-
Posts
35770 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
95
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Murka
-
Oki, to jutro Ronaldzik jedzie do Lublina (wraz z Lizą, więc koszty transportu pójdą na pół). Wyniki moczu już oglądała dzisiaj jakaś pani, która się zajmuję takimi sprawami, pożyczyła je sobie do przestudiowania. Jutro będzie go dokładnie badać (mam nadzieję, że Ronald się da i nie pożre nikogo ;) ). RTG też trzeba koniecznie zrobić (mają cyfrowe, więc jakość super).
-
Jedna kobieta i 150 psów, potrzebni wolontariusze.
Murka replied to MaDi's topic in Już w nowym domu
Raju... no to nieźle... Tam jest taki malutki teren... -
Mała, delikatna dropiata - LIZA odeszła za TM [']
Murka replied to Murka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Liza jutro jedzie do Lublina wraz z Ronaldem! -
Kuruś był w Lublinie, ale... nie dał sobie nawet pulsu zbadać! Siniał i strach było cokolwiek przy nim robić... tak samo jak w Stalowej Woli :( Udało się go tylko osłuchać, ale TZ musiał go trzymać, żeby Kuruś nie zjadł doktora :) Doktor przestudiował całą historię choroby i wyniki, które Kuruś miał ostatnio robione, także RTG. Jego zdaniem kaszel jest ewidentnie sercowy i najpierw trzeba ustawić mu kardiologiczne leki, a potem zająć się resztą. Rozpisał nową propozycję leków (muszę przestudiować i ustalić co mam, co muszę dokupić), odstawiamy powoli Vetaraxoid (przez tydzień czasu będzie dostawał 1/2 tabletki). Mamy obserwować jak się będzie Kuruś czuł, w razie co będziemy odstawiać jakiś lek w porozumieniu z doktorem. Gdyby się źle czuł lub gdyby mu te leki nie pomogły to trzeba będzie mu zapodać coś na uspokojenie i porobić badania. Ja się już zastanawiam czy sami nie dalibyśmy rady mu np. krwi pobrać w domu... Doktor za wizytę nie wziął grosza :) Koszt dzisiejszy to tylko 35 zł za transport (połowę kosztów). Tu rozpiska z lekami: [URL]http://img715.imageshack.us/img715/4049/kuruss1.jpg[/URL] Tak sobie Kuruś jechał :) [IMG]http://img9.imageshack.us/img9/7299/kuruss.jpg[/IMG]
-
Colinka BALBINKA- psie dziecko mix sheltie ma już własny domek!
Murka replied to Reno2001's topic in Już w nowym domu
Balbinka już u nas :) Jest trochę zdezorientowana, ale pewnie za parę dni się rozbryka :) Za dwa tygodnie mamy się zgłosić na wyciągnięcie płytki (podczas zabiegu okaże się czy sunia będzie mogła do nas wrócić od razu czy będzie musiała zostać w klinice). Łapka nadal jest krzywa, ale mam wrażenie, że trochę mniej. Dr Szponder mówił, że gdyby się chciało całkiem wyprostować łapkę to trzeba by ciąć ścięgna, a to już za poważna sprawa i zbyt ryzykowna. Fakturę dr Szponder wystawi po wyciągnięciu płytki, bo jak stwierdził "on jeszcze nic nie zrobił". Orientacyjny koszt wszystkiego to ok. 500 zł. Dr Szponder mówił, że Balbinka dorobiła się rzeszy fanów wśród studentów i są też niejedni chętni na jej adopcję ;) Tylko, że to studenci... Żeby było śmieszniej to Balbińcia zaczyna lub kończy cieczkę... Chłopaki Tomcio i Falcor uchachane po pachy ;) Za dwa dni będę robić rozliczenie, bo łącznie sprzed kliniki i teraz minie 30 dni, to zobaczycie jaka dziewczynka jest bogata :) Tak musi mieszkać i spacery tylko na smyczy [IMG]http://img856.imageshack.us/img856/1043/balb1.jpg[/IMG] A to łapinka [IMG]http://img801.imageshack.us/img801/1761/balb.jpg[/IMG] -
Szafranek zabrany cmentarza w BDT, jego miejsce zajął w DT Bajo.
