Jump to content
Dogomania

Murka

Members
  • Posts

    35770
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    95

Everything posted by Murka

  1. Ok, to będziemy działać w tym temacie. Może po świętach będzie wyjazd do Lublina w sprawie innej suni to Kuruś by się zabrał i koszty podróży by się zmniejszyły.
  2. [quote name='Jelena Muklanowiczówna']Ło, Murka, a możesz wkleić zdjęcia ze ślubu? Ja, jakbym miała skaner, to bym zeskanowała zdjęcia ze ślubu moich rodziców. To mieliście niezły cyrk z tymi obrączkami. Ja kiedyś nosiłam długo srebrną obrączkę i było mi w niej nawet wygodnie, więc może ślubna tak szybko nie spadnie z palca...[/QUOTE] Jak będę miała chwilkę to wkleję, mam chyba na drugim kompie. Z obrączką to tylko TZ ma czasami problem, bo ręce mu czasem puchną albo boi się uszkodzić przy jakiejś cięższej robocie. Wtedy zdejmuje.
  3. [B]Majaa[/B], czy nadal masz kontakt z domkiem Misi? Czy wszystko ok? Bo jak zobaczyłam to zdjęcie psów z Rachowa to struchlałam, sunia IDENTIKO jak Misia! [IMG]http://img854.imageshack.us/img854/7713/img2660resize.jpg[/IMG]
  4. [quote name='Murka']Piękne zdjęcia!!! Do mnie doszła wpłata od Piotra: 502,16 zł, czyli 758 zł - 502,16 zł = 255,84 zł. Zostało do zapłaty: [B]255,84 zł.[/B][/QUOTE] Doszła do mnie kolejna wpłata na Kubę: 71,84 zł, więc 255,84 - 71,84 zł = 184 zł. [B]Pozostało do zapłaty: [U]184 zł[/U][/B].
  5. Nigdy nie zapomnimy Rufika... Był u nas najdłuższym hotelowiczem, ponad 2 lata... można się przyzwyczaić...i pokochać... Szczerze mówiąc to jeszcze do mnie nie dotarło. Posłanie nadal w domu czeka i miski na stojaku też... :( Tyle rzeczy zostało, karma, leki... jakoś do mnie nie dociera, że to się już mu nie przyda. Jeśli chodzi o przyczynę śmierci Rufika, to pewne jest, że z jakiegoś powodu szpik kostny odmówił współpracy z organizmem, zanikały krwinki. To się ciągnęło już dłuższy czas i postępowało. Miał pod koniec ogromne bóle, skurcze brzucha, których niczym nie dało się opanować. M.in. z tego powodu dr poprosił o decyzję dzisiaj. Ja mam tylko nadzieję, że przez ten czas, który u nas spędził, był faktycznie szczęśliwy i że pod koniec choroby daliśmy mu namiastkę domu, którego nigdy nie miał. Rufiku... żegnaj... ['] Rozliczenie zrobię za parę dni...
  6. [IMG]http://img23.imageshack.us/img23/5365/magma15.jpg[/IMG] [IMG]http://img97.imageshack.us/img97/9306/magma16.jpg[/IMG] A tu jeszcze fotka, której nie zmieściła Basia w pierwszym poście: [IMG]http://img705.imageshack.us/img705/1851/magma2s.jpg[/IMG]
  7. [IMG]http://img845.imageshack.us/img845/1710/magma10.jpg[/IMG] [IMG]http://img546.imageshack.us/img546/6286/magma11.jpg[/IMG] [IMG]http://img809.imageshack.us/img809/7084/magma12.jpg[/IMG] [IMG]http://img862.imageshack.us/img862/9857/magma13.jpg[/IMG] [IMG]http://img402.imageshack.us/img402/9526/magma14.jpg[/IMG]
