Jump to content
Dogomania

Murka

Members
  • Posts

    35705
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    93

Everything posted by Murka

  1. Oczywiście nie... czemu mnie to nie dziwi. Pan był naprawdę dziwnie obojętny wobec dolegliwości Ronalda. Właściwie to już na początku rozmowy, jak pan zapytał ile Ronald ma lat czułam, że nic z tego nie będzie (był wyraźnie zawiedziony, że to nie małolat).
  2. Musieliśmy kupić antybiotyk w tabletkach, bo nie daliśmy rady podać mu zastrzyku mimo, że założyliśmy kaganiec i smycz... Tak się bestia wywija i gryzie, że nie idzie go nawet uruchomić. A jeszcze strach o ten jego kręgosłup... Niestety znów wrócił problem wypadania siuraka i dzieje się to właściwie codziennie przy jakiejś okazji... Zgłosił się dzisiaj zainteresowany dom. Pan sprawiał wrażenie, że wszystkie problemy zdrowotne Ronalda nie robią na nim wrażenia ani to, że to charakterny psiak, podobno zawsze marzyli o corgi. Są z Włodawy i chcą sami po psiaka przyjechać (to ok. 180 km od nas). Nie mają nic przeciwko wizycie przedadopcyjnej. Jedyne czego się obawiam to, że pan się nie odezwie więcej (obiecał zadzwonić wieczorem)...
  3. Romuś pokazał kolejną cechę: baaaardzo podobają mu się kurki za płotem (sąsiadka sprawiła sobie stadko kurcząt), biega jak perszing wzdłuż płotu i przygląda im się z wielkim zaangażowaniem, nie reaguje zupełnie na wołanie, smaczki itd. Od czasu do czasu popiskuje. Na szczęście nie kombinuje żeby się do nich dostać górą lub dołem... Biega teraz głównie na wybiegu przed domem (tu nie ma problemu z kurami za płotem), ale teraz mamy robotnika i Romuś musi biegać na drugim wybiegu, tam musimy mieć na niego oko. Nawet Margo się tak kurami nie interesuje, ona woli kotki i gryzonie ;) Drugi taki miłośnik kur to mix huskyego Plama... Także zdecydowanie domek bez kur i kotów. Z innymi psami trzeba ostrożnie, bo np. przy misce Romuś potrafi się podrzeć nawet z suką.
  4. [quote name='halcia']o matko,a BAlbinka moż tak gonic?Nie powinna póki co poruszac sie statecznie?Jest cudna.[/QUOTE] A jak zrobić, żeby ona poruszała się statecznie?? Jak jest na krótkiej smyczy to się wyrywa, skacze i zapiera przednimi łapami (jest bardzo silna wbrew pozorom), to chyba jeszcze gorsze. W klatce też rozrabia. To iskierka. Nie wiem czy nadal nie ma problemów z pęcherzem, bo bardzo często sika.
  5. To co startować z antybiotykami? Co do finansów Ronalda, to przyszły trzy wpłaty i na dzień dzisiejszy jest na plusie 140 zł :)
  6. Z Kurusiem już ok :) Jeszcze rano przed podaniem Karprofenu było już dobrze, a potem jeszcze lepiej. Dr mówił, żeby więcej Karprofenu nie podawać tylko obserwować, zobaczymy jak będzie.
  7. Liza nadal czuje się świetnie, właściwie to po leku jest jeszcze bardziej rozbrykana i wesoła! Na razie trzymamy się dawki, mam nadzieję, że nie będzie już ataków.
  8. Kojo nie ma w sobie grama agresji i do niczego nie jest agresywny. Jutro sprawdzimy reakcję na koty, ale jestem niemal pewna, że tylko obwącha :)
