Jump to content
Dogomania

Murka

Members
  • Posts

    35770
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    95

Everything posted by Murka

  1. Tomcio już wygojony, zdjęłam mu kołnierz. Jest przepociesznym psiaczkiem. Z kotem jest już ok. Trochę się nim interesował, ale agresji w tym nie było. Teraz to się nawet trochę obawia Shermana i obchodzi go lekkim łukiem ;) Z dziećmi też jak najbardziej może zamieszkać, choć do bardzo małych bym go nie polecała z tego względu, że on się trochę boi gwałtownych ruchów lub np, gdy się podnosi ręce do góry itd., podejrzewam, że kiedyś był bity. Nie okazuje przy tym żadnej agresji, ale po prostu troszkę się boi, przypłaszcza się, mruży oczy, okazuje podporządkowanie. Przy dziecku takim jak nasza Hania czuje się w miarę bezpiecznie (co widać na fotkach), ale z bardziej ruchliwymi mógłby się źle czuć. Choć czas pokaże i może się oswoi. On przede wszystkim kocha ludzi dorosłych, jednym susem wskakuje na kolanka ;) No po prostu jest cudowny. Jeszcze go wykąpać musimy, ale czekałam aż się wygoi po kastracji. [IMG]http://img847.imageshack.us/img847/1678/tomeky.jpg[/IMG] [IMG]http://img812.imageshack.us/img812/2876/tomek1q.jpg[/IMG] [IMG]http://img685.imageshack.us/img685/9994/tomek2.jpg[/IMG] [IMG]http://img846.imageshack.us/img846/6315/tomek3.jpg[/IMG] [IMG]http://img546.imageshack.us/img546/2048/tomek4.jpg[/IMG]
  2. No dobra, w końcu się do nich dokopałam (wiem gdzie mam jakie zdjęcia psów, a swoich ślubnych musiałam pół dnia szukać, wstyd... ) Mam nadzieję, że po tym całym szumie na wątku się nie rozczarujecie... W każdym razie pierwszy (i chyba ostatni) raz na swoim ślubie miałam na sobie makijaż, a właściwie totalną tapetę. A włosy... czułam się jakbym kask miała na sobie tyle lakieru mi nakładli. Nie mogłam tego potem rozczesać (Ulka wie, że miałam włosy niemal do pasa). Jestem już i tak osobą publiczną ;) to mata z twarzami ;) [IMG]http://img193.imageshack.us/img193/7008/slubn.jpg[/IMG] [IMG]http://img820.imageshack.us/img820/1600/slub1.jpg[/IMG] [IMG]http://img64.imageshack.us/img64/428/slub2m.jpg[/IMG] [IMG]http://img856.imageshack.us/img856/38/slub3a.jpg[/IMG]
  3. Maja tylko taka na widok aparatu :) Ogólnie się już coraz bardziej stabilizuje, a na ogrodzie jaka odważna i jaki stróż! Ogon w górę, sierść w górę i szczeka jak rottweiler ;) Ostatnio to nawet do sąsiadki, która do nas często przychodzi startowała ;) Doktorat na archeologii w Lublinie, ale raczej już go nie zrealizuję... Mam ważniejsze sprawy :)
  4. Oglądałam fotki, nic mi tam się nie rzuciło w oczy, ale wiem, że nie wszystkie psiaki są na fotkach, dlatego pytam. Na paru coś tam widziałam ze stojącymi uszami, ale mi się nie chcą powiększyć :(
  5. Dr mówił, że nic prócz zniszczonej wątroby i nerek nie było. Jak będę mieć wynik sekcji to wkleję.
  6. Czy ktoś może wie czy w Rachowie są jakieś ONki? Mam dobry sprawdzony dom dla psa samca do ok. 3 lat.
  7. Wyniki sekcji wskazują na to, że bezpośrednią przyczyną śmierci Rufika była postępująca ciężka niewydolność wątroby i nerek, dr powiedział, że nic tam więcej nie było. Organy zniszczone i wyeksploatowane na maksa :(
  8. Niestety ten dom w Lublinie to niewypał, facet wystawił bico do wiatru :( nie doszło nawet do wizyty, facet nie odbierał telefonów, bico oczekała się kilkanaście minut pod blokiem i tyle. Szukamy dalej domku...