  8. Na pewno trochę krwi bulla jest, ale myślę, że w ogłoszeniach nie trzeba o tym pisać, bo jest za mało bullowata by przyciągnąć miłośników tego typu psów, a innych może odstraszać. Jeszcze trochę fotek: [IMG]http://img96.imageshack.us/img96/7135/magma5.jpg[/IMG] [IMG]http://img823.imageshack.us/img823/1551/magma6.jpg[/IMG] [IMG]http://img864.imageshack.us/img864/6418/magma7.jpg[/IMG] [IMG]http://img217.imageshack.us/img217/1909/magma8.jpg[/IMG] [IMG]http://img703.imageshack.us/img703/6858/magma9.jpg[/IMG]
  9. Wczoraj zawieźliśmy do Rachowa 160 kg karmy (ok. 20 kg puszek, reszta suche), pudry i spreje na pchły/kleszcze. Karma jest ze zbiórki na psiaki bezdomne w szkole podstawowej w Janowie Lubelskim, kolejna taka akcja będzie we wrześniu, więc też coś podrzucimy. Wg informacji od p.Renaty obecnie jest ok. 180 psów. Ale już ktoś w nocy wyrzucił z samochodu psa i krąży koło posesji nie dając się złapać :(
  10. Morusek ma już obserwatora na allegro... dobrze się zaczyna :)
  11. [quote name='Basia1968']zapytam tutaj - Mureczko czy ta sunia powyżej może liczyć na miejsce u Ciebie? to sunia gminna, jest teraz u weta. została wysterylizowana, będzie zaszczepiona, odrobaczona i odpchlona. Tylko potrzebna jej teraz oprawa medialna - ja na razie nie mam "pola" :evil_lol: do popisu to i nie bardzo jest jak promować. Szkoda suni, bo to przepiękne stworzonko, a teraz siedzi w klatce. Tam gdzieś miejsce gminne u ciebie zaklepywałam tylko nie wiem jak daleko jestem. [IMG]http://img163.imageshack.us/img163/2877/suniazgorzyc.jpg[/IMG] o niej piszę. To bardzo adopcyjny psiak - tak mi sie wydaje - zero agresji, przymilna, przytulaśna. Tylko kochać!![/QUOTE] Sunia od piątku u nas :) Nazwaliśmy ją [B]Magma[/B], bo rozlewa się wszędzie nie patrząc na to czy ją chcą czy nie ;) Nie ma w sobie grama delikatności, jest bardzo całuśna i skoczliwa. Ale zaczyna się uczyć zasad i nawet próbuje się bawić. Ogólnie fajne przyjacielskie suczydło, tylko wymaga trochę ogłady :) [IMG]http://img861.imageshack.us/img861/3066/magma.jpg[/IMG] [IMG]http://img130.imageshack.us/img130/4533/magma3.jpg[/IMG] [IMG]http://img705.imageshack.us/img705/1851/magma2s.jpg[/IMG] [IMG]http://img20.imageshack.us/img20/2873/magma1n.jpg[/IMG] [IMG]http://img545.imageshack.us/img545/5815/magma4.jpg[/IMG] [B]Basiu[/B], czy ona miała coś podawane na pchełki/kleszcze? Bo nic nie widzę w książeczce.
  12. Decyzja mogła być tylko jedna... Nie było szans go ratować, a cierpiał potwornie, leki przeciwbólowe nie działały. Dr myślał jeszcze, aby próbować transfuzji krwi, ale stwierdził, że nie ma to sensu, że to tylko dodatkowe cierpienie... Czekam na potwierdzenie od weta czy już...
  13. Tomcio prawdopodobnie zostanie w domu (tzn. nie wróci do boksów po wygojeniu się), zobaczymy wówczas dokładnie jak to z tymi kotami jest, bo pogonić to raczej lubi, ale krzywdy raczej nie zrobi. Jest straszliwie towarzyski, trochę szczekliwy, poza tym grzeczny w domu, czystość super. Mam wrażenie, że w domu ma lepszy apetyt, może mu w końcu ten kręgosłup przestanie sterczeć.