  9. Czy są już jakieś postanowienia? Bo Ronald teraz nic nie dostaje, antybiotyk też czeka na decyzje (jest powiązany ze sterydem)... A szkoda nerek! Jeśli już wiadomo na sto procent, że rezygnujemy z Solu Medrolu to może zacząć antybiotykoterapię + Urosept?
  10. Rozmawiałam z doktorem z Rzeszowa, jeszcze nie ma ostrza, jak będzie to ma dać znać halci. Na razie będziemy zakraplać uszy Otomaxem (mamy trzy opakowania z Niemiec).
  11. Ja to nawet słyszałam najnowsze newsy, że najlepiej ciachać w dwóch tygodniach po cieczce, że wtedy jest najlepszy okres. I albo w tych dwóch tygodniach albo potem za parę miesięcy. Tak podobno robią w Anglii.
  12. Kuruś kaszle dużo mniej, ale dzisiaj jest jakiś ociężały, zwłaszcza wieczorem często przysiadał na ogrodzie i kładł się, lizał tylne łapy. Po powrocie do domu przysiadł z rozkraczonymi tylnymi łapami i parę razy zapiszczał. Bardzo się wystraszyłam, od razu zadzwoniłam do doktora, radził jutro rano zapodać mu Karprofen (przeciwzapalny i przeciwbólowy), to mogą być jakieś zmiany zwyrodnieniowe. Mnie najbardziej martwi to, że nie mamy obrazu krwi, bo boję się, że po tym paromiesięcznym dawkowaniu Vetaraxoidu podupadła mu wątroba. Doktor przyznał się, że jak zobaczył ten lek, to zadrżał i dlatego od razu zalecił go odstawić (stopniowo, bo inaczej się nie da). Mam jutro dzwonić do doktora jak się Kuruś czuje, jeśli nie będzie poprawy to doktor mówił, że trzeba będzie zrobić mu badania, choćby na środku uspokajającym. Dodatkowo Propanolol miał dostawać w wypadku przyspieszonego pulsu, ale nie daliśmy rady go zmierzyć. Nie dlatego, że Kuruś sobie nie daje, bo zarówno ja jak i TZ możemy go obmacać wzdłuż i wszerz, ale albo dyszy, albo pokasłuje, wierci się i nic nie da się wyczuć. Zwłaszcza, że nie mamy w tym wprawy.
  13. [IMG]http://img820.imageshack.us/img820/1664/balbin10.jpg[/IMG] [IMG]http://img696.imageshack.us/img696/6872/balbin11.jpg[/IMG] [IMG]http://img848.imageshack.us/img848/8404/balbin12.jpg[/IMG]
  14. Odnośnie łapki, to ja myślę, że ona pewnie by była prostsza gdyby Balbiniasta nie była takim żywiołem... [IMG]http://img813.imageshack.us/img813/313/balbin5.jpg[/IMG] [IMG]http://img709.imageshack.us/img709/9697/balbin6.jpg[/IMG] [IMG]http://img814.imageshack.us/img814/2632/balbin7.jpg[/IMG] [IMG]http://img864.imageshack.us/img864/6756/balbin8le.jpg[/IMG] [IMG]http://img62.imageshack.us/img62/4355/balbin9.jpg[/IMG]
  15. Nasza Beatka nastawiona jest na psy bezdomne, z którymi wiadomo nikt nie będzie czekał 4 mies. na sterylizację. Ona ma doświadczenie i nigdy nie było problemów po sterylkach, zresztą dziewczyny mieleckie wiedzą :) A tymczasem parę fotek pięknotki, której nota bene cieczka chyba się już kończy :) [IMG]http://img219.imageshack.us/img219/6330/balbin.jpg[/IMG] [IMG]http://img845.imageshack.us/img845/125/balbin1.jpg[/IMG] [IMG]http://img804.imageshack.us/img804/3149/balbin2.jpg[/IMG] [IMG]http://img857.imageshack.us/img857/7216/balbin3.jpg[/IMG] Zaloty ;) [IMG]http://img860.imageshack.us/img860/1079/balbin4.jpg[/IMG]
  16. Kurczę, trochę młodzi ludzie, koniecznie wizyta potrzebna, bo co będzie jak para się rozejdzie?... [B]Basiu[/B], skąd oni są?
