-
Posts
35692 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
92
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Murka
-
Zdjęcia zrobię na dniach, może jutro mi się uda. Fakturę wystawię zbiorczą razem z poprzednimi wpłatami. Na prośbę Jo37 po weekendzie podjadę z sunią do weta, żeby pobrać jej krew do badania, zobaczymy też na ile lat oceni sunię wet, może uda się też ją zaszczepić na wirusówki (jeśli nie będzie przeciwskazań). Rozliczenie: +150 zł pozostałość po Klarze +30 zł Anula (od Bogusik) +20 zł Fundacja ZEA +55 zł Onaa -390 zł hotelowanie 2-31.12 (zniżka ze względu na karmę) -56 zł transport z Zamościa do weta w Janowie i do hotelu (1/2 kosztów) -12 zł Fiprex -17,50 zł II odrobaczenie -136,20 zł Enroxil -120 zł krople Neptra Stan konta na 31 grudzień wynosi -476,70 zł.
-
Rozliczenie za grudzień: Stan konta na 30 listopad wynosił -248,10 zł +300 zł Pianka +20 zł Iwona K. -60 zł karma Stan konta na 31 grudzień wynosi +11,90 zł.
-
Rozliczenie za grudzień: CYGAN Stan konta na 30 listopad wynosił -39,90 zł +100 zł Renata D. +15 zł Joanna B. +15 zł Agata W. +50 zł Krystyna S. +205,48 zł wpłata z Londynu +50 zł Gosia G. +50 zł Sybilla N. -372 zł hotelowanie 1-31.12 Stan konta na 31 grudzień wynosi +73,58 zł. TOUDIE Stan konta na 30 listopad wynosił -1133,90 zł +973 zł Stowarzyszenie Chełmska Straż dla Zwierząt -372 zł hotelowanie 1-31.12 -100 zł wizyta konsultacyjna u okulisty -140 zł transport do Lublina -47,80 zł krople do oczu -65 zł badanie krwi -4,50 zł dojazd weta -460 zł operacja usunięcia guza z powieki -140 zł przejazd do Lublina -27 zł krople Tobrex -13,40 zł krople Lacrimal -100 zł zdjęcie szwów u okulisty -70 zł transport do Lublina (1/2 kosztów) -62,60 zł krople do oczu + sól fizjologiczna -35,90 zł krople Ciloxan Stan konta na 31 grudzień wynosi -1799,10 zł.
-
Rozliczenie Rabarbarka: +120 zł Fundacja ZEA -260 zł hotelowanie 2-27.12 (zniżka ze względu na karmę) -56 zł transport z Zamościa do weta w Janowie i do hotelu (1/2 kosztów) -6 zł Fiprex -28 zł wirusówki -65 zł badanie krwi -4,50 zł dojazd weta -7,50 zł II odrobaczenie Pozostałość po hotelowaniu wynosi -301 zł.
-
Przyczyną są lamblioza i koksydioza. Problem polegał na tym, że nie można było od razu wdrożyć leków, bo kotki były bardzo osłabione. Dopiero od wczoraj mają podawane leki na pierwotniaki. I w końcu jest lepiej! Dziś się już nie zataczają i z biegunką już jest ogromna poprawa, już im nie leci z poopek:) I pierwszy raz odkąd je wożę do weta to pomiałkiwały w samochodzie, bo do tej pory była grobowa cisza. Dziś jeszcze dostały kroplówkę i leki. Oby było już dobrze!
-
Dziś wet zdecydował o podaniu metronidazolu (na pierwotniaki), nie ma innego wyjścia. Biegunka nie ustępuje i jeszcze Piance się włączyło koopkanie bezwiedne:( już nawet nie mam czasu głaskać kotków, bo cały czas trzeba sprzątać:( Dziś też kotki dostały kroplówki i jutro też muszę z nimi podjechać. Zataczają się troszkę, ale najważniejsze, że nie jest gorzej. Mufinek (grafitowy kotek) się trzyma całkiem dobrze. Z aplikacją Strongholdu (na nicienie płucne) trzeba się wstrzymać na razie. Najnowsze dwa maluszki rozrabiają i dokazują na całego. Są świetne:) Podaję im jeszcze antybiotyk, bo koopki choć lepsze i już tylko w kuwecie, to jeszcze rzadkie. Podaję im też probiotyk, który kupiłam wcześniej (Lakcid). Tak myślę, że jak im się te koopki nie poprawią to po weekendzie też trzeba będzie wciąć do badania.
-
Dziś byłam znów z kotkami u weta, dostały ponownie kroplówkę podskórną oraz leki. Wet mówi, że wyglądają na lepsze, ale ja jakoś tego nie widzę:( dodatkowo zataczać zaczęły się Pianka i Mufinek, a Karmelowi podobnie jak Bezie leci bezwiednie koopka. Wet mówi, że trzeba opanować przynajmniej biegunkę, żeby można było podać Stronghold. A i tak nie wiadomo jaka będzie reakcja:( Dzisiaj kotki dostały dodatkowo pastę na biegunkę Intestivet. Jutro znów z nimi jadę. Podsumowanie dotychczasowych kosztów dla kotków (antybiotyki w tabletkach, badanie kału, wizyty wczoraj i dziś) to 405,30 zł: https://www.fotosik.pl/zdjecie/pelne/8439f63814b1b0e3
-
Tu jest ich wspólne zdjęcie:) Z 4 kotkami byłam dziś u weta, bo rano Beza i Karmel zaczęły się słaniać i przewracać jakby były pijane lub brał je jakiś niedowład:( Wystraszyłam się okropnie, ale wet powiedział, że powinno być wszystko ok. Kotki były trochę odwodnione, zwłaszcza biegunkowa Beza. Dostały leki, zmieniony antybiotyk, kroplówki. Dziś nie można im było podać leków na pasożyty i pierwotniaki. Jutro mam się z nimi pokazać i jak będą się czuły lepiej to wtedy im podamy.