  14. Tutaj widać oczka, świeżo zakropione [IMG]http://img545.imageshack.us/img545/1170/jarcia2.jpg[/IMG]
  15. Jara ma hopla na punkcie TZa ;) [IMG]http://img4.imageshack.us/img4/2036/plam8.jpg[/IMG] [IMG]http://img25.imageshack.us/img25/1294/plam9.jpg[/IMG] [IMG]http://img689.imageshack.us/img689/6595/plam10.jpg[/IMG] Uwielbia wygrzewać się na słoneczku [IMG]http://img31.imageshack.us/img31/1852/jarcia.jpg[/IMG] [IMG]http://img163.imageshack.us/img163/9731/jarcia1.jpg[/IMG]
  16. [IMG]http://img689.imageshack.us/img689/6595/plam10.jpg[/IMG] [IMG]http://img64.imageshack.us/img64/2711/plam11.jpg[/IMG] Za płotem kurki ;) [IMG]http://img859.imageshack.us/img859/1059/plam12.jpg[/IMG] [IMG]http://img51.imageshack.us/img51/908/plam13.jpg[/IMG] [IMG]http://img163.imageshack.us/img163/3854/smaczki6.jpg[/IMG]
  17. Plama wącha kwiatki ;) [IMG]http://img163.imageshack.us/img163/2800/plam5.jpg[/IMG] [IMG]http://img851.imageshack.us/img851/4192/plam6.jpg[/IMG] [IMG]http://img52.imageshack.us/img52/1796/plam7.jpg[/IMG] [IMG]http://img4.imageshack.us/img4/2036/plam8.jpg[/IMG] [IMG]http://img25.imageshack.us/img25/1294/plam9.jpg[/IMG]
  18. Plamka pozdrawia wiosennie :) Linka, na której wychodzi Plama, miała pierwotnie chyba 10 m, ale porobiło się parę węzełków ;) więc się trochę skróciła. Kiedyś kupiliśmy taśmę 20 m, ale to była porażka, psy się strasznie plątały między drzewami itd. [IMG]http://img15.imageshack.us/img15/3730/plamv.jpg[/IMG] [IMG]http://img228.imageshack.us/img228/4158/plam1.jpg[/IMG] [IMG]http://img694.imageshack.us/img694/3217/plam2x.jpg[/IMG] [IMG]http://img856.imageshack.us/img856/7536/plam3.jpg[/IMG] [IMG]http://img291.imageshack.us/img291/8818/plam4.jpg[/IMG]
  19. Parę dni temu "wyszły" mi parówki, a chciałam i miałam chwilkę, aby podejść do Lorka, więc wzięłam saszetkę z mokrą karmą (takie kawałki z galaretką). I teraz nie wiem czy uda mi się wrócić do parówek ;) Po każdej "sesji" jestem cała upaprana, ale skutek rewelacyjny. Lorek podchodzi coraz bliżej, pewniej i coraz dłużej trwa blisko mnie. Czasem nie ucieka już, kiedy wyciągam rękę. Co byście nie zapomnieli jak olbrzymek wygląda: [IMG]http://img861.imageshack.us/img861/3492/lorekkk.jpg[/IMG] [IMG]http://img844.imageshack.us/img844/5223/lorekkk1.jpg[/IMG] Nie wiem czy to robota Lorka czy Pajci, ale jabłonka (widać na zdjęciu), ma obdarty pień. Lorek często zażywa ruchu: [video=youtube;60mQW3PobDg]http://www.youtube.com/watch?v=60mQW3PobDg[/video]
  20. Dzwonił dr, Rufi gaśnie z chwili na chwilę, cierpi... trzeba podjąć decyzję dzisiaj... Dzwoniłam do Malibo, właśnie rozmawia z dr.
  21. Jest trochę lepiej, Kuruś żywszy i kaszle trochę mniej. Cioteczki mam pytanie, w sumie to nie chodzi mi o koszty, bo może jakiś bazarek na to zrobię, ale o to czy widzicie sens "męczyć" Kurusia. Kurusia właściwie wszyscy weci, u których był "spisali na straty". A ja chciałabym jeszcze trochę powalczyć o niego, przynajmniej mieć świadomość, że zrobiliśmy wszystko. Chciałabym pokazać go jeszcze jednemu wetowi, bardzo dobremu doktorowi z kliniki w Lublinie (teraz to się nazywa Uniwersytet Przyrodniczy, ale chodzi o akademię weterynaryjną), wg mnie jest świetnym diagnostą. Jedyne co mnie martwi, że to będzie stres dla Kurusia, kolejne badania, może znów zmiana leków itd. Ale skoro już nikt tutaj nie widzi dla niego ratunku, to może warto go pomęczyć. Z tym dr mamy bardzo dobre doświadczenie, leczy naszego innego staruszka od pół roku, z którym jeździliśmy też po różnych miejscach i dopiero ten dr ustawił mu takie leki, które mu faktycznie pomogły. Rozmawiałam wstępnie o Kurusiu, on powiedział, że trzeba koniecznie znaleźć przyczynę wodobrzusza, bo jeśli to od serca to istnieje możliwość realnej pomocy, gorzej jeśli to od wątroby, wtedy sprawa poważniejsza. Nie wiem co Wy na to... sama mam dylemat, bo z jednej strony szkoda mi Kurusia znów wozić i męczyć (będą też dodatkowe koszty), ale z drugiej strony może to być dla niego ratunek i przedłużyć mu życie.
