Jump to content
Dogomania

Murka

Members
  • Posts

    35705
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    93

Everything posted by Murka

  1. Super, że wszystko ok :) A sunia się patrzy z takim politowaniem trochę na smarkacza :) Przy kąpieli Opala powycinałam mu takie cuś, co miał jak go przywiozła bianka: kawałki smoły/asfaltu albo czegoś innego, czarne, twarde, nie do oderwania. Miał takie glutki pod pachą, na portkach i na piersi. Ciekawe co to było...
  2. Ronald pojechał, tylko trochę przygód było, bo pod samym Rzeszowem psiowóz... odmówił współpracy. A "na pace" trzy psy. Już myśleliśmy, że cała wyprawa na nic, ale udało się w miejscowym warsztacie zreperować usterkę (solidny człowiek, przyjechał, sholował i od ręki zrobił, mimo, że miał inną robotę!). I chyba wszystko pójdzie wg planu tylko z obsuwą czasową, na pewno operację uszu Margo trzeba będzie przenieść na inny termin, ale przynajmniej dr Komorowski zobaczy te uszy. [B]Dziękujemy serdecznie Majusce za nieocenioną pomoc!!![/B]
  3. Najchętniej odesłałabym toto z powrotem.. ale mi się nie chce (pakowanie, czekanie na zwrot kasy itd.). Musimy zwołać stolarza, żeby nam to jakoś zmontował i żeby się nie rozleciało przy pierwszym użyciu. Ma to wyglądać tak ;) [IMG]http://img20.allegroimg.pl/photos/oryginal/14/30/21/51/1430215181[/IMG] Mieliśmy zamiar odsunąć trochę od ściany, aby Majcia miała taki swój schowek w rogu kuchni... Wydaje się proste, ale wciąż są jakieś schody, a to śruby za krótkie, a to nie ma nawierconych dziurek... Ten róg to w ogóle chyba tylko dla ozdoby, bo siedzieć tam to bym się bała. Ma się to trzymać na czterech małych śrubkach... Co do Majci, to generalnie nie sika przy takim cyklu wychodzenia na ogród jak był ustalony. Ładnie wytrzymuje nawet jak czasem jest opóźnienie. Zdarza się jej natomiast nasikać z powodów bliżej nieznanych. Np. ostatnio jak w domu były Mati i Samba (bo ich kąpałam) i rano wyszły na spacer, to Maja choć była na ogrodzie godzinę wcześniej to zrobiła wielką kałużę w kuchni, gdzie psiaki rezydowały w nocy. Zaznaczenie terenu? Stres? Na szczęście tego typu wpadki zdarzają się chyba coraz rzadziej, nie reaguje już tak na obcych (na weekendzie znów przyjeżdżają do nas siostrzeńcy, więc sprawdzimy jak Maja zareaguje). Czego nie możemy wyeliminować i podejrzewam, że już to Majci zostanie to to, że bardzo boi się byle stuknięcia (coś spadnie, nawet małego, a Maja już na czterech nogach i dyla w bezpieczne miejsce). Poza tym widać, że coraz bardziej się u nas zadomawia, a już zupełnie ma hopla na moim punkcie... Czasem po prostu przychodzi i liże mi ręce, wtula łeb na kolana. Z kontaktami z Hanią nie ma już żadnych problemów, ale nadal uważamy. Z kradzeniem jedzenia sobie jakoś radzimy, miskę kocią zabunkrowałam za pojemnikami z karmą dla Rufiego, kot wlezie, nochal Majci już nie :)
  4. Ze smyczy lepiej nie spuszczać jeszcze przez dłuższy czas, bo Samba ma czasem swoje humorki i przekornie ;) Z dziećmi nie powinno być problemu, z naszą Hanią dogadywała się bardzo fajnie, zero jakiejkolwiek agresji czy lęku. Nawet wobec kotów Samba nie jest agresywna, aczkolwiek po dłuższym czasie próbowała sprowokować kota do ucieczki, co by go pogonić ;) Na szczęście z naszym Shermanem nie takie numery :)
  5. Po Górce, która wyjechała od nas w piątek, pozostało 54,50 zł, "właścicielka" tej kwoty zdecydowała przesunąć ją na innego psiaka pod naszą opieką. Zdecydowałam, że wesprze to leczenie Jarci.
