Jump to content
Dogomania

Murka

Members
  • Posts

    35709
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    93

Everything posted by Murka

  1. Melduję, że Lucuś jest przeuroczym i bardzo pociesznym psiakiem :) Takie to niby ciche i powolne, ale jak zwęszy coś zjadliwego w rękach to od razu dostaje wigoru, podskakuje i szczeka! Momentalnie przylgnął do Hani :) Póki co ma biegunkę - ale to chyba z powodu chorej wątroby? W schronisku też miał? Ogólnie wsio ok, jutro dalsze info i może jakieś fotki będą :) Dzisiaj jakiś corgowy dzień, bo dostałam też maila i zdjęcia z DS daaawno adoptowanej Karmelki :)
  2. Z popuszczaniem moczu na razie jest spokój, ale zobaczymy czy się to utrzyma (wówczas będzie znaczyć, że propalin działa). Kaszel niestety jest nadal i coraz częściej się zdarza. W ubiegłym tygodniu osłuchiwał sunię nasz wet przy okazji przyjazdu na szczepienie psiaków i żadnych szmerów tam nie ma, ale jest dudnienie, jakby serce było obciążone. Pytałam też o czerwienienie dziąseł (bo zauważyłam to u Daisy) - mówił, że to od kamienia na zębach. Poza tym wszystko ok, Daisy jest wesoła, ma apetyt i rozbawiła się na całego z Perełką :) Perełka biega dookoła, a Daisy próbuje ją złapać jak przebiega obok ;) Dzięki uprzejmości bianki0 :loveu: Daisy dostała gratis Corneregel do oka oraz Lotensin z upustem :multi:
  3. Śmignęło się małej łobuzicy :)
  4. Dzięki uprzejmości bianki0 :loveu: Kuruś ma nowe opakowanie Lotensinu GRATIS :multi:
  5. Z mojego bazarku dla Maksia jest 66 zł :)
  6. Z mojego bazarku dla Jarci jest 150 zł :)
  7. [quote name='handzia']Na ogłoszenie odpisała pani: Cytuję: "Pozdrawiam . Mam na imię Bożena mieszkam w Piotrkowie , mam 50 lat ,jestem odpowiedzialną osobą .Proszę o tego pieska . Problem widzę w odebraniu -może ktoś jest w stanie zabrać go przy okazji . może jakiś pks albo te eurolainsy czy inne które jadą do Piotrkowa po pasażerów na wyjazd za granicę . Piesek jest cudowny . kilka lat temu miałam podobnego ale nosówka ---nie udało mi się mu pomóc . mam wnusię 4latka i zależy mi aby piesek był w dobrej kondycji - wygląda na takiego . pozdrawiam i oczekuję odpowiedzi ." Dla mnie nie brzmi ciekawie...[/QUOTE] Zawsze warto poprosić o kontakt telefoniczny, dane itd. Nie każdy potrafi przelewać na monitor dokładnie to co ma na myśli. Ta Pani pisze, jakby nie znała zbyt dobrze polskiego. Wiedziałam, że będzie zainteresowanie pięknotką :)
  8. Nie no, jeszcze parę kilo zostało, jeszcze na ok. tydzień powinno wystarczyć.
  9. No i jeden kołnierz poszedł do kosza ;) Już nie było czego kleić. Na szczęście zapas kołnierzy, więc Mara dostała nowy. Paluch sie goi, ale coś tam Mara dostaje lejzorkiem, zaraza jedna. Ale jednak jest ogromna różnica kiedy było bez kołnierza, także w końcu się zagoi. Poza tym muszę zameldować, że kończy się karma już...
  10. Sandra dziś nie była w salonie piękności, tzn. była, ale zabrakło czasu, aby się z nią rozprawić. Może za tydzień się uda. Poza tym to terierek pełną gębą, mała rezolutka, sreberko, wszędzie jej pełno i wszędzie musi wsadzić swój mały nosek :)
  11. [B]Wpłynęło 50 zł od Ra_duni[/B], dziękuję bardzo :) Mam nadzieję, że teraz prócz szamponów nie będzie wydatków na Jarcię...
  12. Może jeszcze zadzwoni... a jak nie to trudno... trzeba szukać domku dalej. Przynajmniej ma kto Margusi dokuczać ;) [video=youtube;71R6VaH0yGc]http://www.youtube.com/watch?v=71R6VaH0yGc[/video]
  13. Wygląda na to, że sprawa z krwią w moczu opanowana. Uf, nieźle się wystraszyłam, pierwszy raz coś takiego widziałam. Uszka bez zmian, czyszczę codziennie lub co dwa dni i jest ok, żadnej ropy. Oby tak dalej. Z ogłoszeń cisza... A tu zgrany deut: cierpliwa Margo i Romuś dokuczacz ;) [video=youtube;71R6VaH0yGc]http://www.youtube.com/watch?v=71R6VaH0yGc[/video]
  14. Maksio sobie wczoraj rozciął tylną łapkę. Na szczęście nie wygląda to groźnie, Maksio nawet na nią nie kuleje. Zdezynfekowałam i teraz parę razy dziennie zapryskuję środkiem gojącym. Oczywiście wszystko przy akompaniamencie protestów Maksiastego. On jest strasznie śmieszny, bo broni się, czasem warczy, wyrywa, ale nigdy nie robi krzywdy, nie używa zębów. I tak samo jest z kotami, kurami itd. Muszę mu jakiś nowy tekst ułożyć i ogłaszać, ogłaszać, ogłaszać trzeba. Nie ma innego wyjścia. To taki kochany wariatuńcio...