  9. Rany, to już dwa lata! Gratulacje i najlepsze życzenia!!! :)
  10. Coś w tym klikaniu jest, że Lorek się przestaje bać. Dzisiaj była taka śmieszna sytuacja: wypuściłam Paję poza wybieg i chciałam pozbierać koopy u Lorka i przy okazji zasypać jego dzieło. No i tak zasypuje, a Lorek coś usłyszał, podszedł i stanął dosłownie metr ode mnie i gapił się na ogród, nie zważając na mnie, na to, że stoję, że wymachuję saperką. Jak normalny pies. Nie mogłam się powstrzymać, żeby na niego nie looknąć, a on wtedy się speszył i zorientował się jak blisko jest mnie, spuścił głowę momentalnie i człap, człap, odszedł. Mam nadzieję, że się będzie coraz bardziej tak zapominał. Martwi mnie, że lekko kuleje chyba na przednią łapę. Mam nadzieję, że to nic poważnego, może Paja mu dosoliła w zabawie, bo ona taka średnio delikatna jest.
  11. Tomuś jest wybredny i co ciekawe, woli suchą karmę od gotowanego. Ranka goi się ładnie. To takie sreberko, zawołany pędzi mało łapinek nie zgubi. Zwłaszcza, kiedy się go woła do domku ;) Cieszy się strasznie, podskakuje jak pchła i sam nie wie co zrobić, żeby okazać radość. Kot go bardzo interesuje, ale myślę, że sobie poradzimy, tzn. Sherman sobie poradzi ;) Do Hani Tomcio jest super, tylko trochę zbyt namolny, a Hania tego nie lubi i się ewakuuje lub woła o pomoc ;) Wadą Tomcia jest szczekliwość. Czujne toto i dziamgotliwe jak rasowy terier :)
  12. Mi też było szkoda kasy na sukienkę ślubną, chciałam nawet skorzystać z wypożyczalni, ale TZ się postawił. Ja natomiast postawiłam na swoim, bo potem sprzedałam suknię na allegro ;) Ale Jonatan już DUŻY!!! Nasza Hania miała niedawno czas buntu i przekory (zaczęło się mniej więcej po odstawieniu cycusia), wpadała w takie histerie, że byliśmy przerażeni... ale na szczęście już zdarzają się sporadycznie i bez takiej mocy. Trochę poczytałam w necie i nauczyłam się trochę zapobiegać, trochę nauczyłam się postępować w ich trakcie.
  13. Jutro będzie sekcja Rufika... Dr policzył za wszystko (badania czwartkowe i w następne dni, leki itd.) tylko 180 zł. Sekcja i pobyt w klinice GRATIS. Fakturę dostanę pocztą. Na pewno Rufi nie odchodził sam. Studenci go tam już znali i widać zresztą na fotkach, że budził duże zainteresowanie. Szczerze powiem, to miałam świadomość tego, że Rufi może do nas już nie wrócić z kliniki, dlatego pojechaliśmy wszyscy (tylko teściowa została na warcie przy psiakach). Był w takim stanie, że bałam się czy dr od razu nie zdecyduje o uśpieniu. Strasznie pusto w domu bez jego wszędobylskiego nochala... :(
  14. [quote name='kaskadaffik']Jelena ten wzór drugi który wkleiłaś ja mam bardzo podobne, tylko zamiast środka z ciemnym złotem, mam białe złoto, a zewnętrze złoto. [/QUOTE] [B]Kasiu[/B], to my chyba takie same obrączki mamy :) Ja też nie cierpię złota, kojarzy mi się z barokowym przepychem i próżnością. Dużo bardziej wolę szlachetne srebro. Ale ogólnie biżuterii nie noszę prócz zegarka i obrączki ;)
  15. Nie wiem jak z to tymi jego oczami jest, bo normalnie nie widać różnicy, ale zauważyłam, że jak się robi zdjęcie z fleshem to zawsze jedno oko jest niebieskie, a drugie czerwone. Czary :) Aaaa, jest postęp: Plama odpuścił co nieco drzwiom :)