  6. Bardzo się cieszę, że Opal znalazł domek :) Niestety nie było mnie przy odbiorze psiaka, buuu... Mam nadzieje, że wszyscy dojadą bez niespodzianek na miejsce :)
  7. Jak bierze smakołyk z ręki to mogę go musnąć po pysku, ale nic poza tym. Z klikaniem na razie pracujemy nad głównie nad podchodzeniem. Jak opracujemy podchodzenie to wg wskazówek joaaa będę powoli wysuwać w jego stronę rękę i nagradzać jego spokojną reakcję.
  8. Jutro Kuruś jedzie do Rzeszowa, trzymajcie kciuki, aby nam nie padł łobuz ze stresu!
  9. Faktycznie podobny ten mielczanin :) Okazało się, że wysłałam wyniki w próżnię, bo w lecznicy padł net i nie działa poczta. Jak dobrze pójdzie, tzn. jak się psiaki zmieszczą, to Ronald pojedzie jutro na trzeciego do Rzeszowa do dr Komorowskiego. Wszystkie wyniki pojadą z nim i dr sobie zobaczy na miejscu i zrobi kolejną analizę na miejscu, aby sprawdzić czy ta leukocytoza minęła (po kaszaku nie ma już śladu). Ma też zwrócić uwagę na kręgosłup, tam na miejscu jest RTG więc w razie czego i to się da zrobić. Dzisiaj znów siurak wypadł :(
  10. Jutro będę dzwonić do dr Szpondra... A Balbinka będzie chyba w majowym PP :)
  11. Kolejne zakupy dla Rufcia: Spironol i Hepatil (razem 22 zł): http://img703.imageshack.us/img703/7074/rufiparagon.jpg Jaruś u nas też jadł na leżąco! Chyba kiedyś mu nawet taką fotkę zrobiłam :)
  12. Trzymajcie kciuki, jutro Margo jedzie do Rzeszowa... planowany przyjazd godzina 11.00. Jak się tylko uda zapakować to pojadą jeszcze dwa inne psiaki (Kuruś i Ronald), więc koszty transportu będą niewielkie. Dzisiaj czyściłam uszka Marguśce i znów jest troszkę ropki w tym jednym uszku :( pojawiły się też malutkie ranki, jakby nadżerki, w obu uszkach :(
  13. Może też być stres, to w ogóle sukces, że ona je i się załatwia, bo spodziewałam się, że będzie kilka dni totalnego postu! U nas jadła gotowany ryż lub makaron z drobiem. Czasem sucha karma, np. w niedzielę. Nigdy nie miała problemów z biegunką, raczej w drugą stronę gdy była zmiana miejsca. Aha, pozostała na moim koncie kwota po Górce (54,50 zł) wg życzenia sponsorki ma zostać przekazana na potrzebującego psiaka pod naszą opieką. Zdecydowałam, że wspomoże to leczenie Jarej, która jest u nas na BDT.
  14. Liroj zrobił dzisiaj już normalną koopkę, więc chyba jest ok :) Także będziemy powoli myśleć o kastracji. Ten tydzień mamy zawalony, ale może zaraz po weekendzie się uda.
  15. Piękne zdjęcia Góreczki! Wcale nie widać po niej lęku, uszka w pozycji zaciekawienia... Aż mi łezka popłynęła...
  16. [B]Magda[/B], to witaj w klubie, bo ja też byłam bardzo grzecznym dzieckiem, zero alkoholu, papierosów, wagarów :) Mam nadzieję, że to się na Hanię przełoży ;) choć wolałabym, aby nie miała takich problemów z rówieśnikami jak ja, bo zawsze jak ktoś "odstaje" to ma przesr... Malowidło na ścianie malowałam własnoręcznie akrylami, z doskoku przez parę tygodni... A TZ powiedział, że mogłabym jeszcze resztę pokoju tak przyozdobić (ha ha ha). Hania ma od urodzenia jakieś uczulenie na policzkach, byliśmy z tym u różnych lekarzy, miało niby zniknąć jak Hania skończy rok, ale jest nadal; to taka wysypka, która czasami się zaczerwienia, czasem blednieje. Jak była niemowlakiem to ją obsypało na całym ciele, sama doszłam, że to płyn do kąpieli Jonson's Baby. Ze dwa tygodnie temu pojawiło się podobne coś na zewnętrznych stronach dłoni, ale już wyczaiłam z czego to: mydło w płynie Luksja... A na policzkach nadal jest i nadal nie wiemy co to takiego. Pół biedy, że Hani to raczej nie przeszkadza.
