszowie, gdzie był badany. Doktor powiedział, że dobrze by było sprawdzić co jest przyczyną wodobrzusza, może to być np. wątroba. Za parę tygodni będziemy się wybierać do Rzeszowa z innym psiakiem więc Kuruś też się załapie na kontrolę, w najgorszym wypadku nie uda mu się pobrać krwi i tylko się przejedzie. Na razie ma zalecenie antybiotyk Cefalosporyna przez 5 dni (musimy 5 dni odczekać po Enroxilu, który dostawał do tej pory i skończył dwa dni temu), żeby podziałać trochę na to wodobrzusze. Kuruś niestety znów zaczyna kaszleć :(
  24. Rozmawiałam o przypadku Ronalda z dr Komorowskim z Rzeszowa (jak mamy jakiś beznadziejny przypadek, gdzie wszyscy rozkładają ręce to idziemy od niego ;) ). Zaproponował podanie Ronaldowi niesterydowego leku przeciwzapalnego przez ok. 5 dni. I mam dać znać czy jest poprawa. Mamy akurat Metacam w płynie, ale nie wiem czy Ronald pozwoli sobie zapodać, bo to trzeba strzykawką do pyska... Jutro spróbuję.
  25. [B]Pucka[/B], sprawdź pocztę e-mail :mad: Pajci się chyba w końcu znudziło mojego wysłuchiwania, że pora do domu :eviltong:
×
×
  • Create New...