  16. Ta pani się póki co nie odzywa... A Lirojek czystość już perfekt. Nawet nie podsika. Ogólnie jest grzeczny, tylko bywa głośny ;) No i lubi rozciągać i ściągać na posłanie różne rzeczy, szmatki, reklamówki itd. Dzisiaj w nocy ściągnął trzy Hanusiowe magnesy z lodówki i zgryzł je na amen. Dobrze, że Hania dostała je w sporej ilości, więc nie zauważy braków ;) Lubi też sięgać do blatów i wywąchiwać co tam dobrego. Jest bardzo rozciągliwy. Kołnierz w niczym mu nie przeszkadza. Stosunki z kotem musiałam trochę naprostować, czasem jest tak, że kot wchodzi do kuchni, a Liroj ciche "wrrr" z posłania. Mówię "Liroj! Spokój!" i jest ok. Zresztą Liroj nie atakuje kota, tylko lubi go po prostu przegonić. Z takim, co się nie da pogonić spokojnie może zamieszkać. Gorzej jeśli kot będzie strachliwy i będzie prowokował ucieczkami Liroja do gonitwy. Liroj dzieci po prostu KOCHA. Uwielbia gonitwy z nimi, skakanie, lizanie... przy czym żadnej agresji, żadnego strachu przed bieganiem, piszczeniem dziecka itd. Idealny psiak do towarzystwa dzieci. Przetestowane na naszej Hani i starszych dzieciach. Jak są w domu dzieci, to Liroja trzeba siłą z domu wypychać na spacer. A i tak wtedy niemiłosiernie dobija się z powrotem do domu. On ogólnie niespecjalnie lubi wychodzić z domu ;) Wraca za to jak torpeda :)
  17. Myślę, że Romcio będzie ciachany po świętach, może się uda jeszcze w kwietniu. Na pewno przed kastracją go wykąpię, bo się zaczadzimy w domu ;) Już trochę wywietrzał, ale jak sie go głaszcze i wącha to nadal czuć... Zresztą na pewno po kąpieli psiak zyska i będzie można mu ładne fotki porobić. Ciekawe jak się będzie zachowywał w domu, ale mam wrażenie, że nie jest to miejsce dla niego obce, bo bardzo chce wejść gdy są otwarte drzwi wejściowe. Mam nadzieję, że będzie w miarę grzeczny, bo na ogrodzie to chwili nie ustoi w miejscu, ani się nie kładzie, tylko cały czas truchcikiem pomyka :) Powoli się przyzwyczaja do powrotów do boksu i czasem już sam wbiega. Jeśli chodzi o wiek, to poproszę przy kastracji, aby Beatka rzuciła okiem na zęby i oceniła po swojemu. W książeczce ma wpisaną datę urodzenia raz 2006, raz 2007, więc można mu wpisać 4 lata, zawsze to lepiej brzmi i myślę, że tyle może mieć.
  18. Rachów Stary to miejsce legenda, przez lata trwała tam gehenna ponad setki psów, opiekowała się nimi szurnięta baba, która je mnożyła, nie oddawała do adopcji, nie wpuszczała niewygodnych ludzi, nie zgadzała się na sterylizacje itd. Niedawno podupadła na zdrowiu i zmarła. Wreszcie można pomóc psiakom, tylko, że teraz jest ich prawie 200... [URL]http://www.dogomania.pl/threads/204601-Potrzebna-pomoc-Przytulisko-w-Rachowie-Starym.[/URL]
  19. Magma to niezła aparatka... Dzisiaj mało zawału przez nią nie dostałam. Sprzątałam w boksach, inne psiaki na wybiegu, Magma strasznie się niecierpliwiła, piszczała, szczekała... Powiedziałam jej, żeby się nie martwiła, niedługo będzie jej kolej i też wyjdzie na spacer. Poszłam do domu, wracam po godzinie, zamykam psiaki, które biegały, chcę wyprowadzić Magmę, a boks Magmy PUSTY! Zamknięty i pusty!!!! W dodatku było już ciemnawo... Obiegłam z grubsza ogród, Magmy ani śladu! Myślę sobie: jak wyszła po 2 metrowym panelu to płot dla niej to pikuś! Pobiegłam do domu po TZa, wzięliśmy latarki i wio szukać Magmy. Na szczęście nie dobiegła daleko i na szczęście jest zakochana po uszy w TZie, na jego gwizd momentalnie przybiegła znad rzeki. Oczywiście przeszła przez płot! Już miałam wizję spędzenia pół nocy na wsi w jej poszukiwaniu... Musimy zmienić jej boks na antyucieczkowy... Ostatnio mamy jakąś plagę z psiakami - uciekinierami. Ranka po sterylizacji trochę się śliwi, ale nie ma tam co zszywać, powinno się zagoić, tylko musimy przemywać i smarować Rivanolem.
