Jump to content
Dogomania

Murka

Members
  • Posts

    35770
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    95

Everything posted by Murka

  1. Maszy porobiły się jakieś takie dziwne przerzedzenia na sierści na łapach przednich i tylnych od wewnętrznej strony. Widać to np. na tylnej łapie na tej fotce: [URL]http://img830.imageshack.us/img830/5526/masz15.jpg[/URL] Mam nadzieję, że to nic poważnego, wcześniej tego nie miała na pewno. Jutro może uda się nam ściągnąć weta to looknie na to.
  2. Naburmuszona już u nas :) Jutro będą fotki, bo właśnie schnie po praniu (śmierdziała okropnie, poza tym się zasikała, zarzygała i zaśliniła podczas podróży), na razie jest trochę wystraszona, na smyczy nie chce chodzić za bardzo, ale psy przechodzące za drzwiami (schnie w łazience) obszczekuje z wielką namiętnością ;) Pytanie do bianki0: czy doszczepić jutro małą na wirusówki, bo jutro chyba będzie wet (mamy do obejrzenia parę psiaków)? Sunia ma wściekliznę z 27 kwietnia, więc i tak musi trochę czekać na sterylkę. Dziękuję bardzo za odrobaczenie suni. Jeszcze powtórzymy u siebie za dwa tygodnie. Na razie wygląda na to, że malutka będzie zachowywać czystość, bo super załatwiła się na ogrodzie na smyczy. Edit. Zapomniałam dodać, że pod futerkiem to ona jest chudzinka, żeberka trochę sterczą, apetyt ma ogromny, więc szybko nadrobi.
  3. No Romek się nie popisał. Obszczekał oczywiście - ale to normalne. W pewnym momencie wystraszył się i zaczął także niefajnie doskakiwać z zębami. W końcu dał się trochę ułagodzić. Państwo zaczęli się zapoznawać, spokojnie, bez gwałtownych gestów, dając smakołyki, przykucali, głaskali tylko od dołu (mają spore pojęcie o postępowaniu wobec psów). Romek niby trochę dał się ugłaskać, były nawet momenty, że dawał łapkę oraz obie (i tym chyba sobie zjednał ich serca), dawał się głaskać. Ale w pewnym momentach reagował nagłą agresją i doskakiwał do rąk. Bez warczenia, bez ostrzeżenia, kłap i już. Pana nawet skubnął w palca. Byłam w szoku, bo wobec nas się tak nie zachował ani razu, od początku był super łagodny, nie wykazywał żadnej agresji lękowej. Hania w domu kręciła się koło niego, on ją obwąchiwał, ona czasem go pacnęła rączką jak jej dokuczał gdy był w kołnierzu. I wszystko było ok. A tu taka plama. Nie wiem jak to wytłumaczyć, pierwszy raz coś takiego widziałam, Romek był całkowicie nieprzewidywalny w zachowaniu, reagował agresją bez powodu: np. wziął smakołyk, dał łapkę i nagle rzucał się do ręki. Widziałam, że Państwo się trochę wahają, więc pokazałam im jeszcze Ronalda (widzieli go też na allegro i też im się spodobał), ale jednak Romek zapadł im w serce, zwłaszcza Panu. Jeszcze na koniec, jak już Pan prowadził Romka na smyczy i ja z Panią go wyprzedziłam, żeby otworzyć bramę, to Romek nagle doskoczył do nóg Pani, chciał kłapnąć, ale nie dosięgnął na szczęście. Państwo niesamowicie wyrozumiali, spokojni. Postanowili dać Romkowi szansę, mają nadzieję, że na nowym terenie, bez nas nie będzie się tak zachowywał i przekona się do nich. Ta suczka, którą adoptowali z tego co mówili już się ustabilizowała i nie ma z nią problemów. A też na początku się ich bała i np. warczała przy przytulaniu. Śpi w domu ;) Romek jak będzie chciał też będzie wchodził do domu. Żeby tylko łobuz nie dał plamy... Państwo obiecali dzwonić za kilka dni. Umówiliśmy się, że jakby było bardzo źle to Romek do nas wróci. Także myślę, że trzeba odczekać minimum tydzień z decyzją o nowym psiaku na miejsce Romka. Być może to po prostu nieufność wobec obcych spowodowała takie zachowanie Romcia, ale tak czy siak wyglądało to niefajnie i najadłam się wstydu jak nie wiem, bo mówiłam, że to taki łagodny piesek :angryy: Mam nadzieję, że zaakceptuje nowych Państwa i nie będzie też sprawiał problemów z przychodzącymi gośćmi, choć Pan mówił, że i tak będą instalować dzwonek przy furtce. Kciuki potrzebne! [IMG]http://img854.imageshack.us/img854/6434/romek.jpg[/IMG] [IMG]http://img842.imageshack.us/img842/1112/romek1.jpg[/IMG] [IMG]http://img836.imageshack.us/img836/315/romek2r.jpg[/IMG]
  4. Miałam w sobotę pierwszy telefon w sprawie Macho, ale taki średniawy i chyba pan się już nie odezwie, bo rzekł magiczne słowo, że się zastanowi. Ale może to i lepiej, bo tak jak pisałam, brzmi średnio.