  22. Nie jest niestety dobrze :( Lepszy stan Rufika w piątek był tylko chwilowy. Rufi cierpi, jest na środkach przeciwbólowych. Rokowania są kiepskie. Wszystko się sypie... nie wiadomo do końca czy jest to skutek zarobaczenia (glistnica może być bardziej zaawansowana niż się wydaje), czy to tylko dodatkowo go osłabiło, a powód jego stanu jest inny. Wczoraj miał ponownie robioną analizę krwi, jeden z parametrów wątrobowych się polepszył, ale ciągle utrzymuje się bardzo wysoki ALAT, który może wskazywać na nowotwór; Nie ma jak pomóc Rufikowi. Dostaje kroplówki wzmacniające, dostał też jakiś antybiotyk. Ale stan jest kiepski. Jeśli do jutra nie będzie poprawy to dr sugeruje skrócenie mu cierpienia. Będzie jeszcze dzwonił do mnie wieczorem i jutro.
  23. To fakt, że psiak może nadrobić straty, jeśli takowe miał. Kiedyś miałam na tymczasie malutkiego odwapnionego i głodującego szczeniaczka. Był najmniejszy z rodzeństwa, miał krzywe łapki, ale apetyt miał kosmiczny. Udało się znaleźć dla niego dom, ale mówiliśmy, że będzie raczej małym pieskiem (tak się zapowiadało, nawet wet był tego zdania, łapki malutkie itd.), a on nadrobił straty i wyrósł na psiaka wielkości labradora :)
  24. Ale fajna... taka jak lubię: skromna i elegancka :) Mnie byście nie poznały na moim ślubie, hihi. Sama się ledwo poznaję na zdjęciach ;) Ciągnąc temat obrączek zdaje się z wątku Magdy, to mieliśmy cyrki, bo zamówiliśmy długi czas przed ślubem, ale jubiler się nie spieszył, były cyrki, bo było dwa tygodnie do ślubu, a my nadal nie mieliśmy obrączek! Pojechaliśmy gdzie indziej i zamówiliśmy w u innego i tam nam zrobili ekspresowo... ale co się stresu najedliśmy to nasze. A obrączki nosimy, ja mam na sobie non stop, jak sprzątam u psów nawet lub gdy się kąpię, zapominam o niej zupełnie. Fajnie tak, bo jak jestem np. w sklepie, to mam napisane "ZAJĘTA" i nikt mnie nie zaczepia :D
  25. Rufi czuje się lepiej, ale najbliższe dni są decydujące. Wszystko wskazuje na razie, że powodem jego osłabienia są robaki. Bardzo dobrze reaguje na kroplówki i nic innego na razie nie dostaje. Odrobaczenie będzie trwało 3 dni (Aniprazol), dzisiaj dostał pierwszą dawkę. Ma zrywy i nagłe spadki energii, dr mówi, że to jest bardzo charakterystyczne dla organizmu zaatakowanego przez pasożyty. Także miejmy nadzieję, że to faktycznie chodzi tylko o robale i uda się je wyeksmitować z organizmu Rufcia. Mam dzwonić w niedzielę i od tego jaki będzie stan Rufiego będzie zależało czy będziemy go w niedzielę odbierąć czy poczekamy jeszcze parę dni. Rozmawiałam długo o odrobaczaniu psiaków w hotelu i dr powiedział, że przy takim skupisku zwierząt dobrze będzie odrobaczać wszystko co trzy miesiące dobrym środkiem. Jeśli któryś pies po odrobaczeniu będzie miał w kale robaki, to odrobaczenie trzeba powtórzyć po 2 tygodniach. Nie ma niestety złotego środka, bo nowy pies może nawet na łapach przynieść robale zanim zdążymy go odrobaczyć. Polecane środki to Aniprazol, ale to bardzo drogi lek. Poza tym Drontal Plus i chyba Caniquantel (o ile coś nie przekręciłam). W każdym razie mamy obiecane, że będziemy mogli regularnie zamawiać hurtowe ilości odpowiedników Drontala (te same składniki) po bardzo fajnej cenie. Chodzi o Zipyran i jeszcze jakiś inny lek, ale nie zapamiętałam. U nas na jedno odrobaczenie idzie ok. 50 tabletek...
×
×
  • Create New...