  17. Musimy czekać na wyjęcie płytki, bo to za ok. 1,5 tyg. Po tym zabiegu też trzeba pewnie będzie odczekać parę tygodni. Nie wiadomo jeszcze co tam wyjdzie po wyjęciu tej płytki...
  18. Po pierwszej dawce Mizodinu Liza ok, biega i jest radosna jak wcześniej.
  19. Ok, to czekam na decyzje. Siurak nie musi być powiązany z kastracją, bo co prawda przed zabiegiem nie zaobserwowaliśmy wypadania, ale teraz też było parę tygodni ciszy w tym temacie, wszyscy myśleliśmy, że już "po sprawie", a tu znów :(
  20. Balbinka jak do nas przyjechała miała ok. 5 miesięcy, więc teraz ma ok. 8. A czemu musiałaś czekać po cieczce 3 miesiące? Beatka ciacha po 2 tygodniach od końca cieczki.
  21. A taki sceniacek, któremu się troszku wyrosło ;) [IMG]http://img535.imageshack.us/img535/7563/gizmo13.jpg[/IMG] [IMG]http://img18.imageshack.us/img18/9969/gizmo10a.jpg[/IMG]
  22. Plamka musi biegać z linką i pod kontrolą, bo chłopak zdolny i płot dla niego to żadna przeszkoda ;)
  23. Niestety realna adopcja mogłaby się odbyć dopiero za parę miesięcy... Oczywiście, że o żadnej "rezerwacji" nie ma mowy. Ogłaszamy psiaka dalej i już. A panu zaproponowałam, żeby się odezwał za parę miesięcy, jak nie Tomcio to inny psiak się znajdzie. Ech, za wcześnie się ucieszyłam :(
  24. Problem sikania Mai zniknął (odkupać!). Nie reaguje już sikając na obcych ludzi, nowe psy w domu, ani nawet na burzę (której bardzo się boi i łazi za mną wówczas jak cień). Mimo swobody, upodobała sobie miejsce na klatce schodowej, chyba po prostu czuje się wtedy bezpiecznie, bo jest wyżej i zawsze może nawiać gdzie zechce. Ma tam legowisko i kocyk, bo lubi leżeć w dwóch miejscach. Problem podkradania jedzenia jest nadal, ale gdyby tylko takie problemy były ;) Jest strasznym żarłokiem. Najbardziej lubi gotowane jedzenie, połyka wówczas nawet bez gryzienia! Nasze pozostałe psy już ją zaakceptowały, obwąchują ją i nic jej nie mówią, ale sam na sam ich nie zostawię, bo zwłaszcza Sonia jest bardzo zaborcza jeśli chodzi o miskę z jedzeniem i Borys sobie z nią radzi i jest już do tego przyzwyczajony, ale bałabym się wprowadzać w te sprawy Maję. Ona wydaje się w domu duża, ale przy naszej Soni to malizna... Maja jest świetnym stróżem, a także obrońcą. W domu jest cicha, ale na ogrodzie czuje się na tyle dobrze, że do obcych startuje z zębami ;) TZ mówi, że wreszcie jakiś porządny pies ;) Bo Sonia i Borys to ciapy takie, że wstyd, łaszą się do wszystkich ;) [IMG]http://img90.imageshack.us/img90/7624/majj.jpg[/IMG] Zdjęcie robione zoomem, ale dowód, że Majcia potrafi się uśmiechać :) [IMG]http://img818.imageshack.us/img818/9276/majj1.jpg[/IMG] Podeszłam bliżej i już wzrok odwrócony... [IMG]http://img4.imageshack.us/img4/8044/majj2.jpg[/IMG] [IMG]http://img571.imageshack.us/img571/5536/majj3.jpg[/IMG] [IMG]http://img24.imageshack.us/img24/9769/majj4.jpg[/IMG]
  25. Czy ktoś się zastanawiał jak wyglądałby Macho ze stojącymi uszami? ;) [IMG]http://img684.imageshack.us/img684/9519/machr.jpg[/IMG] Gra w piłę z Maszą... [IMG]http://img42.imageshack.us/img42/6527/mach1i.jpg[/IMG] [IMG]http://img851.imageshack.us/img851/3835/mach2.jpg[/IMG]
×
×
  • Create New...