-
Posts
35773 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
95
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Murka
-
Ale cudowny Redzik puchacz :) A jak łapka - nie dokucza mu? Trzymam kciuki za migadłki Martusi :( Nasza Hańcia zaczęła przedszkole i też już chora, na antybiotyku.
-
Daisy przeprosiła się z legowiskiem psim.. wcześniej nie chciała nawet na nie patrzeć, dlatego kładliśmy jej zwykły koc. A niedawno pozazdrościła Perełce i bez żadnych oporów się do niego wprowadziła ;) [IMG]http://desmond.imageshack.us/Himg703/scaled.php?server=703&filename=daisyx.jpg&res=medium[/IMG] [IMG]http://desmond.imageshack.us/Himg88/scaled.php?server=88&filename=daisy1.jpg&res=medium[/IMG] [IMG]http://desmond.imageshack.us/Himg207/scaled.php?server=207&filename=daisy2l.jpg&res=medium[/IMG] [IMG]http://desmond.imageshack.us/Himg263/scaled.php?server=263&filename=daisy3o.jpg&res=medium[/IMG] Więc stwierdziliśmy, że czas, żeby Daisy zrobić własne legowisko :) No i spodobało się jej :) [IMG]http://desmond.imageshack.us/Himg442/scaled.php?server=442&filename=daisy4.jpg&res=medium[/IMG] Od wczoraj Daisy bierze Propalin na popuszczanie moczu. Efekty - jeśli będą - będą za ok. dwa tygodnie. Mam nadzieję, że ten lek zadziała, bo pieluszki jednak wiążą się z wieloma problemami, choćby z tym, że trzeba by wygolić lub podciąć włosy Daisy w newralgicznych miejscach.
-
Muszę przyznać, że ta maść z miodem, którą smaruję kurusiowe łokcie jest super. Ta słabsza zmiana na jednym z łokci już całkowicie zarosła, a tej gorszej już też niewiele do tego brakuje. Póki co nie ma zaczerwieniania i zmniejsza się sukcesywnie. Tutaj ten gorszy łokieć: [IMG]http://img525.imageshack.us/img525/6656/kuruslokcie2.jpg[/IMG] [IMG]http://img842.imageshack.us/img842/3025/kuruslokcie.jpg[/IMG] A tu drugi, już zarośnięty :) [IMG]http://img35.imageshack.us/img35/9648/kuruslokcie1.jpg[/IMG] A tu jegomość Kuruś się przeeeciąga [IMG]http://img28.imageshack.us/img28/7299/kuruss.jpg[/IMG] i pozuje wraz z kolejnym rozprutym misiakiem :) [IMG]http://img33.imageshack.us/img33/4049/kuruss1.jpg[/IMG]
-
Smutna historia psa i jego pani... ROKI JUŻ W DS WE WŁOSZECH!!!
Murka replied to Murka's topic in Już w nowym domu
Roki prawdopodobnie będzie musiał jeszcze u nas przezimować, przynajmniej częściowo, więc zimuje w domu:) [IMG]http://img546.imageshack.us/img546/1104/rokki1.jpg[/IMG] [IMG]http://desmond.imageshack.us/Himg39/scaled.php?server=39&filename=rokki.jpg&res=medium[/IMG] -
JARA czyli sunia znaleziona w lesie pod Lublinem... doczekała się domu
Murka replied to Murka's topic in Już w nowym domu
Postaram się jeszcze dziś opisać Jarą w pigułce, nie wiem czy dam radę jakoś to ładnie przyozdobić, w razie co poproszę Was o to cioteczki :) Póki co kolejne koszty... Jedno opakowanie Keflexu (10,30 zł) [URL]http://img268.imageshack.us/img268/6263/jaraparagon.jpg[/URL] I szampon od weta polecony i tańszy od poprzedniego: Shadog siarkowy (14 zł). Poniżej rachunek zbiorczy wraz z Propalinem dla Daisy (38 zł): [URL]http://img338.imageshack.us/img338/6892/jaradaisyrachunek.jpg[/URL] -
Pańcio nie dość, że kocha swoje psiaki to jeszcze pomaga tym bezdomnym. Parę dni temu przywiózł do schroniska w Rachowie sporo mięsa... Rozmawiałam z p.Renatą, była bardzo zadowolona i bardzo dziękowała. Pewnie nie był to pierwszy i ostatni raz :)
-
Olbrzym Lori - co może zdziałać morze miłości i ogrom cierpliwości...