Murka replied to szafranekm's topic in Już w nowym domu
U nas jest też taki "nierówny" pies, tzn. u nas jest ok, zero agresji, można kąpać, czesać itd., nawet dziecku małemu nic nie mówi, ale w niedoszłym DS pokazał co potrafi. Identyczne zachowania jak opisuje Tattoi: raz się przymilał, dawał łapkę, brał smaczka, a w pewnym momencie haps! bez powodu i bez ostrzeżenia (widziałam to przy zapoznaniu u nas, chcieli mu dać szansę, ale w domu było jeszcze gorzej, pogryzł pana trzy razy, kobietę zaakceptował w końcu). Osobiście pierwszy raz widziałam takie zachowania u psa; behawiorystka mówiła, że to typowa agresja lękowa i że to można zahamować, ale trzeba czasu... Tylko kto będzie ryzykował pogryzienia... -
Jedna kobieta i 150 psów, potrzebni wolontariusze.
Murka replied to MaDi's topic in Już w nowym domu
Krzesimów ma wątek tu gdzieś na dogo (chyba są nawet osoby, które tam jeżdżą), ja swego czasu (jak studiowałam w Lublinie) jeździłam tam jako wolontariuszka, robiłam fotki, założyłam im i prowadziłam stronę www. Potem koniec studiów - oddałam prowadzenie strony pracownikowi. Ogólnie to różne "teorie" o tym schronisku chodzą, ale z tego co wiem, to zwierzaki mają tam dobrą opiekę. Mam nadzieję, że pod tym względem nic się tam nie zmieniło. Chyba ponad setka psiaków tam teraz jest. -
Mała, delikatna dropiata - LIZA odeszła za TM [']
Murka replied to Murka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
U Lizki na razie ok, żadnych ataków nie zaobserwowaliśmy. Udało się jakimś cudem uruchomić samochód, jutro wyjazd do Lublina, ale Liza będzie musiała poczekać na kolejny (na pewno w tym tygodniu z nią podjedziemy jak nie do Lublina to do Stalowej Woli), bo musimy jutro odebrać Balbinkę, a doktor akurat jutro ma ograniczoną ilość czasu i może się nie wyrobić (jedzie staruszek Kuruś, który koniecznie musi mieć zrobione kompleksowe badania, a to trudny do badania psiak, musi mieć wiele badań zrobionych, więc trochę z nim zejdzie, bezsensu byłoby Lizą zająć się "na szybko"). Jak się dziewczyny od Ronalda zgodzą na konsultacje w Lublinie, to Liza pojedzie razem z nim jeszcze w tym tygodniu. Gdyby coś wyskoczyło znów z samochodami, to zrobimy badania krwi na miejscu (nasz wet wysyła do Laboklinu, więc analiza jest solidna). -
Colinka BALBINKA- psie dziecko mix sheltie ma już własny domek!
Murka replied to Reno2001's topic in Już w nowym domu
Udało się odpalić pojazd, więc jutro (o ile jutro znów nie zrobi psikusa) TZ jedzie po Balbinkę :) Pojedzie też Kuruś na badania więc koszty rozbiją się na dwa psiaki. -
Margo – przykład jak miłość człowieka potrafi czynić cuda
Murka replied to Basia1968's topic in Już w nowym domu
Dzwoniłam... są problemy z tym ostrzem... mam dzwonić pod koniec tygodnia... -
Ronaldowi dzisiaj wypadł siurak znów, ech :( To chyba jest jakoś powiązane z jego rozemocjonowaniem, bo pierwszy raz, kiedy on był na wybiegu weszłam do Lorka z nim "pogadać", a Ronald się strasznie dopominał o swój przydział smaczków przy kracie. I po paru minutach było wypadnięcie... Są już wyniki moczu i nadal coś tam jest nie tak, grzybek lekki, mniejszy niż przedtem, ale są erytrocyty, jakieś kryształki i kamienie w pęcherzu (wet mówił mi dokładną nazwę, ale nie pamiętam). Są też bakterie, ale to może być nawet z siuraka, także nie należy się tym przejmować. Ogólnie nasz wet stwierdził, że nie jest nic strasznego w tym moczu i że Ronald nie wymaga jakiegoś leczenie pod tym względem, tylko podawania jakichś preparatów na drogi moczowe. Mam takie coś i wg weta mogę mu podawać: [URL]http://www.planetavet.pl/Nephrostat-24.html[/URL] Mówił też, że