  15. Ale fajna :) Emko, gratuluję decyzji i nowego przyjaciela :) Saifek na pewno bardzo się cieszy z góry, że dałaś domek kolejnej bidulce.
  16. No to tak: Państwo BARDZO sympatyczni, młodzi ludzie, przyjechali 90 km (z Lublina) tylko po to, aby poznać Marcię i podjąć decyzję. Sunia od razu bardzo im się spodobała i przylgnęła do nich. Zdjęłam jej kołnierz na czas zapoznania, co by obyło się bez obrażeń ;) W domu odbyła się przy okazji prezentacja relacji Marcia - kot (bo Państwo mają dwa koty). Mara miała już wcześniej do czynienia z kotem i tym razem również nie zwracała na niego większej uwagi. Żeby nie było idealnie, to Mara dała też plamę - dosłownie, bo na dywanie ;) Ale Państwo się tym wcale nie przejęli. Zależy im głownie na łagodnym psiaku, są bardzo wyrozumiali i podjęli decyzję o adopcji suni. Tylko sunię mogliby zabrać dopiero za ok. miesiąc, bo są w trakcie przeprowadzki i nie chcą suni tym wszystkim stresować. Mara mieszkałaby w domu z ogrodem, nie ma mowy o budzie, była już krótka dyskusja o jak najlepszym umiejscowieniu legowiska w domu ;) Oczywiście nie ma problemu z wizytą przed i po adopcyjną. Ale to już myślę jak Państwo będą na nowych włościach. Podali mi do siebie namiary, oba adresy. Oczywiście gdyby ktoś zgłosił się wcześniej to nie chcą blokować adopcji... ale mają nadzieję, że nikt się nie zgłosi ;) A nawet gdyby był jakiś domek wcześniej to proszą o kontakt, może uda się im przyspieszyć sprawę adopcji Marci. Zaraz wyślę dane do Aguchy; prosiłam tych Państwa, aby kontaktowali się z nią, jak już będę gotowi na wizytę przedadopcyjną i przyjęcie suni. Także jak wszystko dobrze pójdzie to Mara Święta spędzi w SWOIM DOMKU :D
  17. Cioteczki i wujkowie, bardzo proszę, oddajcie głos w Krakvecie na Rachów Stary... Tam jest naprawdę problem z jedzeniem i może być kiepsko tej zimy... Schronisko jest bez żadnych dotacji, jest dwoje ludzi i 150 psów... Poprzednim razem nie udało się... [b][url]http://www.krakvet.pl/forum/viewtopic.php?f=18&t=14399[/url][/b] Tutaj link do wątku Rachowa: [url]http://www.dogomania.pl/threads/204601-Jedna-kobieta-i-150-ps%C3%B3w-potrzebni-wolontariusze.[/url]
  18. Gaja została dziś zaszczepiona. Dostała także nową super karmę: [IMG]http://desmond.imageshack.us/Himg59/scaled.php?server=59&filename=gajakarma.jpg&res=medium[/IMG] Pewnie pochłonie ją dość szybko, bo codziennie zjada sporo, nadrabia zaległości. Karmy, z którą przyjechała już prawie nie ma... Za to wydaje mi się, że jest większa każdego dnia ;) Myślę, że jej wystarczy zrobić allegro i np. Tablicę - od razu powinien się domek zgłosić. Tylko w tytule trzeba napisać, że w typie border collie.
  19. No wet do gardła bał się zaglądać ;) Ogólnie za długo się tam nie rozkładał z badaniem, sprawdził czy nie ma szmerów i tyle. Lorek był bardzo wystraszony, szkoda go było stresować. Ja cały czas go głasiałam po łebku i mówiłam spokojnie. Ale oczka i tak miał przerażone. Mam nadzieję, że z czasem lepiej będzie znosił takie zabiegi.
  20. Coś się pan nie odzywa :(
  21. [quote name='rena60']Ona jest piękna i taka delikatna - ale z charakterem. Bardzo przypomina mi mojego poprzedniego pieska. Gdybym sama decydowała o wszystkim w domu, to już jechałaby do Wielunia na kanapy i fotele.[/QUOTE] [B]rena[/B], od czego są listy do Mikołaja? ;)
  22. Aguchy nie ma... to może zdradzę, że Marcia będzie miała gości w piątek :) Poza tym był wet i w związku z paluchem nakazał Marcię zakołnierzować, więc nie ma zmiłuj. Paluch musi się zagoić.
  23. Sprawdziłam dokładnie skład tego co mam i powinno się sprawdzić, to są minerały, jest także potas oraz magnez. Także jak się skończy Aspargin to będę mieć jeszcze spory zapas dla Kurusia :) Jak się skończy wtedy będę wołać :)
  24. Też byłam w szoku, zwłaszcza, że na Marcina psiaki bardzo fajnie reagują i on ma fajne do nich podejście. Ale najwyraźniej się bała się i to stąd się wzięło. Może mężczyźni źle się jej kojarzą. To oczywiście nie wyklucza, że będzie z Sandry mały szczekacz i skracacz nogawek ;) Bo ogólnie to charakterek terrierkowaty coraz bardziej się pokazuje. Np. uwielbia kopać w ziemi :)
  25. Zapomniałam napisać, że to słodkie maleństwo mało nie zjadło pana doktora na przywitanie :diabloti:
×
×
  • Create New...