  5. Na razie nie mam odpowiedzi na maila...
  6. A tu jeszcze w swoim królestwie [IMG]http://img861.imageshack.us/img861/1993/kurus4.jpg[/IMG] [IMG]http://img189.imageshack.us/img189/8261/kurus5.jpg[/IMG]
  7. Właśnie o tym myślę. No chyba, że się okaże, że sunia będzie do odebrania np. za miesiąc (bo dopiero się okaże po zabiegu) to wtedy myślę trzeba jechać z samym Kurusiem. On teraz czuje się w miarę dobrze, zresztą zaraz umieszczę filmik, na którym słychać, że niewiele kaszle. Możliwe, że to te witaminki na serce tak pomagają. Otarcie na nosku się zagoiło. Niepokoi mnie ruchomy guzek w okolicach łopatki, taki twardawy. Mam nadzieję, że to jakiś niegroźny kaszak. No i pazurki musimy jakoś obciachać, chociać u tylnich łapek, bo są strasznie długie. Spróbujemy jutro pożyczyć od weta obcinak do pazurków i może uda się nam jakoś w domu to zrobić. Kurusiowi robią się na łokciach przednich łap takie zgrubienia skóry, dzisiaj przyjrzałam się temu dokładnie i na jednym łokciu wygląda to jakby zaraz miała się zrobić ranka. Na razie zasmarowałam maścią z Panthenolem, a jutro zapytam weta czym to traktować na dłuższą metę. Parę fotek z dzisiaj: [IMG]http://img98.imageshack.us/img98/6963/kurus.jpg[/IMG] [IMG]http://img62.imageshack.us/img62/3017/kurus1.jpg[/IMG] [IMG]http://img196.imageshack.us/img196/2658/kurus2.jpg[/IMG] [IMG]http://img813.imageshack.us/img813/4982/kurus3.jpg[/IMG] filmik: [video=youtube;XSVsugpqsio]http://www.youtube.com/watch?v=XSVsugpqsio[/video]
  8. Wiosenne fotki Lizy (trochę się nam zaokrągliła...)
  9. [IMG]http://img820.imageshack.us/img820/197/paja5.jpg[/IMG] [IMG]http://img222.imageshack.us/img222/3316/paja6.jpg[/IMG] I jeszcze filmik jako to Pajcia posłuszna :p [video=youtube;g3NO5c9nNsY]http://www.youtube.com/watch?v=g3NO5c9nNsY[/video]
  10. Nikt niestety nie dzwoni, nie pisze w sprawie Pajci :( Zasiedziała się u nas... Podałam jej kandydaturę na pokazanie na pikniku w Sanoku... Zawsze to jakaś szansa. Póki co wiosenna Pajcia: [IMG]http://img16.imageshack.us/img16/816/pajal.jpg[/IMG] [IMG]http://img705.imageshack.us/img705/9448/paja1.jpg[/IMG] [IMG]http://img600.imageshack.us/img600/5350/paja2.jpg[/IMG] [IMG]http://img847.imageshack.us/img847/6265/paja3.jpg[/IMG] [IMG]http://img836.imageshack.us/img836/7180/paja4.jpg[/IMG]
  11. [IMG]http://img17.imageshack.us/img17/2767/ronaldzik5.jpg[/IMG] [IMG]http://img28.imageshack.us/img28/7763/ronaldzik6.jpg[/IMG] [IMG]http://img696.imageshack.us/img696/163/ronaldzik7.jpg[/IMG] [IMG]http://img153.imageshack.us/img153/4616/ronaldzik8.jpg[/IMG] [IMG]http://img218.imageshack.us/img218/6496/ronaldzik9.jpg[/IMG] Jeszcze dwa filmiki: [video=youtube;_LOn0H4AaBw]http://www.youtube.com/watch?v=_LOn0H4AaBw[/video] Tutaj chciałam pokazać, że nie reaguje na czesanie, ale ciężko jest czesać jedną ręką, w dodatku lewą :roll: [video=youtube;v7L4Y1QTeL0]http://www.youtube.com/watch?v=v7L4Y1QTeL0[/video]