-
Toudie był wczoraj na ściągnięciu szwów. Wszystko się pięknie zagoiło, tylko zrobił się odczyn po szwie od wewnętrznej stronie powieki, który powinien się rozpuścił a się nie rozpuścił. Także Toudie musi się jeszcze z kołnierzem trochę pomęczyć i ma zmienione kropelki (trzeba zmienić antybiotyk, bo ten stosowany do tej pory przestał działać i pojawiło się trochę ropki). Wizyta kosztowała 100 zł: https://www.fotosik.pl/zdjecie/pelne/43e9592ce463f8b1 Rozpiska dawkowania nowych kropli: https://www.fotosik.pl/zdjecie/pelne/abe9eac034581267 Dziś wykupiłam jedne krople i sól fizjologiczną do przemywania, drugie kropelki mam zamówione i odbiorę jutro. Koszt dzisiejszy to 62,60 zł: https://www.fotosik.pl/zdjecie/pelne/2894c0c55e107d7d
-
Też podejrzewałam pierwotniaki, ale jest też niestety nicień płucny:( Te nowe kociaki tak szybko by się nie zaraziły, zwłaszcza, że nie mają ze sobą w ogóle kontaktu. One miały od początku biegunkę (jeden ma gołą poopkę od długotrwałej biegunki), która podobno miała być od podawania im mleka. Dawałam im Lakcid i wydawało się, że jest lepiej, ale dwa dni temu pojawiły się wodniste koopale poza kuwetą i w kuwecie także.
-
A ja dziś wysłałam kupkę Bezy do badania, bo znów kita gdzie popadnie, koopki takiej średniej konsystencji, na szczęście nie śmierdzą prawie w ogóle. Ona tak jakby nie miała czucia i te koopki robi mimowolnie, nawet podczas spania:( Poopka znów zaczerwieniona:( Antybiotyk znów przedłużamy i dwa małe kociaki też dostały antybiotyk, bo mają wodnistą biegunkę. Na szczęście poza tym wszystko ok, mają apetyt, bawią się. Tylko jeden kociak ma brązowy wysięk z oczu. A Beza jest jakimś ewenementem, bo końcówki uszu się jej odchylają do tyłu. Niezwykle to wygląda. Może ma geny jakiegoś rasowca i dlatego taka delikatna...
-
Kaśka bardzo ładnie się goi. Wet powiedział, że nie ma co się spieszyć ze zdejmowaniem szwów, bo to newralgiczne ruchowo miejsce i musi się dobrze zagoić. Także pewnie jak nie w tym tygodniu to po Nowym Roku podjadę z nią do weta. Rozliczenie: Stan konta na 24 listopad wynosił 0 zł +450 zł helli +332 zł mar.gajko -450 zł hotelowanie 25.11-24.12 -332 zł usunięcie guza + badanie histopatologiczne -32 zł przejazd do lecznicy (zawiezienie i odbiór) Stan konta na 24 grudzień wynosi -32 zł.
-
Dzięki wielkie! Niestety zero odzewu:( Rozliczenie: Stan konta na 25 listopad wynosił -416,16 zł +30 zł Diana K. +70 zł Iwona K. +30 zł Marta P. +40 zł Ewa Sz. +15 zł malti +250 zł jess +50 zł Anna H. +50 zł Marzanna K. +20,50 zł wpłata anonimowa -360 zł hotelowanie 26.11-25.12 Stan konta na 25 grudzień wynosi -220,66 zł.
-
Dwupak do ogłaszania:) Aurory to nie trzeba by wysterylizować przed adopcją? A tu Pianka, która okazała się równie przymilna i mrucząca co rodzeństwo, tylko jest bardziej nieśmiała i delikatna. Antybiotyk po uzgodnieniu z wetem przedłużyliśmy, bo przed świętami po dwóch dniach podawania kotkom się poprawiły znacząco apetyty i ożywiły się. Niestety wraz z tym ruszyła biegunka... z Bezy dosłownie się lało, tak jakby nie czuła w ogóle, co zjadła to przelatywało przez nią... przez dwa dni, jeszcze w Wigilię musiałam jej parę razy dziennie myć kooperek i co chwila wszystko dookoła do prania. Ale potem już było lepiej, koopki jeszcze gubiła, ale już gęściejsze. Obecnie już w kuwecie znajduję normalne koopki. Beza jeszcze tylko czasem gubi żwirek, który się jej przylepia do poopki (widać trochę na ostatnim zdjęciu) i jeszcze poopka jest goła od wylizywania, ale mam nadzieję, że już będzie dobrze. W końcu karma znika, a jak przychodzę dawać saszetkę z antybiotykiem (każdemu kotkowi odrobinkę + tabletka), to jest istne szaleństwo:) Piankę trochę dokarmiałam saszetkami, bo była najchudsza, ale widzę, że karmę suchą też je i brzuszek się już zaokrągla:)