dobrze by było zrobić mu RTG kręgosłupa... Rozmawiałam już z doktorem z Lublina, mam mu jutro podrzucić wyniki moczu Ronalda (te poprzednie i obecne) i on na to rzuci okiem, postara się też to wypadanie siuraka skonsultować z działem rozrodu, bo mieli już takie przypadki. Nie jest wykluczone, że trzeba będzie jednak to RTG zrobić, ale na jutrzejszy wyjazd już Ronalda nie zmieścimy. Mamy jeszcze jedną sunię do pokazania w Lublinie, to możemy zrobić kolejny wyjazd z dwoma psami (koszty transportu 70 zł na pół), decyzja należy do Was. Bliżej RTG można zrobić w Stalowej Woli, ale tam kiepska jakość, to już potwierdzają wszyscy weci. Możemy też jechać znów do Rzeszowa, ale dr Komorowski raczej jest zdania, że to wypadanie jest z moczu, a nie od kręgosłupa. Tutaj wyniki moczu: [QUOTE]* Właściciel / Owner *Hotelik u Murki/Mroz, Katarzyn *Numer identyfikacyjny / Order ID *92730848 * Zwierzę / Animal *Dog Ronald *Numer laboratoryjny / Laboratory No. *VM603306/17.05.2011 * Material *urine * * * Test Wynik / Result Sign Wartość referencyjna / Reference value Jednostka / Unit Uwagi / Remark *Sediment (urine) * * * Erythrocytes *3-5 * 0 - 1 /hpf Leucocytes *0-2 * 0 - 5 /hpf Epithelial cells *2-4 * 0 - 5 /hpf Squamous epithelial cells Crystals *see below * negative calcium oxalate dihydrate ++ Magnesium ammonium phosphate (struvite ) ++ Casts *negative * negative Yeast +, Bacteria +++ * *** Wynik końcowy / Final report **** validated by Dr. Thüre *(Veterinarian) our printed reports are valid without signature. ------------------------------ IDEXX Laboratories Sp. z o.o. ul. Dominikańska 5 02-736 Warszawa tel: 022 8534001 fax: 022 8534002 BIURO OBSLUGI KLIENTA 0801 789 999 web: IDEXX <[URL="http://www.idexx.com/"]http://www.idexx.com[/URL]> email: Hotline Poland <[URL="https://poczta.home.pl/mail/[email protected]"][email protected][/URL]> email: Regional Manager, Poland: lek.wet. Ewa Gawlik <[URL="https://poczta.home.pl/mail/[email protected]"][email protected][/URL]> Generated by C/lab mfs2html [URL="http://p0783hs.pl/"]p0783hs.pl[/URL] on 17.05.11 13:48:43 * [/QUOTE]
-
Colinka BALBINKA- psie dziecko mix sheltie ma już własny domek!
Murka replied to Reno2001's topic in Już w nowym domu
No niestety to nie akumulator, prąd jest, przekręca, tylko zapalić nie chce. TZ dla pewności ładował akumulator przez noc i to samo dalej... W toyocie też jest prąd, ale w ogóle nie chce nawet przekręcać, jakieś zwarcie jest. Dzisiaj ma mechanik przyjechać. Niezniszczalny psiowóz jest na chodzie, ale światło trzeba zrobić (kable są poprzegryzane), mechanik nie zrobi tego od ręki... Ostał nam się ino traktor ;) -
ZACHUDZONA NEGRA W TYPIE LABRADOR a - W CUDOWNYM DOMU U GAPA78!!!
Murka replied to Murka's topic in Już w nowym domu
Nie odpisała mi na maila... -
Mała, delikatna dropiata - LIZA odeszła za TM [']
Murka replied to Murka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Dzisiejszy wyjazd nie doszedł niestety do skutku, bo zostaliśmy chwilowo bez sprawnego samochodu, ostatni na chodzie odmówił dzisiaj współpracy :( Do środy musimy odebrać Balbinkę z Lublina, więc wyjazd będzie na pewno. Nie zaobserwowaliśmy kolejnych ataków u suni. -
No i niestety wyjazd nie wypalił, bo ostatni samochód odmówił współpracy... Ale w ciągu paru dni na pewno będzie wyjazd do Lublina, bo musimy odebrać sunię z kliniki. Musimy szybko któryś złom postawić do pionu. Kuruś dostał dzisiaj Encorton (oczywiście w porozumieniu z wetem), jako chwilowy zamiennik Vetaraxoidu, bo zamówiłam u weta i jeszcze mu nie dostarczyli. Kosztów dodatkowych nie ma, bo Encortonu mam sporo w "magazynie leków".