  12. Była dzisiaj w końcu ładna pogoda to porobiliśmy psiakom nowe fotki. Ronald - piękniś też się oczywiście załapał :) Z dobrych wieści, to już nie broni się przed czasaniem. Tylko przeważnie wykłada się na brzuch lub na bok i trzeba się trochę pogimnastykować, żeby go wyczesać porządnie ;) A futra ma, oj ma. Siuraka nadal niet :) [IMG]http://img156.imageshack.us/img156/2503/ronaldzik.jpg[/IMG] [IMG]http://img831.imageshack.us/img831/1052/ronaldzik1.jpg[/IMG] [IMG]http://img844.imageshack.us/img844/9231/ronaldzik2.jpg[/IMG] [IMG]http://img718.imageshack.us/img718/1621/ronaldzik3.jpg[/IMG] [IMG]http://img703.imageshack.us/img703/6453/ronaldzik4.jpg[/IMG]
  13. [quote name='eloise']co słychać u chłopaka?[/QUOTE] A no jutro jego wielki dzień. Pan z Turobina dzwonił, zapowiedział się jutro na 12-13.00. Trzymajcie kciuki, żeby panowie przypadli sobie do gustu :)
  14. [B]Z mojego bazarku dla Tomka jest 90,50 zł[/B] :) Z ogłoszeń cisza :(
  15. [quote name='MagdaNS'] Wysłałam dziś do Murki nędzne 70 zł z mojego bazarku z ozdobami Wielkanocnymi, do podziału dla Margo i Balbinki według uznania Murki.[/QUOTE] Wpłata już do mnie doszła, rozdzieliłam po połowie. Z mojego bazarku jest jeszcze 90,50 zł dla Margo. Więc obecny stan skarpety wynosi: 264,40 zł + 35 zł (bazarek Magdy) + 90,50 zł (bazarek mój) = [B][COLOR=red]+[/COLOR][COLOR=red]389,90 zł.[/COLOR][/B] Margo na razie jest u nas na krechę, Stowarzyszenie zapowiedziało, że nie mają kasy, ale mają zapłacić cały dług w lipcu. Mam nadzieję, że tak będzie.
  16. [quote name='halcia']A z darów nie ma na stawy?[/QUOTE] No właśnie jest ten preparat z małży nowozelandzkich. Jest też kupa leków przeciwzapalnych na stawy, ale myślę, że na razie nie ma takiej potrzeby, żeby mu podawać, bo teraz np. nie kuleje.
  17. Kolejne małe kroczki do przodu: Lori zaczyna dobrze reagować na mnie (tzn. podchodzić) bez względu na moje umiejscowienie na wybiegu. Specjalnie czasami zmieniam miejsce na chwilkę. Na początku wprawiało go to w dezorientację, ale jest już całkiem dobrze. Pomaga mi nieustająco Paja, która swoją obecnością za ogrodzeniem dodaje Lorkowi odwagi w takich sytuacjach. Będę podawać Lorkowi witaminy na stawy, bo coś mi się wydaje, że to jego okresowe utykanie to sprawa zwyrodnieniowa. Na pewno mu nie zaszkodzi. Mam preparat z zielonych małży i to pójdzie w ruch na początek. Zostało mi też trochę witamin na stawy po Rufim. Jak się wszystko pokończy to będzie Wasza decyzja czy zakupić dla dalszego podawania.
  18. Wiem, wiem, że dziś promocja. Jara ma NON STOP wyróżnione allegro. Z mojego bazarku dla Jarej przeznaczyłam 90,50 zł. Zaraz uzupełnię na pierwszej stronie.
  19. Ekspresowa adopcja z tym Lirojkiem i jak wszystko dobrze pójdzie to podobnie będzie z Romciem :) Myślę, że chłopak dobrze trafił, pani bardzo wyrozumiała, rodzina ogólnie bardzo prozwierzeca, pomagają okolicznym bezdomnym psom i kotom. Najmłodszy syn był zachwycony Lirojem, uśmiech nie schodził mu z buzi i był wpatrzony w psiaka jak w obrazek. Lirojek idealnie pasuje do tego domu. Nie zrobiłam niestety pożegnalnego zdjęcia, bo po podpisaniu dokumentów dziecko mnie zawezwało i TZowi wypadło wyprawić i pożegnać łobuziaka.