  17. Korzystając z nieobecności eloise :diabloti: pokażę Wam rewię dziecięcej szlafrokowej mody. Fotki po dzisiejszej kąpieli... Hania przymierzała po kolei wszystkie szlafroczki i prosiła, żeby jej zdjęcia robić :) [IMG]http://img705.imageshack.us/img705/2208/hanial.jpg[/IMG] [IMG]http://img854.imageshack.us/img854/6485/hania2.jpg[/IMG] [IMG]http://img808.imageshack.us/img808/4102/hania3.jpg[/IMG] Uprzedzając pytanie, to w tle to "fresk" mojej produkcji (rok temu stwierdziliśmy, że musimy jakoś pozbyć się śladów po mordowaniu komarów i próbie zmycia tych śladów, a malowanie od nowa pokoju to za duże halo)... tylko w pośpiechu go robiłam, bo wiecie jak to przy małym dziecku coś malować... [IMG]http://img3.imageshack.us/img3/4410/hania1k.jpg[/IMG]
  18. Wyjazd jest planowany ok. 8.00, planowany przyjazd do nas ok. 14.00-15.00, ale ciężko powiedzieć czy nie będzie jakiegoś poślizgu. Opal siedzi właśnie w kuchni i schnie po kąpieli :)
  19. Wykupiliśmy dzisiaj krople i maść, razem 33,75 zł: Tutaj faktura z apteki (Encorton dla Rufika, nie dla Jarej): [URL]http://img806.imageshack.us/img806/9956/rufijaraapteka.jpg[/URL] Na szczęście podawanie kropli i maści nie jest tak uciążliwe jak aplikowanie tabletek :)
  20. Tak, Liroj ma full wypas, wirusówki i wścieklizna. Mam nadzieję, że ta rzadka koopka to nic poważnego, bo poza tym chłopak wygląda na zdrowego.
  21. Jak widać Rufcio nabrał trochę ciałka :) Apetyt mu dopisuje :) Zakupiliśmy dzisiaj kolejny Encorton (10 zł): http://img806.imageshack.us/img806/9956/rufijaraapteka.jpg
  22. Rufi dostał prezent (może się ktoś przyzna, bo serio nie wiem od kogo ;) w każdym razie bardzo dziękujemy!): Nasz specjalista sprawdza czy wszystko dobrze skręcone specjalista bardzo chciał być na zdjęciu, ale się zawstydził ;)
  23. Co u Lorka: tak jak zapowiadała joaaa, trochę się cofnął, ale znów idziemy do przodu. Ćwiczymy przychodzenie. Czasem już zauważam, że nawet jak Lorek patrzy gdzieś w bok, a ja wołam "Lori, chodź!", to on jakby odruchowo robi krok w moją stronę nie zastanawiając się nad tym. Ale tylko czasami się tak zdarza. Próbowałam zmienić miejsce klikania, tzn. przykucnąć w przeciwległym miejscu na wybiegu, ale Lorka zupełnie to speszyło, więc wróciłam do starego miejsca, ale przy każdej sesji zmieniam pozycję w promieniu paru metrów, co by Lorka nie przyzwyczajać, że tylko tu i tu. Żeby Lorek był chętniejszy do współpracy musi być Paja w pobliżu (poza wybiegiem), choć pewnie każdy inny pies też się nada ;) ale postęp jest taki, że nie muszę udawać, że się nią zajmuję, aby zrobił krok w moim kierunku, choć to bardzo pomaga i jeszcze czasem tak robię jak widzę, że się waha. Często po prostu patrzę na niego, tylko głowę lekko spuszczam i jestem bokiem do niego.
  24. Kolejna edycja allegro Maszeńki: [URL]http://allegro.pl/show_item.php?item=1546686965[/URL] Mogłaby sobie pójść do domku, to bym się wzięła za jej kolegę, Macho, bo on nic ni ma :(
  25. No niestety, nie nadaję się na obiekt porównawczy ;) Co najwyżej mogę urosnąć wszerz ;) Lirojek ma max 10 kg. Na oko ok. 8 kg. Martwi mnie trochę, że robi rzadką żółtą koopkę. Poczekamy kilka dni, może to tylko zmiana karmy/stres związany ze zmianą miejsca, bo wytrzymuje do spacerów (w boksie zrobił tylko pierwszej nocy i była ciemniejsza), więc to nie jest typowa biegunka. Jak nie minie to powtórzymy odrobaczenie lub damy kał do analizy.
×
×
  • Create New...