-
Bezdomny LIROJ z Mielca - może już płakać tylko ze szczęśćia. MA DOM !!!
Murka replied to bianka0's topic in Już w nowym domu
Jeszcze nie ma, bianka0 miała założyć, ale chyba ma urwanie głowy, bo w ogóle jej na dogo nie widzę. Sunia jest bardzo fajna, garnie się strasznie do ludzi, ale jest trochę strachliwa i nerwowa, wystarczy gest, podniesiony głos, a ona już ucieka. Nie reaguje na szczęście agresją, ale żeby zwrócić na siebie uwagę to podskakuje jak piłka i łapie ząbkami za ręce, rękawy, bluzę. Jest bardzo łagodna i uległa wobec innych psów, ale od jej miski wara ;) Wie co to zabawki! Z czystością na razie kiepsko, ale postęp jest, bo większość sprawunków załatwiona jest na spacerach :) -
Colinka BALBINKA- psie dziecko mix sheltie ma już własny domek!
Murka replied to Reno2001's topic in Już w nowym domu
Wyjazd niestety nie wypalił, bo samochód odmówił współpracy, zwyczajnie nie chce zapalić złom jeden. Zostaliśmy chwilowo bez samochodu, wszystkie zastrajkowały :( Tzn. psiowóz jest na chodzie (jakimś cudem), ale ma wygryzione przez Moruska tylne światło. Musimy coś szybko wymyślić, bo do środy musimy odebrać Balbinkę. Nie będzie mieć teraz wyjmowanej płytki, bo jest za duże zamieszanie i dr Szponder nie chce tego robić na szybko. Przyjedzie do nas i potem pojedzie jeszcze raz na wyjęcie płytki. U nas też będzie musiała być w kennelu i będzie musiała wychodzić na smyczy. -
TRZEJ MUSZKIETEROWIE oraz ich mamusia MASZA - już w DS!!! HAPPY END :D
Murka replied to Murka's topic in Już w nowym domu
Zapryskiwanie Maszy to też niezła zabawa... Dzisiaj walczyłam z nią pół godziny, mam nadzieję, że za każdym kolejnym razem będzie lepiej, no niedługo będę mieć muskuły jak Gołota... -
Margo – przykład jak miłość człowieka potrafi czynić cuda
Murka replied to Basia1968's topic in Już w nowym domu
Dzwoniłam w piątek do Rzeszowa, ale jeszcze nic nie było wiadomo n.t. ostrza. Mam dzwonić jutro/pojutrze. -
Cisza w ogóle, o żadne psy nikt nie dzwoni, nie pisze :(
-
Niezłe jajo; przeglądałam dzisiaj cały wątek Kurusia, bo chciałam spisać historię choroby Kurusia i wszystkich leków jakie dostawał i natknęłam się m.in. na to, że rok temu też nas zaniepokoił ten sam guzek na łopatkach co teraz, hihi. Zupełnie o tym zapomniałam. Ale musiał się powiększyć, bo wtedy pisałam, że był wielkości ziarnka grochu, teraz jest jak połówka piłeczki ping pongowej... Nie wiem jak jutro będzie z Lublinem, bo nie chce nam samochód zapalić z niewiadomego powodu, mam nadzieje, że do jutra się ten problem uda rozwiązać.
-
Przyszedł czas na rozliczenie: [B]Stan konta na 14 kwiecień wynosił +356,60 zł Wpłaty:[/B] 50 zł elki 50 zł Agata M. 50 zł Ra dunia [B]Razem: 506,60 zł[/B] [B]Koszty: 300 zł hotelowanie[/B] [COLOR=red][COLOR=black]506,60 zł - 300 zł = 206,60 zł[/COLOR][B] Stan konta na 14 maj wynosi +206,60 zł.[/B][/COLOR]
-
Tylko, że mój super sprzęt jak słońca nie ma, to często flesh włącza i wtedy zdjęcia są do kitu, bo raz, że prześwietlone, a dwa, że długo się wtedy ładuje :( Jak wyłączam flesha to wystarczy, że pies sie poruszy i nie ma ostrości.