  20. Siuśki wczoraj poszły do analizy, wyniki mają być w poniedziałek. Czy Ronald był/jest na allegro? Bo szukałam dzisiaj (chciałam podesłać link pani, która napisała do mnie w sprawie innego kudłacza) i nie mogłam znaleźć. Na dniach jak będzie słoneczko porobimy nowe wiosenne fotki, czas najwyższy, żeby Ronaldzik wyemigrował do domku :)
  21. Wygląda na to, że i do Lirojka uśmiechnęło się dziś szczęście :D
  22. [quote name='Ulka18']Jamniki to sprytne bestie i takie uparte :D [/QUOTE] A jakie cfane! Od momentu jak sobie nadlizał to smaruję mu to żelem gojącym. Ale coś mi nie pasowało, wciąż ta blizna była taka "świeża", zaczerwieniona, wilgotna... Żel nie działa czy jak? A dzisiaj wyszło szydło z worka! Co widzę? Ano nasz malutki jamniś tak sobie wykombinował, że sięga w kołnierzu do ranki i lejzorek pracuje! Założyłam mu większy kołnierz, trochę podcięłam, żeby mógł do misek z jedzeniem i wodą sięgnąć (obserwowałam i daje radę). Do brzunia nie sięga ;)
  23. Wygląda na to, że Romek znalazł domek :D Zadzwonił pan z Turobina, zdecydowali się :) Podał mi telefon do pani ze Szczebrzeszyna, od której mają sunię (Kasia się nazywa, tzn. ta adoptowana sunia, a nie pani ze Szczebrzeszyna :)), ona przywoziłam im sunię, więc robiła od razu wizytę przedadopcyjną. Nie wiem czy jest zalogowana na dogo, ale czyta na pewno. Mówiła, że można ze spokojnym sumieniem powierzyć im psa, są to bardzo dobrzy ludzie, mający ogromne serce dla zwierząt, ogród jest ogrodzony, płot solidny, żadnych dziur. Ta sunia Kasia sprawiała już problemy z próbą gryzienia gości w domu tymczasowym i Państwo wiedzieli o tym. Sunia została wydana właściwie na zasadzie "na próbę", tzn. że jeśli będzie sprawiać problemy to mogą ją oddać, ale najwyraźniej Państwo chcą o nią zawalczyć, bo nie zrażają pierwszymi niepowodzeniami. Pan mówił, że sunia jest posłuszna i póki co udaje się zapanować nad jej skłonnościami do gryzienia. Kasia na pewno ucieszy się z towarzystwa, bo bardzo lubi psie towarzystwo (tak mówiła pani ze Szczebrzeszyna). Psiaki generalnie mają być na ogrodzie, ale pan pytał też o zachowanie Romka w domu ;) więc podejrzewam, że zakazane mieć nie będzie. Tylko czy Romus w ogóle będzie chciał zaglądać do domu... on lubi przestrzeń i niezależność. Rozmawiałam już z Ulką18 i ona jest za tym, aby dać Państwu z Turobina i Romkowi szansę. Umówiłam się z Państwem z Turobina, że przyjadą po weekendzie, kiedy Romek będzie już bez kołnierza (chcę go dla pewności jeszcze potrzymać zakołnierzowanego przez weekend).
  24. Zapraszam na bazarek m.in dla Kurusia :) [url]http://www.dogomania.pl/threads/207050-PASTY-DO-Z%C4%98B%C3%93W-KOSMETYKI-PASKI-UBRANIA-na-Tomcia-i-Kurusia-KUP-TERAZ-DO-31.05[/url] Kuruś czuje się w miarę dobrze. Tylko nochalek sobie o coś obtarł, nic groźnego, ale pierwszy raz widzę u niego takie coś, nie mam pojęcia skąd mu się to wzięło. W przyszłym tygodniu możemy już jechać do Lublina, ale musiałby jechać sam (koszt paliwa 70 zł). Jest szansa, że paliwo rozłoży się na pół na drugiego psiaka, którego mamy do odebrania z kliniki w Lublinie, ale ta psinka dopiero w przyszłym tygodniu będzie mieć operację wyjęcia płytki z łapy i w przyszły piątek dopiero będę wiedzieć czy psinka będzie do zabrania czy jeszcze będzie musiała pobyć w klinice. Jak myślicie?
×
×
  • Create New...