Murka replied to Reno2001's topic in Już w nowym domu
Towarzystwo dla Lorka musi być odpowiednie zarówno pod względem charakteru, wielkości jak i grubosierścistości ;) Na razie kandydatki nie ma, ale poczekamy, może coś dojedzie odpowiedniego :) Lorek na pewno przeżył rozstanie z Pajcią, miał nawet jeden dzień lekkie rozwolnienie - czego nie zauważyłam u niego nigdy wcześniej. Nie widać, żeby był jakiś smutny, ale zdecydowanie więcej szczeka i żywiej reaguje na mój widok. Pewnie brakuje mu towarzystwa :) Plus jest taki, że już nie czuje się taki pewny i już nie doskakuje do krat na widok jakiegoś nowego piesa, jak to robił wraz z Pajcią z wielką radochą. Kończą się powoli zakupione witaminki na stawy, jest troszkę z darów to będzie dla Lorka. Potem trzeba będzie pomyśleć w zaopatrzenie się w jakieś. Trochę spóźnione rozliczenie: [B]Stan konta na 8 październik wynosił +1436,20 zł Wpłaty:[/B] 50 zł Beata Z. 20 zł anciaahk 15 zł agusiazet 10 zł eloise [B]Razem: 1531,20 zł[/B] [B]Koszty: 360 zł hotelowanie[/B] 1531,20 zł - 360 zł = 1171,20 zł [COLOR=red][B]Stan konta na 7 listopad wynosi +1171,20 zł.[/B][/COLOR] -
Dostałam fotki MMSem, bo pani nie radzi sobie z wysłaniem ich mailem. Ja niestety nie mogę ich wstawić... Przesłałam Evelin i Pucce, może one dadzą radę :) Ja zaniemówiłam szczerze mówiąc jak je zobaczyłam :)
-
Sunia w typie LABKA - pozostały jej tylko obcięte opuszki :-)))))
Murka replied to Agucha's topic in Już w nowym domu
[quote name='Agucha'] A co to znaczy, że Mara w domu zaczynala dokuczać?[/QUOTE] Pokazywała np. szczekaniem i drapaniem w drzwi, że jej się nudzi. Było jej też chyba bardzo gorąco, bo piła dużo więcej wody niż w boksie i zdarzało się jej robić kałużę tu i ówdzie. W nocy otwierała sobie drzwi łazienki i dekorowała cały dom prezentami ;) koopki też się zdarzały. W boksie jest o niebo spokojniejsza. No i czystość perfekt. Nie mam pojęcia dlaczego tak jest. W domu wychodziła o tych samych porach co w boksie. Paluch smaruję i jest lepiej. Mara powoli wyrasta już ze swojej nowej objedzonej już budki ;) No i musimy ją przenieść do większego boksu. Dawno przestała być małym pieskiem, za jakiego jest liczona stawka dobowa, więc myślę, że czas, aby liczyć ją już jako średniego psa, czyli 12 zł/doba (bez karmy 10zł/doba). -
U nas jadła głównie suchą karmę i jej smakowała. Czasem było gotowane to wsuwała aż się jej uszy trzęsły. Teraz Pajcia ma wybór: suche lub gotowane. Ciekawe który pies wybrałby to pierwsze ;)
-
GAJA psie dziecko uratowane od głodu i choroby - ma domek:)
Murka replied to Murka's topic in Już w nowym domu
Obie wpłaty (180 zł i 255 zł) już do mnie dotarły :) Po weekendzie Gajkę zaszczepimy i kupimy odpowiednią karmę. Gaja jest małą rezolutką. Poradzi sobie w życiu ;) Np. małe pieski są fajne i Gaja się ich nie boi, nawet zaczepia. A większe to już histeria przy byle powąchaniu :) Ale specjalnie zapoznaję ją z dużymi łagodnymi psami, żeby się wyzbyła takich zachowań i powoli się przełamuje. Poza tym Gaja wyznaje zasadę Kalego: jak Kali wgryzać się w nogi innych, wieszać na uszach i podgryzać to dobrze, ale jak Kaliego lekko popchnąć, przyłożyć łapą to już niefajnie ;) Nadal pochłania karmę i wpija się w miskę, kiedy dokładam. Na weekendzie planuję ładne zdjęcia porobić (wcześniej wykąpać sunię), żeby można ją było już ogłaszać. -
malutki foxterier GROSZEK - koczował na ulicy - znalazł domek :-)
Murka replied to Murka's topic in Już w nowym domu
Czyli... cały Groszek :) Ale rozkoszny jest, nawet jak dokucza ;) A te koopska na dywanie to mu się często zdarzają? Bo u nas do momentu kiedy przeszedł w Wasze ręce i pożegnał nas oblewając nam dywan ;) to był czyścioch nad czyściochy! -
Przeszkoliłam już... ale Paja jest taka, że nawet przy otwartej bramie ze swojego kawałka terenu nie wylezie. Jak się zadomowi to będzie uciekać... pod drzwi domu ;) Wyślę pani maila, może jakieś fotki wydębię :)
-
A jaki corgowaty :D :D :D
-
Tak, dzwoniliśmy i u Pajci wszystko ok :) Boi się trochę paru rzeczy, ale ogólnie jest dobrze i nie sprawia problemów. Ładnie trzyma czystość, wychodzi na spacerki, chodzi też już po schodach i uwielbia dziewczynkę. Pani się tylko martwi, że Pajcia nie chce jeść suchej karmy ;) Aha i ulubione miejsce Pajciątka zgadnijcie jakie... ano kanapa :)
-
Olbrzym Lori - co może zdziałać morze miłości i ogrom cierpliwości...