  20. Kochana Mioduszka... przedwiośnie zbiera żniwo wśród staruszków :( Przynajmniej dobrze, że miała opiekę na ostatnie lata i własny dom.
  21. No to UFF :) Bardzo się cieszę, że wszystko ok. W takim razie Misia ma klon w Rachowie :)
  22. [quote name='Murka'] Na koncie Mai zostało [B]48,70 zł[/B], zdecydujcie na jakiego psiaka to przerzucić.[/QUOTE] Kwota ta na wniosek eloise zostaje wrzucona do skarpety Margo. Maja już nie sika. Mimo, że są psy po kastracjach, mimo, że na weekendzie były dzieci. Powiem więcej, nawet nie trzeba jej wypuszczać o 6 rano. Pewnie się jej jeszcze nie raz zdarzy w jakichś okolicznościach, ale najważniejsze, że nie jest to nagminny problem. Widać ona po prostu potrzebuje czasu na wyciszenie się po tym wszystkim co przeszła. Na aparat na razie nadal reaguje lekką paniką, ale staram się często włączać i wyłączać przy niej aparat, niby ot tak bez związku, żeby się przyzwyczaiła do tego dźwięku.
  23. [quote name='Murka'] Obecny stan konta skarpety Margo wynosi [COLOR=red][B]+215,70 zł.[/B][/COLOR][/QUOTE] Uzupełniam, bo na wniosek eloise przerzucam z konta Mai na Margo 48,70 zł. Czyli 215,70 zł + 48,70 zł = 264,40 zł [B]Obecny stan skarpety Margo wynosi [COLOR=red]+264,40 zł.[/COLOR][/B] Operacja będzie po świętach. Chcieliśmy tak wycyrklować z antybiotykiem, żeby się wyrobić przed świętami (żeby w poniedziałek,wtorek jechać do Rzeszowa), ale sprawy Rufikowe nas trochę zajęły i nie wyrobimy się.
  24. Ronald bierze Urocid i nie grymasi (mieszam mu w garstce konserwy), to taki łasuch, że nie ma żadnych problemów z aplikacją leków ;) Jak wybierze całość to trzeba będzie powtórzyć analizę moczu. Siusiaka ostatnio nie widziałam. Tymczasem rozliczenie: [B]Stan konta na 15 marzec wynosił +906,60 zł Wpłaty:[/B] 50 zł Ra dunia [B]Razem: 956,60 zł[/B] [B]Koszty:[/B] 255 zł hotelowanie (na następny miesiąc niestety nie będzie już zniżki, karma się skończyła) 4 zł Fiprex 278 zł badanie krwi, moczu, rozprawienie się z kaszakiem 14 zł badanie moczu w szpitalu 24 zł transport do Rzeszowa (1/3 kosztów) 25 zł Urocid [B]Razem: 600 zł[/B] 956,60 zł - 600 zł = 356,60 zł [COLOR=red][B]Stan konta na 14 kwiecień wynosi +356,60 zł.[/B][/COLOR]
  25. A ile trwa ospa? Ja chorowałam, ale nie pamiętam, bo to było daaaawno ;) Fajnie by było jakby się pani odezwała...
×
×
  • Create New...