Murka replied to Reno2001's topic in Już w nowym domu
Tak, w budzie śpi. W dzień przeważnie przesiaduje na wybiegu, wygrzewa się na słońcu lub po prostu lustruje co się dzieje. Chyba, że deszcz pada itp. A w nocy to już zawsze. Znaczy się jak mu doopka marźnie lub moknie to włazi gdzie trzeba ;) Ale jak coś usłyszy to od razu z budy wyłazi, może być trąba powietrzna, a i tak wylezie :) Zdecydowanie odczuwa brak Pajci, bo poszczekuje tak bez sensu do księżyca, a nigdy wcześniej tego nie robił. Poza tym zrobił się ogólnie bardziej hałaśliwy. Ciekawe jak zaakceptuje nowe towarzystwo. Myślę, że nie będzie z tym problemu. -
JARA czyli sunia znaleziona w lesie pod Lublinem... doczekała się domu
Murka replied to Murka's topic in Już w nowym domu
[B]karolciasz[/B], wielkie dzięki! Nie wiem już sama, ale chyba dobrze by było napisać o alergii w tekście, bo dość istotne. Tylko nie wiem jak to ubrać w słowa, żeby to nie zniechęcało, a np. poruszało serca. Jarej potrzebny jest nowy tekst do ogłoszeń, bo ten co jest nie daje efektów... Póki co koszty za dzisiaj to 160 zł wizyta (test alergiczny + zastrzyk antyświądowy, bo po teście Jara dostała takich zmian, że rozdrapała by się na amen) + 70 zł przejazd do Lublina. Poniżej faktura za wizytę: [URL]http://img402.imageshack.us/img402/2695/jarafaktura1.jpg[/URL] Poniżej wyniki testu... jeden krzyżyk to słaba reakcja, a trzy to maksymalna... Zobaczcie jak to wygląda u Jarej... [URL]http://img253.imageshack.us/img253/9913/jarawyniki.jpg[/URL] A tu zalecenia. Na razie Jara dostała na tydzień antybiotyk Keflex na tą skórę, aby nie wdało się zapalenie. Dostała też Encorton (steryd), ale to w przypadku jakby się rozdrapywała do krwi. No i kąpiele w szamponie przeciwłojotokowym - na razie 2-3 razy w tygodniu, a potem jak się trochę polepszy stan to raz w tygodniu. Ma zapisany szampon Sebovet Clean, ale może być jakikolwiek z dziegciem i biosiarką. Zapytam naszego weta czy są jakieś tańsze odpowiedniki. [URL]http://img687.imageshack.us/img687/6541/jararozpiska.jpg[/URL] Keflexu trochę mam, ale jedno opakowanie muszę dokupić. -
Sunia w typie LABKA - pozostały jej tylko obcięte opuszki :-)))))
Murka replied to Agucha's topic in Już w nowym domu
Bardzo sympatyczny :) [IMG]http://img836.imageshack.us/img836/8349/benpg.jpg[/IMG] Jego koleżanka też wczoraj pojechała do domku, a że chłopak uwielbia zabawy z psami to z Marą tworzą duet idealny :) -
Z tytułem lepiej poczekać... ja i tak wciąż nie wierzę, że Paja pojechała. Strasznie dziwnie bez niej. Na razie nie mam wieści, ale zadzwonię jutro lub pojutrze.
-
Bardzo dziękuję :loveu: Ja planuję na dniach porobić jej różne ogłoszonka, ale z czasem wciąż kiepsko... Póki co malizna się rozbestwia, już potrafi się wdrapać na stół po coś pysznego, podroczyć się z kotem, niezauważenie wskoczyć na łóżko i udawać, że jej tam nie ma, a nawet - uwaga - podszczypywać po nogawkach gości wchodzących na ogród! :diabloti:
-
Olbrzym Lori - co może zdziałać morze miłości i ogrom cierpliwości...
Murka replied to Reno2001's topic in Już w nowym domu
Loruś od wyjazdu Pajci nadrabia szczekaniem za koleżankę ;) Wczesniej Paja nadawała jak karabin maszynowy, a Lorek najpierw musiał obczaić czy warto szczekać. A teraz sygnalizator mu zniknął, więc dziamie z byle powodu jak Pajcia ;) Myślę, że niedługo mu jakąś nową koleżankę znajdziemy :) Tylko żeby Pajciątko nie chciało do nas wracać. -
Sunia w typie LABKA - pozostały jej tylko obcięte opuszki :-)))))
Murka replied to Agucha's topic in Już w nowym domu
Wczoraj zdjęłam Marci kołnierz i odstawiłam do boksu (chyba się jej tęskniło, bo w domu zaczynała już trochę dokuczać ;)), a dzisiaj rano patrzę: Marcia utyka na łapkę. Przyglądam się, oczywiście pracowała nad paluchem :mad: Nie wygląda źle, ale troszkę się jej rozeszły szwy (tak mi to wygląda), na razie smaruję rivanolem w żelu i zobaczymy. Powinno się zagoić. Leda pojechała do domku i Mara ma teraz nowe, odpowiednie dla siebie i do swoich gabarytów towarzystwo do zabawy :) -
>> SAIF << miziasty kudłacz dla każdego - JUŻ W DOMKU W RYBNIKU!!!
Murka replied to Murka's topic in Już w nowym domu
Trzymaj się EmkoEmilko... Dałaś Saifkowi najwspanialszą rzecz na świecie: miłość. Każdy kiedyś odchodzi, ale nie każdy odchodzi kochany. Saifek miał to szczęście, że był bardzo kochany. -
JARA czyli sunia znaleziona w lesie pod Lublinem... doczekała się domu
Murka replied to Murka's topic in Już w nowym domu
Jara jest po testach; jest uczulona niemal na wszystko... :( nie ma możliwości odczulania w tym momencie, bo alergenów jest zbyt dużo. Jedyny ratunek dla niej to mieszkanie w bloku (im wyżej tym lepiej), sterylność i leczenie objawowe. Póki co dostała antybiotyk i sterydy. Nadal musi być kąpana... Znalezienie domu dla takiego psa i w dodatku do mieszkania graniczy z cudem... Pomóżcie Jarcię ogłaszać :( -
Za parę dni stuknęłoby Pajci równe 2 lata pobytu u nas :) Tam już koleżanki tej dziewczynki czekały, żeby zobaczyć pieska :) Pajcia została od razu obskoczona przez dzieciaki. Jak TZ był, to chodziła krok w krok za nim. Jak wyjechał i zadzwonił to pani powiedziała, że chodzi już za nią :) Na inne zwierzaki nie zwracała uwagi, czekała na nią już miska suchej karmy i druga z gotowanym jedzonkiem :) Zwierzaki domowe (mały piesek i kot) zlały zupełnie obecność przybysza :) Okolica cudowna, bo to miejscowość Lubatowa k.Dukli w Bieszczadach. Paja będzie psiakiem domowym jak reszta futrzaków, tam żadnej budki nie ma w ogrodzie, kojca, ani tym bardziej łańcucha. W domu jest jeszcze chomik i glonojad :) Tak naprawdę wszystko będzie zależeć od ludzi, czy poradzą sobie z problemami adaptacyjnymi Pajci (bo napewno takowe będą, większe czy mniejsze). Pozostaje mieć nadzieję, że będzie dobrze... Poniżej fotki tuż sprzed odjazdu od nas - Pajciątko niezbyt zachwycone ;) [IMG]http://img38.imageshack.us/img38/888/pajciatko.jpg[/IMG] [IMG]http://img856.imageshack.us/img856/5042/pajciatko1.jpg[/IMG]